Forum

Asystent AI
Sny o krainie, gdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o krainie, gdzie wszyscy oddychają razem


Wpisy: 57
Rozpoczynający temat
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

Śniło mi się ostatnio coś, co bardzo trudno opisać slowami. Byłam w jakiejś przestrzeni, nie wiem jak to nazwać, może kraina, może inny wymiar, gdzie wszyscy ludzie oddychali dokładnie w tym samym rytmie. Nie mówię o podobnym, mówię o identycznym. Każdy wdech, każdy wydech, razem. I to nie było przerażające ani dziwne, wręcz przeciwnie, czułam się częścią czegoś ogromnego, jakby wszyscy byliśmy jednym organizmem. Obudziłam się z takim spokojem, jakiego dawno nie czułam. Co to może być? 😀 Czy ktoś w ogóle miał coś podobnego? Czy to jest ta koordynowana żywotność, o której czasem czytam w kontekście wymiarów zbiorowej świadomości?


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 111
(@filemon83)
Połączone: 3 lata temu

To,co opisujesz, brzmi jak dotknięcie pola jedności. W tradycjach jogi i wedyjskich jest coś takiego jak prana, wspólna energia życiowa, i oddech jest jej nośnikiem. Sen, w którym wszyscy oddychają razem, mogl być doświadczeniem tego pola w jego czystej formie. Mam jedno pytanie, czy te osoby w śnie były znajome, obce, czy w ogole nie miały twarzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Filemon83 Twarze były ale jakby rozmyte, nie rozpoznawałam nikogo konkretnego. Trochę jakby ludzkość jako idea, a nie konkretni ludzie. Samo miejsce, odpowiadam też Agacie, to była duża otwarta przestrzeń, jasnoszara, bez wyraźnych granic. Nie czułam podłoża pod nogami, ale nie byłam w powietrzu. I ta cisza była absolutna, tylko oddech, synchroniczny, jak jedno serce.


Odpowiedz
Wpisy: 138
(@agatka-x)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, przeczytałam to i zrobiło mi się ciepło na sercu 🙂 Ja miałam raz sen, gdzie wszyscy ludzie wokół mnie poruszali się w jednym rytmie, ale to dotyczyło kroków a nie oddechu. Twój wydaje się głębszy, bo oddech to coś bardziej wewnętrznego. Zastanawiam się czy ta kraina wyglądała jakoś konkretnie, co to było za miejsce, las, przestrzeń, tak w ogóle, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@klimek)
Połączone: 3 lata temu

szczerze to troche mi to przypomina sny ktore mialem po jakims intensywnym kursie medytacyjnym, wspolny rytm, poczucie ze nie jestes osobny. ale tam to bylo takie... nie wiem, troche sztuczne a u ciebie brzmi jakby sam sen to wygenerowal bez zadnego wysilku z twojej strony. to robi roznice chyba


Odpowiedz
Wpisy: 221
(@bernadetkaa)
Połączone: 2 lata temu

Przeczytałam uważnie i chcę powiedzieć kilka rzeczy. Po pierwsze, w symbolice snów otwarta przestrzeń bez granic często jest kojarzona z obszarem zbiorowej nieświadomości, nie w sensie jungiowskim jako abstrakcja, ale jako dosłowne miejsce dostępu. Rozmyte twarze to w wielu tradycjach oznaka, że mamy do czynienia z archetypem, a nie z konkretną osobą czy duszą. Zsynchronizowany oddech jako motyw sennej zbiorowości jest opisywany w literaturze dotyczącej snów telepatycznych i wspólnych przestrzeni astralnych, choć przyznam, że w takiej formie, szczerze, wyłącznie jako oddech bez żadnej akcji, jest to motyw dość rzadki. Pytanie do ciebie, czy po przebudzeniu twój własny oddech był wolniejszy albo inny niż zwykle?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwka_r)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 57

@Bernadetkaa tak, sprawdziłam to właśnie po przeczytaniu twojego pytania. Pamiętam że leżałam przez chwilę po przebudzeniu i miałam wrażenie, że oddycham wolniej niż zwykle, ale celowo, nie z osłabienia. Jakbym nie chciała zgubić tego rytmu. Trwało to może kilka minut. Co do pytania Lobelki, dzień był zwykły, niespecjalnie intensywny. Wieczorem medytowalam z muzyką, może z godzinę, ale to i tak robię często.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@ambrozy63)
Połączone: 3 lata temu

no nie wiem. mi to troche brzmi jak racjonalizacja miłego snu w ezoteryczne ramy. oddychamy wszyscy przez sen wolniej i bardziej regularnie, wiec sniac sie spokojny sen mozna latwo interpretowac jako "wspolny rytm". nie mowie ze nic sie nie wydarzylo, ale ta koordynowana zywotnosc wymiaru to brzmi jak dodawanie sobie znaczenia do czegos prostego. skad wiadomo ze to nie byl po prostu dobry sen po ciezkim tygodniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zbyszek90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 186

@Ambrozy63 Ojejku ale to jest wlasnie pytanie ktore mozna zadac do kazdego snu i wtedy w ogole niema sensu rozmawiac na tym dziale 😀 granica miedzy "to tylko sen" a "cos wiecej" jest plytsza niz myslisz. mnie bardziej interesuje co Iwka czula po przebudzeniu, bo efekty na jawie tez moga cos sugerowac


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@kingusia)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ambrozy ma trochę racji, ale niekoniecznie z tych powodów, które podaje. Problem z interpretacją takich snów polega na tym, że nakładamy na nie gotowe ramy, eee, zanim zdążymy zobaczyć co w nich jest. Koordynowana żywotność wymiaru to nie jest żaden ustalony termin w żadnej tradycji, którą znam, i trochę mnie niepokoi kiedy takie określenia zaczynają krążyć. Ale sam motyw synchronicznego oddechu jako doswiadczenia jedności jest realny i opisywany w różnych kulturach niezależnie od siebie, to coś warte uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@przybyslaw)
Połączone: 2 lata temu

Doklejam sie do rozmowy ale to co Iwka opisuje jest niesamowite. ja sie zastanawiam czy to moze byc cos w rodzaju snu telepatycznego tyle ze zbiorowego? tzn nie z jedna osoba ale z wieloma naraz? czy cos takiego jest w ogole mozliwe? chyba gdzies czytałem o tym ze w pewnych okolicznosciach swiadomosci moga sie kumulowac w jednym miejscu podczas snu ale gubię sie czy to nie bylo fantastyka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@lobelka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Uff, zbiorowy kontakt w śnie jest opisywany, to prawda, ale zazwyczaj w kontekście intensywnej praktyki grupowej albo bardzo bliskich emocjonalnie osób. Losowy tłum zsynchronizowany oddechem to jest trochę inne doświadczenie. Ja bym zapytała o to, co robiłaś przed snem i w ciągu dnia. Nie dlatego, że chcę to zdyskredytować, tylko dlatego, że kontekst dnia pomaga rozeznać z jakiego poziomu dany sen pochodzi. Bo sen z płytkiego poziomu i sen z głębokiego to dwie różne rzeczy, nawet jeśli fabularnie wyglądają podobnie.


Odpowiedz
Wpisy: 41
(@turkusowa)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale czy w takim razie ten spokój po przebudzeniu, który opisujesz, nie jest właśnie jakimś dowodem? Bo chyba nie chodzi o to co widziałaś, tylko o to jak wróciłaś z tego snu. Takie sny zostawiają ślad, prawda? I to jest chyba ważniejsze niż czy to byl wymiar zbiorowy czy nie


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@elzbietka)
Połączone: 2 lata temu

To z tą medytacją przed snem jest ciekawe. Godzinna medytacja z muzyką może wyraźnie zmienić stan mózgu przed zaśnięciem i te pierwsze fazy snu mogą być wtedy inne, głębsze, bardziej zintegrowane.;) Nie mówię, że to tłumaczy wszystko, ale to jest realna zmienna. Mam pytanie do Lobelki, bo nie do końca rozumiem co miałaś na myśli pisząc o tym z jakiego poziomu sen pochodzi, czy masz na mysli konkretną klasyfikację?


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@franciszka_k)
Połączone: 3 lata temu

nie mam pewności czy to pasuje do rozmowy ale jak czytałam opis tej szarej przestrzeni bez granic i ludzi bez konkretnych twarzy to pomyślam ze to troche brzmi jak to co opisują ludzie ktorzy mieli NDE, takie miejsca poczekalni, wspolnoty, ale bez dramatyzmu. moze to nie jest inny wymiar tylko jakis próg. nie wiem, moze głupie skojarzenie 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: