Mam taki sen od jakichś może trzech lat i długo nie wiedziałam jak to opisać, ale spróbuję. Śni mi się moja babcia, ale ona NIE jest babcią, tylko jest tą starą lalką w porcelanowej głowie którą miałam jak byłam mała. Wiem w snie że to ona, że to babcia, ale patrzę i widzę lalkę. I ta lalka mówi do mnie normalnie, rusza się, przytula mnie. Babcia odeszła osiem lat temu. za każdym razem jak mam ten sen budzę się z takim dziwnym ciepłem w środku, nie z przestrachem. zaczęłam się zastanawiać czy może przedmioty z dzieciństwa mają jakąś szczególną rolę jako nośniki energii, ze przyciągają do siebie dusze którym na nas zależy? Zdarzyło się komuś coś takiego?, że ktoś bliski "wchodził" w jakiś przedmiot ze swojego lub naszego dzieciństwa? 😀
To jest bardzo ciekawy trop bo przedmioty z dzieciństwa mają niezwykle silny ładunek energetyczny - są nasiąknięte emocjami, dotknięciami, tęsknotą. Lalka którą opisujesz była przez lata obiektem twojej miłości, twojej energii, być może też babcia ją trzymała, dotykała. Takie przedmioty stają sie czymś w rodzaju pojemnika na emocje i wspomnienia. Nie zdziwiłabym się że dusza babci wybrała właśnie tę lalkę jako formę w której może się do ciebie zbliżyć, bo to był most między wami obu. Mam pytanie, czy ta lalka jeszcze istnieje fizycznie, masz ją gdzieś?
Muszę być szczera, to że sen sprawia ciepłe uczucie nie znaczy automatycznie że to "wizyta" babci. Podswiadomosc jest bardzo zdolna do tworzenia symboli złożonych, lalka plus babcia to oczywisty kompilat wspomnień z dzieciństwa. Pytanie o przedmioty jako nośniki energii dusz to osobna kwestia i nie byłabym taka skora do łączenia tych dwóch rzeczy w jedno. Co nie znaczy że sen jest bez znaczenia, ale znaczenie może być inne niż "babcia przyszła".
ta dyskusja mnie zaciekawia bo sama miałam sen o starym misiu którego miałam w dzieciństwie, z tym że w moim śnie miś był po prostu misiem, nie był nikim bliskim. Ale to uczucie w tym śnie było niesamowite, jakbys wracała do czegoś bardzo pierwotnego, bezpiecznego. Zastanawiam się czy te sny o przedmiotach z dzieciństwa to nie jest jakiś powrót do stanu sprzed wszystkich ran i blokad, i może stąd ta siła. Niekoniecznie duch, raczej wspomnienie energetyczne? Opalinka, a ta lalka miała jakieś imię, nadałaś jej kiedyś?
przepraszam ze się wtrącam bo nie wiem za dużo o tych rzeczach, ale mam pytanie. czy jak przedmiot zaginął to on jakos "żyje dalej" w snach? Bo to brzmi trochę jakby lalka miała swoje własne istnienie niezależnie od tego czy jest fizycznie. czy tak może być w ogole? Nigdy o tym nie myslalam
Powrót energetyczny to zjawisko które obserwuję i o którym czytałem sporo i powiem tak, przedmioty z dzieciństwa są wyjątkowe dlatego że przez lata byłeś z nimi w silnym kontakcie emocjonalnym, szczególnie jako dziecko gdy twoja energia jest otwarta i nieochroniona. One dosłownie przesiąkają tym kontaktem. Kiedy taki przedmiot trafia do snu, często to nie przypadek tylko właśnie ten ładunek wraca. Promyczka, żeby odpowiedziec na twoje pytanie, w pewnym sensie tak - energetyczny odcisk przedmiotu może istnieć w ciele snów niezależnie od jego fizycznego istnienia. Nie jest to taki sam mechanizm jak duch osoby, ale analogiczny. To trochę jakby echo.
