Zastanawiam się czy wy tez to mieliście, bo mi się juz kilka razy zdarzył taki sen gdzie jakaś osoba, czasem znajoma czasem obca, życzyła mi czegoś konkretnego i to się potem spełniało. raz babcia nieżyjąca już od lat powiedziała mi przez sen "będzie ci dobrze na tej drodze" i faktycznie niedługo potem dostałam pracę o której marzyłam. Innym razem koleżanka, z którą mam luźny kontakt, śniła mi się i mówiła że spotka mnie coś miłego. Tydzień puzniej poznałam kogoś waznego. Czy to tylko zbieżność, czy sny z życzeniami od innych naprawdę mają jakąś moc sprawczą? 🙂
O rany, mam dokładnie coś podobnego! babcia mi się śniła ze dwa razy i za kazdym razem jak coś powiedziała to sie sprawdzało. raz nawet ostrzegala mnie przez sen żebym uważał na pewną osobę i miała rację w stu procentach. mysle ze dusze ktore już odeszły mają jakiś wgląd w przyszłość albo przynajmnej w to co dla nas dobre i złe 😮
To, co się tu zbiera ma swoją nazwę i swoją głębię. w tradycji onirycznej mówi się o snach jako bramie, przez którą przodkowie i przewodnicy mogą przekazywać nam coś, czego nie ujrzymy na jawie. Życzenie wypowiedziane we śnie przez kogoś bliskiego lub kogoś z tamtej strony nie jest zwykłą projekcją tęsknoty. To co mnie interesuje w tej sprawie: czy te osoby we śnie były wyraźne, żywe, albo miały jakiś szczególny sposób bycia, inny niż w normalnym śnie z losowymi postaciami?
Ja nie wiem za dużo o tych ezoterynych rzeczach ale mam proste pytanie: skąd właściwie wiadomo że to zyczenie kogoś innego, a nie poprostu nasze własne marzenie wyśnione jako głos innej osoby? Bo jakby mózg mógł sobie ulozyc dowolną historię w śnie, to mógłby też wymyślić że babcia nam coś życzy i my byśmy chcieli żeby się to spełniło. nie kpię tylko serio nie wiem jak to rozróżnić
Oho, mnie to trochę kojarzy się z tym jak czakra serca sie otwiera na komunikację z wyższym wymiarem, chociaż nie jestem pewna czy to właściwe ujęcie. czy życzenie ze snu mogłoby być jakimś przepływem energii? przepraszam jeśli to bez sensu pytanie, dopiero zaczynam rozumieć te rzeczy
słuchajcie mam do opisania coś co mnie dosłownie zmroziło kiedy przeczytałem ten temat. mi się śnił mój ojciec który nie żyje od kilku lat, i on mi mówi tak spokojnie "synu dostaniesz to czego szukasz, tylko nie spiesz się". i w zasadzie nie rozumiałem o co chodzi bo wtedy nie szukałem nic konkretnie, ale jakieś trzy tygodnie potem dostałem propozycję pracy o której marzyłem od dawna ale sam do niej nie aplikowałem, zadzwonili do mnie z polecenia. to jest nie do wytłumaczenia normalnie, serio
Ja mam pytanie do was wszystkich którzy opisują te sny z życzeniami od bliskich, czy ta osoba która życzyła coś, wiedziała że wam życzy? znaczy czy to było jak celowe działanie z jej strony, czy jakby mimochodem to padło? bo mam wrażenie że w tarotowych obrazach kiedy rozkładam karty na sny, kontakt ze snów jest często nielinearny, jakby czas nie istniał po tamtej stronie i życzenie mogło być wysłane nawet lata temu
a co jeśli życzenie we śnie składa osoba ŻYJĄCA, a nie ktoś z tamtej strony? bo mnie się śniła przyjaciolka i powiedziała że mam iść na tę rozmowę o pracę i będzie git. i poszłam i faktycznie dostałam. ale przyjaciółka nic nie wiedziała o tej rozmowie, rozmawiałam z nią dopiero po wszystkim. ona mi mowi że takiego snu nie pamiętała, ale coś podobnego jej się kręciło w głowie tego dnia
Przeczytałam wszystko od początku wszystko i się zastanawiam: czy ktoś z was próbował jakoś odpowiadać na takie zyczenie we śnie? jak to życzysz komuś z powrotem albo coś? bo w niektorych tradycjach jest mowa o tym że sen to dwustronna przestrzen wymiany i że można tam nawiązywać kontakt świadomie. nigdy mi się to nie udało ale jestem ciekawa
ja bym chciała wiedzieć jak to przyspieszyć bo serio czekam na dobry sen z życzeniem od dawna i nic 😀 może jest jakiś rytuał albo technika zeby zaprosić kogoś konkretnego do snu żeby nam coś dobrego powiedział? brzmi naiwnie wiem ale czemu nie spróbować
Na siłę sie tego nie zaprasza. Można stworzyć przestrzeń receptywną to różnica. Medytacja przed snem, intencja zapisana na papierze schowanym pod poduszkę, świeca na dobranoc. ale wymogu wobec duszy zmarłej czy przewodnika się nie stawia. Jeśli życzenie ma przyjść, przyjdzie kiedy będziesz na nie gotowa, a nie kiedy tego zażądasz
Dorzucę swoje trzy grosze ale mam pytanie trochę z boku, bo dopiero zaczęłam interesować się takimi rzeczami. czy te życzenia ze snów mogą być zle? znaczy czy ktoś może nam coś złego zażyczyć przez sen i czy to też się spełni? bo czytałam coś o klątwach przez sny ale nie wiem do końca czy to prawda
mam trocke inne spostrzeżenie, bo mi sie śniły życzenia od osób które zyją i to wlasnie te mi sie spełnialy czesciej niz od zmarlych. śniła mi sie ciocia i mówiła ze bedę miała corke, no dobra, śmiałam sie wtedy bo nie bylam nawet w związku, a teraz mam roczną córkę 🙂 kto wie czy to ciocia cos wiedziala czy po prostu tak wyszło, ale pamietam ten sen dokładnie do dzis
no dobra ale to co Eugenka mówi to trochę zmienia postać rzeczy bo jak to jest że żyjąca osoba coś nam życzy przez sen i to się spełnia, to już nie ma tej wymówki że to duchy albo zaświaty i że może się tylko nam tak wydaje. tu jest żywa ciocia którą można zapytać. Eugenka, pytałaś ją kiedyś o tamten sen?
aha no to jednak nie ma dowodu że ona to celowo wysłała. mogłaś po prostu wiedzieć że ciocia chce żebyś miała dziecko i twój mózg to wyreżyserował. nie mówię ze tak było, ale nie da sie wykluczyć
Ojoj ojoj, a właściwie to mnie ciekawi jedno, bo czytam tę dyskusję od początku i cały czas jest to pytanie: czy życzący WIEDZIAŁ że życzy. i ja myślę że to może nie mieć znaczenia. w niektórych tradycjach intencja i pragnienie to nie jest to samo co świadome działanie. ktoś może nosić w sobie silne pragnienie dla nas i ono poprostu szuka drogi. sen jest taką drogą o mniejszym oporze. ale Grimoire to moje przypuszczenie, nie wiem czy ktoś ma na to jakieś źródła
asynchronicznie to brzmi jakby można było coś wysłać i to czeka na odbiór. jak wiadomość. nie jestem pewna czy tak to działa ale jest w tym coś ciekawego. bo pamiętam że w kartach mam taki schemat kiedy robię rozkłady na siebie, że energia przekazu nie jest zawsze natychmiastowa. może sen działa podobnie
niech będzie to wróćmy do tego co Sabineczka pisała wczesniej o tej intencji pod poduszkę bo nie dostałam odpowiedzi jak ją wlasciwie sformulowac. chodzi mi o to czy pisze się to jako prośbę, np. chciałabym żeby ktoś bliski mi życzył czegoś dobrego, czy jako coś innego. bo wyczuwam że to nie jest takie proste
