Mam takie sny od jakiegoś czasu i nie wiem co o tym myśleć. śni mi się że idę przez jakieś miejsce, las albo pole, i nagle chcę żeby tam było wejście, jakaś ścieżka albo przejście, i dosłownie ono się pojawia. Albo śni mi się ciemność i myślę "chcę światło" i robi się jasno. jakby samo otoczenie reagowało na to co chcę. Ale ciekawe jest to że nie chodzi o świadome śnienie bo nie wiem że śnię - po prostu jakoś wiem że mogę to zrobić i to działa. I ostatnio zacząłem zauważać dziwną rzecz po przebudzeniu - widzę jakieś kształty na ścianach, na podłodze, na kamieniach na zewnątrz, które wyglądają jak runy. Znaczy nie wiem czy to runy bo się na tym nie znam, ale wyglądają jak symbole, takie kanciate kreski. Czy ktoś miał coś takiego?
to co tu opowiadasz z tym "wiem że mogę" to ciekawy przypadek. nie jest to klasyczne świadome śnienie gdzie masz pełną świadomość że śpisz, ale coś pomiędzy. jakby część twojej wyższej świadomości była aktywna podczas snu i wpływała na przestrzeń oniryczną. to może być związane z otwierającą się czakrą trzeciego oka albo silną czakrą woli - Manipurą. pytanie, jak długo to trwa? od kiedy zaczęło się to pojawiać?
no wlasnie, runy to inna kwestia. moznaby sie zapytac - co konkretnie widzisz? bo "kanciate kreski" to moze byc doslownie wszystko. pekniecia w tynku, sloje drewna, cien od galezi. Mozg ma tendencje do szukania wzorcow w losowych ksztaltach, to sie nazywa pareidolia. Wiec zanim ktos powie ze to znaki, trzeba by zobaczyc czy te ksztalty maja sens jako konkretne runy z jakiegoś alfabetu, czy tylko przypominaja.
Tiwaz to akurat runa z Futharku, symbol wojownika, sprawiedliwości, kierunku. Ale powiem ci wprost, żeby widzieć konkretne runy w przypadkowych miejscach i wyciągać z tego wnioski, to trzeba by wiedzieć najpierw czy w ogóle masz jakiś kontakt z tradycją runiczną, czy te symbole ci coś mówią intuicyjnie. Samo podobieństwo kształtu nic nie dowodzi. Strzałka do góry to i Tiwaz i chociażby zwykły kierunkowskaz. Jakie to są miejsca konkretnie, gdzie widzisz te kształty?
ojej to brzmi niesamowite!! ja tez czasam widze dziwne ksztaltu ale zawsze myslalam ze to po prostu moja wyobraznia. a ten motyw z determinacja we snie ze mozesz zmieiac swiat to super ciekawe czy to sie zdarza czesto czy tylko raz na jakis czas?
a czy to może być tak, że sny z determinacją i te runy są połączone jakoś? bo czytałam że runy to też symbole woli i intencji, i może te sny otwierają coś w tobie co zaczyna odbierać sygnały których wcześniej nie widziałeś? nie wiem czy dobrze rozumuję, dopiero się uczę
to jest naprawdę niesamowite co opisujesz! Ja mam zupełnie inaczej w snach, zazwyczaj jestem kompletnie bezsilna i nic nie mogę zrobić, wszystko mi sie wymyka. To że ktoś ma odwrotnie i może zmieniać rzeczy swoja wola brzmi jak coś wyjatkowego. Ale pytanie, czy to jest cos co mozna rozwinąć, czy to po prostu jest albo niema?
Krokusik miala racje z tym pytaniem o konkretne miejsca. bo jesli to pekniecia tynku w piwnicy to naprawde moge sie zalozyc ze znajdziesz tam "runy" bo losowe linie kanciate beda wygladac jak futharc. ale jesli to jest np symetryczny ksztalt na kamieniu ktory wyraznie wygladal jak symbol, to inna sprawa. nie chce gasic entuzjazmu ale zanim wejdziesz w glebsza interpretacje, warto byc pewnym co widzisz
mam jedno pytanie do autora - czy te sny z wolą która zmienia otoczenie zostawiają jakieś poczucie po przebudzeniu? Nie mówię o emocjach, ale o takim fizycznym wrażeniu, jakby coś inaczej leżało w ciele, inaczej pracowało. Pytam bo u mnie po pewnych snach jest wyraźna różnica energetyczna, i zastanawiam się czy to co opisujesz daje podobne efekty.
dobra, poczekajcie chwilę. mamy tu dwie różne rzeczy i chyba je mieszacie. sny w których wola zmienia otoczenie to jedno zjawisko. widzenie run w ścianach to drugie. i na razie nikt nie udowodnił że są połączone, poza tym że oba przytrafiają się tej samej osobie. chłopak ma 16 lat, intensywne sny, zaczyna szukać wzorców w otoczeniu - to mogą być po prostu dwa osobne epizody z okresu kiedy psychika jest bardzo aktywna i otwarta. nie mówię że to niemożliwe że są połączone, mówię żeby nie zakładać z góry
wróćcie do run bo mnie to bardzo ciekawi! jeśli ktoś zaczyna widzieć symbole których nie znał wcześniej, to w tradycji magicznej mówi się że runy same się objawiają. nie że człowiek je wybiera tylko że one wybierają jego. nie wiem czy tak jest naprawde ale zawsze mi to brzmiało pięknie. czy te kształty które widzisz powtarzają się, te same, czy za każdym razem inne?
to z tą samą runą która powtarza sie kilka razy w różnych miejscach brzmi znacząco, nie wiem dokładnie jak to interpretować ale chyba warto zwrócić na to uwagę i może zapisywać gdzie i kiedy widzisz te kształty. coś jak dziennik ale nie snów tylko tych obserwacji. to by chyba pomogło zobaczyć czy jest jakiś wzorzec? przepraszam jeśli to oczywiste, dopiero zaczynam się orientować w takich sprawach
