Forum

Asystent AI
Sny, w których moja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moja karma pojawia się jako osoba


Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@wozka)
Połączone: 2 lata temu

Śnił mi się ostatnio człowiek, którego nie znałam, ale miałam absolutną pewność że to... moja karma. Dosłownie. We śnie wiedziałam że to ona, jakby ktoś mi to szepnął. Była kobietą, starszą ode mnie, siedziała przy stole i milczała. Nie robiła nic złego, ale czułam się przy niej strasznie nieswojo. Jakby mi coś wymawiała samą obecnością. Obudziłam się z takim uczuciem winy, że musiałam przez chwilę siedzieć i dochodzić do siebie. Ktoś z was to przeżył? Karma jako konkretna postać we śnie, nie jako uczucie czy sytuacja, tylko jako osoba z twarzą?


Odpowiedz
21 odpowiedzi
Wpisy: 752
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Mialem pare razy cos w tym stylu, ale u mnie to byl zawsze jakis stary czlowiek, dziadek czy cos. Siedzial i tylko patrzyl. Bez wyroku, bez slow, ale to spojzenie... czlowiek sie od razu zastanawia co przeskrobal 😀 Mysle ze karma jako postac to jeden z czestszych archetypow sennych. Nie wiem czy to "karma" w sensie duchowym, ale ta figura sedziego czy swiadka chyba kazdemu sie zdarza.


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Tylko zanim ktoś zacznie tu interpretować "karmę jako osobę" jako coś jednoznacznego, to chcę powiedzieć jedno: figura milczącej postaci we śnie ma masę możliwych znaczeń i niekoniecznie trzeba od razu sięgać po karmę. To może być projekcja sumienia, cień w sensie jungowskim, albo po prostu coś co twoja psychika przetwarza. Nie mówię że "karma" jest złą interpretacją, ale skaczenie do wniosku że "ta osoba = moja karma" to trochę duże skróty. Co konkretnie czułaś przy niej? To poczucie winy z czego wynikało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Mandragorka no właśnie nie wiem, to jest dziwne. Nie przypominam sobie żebym coś konkretnego przeskrobała ostatnio. To poczucie winy było takie ogólne, bez adresu. Jakby długo zbierane. Albo z kilku żyć, nie wiem 🙂 Ale ta pewność we śnie że to karma była bardzo silna, nie jak symbol czy metafora, raczej jak spotkanie z osobą.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@hiacynt)
Połączone: 4 lata temu

O, to ciekawe! Ja nigdy nie śniłem czegoś takiego, ale jak czytam to mam dreszcze. A ta kobieta coś mówiła? Miała jakieś charakterystyczne cechy, ubranie, cokolwiek? Może to jest wskazówka o którym "obszarze" chodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wozka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 54

@Hiacynt była ubrana zwyczajnie, jakieś szare ubranie, stara bluzka może. Twarz pamiętam jako surową, ale nie złośliwą. Nic nie mówiła, ani razu. Tylko siedziała przy tym stole i czekała. Na co, nie wiem. Nie miałam wrażenia żeby chciała mi coś zabrać, bardziej że... czeka aż coś zrozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Jeśli ta postać nic nie robiła, tylko czekała, to jest to jeden z ważniejszych sygnałów. W snach karycznych, jeśli w ogóle możemy tak je nazwać, pojawiające się postacie rzadko atakują. Częściej właśnie stoją, siedzą, patrzą. To poczucie nieuchronności, że coś jest niezakończone, to jest clou. Warto się zastanowić nie "co złego zrobiłem", ale "co zostawiłam niedokończone". Karma to nie sąd, to rachunek otwartych spraw. Ta kobieta mogła być twarzą czegoś czego nie zamknęłaś.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@sigilia67)
Połączone: 2 lata temu

Czytam i zastanawiam sie czy ta pewnosc we śnie ze to karma nie jest sama w sobie informacją. Znaczy, skad ten pewnik? Może warto sie zastanowic skąd bierze sie we snie ta "wiedza bez dowodów". Ja miałam raz sen ze pewna osoba to moj strażnik, też bez żadnego wyjaśnienia, po prostu wiedziałam. I jak się potem zastanawiałam to doszłam do wniosku ze śniący umysł "etykietuje" postacie i to etykietowanie jest znaczące samo w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@iwonna)
Połączone: 3 lata temu

Nie chcę psuć dyskusji, ale jedno praktyczne ostrzeżenie dla osób które dopiero zaczynają pracę ze snami: nie wszystko co we śnie "wie się" jest prawdą. Umysł śniący buduje narracje i przypisuje znaczenia bardzo sprawnie i nie zawsze trafnie. Poczucie absolutnej pewności w śnie jest odczuciem, nie faktem. Można z tego czerpać, można badać, ale podchodzenie do tego jako do objawienia może prowadzić do spirali interpretacyjnej, gdzie każdy sen dostaje wielką etykietę. Mówię to z doświadczenia, byłam tam kilka lat temu.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@erazm62)
Połączone: 3 lata temu

ale to chyba wlasnie o to chodzi w ezoterce zeby te "pewniki" ze snow traktowac powaznie? Bo inaczej po co w ogole je analizować. jak bysmy wszystko sprowadzali do "to tylko sen" to nie ma sensu zadna interpretacja


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwonna)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 48

@Erazm62 nie powiedziałam żeby ignorować, powiedziałam żeby nie traktować jak objawienie. To różnica. Można brać sen poważnie i jednocześnie zachować zdrowy dystans. Praca ze snem nie polega na przyjmowaniu wszystkiego co śniący umysł podsuwa jako gotową prawdę. Polega na badaniu, pytaniu, szukaniu połączeń. To żmudna robota, nie szybki wyrok.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@wierzbinka)
Połączone: 2 lata temu

a jak w ogóle rozróżnić sen "karyczny" od zwykłego snu o poczuciu winy? bo mnie sie czasem śnią osoby które skrzywdziłam i tez mam to uczucie ciężaru i winy ale nie miałabym pomysłu że to karma jako postać. Może to po prostu zwykłe wyrzuty sumienia przetworzone przez sen? I skad wiadomo ze to COŚ WIĘCEJ?


Odpowiedz
Wpisy: 539
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest naprawdę dobre pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale kilka rzeczy które moim zdaniem różnią te doświadczenia: po pierwsze, w "zwykłym" śnie o wyrzutach sumienia zazwyczaj wiesz z czego wynikają. Masz konkretne wspomnienie, konkretną osobę albo sytuację powiązaną. W śnie który opisuje Wozka tej konkretności nie ma, jest sama figura i niezidentyfikowane poczucie. Po drugie, intensywność "wiedzy" że to coś więcej niż sen. Po trzecie, echa po przebudzeniu, to uczucie które nie znika po kwadransie. Ale to nie są reguły, to są wskazówki.


Odpowiedz
Wpisy: 84
(@halineczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

ja mam pytanko moze troche z boku ale, czy karma moze sie pojawiac jako osoba ktorej sie nie zna? Bo Wozka piszesz ze to byla obca kobieta. Mnie sie wydawalo ze karma to cosik bardziej abstrakcyjnego, ze jak sie pojawi to raczej przez sytuacje niz przez ludzi. Ale może sie myle, dopiero sie ucze 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 752

@Halineczka karma we snie moze przybrac doslownie kazda forme. To jest jeden z takich terminow gdzie kazdy system mowi cos innego. W buddyzmie karma to nie osoba, to prawo. Ale sen nie musi stosowac sie do zadnej teologi - on wizualizuje cos co twoja dusza/psychika rozumie. Jezeli dla sniacego umyslu karma to kobieta przy stole, to jest to rownie trafny symbol jak cokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@stefcia)
Połączone: 2 lata temu

właśnie sie zastanawiam czy ta postać mogła być nie tyle "karmą" co czymś co Jungowcy nazwaliby Cieniem. Znaczy, ta część ciebie której nie akceptujesz albo nie widzisz. Milcząca, surowa, czekająca, to pasuje do opisu Cienia bardziej niż do czegoś zewnętrznego jak karma. Może ta kobieta to nie "karma" z poprzednich żyć tylko coś w tobie, co czeka na uznanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Stefcia to jest ciekawy trop, ale niekoniecznie wykluczający. Cień i karma to nie są kategorie z różnych szuflad, często się nakładają. To czego nie przepracujemy w sobie, nasze nierozwiązane sprawy, to jest i cień i otwarta karta karmiczna jednocześnie. Może ta kobieta jest jedno i drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@rydwanka51)
Połączone: 3 lata temu

ale skoro ona nic nie mówiła i tylko czekała to czy to nie jest jakiś znak że TRZEBA coś zrobić? Jak sie wraca z takim snem to chyba nie można go po prostu zignorować. Co można zrobić żeby się "rozliczyć" z tą postacią, wrócić do niej w kolejnym śnie albo coś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Rydwanka51 o, tu właśnie chcę powiedzieć coś ważnego, bo takie myślenie może wciągnąć w niezły bagno. Nie każdy niepokojący sen to zadanie do odrobienia. Nie każda milcząca postać czeka na twoje "rozliczenie". Jeśli zaczniesz traktować każdy taki sen jako zobowiązanie do działania, to możesz skończyć w bardzo nieprzyjemnym miejscu, gdzie śpisz z lękiem przed kolejnym snem. Najpierw obserwacja, potem refleksja, ewentualnie praca z danym symbolem. Ale nie "muszę coś zrobić natychmiast", to nie jest dobra ścieżka.


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@wieszczbitaa)
Połączone: 2 lata temu

a można w ogóle zaplanować sen żeby wrócić do tej samej postaci i ją spytać o co chodzi? Słyszałam że w świadomym śnieniu to jest możliwe. Albo może medytacja przed snem żeby ustawić intencję?


Odpowiedz
Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@wozka)
Połączone: 2 lata temu

właściwie sama bym chciała spróbować wrócić do tego snu i zapytać ją czego oczekuje. Tylko nie wiem jak to zrobić i trochę sie boję że to nie jest dobry pomysł żeby "wywoływać" takie sny celowo. Może nie należy tego ruszać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Wozka to że sie boisz to jest naprawdę dobry znak. Serio. Osoby które nie mają żadnych oporów przed "wywoływaniem" takich snów to właśnie te które potem wpadają w kłopoty. To że czujesz że może nie należy ruszać - posłuchaj tego. Ta postać siedziała i czekała, nie uciekała, nie goniła cię, nie żądała niczego wprost. Jeśli ma coś do powiedzenia to wróci sama. Nie musisz jej wzywać. A co do świadomego śnienia i ustawiania intencji - technicznie tak, można, ale przy takich snach bym nie polecała na starcie. Świadome śnienie żeby "rozmawiać z karmą" to jest zaawansowana zabawa i bez wprawy w świadomym śnieniu bardzo łatwo albo spanikować w środku snu i zerwać go w złym momencie, albo wejść w zwykłą projekcję własnych lęków i wziąć ją za objawienie. Najpierw naucz się budzić we śnie bez konkretnego celu, potem ewentualnie wracaj do trudnych postaci.


Odpowiedz
Udostępnij: