Mam taki sen ostatnio i niewiem jak go ugrysc. Pojawia mi sie postac - zawsze jakas obca, nie znam tej osoby - ale zamiast mi cos powiedziec albo pokazac, ona tylko PYTA. Ciagle pytania, jedno za drugim. Gdzie idziesz, co czujesz, czego szukasz, co zostawilas za soba. I ja we snie nie umiem odpowiedziec, stoję tak i mam puste usta. Budze sie z tym dziwnym uczuciem ze to JA powinnam znac odpowiedz a nie ona. Myslalam ze to jakis zwykly sen stresowy, ale to sie powtarza i za kazdym razem ta postac jest troche bardziej... niecierpliwa? Jakby czekala na cos ode mnie. Czy komus to brzmi znajomo? Bo nie wiem czy szukac odpowiedzi w runach czy gdzies indziej.
To ciekawy przypadek. Postać zadająca pytania zamiast odpowiedzi to klasyczny obraz przewodnika, który nie może zrobić za ciebie tej roboty. On/ona nie ma twoich odpowiedzi, bo te odpowiedzi należą wyłącznie do ciebie i tylko ty możesz je wydobyć. Pytania to taki sposób na nakierowanie, nie na podanie gotowca. Ale chcę się upewnić - czy ta postać ma jakiś konkretny wygląd, wiek, płeć? Czy zmienia się między snami? To dość ważne, żeby ocenić czy masz do czynienia z czymś stałym czy z projekcją zmieniającą formę.
Oj, ten motyw "pytajacego nieznajomego" to nie jest przypadkowy. Jak pracujesz z runami to moze byc warto przed snem ułozyc je intencyjnie pod poduszke - np. Ansuz jeśli szukasz przesłania słownego albo Pertho jeśli masz wrazenie ze chodzi o ukryte rzeczy. Czasem sama postac senna potrzebuje jakby... klucza zeby sie otworzyc. Nie wiem czy to zadziała u kazdej osoby ale u mnie kilka razy pomogło ze sen stał sie bardziej czytelny. Choć Nacek pyta o wazna rzecz - czy ona w ogole wyglada zawsze tak samo?
Zmieniający się wygląd przy tym samym głosie - to jest bardzo charakterystyczne. To może sugerować, ze ta istota przybiera formy, które w danym momencie sa dla ciebie najbardziej dostępne, najmniej odpychające. Stara kobieta kiedy potrzebujesz mądrości, młoda kiedy potrzebujesz odwagi, forma bezpłciowa kiedy chodzi o coś poza kategoriami. Głos jako stałe jest kluczem tożsamości. Pamiętasz czy ten głos jest spokojny czy raczej wywierający presje?
przepraszam ze wchodze ale to jest dokladnie to co mi sie przydarzylo pare miesiecy temu, z ta roznica ze u mnie ta postac nie mówiła tylko pisala pytania na jakis kartce i kartka była cały czas nowa pytania nie miały końca. Obudziłam sie i przez chwile myslalam ze to cos złego, jakies ostrzezenie. Czy jest jakas roznica miedzy postacia ktora mowi pytania a taka ktora je zapisuje?
Dobrze, że temat się pojawił, bo rzadko się o tym mówi wprost. Z tego co obserwuję w różnych tradycjach, postać zadająca pytania w snach funkcjonuje jako pewnego rodzaju zwierciadło - nie po to żeby dać gotową odpowiedź, tylko żeby wymusić na śniącym wewnętrzną pracę. W wielu kulturach szamańskich taki "pytający" we śnie to sygnał że czas inicjacji albo przemiany. Problem polega na tym że większość ludzi budzi się zamiast zostać w tym śnie i odpowiadać. A jeśli zostaniesz - co wtedy?
Ojej to jest piekne! ta postac co stoi i patrzy jak wrócisz to chyba znaczy ze ona juz CZeka az sama zaczniesz. Jakby teraz ona czeka na TWOJE pytanie do niej! odwrocenie rol! Próbowałas ją zapytac o coś we śnie?
To że ciało wybudza się dokładnie w momencie pytania, jest istotne. Może być kilka warstw - albo opór przed odpowiedzią (coś czego nie chcesz wiedzieć na jawie), albo po prostu brak gotowości w danym momencie. To że przy powrocie postać milczy i czeka może być właśnie tym - zamiana ról jak Przytulia86 napisała. Mam pytanie do ciebie: czy w snach z tą postacią jest jakieś tło, miejsce, przestrzeń? Czy ona stoi zawsze w tej samej przestrzeni?
ja sie zastanawiam czy to moze miec zwiazek z aktualnym ukladem planet albo jakims tranzytem, bo ostatnio neptun robi dziwne rzeczy i podobno to czas kiedy granica miedzy snem a jawa jest bardziej plynna wiec moze dlatego takie sny sie pojawiaja teraz? Nie wiem czy to pasuje do tematu ale mi sie skojarzylo.
a ja mam inne pytanie - czy ta postac kiedy pyta, to pyta o sprawy konkretne jak zyciowe decyzje, czy o cos bardziej abstrakcyjnego? Bo mi sie wydaje ze to moze duzo znaczyc. Taka postac co pyta o "gdzie idziesz" to moze nie chodzi o dosłowna droge tylko o kierunek zycia, i to juz jest calkiem inny rodzaj snu niz kiedy ktos pyta co jadłas na obiad 😀
Korytarz bez okien to bardzo gęsty symbol. Przestrzeń przejścia, ani tutaj ani tam. I to że jesteście tylko wy dwie w tym miejscu - to zamknięta, intymna przestrzeń konfrontacji. Chciałbym wiedzieć czy ten korytarz ma koniec który widzisz, czy się nie kończy? Bo to dość fundamentalna różnica dla interpretacji całości.
przepraszam ze sie wtracam ale czytam ten watek od samego poczatku i mam gesia skorke bo cos bardzo podobnego mi sie przydarzylo ale ja wtedy zupelnie nie wiedzilam ze to moze byc cos znaczacego. myslalam ze to stres po prostu. Teraz czytam i mysle - a moze jednak nie stres. Ta postac pytajaca zamiast odpowiadajaca to jest tak dziwne bo w snach oczekujemy ze ktos nam cos POWIE a tu odwrotnie. Dziekuje ze napisalas bo teraz moze i ja wroce do tamtych snow inaczej
ok nie wiem za duzo o tych sprawach ale mi sie to kojarzy z czymś prostym - może ta postac to po prostu twój wewnętrzny glos, który nie wie co zrobic tak samo jak ty, i we śnie sie materializuje jako osobna osoba? Nie kazdy sen musi byc duchowy chyba. Mowie to z sympatia, nie zeby kogoś urwac.
kurde ale wciagajacy watek czytam i czytam. mi sie przypomnialo ze raz mialem sen gdzie byl stary dziadek co tylko kiwal glowa i pytal "no i co?" na wszystko co mowilem. i to bylo tak irytujace we snie ze w koncu zaczalem krzyczec do niego odpowiedzi 😀 i wtedy sie obudzilem. moze to jakis sposob - zdenerwowac sie na te postac zeby w koncu cos powiedziec? haha nie wiem czy to ezoteryczny patent ale zadzialal
