Mam dziwny problem z pewnym snem i nie wiem za bardzo jak go ugryźć. Śniło mi się, że widzę swojego znajomego, ale on ma na plecach drugą osobę - taką przyklejoną, skuloną, jakby przyczepioną. I ta druga osoba nie mówi nic, tylko patrzy. Byłam w tym śnie przekonana, że mój znajomy jej nie czuje, nie widzi, nie wie że tam jest. Obudziłam się z takim dziwnym uczuciem, że to nie było zwykłe. Ma ktoś podobne doświadczenie? co to może oznaczać
Ciekawy obraz. Zanim cokolwiek powiem - ta druga osoba na plecach, to była konkretna twarz, ktoś kogo znasz, czy raczej bez twarzy, zamazana, nieokreślona?
Figura na plecach bez twarzy to bardzo stary motyw. W wielu tradycjach interpretuje się to jako coś co dana osoba za sobą ciągnie - niekoniecznie złośliwie, czasem to po prostu ciężar którego nie widzi. Nierozwiązane sprawy, czyjaś energia, dawna relacja. To że twój znajomy jej nie czuł jest tutaj kluczowe, bo sugeruje że ty widzisz coś, czego on sam sobie nie uświadamia. 🙂
jejku, ja miałem PRAWIE identyczny sen, tylko że ta osoba na plecach była mała, jak dziecko. I też nie miała twarzy. Mnie mówiono że to może być czyjeś poprzednie wcielenie albo coś z linii rodzinnej co się nie rozwiązało. Czy ta figura w twoim śnie była dorosła czy raczej mała, dziecięca?
nie chce byc tym ktory psuje zabawę ale czy nie jest tak ze po prostu mozg skleja dziwne obrazy i to tyle? co to za "figura na plecach" - przeciez to moze byc metafora ze po prostu widzisz ze ktos ma jakis problem i twoj mozg to tak zilustrowal. bez mistyki
Jest taka interpretacja, nie pamiętam z którego sennika, że osoba na plecach to "przyklejona dusza" - ktoś kto nie może lub nie chce odejść. niekoniecznie złe, ale ciężar. może to ktoś kto bardzo się przywiązał do twojego znajomego i nie potrafi puścić?
o, to ciekawe. A czy to musiałby być ktoś kto umarł, czy też żyjący może tak "siedzieć" na plecach drugiej osoby?
moze wlasnie dlatego ze nie jestescie blisko to ty go widzisz bardziej objetywnie niz osoby ktore sa z nim na co dzien? czasem z daleka widac wiecej niz z bliska. ta rzecysca (sory literowka) ta rzecz na jego plecach moze byc cos co bliscy mu juz dawno przestali widziec bo sie przyzwyczaili
Hmm, ale to ciekawe co Julisia napisała. Że obcy widzi więcej. Mnie zastanawia inna rzecz - ta postać była smutna jak piszesz, nie groźna. To zmienia interpretację. Coś groźnego to jedno, ale coś smutnego na plecach drugiej osoby brzmi bardziej jak ciężar emocjonalny który ta osoba dźwiga, a nie jakiś atak czy opętanie. 🙁
ojejku, przepraszam ze się wtrącam ale mam pytanie - czy to możliwe że ten sen był ostrzeżeniem? Że trzeba powiedzieć temu znajomemu żeby np. poszedł do kogoś po pomoc? Czy w ogóle mówi sie komuś o takich snach
Trafne pytanie. Sama bym się zastanowiła zanim cokolwiek mówiłabym tej osobie. Sen jest twój, twoja interpretacja jest twoja. Powiedzieć komuś: śniłam że masz kogoś na plecach, to może być odebrane różnie. Co innego jeśli sama w sobie czujesz że coś jest nie tak z tą osobą i po prostu zapytasz jak mu idzie. 🙂
Energetycznie - figura bez twarzy dźwigana przez osobę która jej nie czuje to klasyczny obraz tzw. pasożyta energetycznego albo niezakonczonej relacji. Ale żeby cokolwiek sensownego powiedzieć trzeba wiedzieć jakie emocje towarzyszyły sniacej. Strach, smutek, ciekawość - kazde z tego prowadzi w inną stronę interpretacji.
Współczucie jako dominujące uczucie to ważna wskazówka. Sen nie był ostrzeżeniem ani straszakiem. Bardziej wyglada na to że twoja intuicja rozpoznała coś czego nie umiałaś nazwać na jawie, i sen dał temu formę. Czy ostatnio rozmawiałaś z tym znajomym, zanim miałaś ten sen? Coś go może uruchomiło.
Ten wątek z "widzeniem z dystansu" jest ciekawy. W kilku tradycjach jest przekonanie że osoby, które nie są emocjonalnie zaangażowane w czyjś los, czasem właśnie dlatego mogą coś dostrzec, bo nie mają filtru z przywiązania. Bliscy często nieświadomie normalizują to co widzą na co dzień. ale żeby to sprawdzić - Nemezis, czy masz w ogóle jakąś tendencję do takich snów? Tzn. śnisz o innych osobach w jakiś "diagnostyczny" sposób, czy to był wyjątek?
ten opis "kadr z fotografii" to bardzo ciekawe. bo sny które sa statyczne, bez ruchu czesto sa inaczej interpretowane niz te z akcja. jakby podswiadomosc zamiast opowiadac historje po prostu pokazala ci stan. stan tej osoby w danym momencie. czy ktos jeszcze mial takie sny-kadry bez fabuły?
o tak, ja miewam takie! to znaczy nie często, ale jak mam te statyczne sny to są dla mnie jakoś... wyraźniejsze po przebudzeniu? jak fotka która zostaje w głowie. A sny z akcją często mi się rozmywają szybciej. Może właśnie te nieruchome obrazy łatwiej zapamiętać bo mózg nie musi śledzić fabuły i skupia się na jednym obrazie?
no dobra ale teraz sie zastanawiam - ta postac na plecach byla bez twarzy skulona smutna. a gdyby to byl symbol czegos co SAMA Nemezis ze soba nosi, nie ten znajomy? sny czesto odwracaja perspektywe i pokazuja ci cos przez inna osobe. moze ta figura to cos z jej wlasnego zycia wyswietlona na obcym czlowieku? to by tlumaczylo czemu akurat ktos kogo ledwo zna
to dobrze że Janeczka to powiedziała bo właśnie miałem to napisać. W snach postaci to rzadko kiedy dosłownie "te osoby". Częściej to aspekty nas samych albo energie które gdzieś wyczuwamy. Pytanie do Nemezis - czy ta figurka na plecach znajomego, jak ją obserwowałaś, budziła w tobie coś poza współczuciem? Jakiś ślad rozpoznania, jakby to było coś znajomego?
