Forum

Asystent AI
Sny, w których moja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moja miłość do przyrody zmienia krajobraz


Wpisy: 60
Rozpoczynający temat
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się czy dobrze opisze co mi się przydarza w snach, ale spróbuję. Od jakiegoś czasu śnię że jestem w lesie albo na łące i jak zaczynam coś czuć - np. wdzięczność za te wszystkie drzewa i kwiaty dookoła - to krajobraz nagle się zmienia. Jakbym to ja decydowała co wyrośnie. Ostatnio czułam że przepraszam ziemię za coś i z suchej wypallonej gleby wyrosły nagle maki. Nie takie blade, tylko intensywnie czerwone. I miałam wrażenie że to moja emocja je stworzyła. Czy to ma jakiś sens w ogóle? Bo w rzeczywistości jestem osobą która bardzo kocha przyrodę, chodzi na górskie wycieczki itd. i zastanawiam się czy to jakoś przechodzi do snów.


Odpowiedz
28 odpowiedzi
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, ale piękny opis. Mnie to od razu coś uderzyło - ta scena z makami. Wypalona gleba to w symbolice sennej bardzo często moment przed przemianą, nie po niej. I fakt że to właśnie przeproszenie było tym co uruchomiło zmianę, to nie jest przypadkowy detal. Czakra serca, kiedy się otwiera w snach, często właśnie w ten sposób się objawia - przez zieleń, kwiaty, wodę. Twoja miłość do przyrody może być dosłownie kanałem przez który energia serca szuka wyrazu w sennej rzeczywistości. Maki w tym kontekście - intensywna czerwień - to i życie, i uwalnianie czegoś co długo było tłumione. Masz jakieś skojarzenie z tym co "przepraszałaś"? Bo to wydaje mi się kluczem do całej reszty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Malwinka84 rany, mam trochę inne spojrzenie na te maki. Nie wszystko co czerwone to serce i uwalnianie. W tarota Wielka Kapłanka ma makowy motyw i to jest raczej symbol ukrytej wiedzy, czegoś co śpi pod powierzchnią. Sen w którym ty sama STwarzasz te maki to jakby twoja podświadomość komunikuje ci że masz dostęp do czegoś czego normalnie nie używasz. Nie mówię że czakrowa interpretacja jest zła, ale trochę za szybko tu przeskakujesz do "otwiera się serce".


Odpowiedz
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 110

@Lobelka00 tylko proszę, nie przekręcaj tego co napisałam. okej, punkt dla ciebie z tą Wielką Kapłanką, tego nie brałam pod uwagę. Ale tutaj kontekst jest ważny - ona sama pisze ze to przeproszenie ziemi wywołało zmianę. Gdyby to była wiedza ukryta to raczej symbolika byłaby inna, bardziej chłodna, nocna. Maki na spalonej glebie po akcie przeproszenia to jednak dla mnie coś cieplejszego. Mogę się mylić oczywiście. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 71
(@sylwek)
Połączone: 2 lata temu

hej, ciekawy watek. Mam pytanie bo mnie zastanawia jedna rzecz - czy to ze krajobraz sie zmienia pod wplywem emocji to moze byc jakis sygnał ze masz predyspozycje do swiadomego snienia? Tzn. w świadomym śnieniu tez chodzi o to ze masz kontrole nad snem, tylko zazwyczaj najpierw uwiadamiasz sobie ze snisz, a tu jakby emocja dziala zanim to nastapi. Czy bylabys w stanie powiedziec czy w tych snach WIESZ ze snisz, czy dopiero po przebudzeniu zdajesz sobie z tego sprawe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 60

@Sylwek nie, nie wiem ze snie. To jest wlasnie dziwnne - wszystko wydaje sie absolutnie realne. Dopiero jak sie budze to sobie uswiadamiam ze "aha, to był sen". Ale w środku mam stuprocentowe przekonanie ze stoje na tej lące albo w tym lesie naprawde.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@pogoda-1)
Połączone: 1 rok temu

Muszę wam powiedzieć że u mnie było bardzo podobnie, tylko zamiast łąki śniłam morze. I za każdym razem kiedy w tym śnie czułam spokój to woda stawała się bardziej przejrzysta i spokojniejsza, jakby reagowała na mój stan. Nigdy tego specjalnie nie interpretowałam, po prostu mi to sprawiało przyjemność. Ale teraz jak czytam ten watek to zaczynam się zastanawiać czy to nie jest jakiś wzorzec który część z nas ma - że nasze emocje w snach dosłownie kształtują środowisko. Może to wcale nie jest takie rzadkie?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale hej, to chyba znaczy ze mamy jakis specjalny kontakt z naturą? Tzn. jesli twoja milosc do przyrody przekłada sie dosłownie na to co sie dzieje w snie to moze to jest jakis dar albo polaczenie ktore ma wartosc tez poza snem?? Pytam bo to brzmi jak cos powazniejszego niz normalny sen.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Tamarka89 spokojnie z tym "darem". Najpierw warto zrozumiec co sie dzieje, zanim sie przypiszemy do jakiejs kategorii wybrancow. To co opisuje autorka watku jest czyms co w tradycjach szamanskich nazywa sie snem ziemi - i faktycznie nie kazdy go ma, ale tez nie jest to zadna elitarna sprawa. Bardziej pytanie: co z tym robisz? Takie sny bywaja zaproszeniem do glebszej relacji z konkretnym miejscem albo z zywiolem. Mam pytanie do autorki - czy te miejsca ze snow sa wymyslone, czy to miejsca ktore znasz z rzeczywistosci?


Odpowiedz
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 60

@Shangie to mieszanka. Czasem rozpoznaję jakis fragment - np. konkretne drzewo z lasu w którym byłam jako dziecko - ale reszta jest już dziwna, jakby doklejona. Nigdy nie byłam w miejscu ktore widzę w całości.


Odpowiedz
(@martynka78)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 562

@Eufemka wracając do meritum - mam pytanie do Eufemki. czy te sny z zmieniającym sie krajobrazem przychodzą częściej w jakimś konkretnym czasie? np. po spacerach na świeżym powietrzu, po pewnych porach roku, albo może związane z fazami księżyca? Pytam bo jeśli to jest regularne to można zacząć szukać wzorca i to już daje jakiś materiał do pracy.


Odpowiedz
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 60

@Martynka78 hmm, nie zwracałam na to uwagi szczerze mówiąc. Ale jak tak myślę, to chyba częsciej po weekendach kiedy byłam gdzies na zewnątrz, w parku albo za miastem. Nie wiem czy to coincidence czy rzeczywiście coś. Może zacznę zapisywać.


Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Eufemka zapisuj koniecznie! Dziennik snów to podstawa jesli chcesz to śledić 🙂 Ja zaczeałam prowadzic swoj i po miesiącu zobaczyłam ze mam powtarzający sie motyw rzeki i w ogóle bym tego nie zauważyła bez zapisywania. Twoje sny brzmia jakby mialy jakis potencjal do pracy z nimi wiecej niz tylko interpretacji


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Eufemka Ten dziennik snów to naprawdę dobry pomysł, Eufemka powinna zaczać jak najszybciej. Ale mam pytanie do całej dyskusji - czy ktoś probował połączyć te obserwacje z fazami księżyca? Bo jeśli sny pojawiają sie częściej po spędzaniu czasu na zewnątrz, to może jest tez jakiś rytm z pełnią albo nowiem? To by mogło dać więcej danych niż samo zapisywanie


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Ferdek to nie jest takie proste zeby od razu wrzucać Ksiezyc do równania, zanim w ogóle wiadomo czy jest jakiś powtarzalny wzorzec. Dziennik najpierw, potem szukanie korelacji. Inaczej czlowiek dopatruje sie czegos czego moze nie ma, bo juz z gory spodziewa sie wyniku.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 388

@Shangie ale poczekaj, to jest chyba właśnie ten typ snu gdzie przyroda odpowiada na emocje, nie? Czyli obserwowanie zewnetrznych czynników jak księżyc to ma sens, bo skoro srodowisko snu reaguje na to co sniący czuje to moze tez reaguje na to co jest "na zewnątrz" dosłownie - pory roku, fazy, niewiem. moze jestem w błedzie ale chyba to logiczne?


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

a moze po prostu masz silna wyobraznie i sny sa echem tego ze duzo czasu spedzasz na powietrzu? nie kazdy sen musi byc jakims przekazem. pytam serio bo nie rozumiem dlaczego od razu duchy i energie a nie po prostu - twoj mozg przetwarza to co kochasz


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Damianek74 nikt tu nie mowi o duchach. Mozg przetwarza - tak, to prawda. Ale pytanie brzmi: przetwarza CO i po CO? Emocja ktora zmienia krajobraz w snach to nie jest standardowy mechanizm przetwarzania. To jest aktywne tworzenie, nie odtwarzanie. Mozna to oczywiscie zbyc "wyobraznia", ale to troche jak mowic ze muzyk to ktos kto "po prostu uderza w klawisze".


Odpowiedz
Wpisy: 192
(@damianek74)
Połączone: 1 rok temu

no okej troche mnie przekonujesz. ale nadal uwazam ze zanim sie dojdzie do "sen ziemi" i wszystkich tych rzeczy to warto wykluczyc prostsze wyjasnienia. bez urazy


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja mam inne skojarzenie z tym co napisała Eufemka i właściwie to mnie uderzyło od początku a nikt o tym nie napisał - ten motyw naprawiania czegoś. Ona nie tylko cieszy sie przyrodą w tym śnie, ona przeprasza ziemię. To jest mocny gest, nawet w śnie. U mnie jak miałam serię trudnych snów to zawsze był w nich jakiś gest pojednania z czymś albo kimś i potem sny sie uspokajały. Nie wiem czy to zbieżność, ale przepraszanie i zobaczenie jak coś wybucha kwiatami po tym akcie, to jest dla mnie obraz uzdrawiania relacji - może nie z konkretną osobą, ale z jakaś częścią siebie albo ze swoją historią.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@moonchild)
Połączone: 2 lata temu

Ojej, to co mówi Wiolka mnie tez poruszyło. tylko chce sie upewnic ze dobrze rozumiem - tzn. to ze krajobraz reaguje na emocje, to jest interpretowane jako "sen jest żywy" i odpowiada na naszą energie? Jak to działa, przepraszam że takie podstawowe pytanie ale chce zrozumiec zanim sie wypowiem


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

Moonchild, nie ma głupich pytań. W skrócie: w pewnych tradycjach (i trochę też w psychologii głębi, Jungowskiej) środowisko snu jest traktowane jako projekcja stanu wewnętrznego śniącego. Ale to nie jest projekcja bierna - bardziej dialog. Sni sie coś i twoja emocja odpowiada na to co widzisz, a obraz odpowiada z powrotem na emocję. To nie jest jednokierunkowe. U Eufemki to wygląda tak jakby ta pętla działała wyjątkowo szybko i wyraziście, stąd takie wrażenie że "tworzy" krajobraz.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

To co piszesz Malwinka jest ok, ale bym dodała że zieleń i kwiaty w snach to prawie zawsze czakra sercowa, szczególnie jeśli osoba ma silną więź z naturą. Tu nie ma co kombinować, symbolika jest dosyć klasyczna. Przeproszenie aktywuje czakrę serca i dlatego pojawiają się kwiaty. Proste.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 132

@Ulka_56 nie chciałam nikogo urazić, źle dobrałam słowa. lubię cię, ale to nie jest az takie proste. "Prawie zawsze" to duże słowo. Zieleń może oznaczać wzrost, tak, ale też zawiść, albo dziką niekontrolowaną energie. Maki akurat są czerwone, nie zielone. I mówienie że to "klasyczna symbolika" bez wejścia w kontekst konkretnej osoby i konkretnego snu to trochę strzelanie na oślep. Nie złość się, mówię konstruktywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@lobelka00)
Połączone: 2 lata temu

Tamarka, logiczne brzmi ale to trochę mieszanie dwóch różnych rzeczy. Jedno to jak sny reagują na stan wewnętrzny śniącego, drugie to wpływy zewnętrzne jak fazy księżyca. To nie są automatycznie te same mechanizmy. I szczerze, zanim zaczniemy budować teorię o snach ziemi i rytmach kosmicznych, wolałabym wiedzieć więcej o samych snach Eufemki. Bo na razie mamy dość mało konkretów.


Odpowiedz
Wpisy: 60
Rozpoczynający temat
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Macie rację że dałam mało szczegółów. Spróbuję dokładniej. Ten sen który opisywałam na początku - łąka się rozświetla kiedy przepraszam ziemię - pojawił sie może z piec razy w zyciu. Ale jest tez inny wariant: las w którym drzewa rosną kiedy dotykam kory. To sie pojawia częściej. I zawsze mam w tych snach bardzo wyrazne uczucie ze ziemia mnie "słyszy". Nie widzę żadnej postaci, nic takiego, po prostu to czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ojej, to zdanie ze ziemia cię "słyszy" to jest coś. Serio, bo to nie jest takie oczywiste jak się wydaje. W snach które ja miałam i które wiązały sie z czymś ważnym, zawsze był ten element że coś poza mną było świadome. Nie straszne, nie wrogie, po prostu... obecne. ale u mnie to były osoby albo cienie, nie pejzaż. To ze u ciebie to jest sam krajobraz to jest chyba bardziej pierwotne jakoś?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@malwinka84)
Połączone: 3 lata temu

To co pisze Wiolka mnie zastanawia - to rozróżnienie między snem gdzie jest świadoma istota a snem gdzie świadomy jest sam krajobraz. Bo w tym drugim przypadku to jest jakby kontakt bez pośrednika, rozumiesz? W snach z przewodnikami czy postaciami zawsze jest jakieś tłumaczenie, przekaz przez kogoś. A tutaj Eufemka dostaje odpowiedź bezpośrednio od środowiska, bez żadnego heroldowania. To jest coś innego. Chciałabym sie dowiedzieć czy w tych snach jest jakikolwiek dźwięk czy to jest doswiadczenie czysto wizualne i czuciowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eufemka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 60

@Malwinka84 nie ma dźwięku właściwie. Cisza, ale taka wypełniona, nie pusta. I ty masz rację że nie ma pośrednika, o tym nie myślałam. Po prostu dotykam drzewa i drzewo rośnie i to wystarczy jako odpowiedź, nie potrzebuję żadnego tłumaczenia w środku snu. Jakby to był język bez słów.


Odpowiedz
Udostępnij: