Forum

Asystent AI
Sny, w których moja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moja dusza dyktuje warunki innemu bytowi


Wpisy: 119
Rozpoczynający temat
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Chcę opisać coś, co mnie samego zaskoczyło, bo przez lata śniłem roznie - bywały sny gdzie byłem marionetką, bywały takie gdzie w ogóle nie czułem swojej woli. A ostatnio mam serię snów, gdzie to ja dyktuje warunki jakimś... bytom. Nie wiem jak je inaczej nazwać. Nie są to ludzie, nie są to znane mi duchy, coś pomiędzy. I w tym śnie mam pełną świadomość że rozmawiam z czyms starszym ode mnie i mimo to jakoś naturalnie przejmuję inicjatywę. W ostatnim takim śnie siedziałem przy czymś w rodzaju ogniska i ta istota stała naprzeciwko, ciemna, nie groźna, ale wyraźnie czekała na to co powiem. I poczułem wtedy cos dziwnego - po lewej stronie klatki piersiowej zrobiło się gorąco, a wokół rąk jakieś chłodne drżenie. Jakby moje ciało wiedziało że ma tu jakieś prawa. Ktoś coś podobnego czuł? To ciepło i zimno w polu podczas snów z bytami to dla mnie nowe doświadczenie i nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
11 odpowiedzi
Wpisy: 161
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To ciepło po lewej stronie podczas kontaktu z bytem to nie jest przypadek. Lewa strona ciała to kanał recepcji - przyjmujesz przez nią, wchłaniasz energie z zewnątrz. Zimno na rękach to najczęściej aktywna aura ochronna, ciało jakby samoczynnie stawia tarczę kiedy wchodzi w kontakt z nieznanym. Pytanie co to był za ogień w tym śnie i czy byt stał po konkretnej stronie ogniska względem ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@milekwiat)
Połączone: 3 lata temu

Ale skąd wiadomo ze to nie jest po prostu fizyczne ze np. spales na zimnym i sie tak poczules? Bo ja tez czasem budze sie z dziwnym cieplem w klatce ale mysle ze to przez koldre 🙂 Nie mowie ze to niemozliwe ale jakos podejrzliwie do tego podchodze. co innego gdybys to czul wyraznie podczas snu a nie tylko po przebudzeniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kupalo58)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 119

@Milekwiat to czułem w śnie, wyraźnie, to nie było przebudzenie z ciepłem pod kołdrą. To był bardzo świadomyy stan, wiedzialem że śnię i jednocześnie to ciepło i zimno były tak realne jak gdybym dotykał kubka z herbatą. A co do ognia - byt stał dokładnie po prawej stronie ogniska. Czytam to, co pisze Sabineczki, bo to z ochronną aurą na rękach ma sens, ale zastanawiam się dlaczego moja dusza, albo cokolwiek to było, czuła się na tyle pewnie żeby dyktowac warunki bytowi który ewidentnie był... starszy? mocnoj-no nie, nie chcę tego slowa. Bardziej zakorzeniony w tym miejscu niż ja.


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@serafinka_l)
Połączone: 2 lata temu

To co przedstawiasz z tym ciepłem po lewej i zimnem wokół rąk to klasyczny dualizm polaryzacji energetycznej podczas spotkań astralnych. Czytałam że kiedy dusza wchodzi w tryb dominujący, tzn. przejmuje inicjatywę w kontakcie z bytem nieludzkim, to ciało fizyczne odpowiada właśnie takim wzorcem - ciepło tam gdzie serce czyli centrum wolicjonalne, i zimno na kończynach bo energia jest ściągana do środka żeby wzmocnić pole ochronne. Byty które czekają na twój ruch a nie same atakują to zazwyczaj strażnicy miejsca albo przetestowane dusze z poprzednich kręgów. Nie bałabym się tego snu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcelinka87)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 143

@Serafinka_L skąd bierzesz te "klasyczne polaryzacje energetyczne"? Bo brzmi to jak coś wymyślonego na poczekaniu. Ciepło i zimno podczas snów to doznanie opisywane bardzo różnie i nie ma żadnego ustalonego klucza że lewo znaczy recepcja a prawo coś innego. To nie jest runa ani karta którą można odczytać według wzorca. Kupalo, nie mówię że twój sen nic nie znaczy, mówię tylko że interpretacja fizyczna ciepło-zimno to grząski grunt. Co konkretnie mówiłeś temu bytowi i co odpowiedział - to jest ważniejsze niż temperatura w klatce.


Odpowiedz
Wpisy: 339
(@wieslaw)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam się z Marcelinką w jednym, ale nie do końca. Bo owszem, nie ma ustalonego schematu lewo-prawo dla każdego, ale doznania termiczne podczas snów świadomyych i spotkań astralnych są na tyle powtarzalne w relacjach że nie można ich zbagatelizować. Różne osoby z różnych kręgów i tradycji opisują to podobnie. Pytanie Marcelinki jest jednak kluczowe - Kupalo, co ty właściwie powiedziałeś temu bytowi? Co oznaczało "dyktować warunki" w tym konkretnym śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 64
(@tosieczka89)
Połączone: 3 lata temu

przepraszam ze sie wtrącam ale mam pytanko - to uczucie zimna na rękach czy to moze byc czakra dłoni? Bo ja podczas medytacji czesto czuje zimno w dłoniach jak próbuje cos wysłac albo przyjąc energię i zastanawiałam sie czy to normalne. Moze to to samo co Kupalo czuł w tym śnie? Albo nie, moze to inny mechanizm przy snach...


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Sam miałem kilka takich snów gdzie byłem stroną decydującą a nie petent wobec jakiegoś bytu. Za każdym razem zapamiętałem jedno, że byt który czeka na twój ruch i akceptuje twoje warunki to nie jest byt który daje ci władzę z łaski. To ty tę władzę po prostu masz i on o tym wie. Jakby dwie strony umowy które obie znają jej treść. Co do ciepła i zimna, u mnie było odwrotnie, ciepło na dłoniach i chłód w środku klatki, i tez było podczas świadomyego snu. Więc Marcelinka ma rację że schematu tu nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@kasieńka)
Połączone: 1 rok temu

oo to bardzo ciekawe co Arnold napisał, że oboje wiecie o umowie! Bo ja ostatnio snilam o jakiejs postaci i miałam wrazenie jakbysmy juz kiedys ustalaly zasady, tylko nie pamiętam kiedy i gdzie. Moze to jest własnie to ze dusza ma jakies uklady zawarte wczesniej i w snie po prostu sie je egzekwuje? Kupalo jak myslisz, czy mogłes znac tego bytu z poprzedniego wcielenia albo z poprzedniego snu?


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie rozumiem jednego - jak można "dyktować warunki" czemuś we śnie i traktować to poważnie? To jest po prostu twój mózg który produkuje scenariusz i ty jesteś jednocześnie autorem i aktorem. Ten byt przy ognisku też jest twój, więc w sumie rozmawiasz sam ze sobą. Nie mówię że sen nic nie znaczy jako symbol, ale że jakaś zewnętrzna istota naprawdę "przyjmuje warunki" to już trochę za daleko chyba.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sabineczka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Obsydiana rozumiem ten argument i jest logicznie spójny w ramach jednej teorii. Ale teoria że wszystko to projekcja mózgu nie tłumaczy snów telepatycznych, snów które wyprzedzają zdarzenia, ani tego że doznania z takich snów potrafią zostawić ślad fizyczny - właśnie takie jak to ciepło i zimno. Możesz przyjąć że to neurologia, i w porządku, ale nie ma sensu przychodzić z tym na ten dział. Zapisuję sobie wszystko i poczekam, aż coś się powtórzy.


Odpowiedz
Udostępnij: