Śni mi się od jakiegoś czasu coś, co trudno opisać zwykłymi słowami. Nie latam przez powietrze, nie fruwa mi się nad dachami ani nic z tych rzeczy. Zamiast tego poruszam się przez własne myśli, jakby były miejscem, przestrzenią z kierunkami i szlakami. I te szlaki są zawsze takie same, mam wrażenie że mam wyuczoną ich mapę, wiem gdzie skręcić, wiem gdzie jest "środek". Czasem widzę energetyczne nitki biegnące od jednej myśli do drugiej i mogę po nich chodzić. To nie jest metafora w środku snu, to jest dosłowna fizyczność tej podróży. ktoś to zna? czy to jest w ogóle znane zjawisko czy tylko moje dziwactwo? 🙂
No to ciekawe. Właściwie podobnie mi się śniło ze dwa razy ale u mnie to było jakby poruszanie się po strukturze, która przypominała pajeczyne albo sieć korzeniową. I mialam poczucie że każde "skrzyżowanie" to inny aspekt mnie samej, inna część osobowości czy wspomnień. Ale nie myślałam o tym jako o lataniu. Bardziej jak o wedrowaniu. Czym się różni twoje poruszanie od chodzenia po takiej sieci?
Hmm, szczerze? Brzmi to troche jak takie typowe skojarzenia mózgu podczas REM tylko opisane ezoterycznie. Nie mówię że przeżycie jest nierealne, bo wiadomo że sny bywają intensywne. Ale "mapa energetycznych szlaków" to chyba duże slowa na coś co może być po prostu snem o własnej glowie, sama nie wiem, nie? Pytam serio, bo nie rozumiem co niby odróżnia to od normalnego snu o labiryncie albo sieci.
Ojra, no proszę, ciało mentalne, no dobra, czytałam o tym kiedyś i w ogóle nie rozumiałam. To jest to samo co ciało astralne czy co innego? Zawsze mi się to mieszało. I czy te szlaki co opisujesz to można świadomie chodzić po nich też na jawie? bo to brzmi jak jakaś medytacja prawie
Joasia,ciało mentalne i astralne to nie to samo, przynajmiej w wiekszosci systemów okultystycznych. Astralne to emocje i pragnienia, mentalne to myśl i intelekt. Chociaż granica bywa płynna w opisach i nie ma jednej wersji tej anatomii. Co do szlakow na jawie, to właśnie medytacja lub praca z mantrą podobno aktywuje te same "trasy". Nie wiem czy to prawda, nie mam takich doświadczeń ale słyszałam o tym kilka razy
mnie zastanawia jedno, czy te szlaki są zawsze takie same czy zmieniają się w roznych snach? 😮 Bo jak mapa jest stała to jakby sugeruje że to jest coś rzeczywistego, sam nie wiem, jakaś realna struktura, a nie losowa fabula senna. Ale jak za kazdym razem są inne, to może to bardziej kwestia nastroju danej nocy albo czegoś takiego
Szlaki są w większości stałe. Kilka głównych tras jest identycznych od miesięcy. Zmieniają się szczegóły, czasem jest więcej albo mniej tych nitek bocznych, ale "centrum" i główne połączenia wyglądają tak samo. I właśnie to mnie naj bardziej zastanawia, bo to nie zachowuje sie jak zwykły sen gdzie fabuła jest inna co noc. To się zachowuje jak miejsce które po prostu istnieje.
No ale chwilę, bo to co opisujesz jako "nitki energetyczne" i "szlaki" mogłoby tez być bardzo prostym symbolem z sennnikowego ujęcia. Nitki to połączenia, relacje, myśli ktore cie łączą z czymś lub kimś. Mapa to potrzeba orientacji, kontroli. Nie twierdzę że to na pewno tak, ale zanim wejdziemy w teozofię i ciała mentalne, może warto zapytać co się dzieje w życiu i czy masz teraz jakiś temat, który cię wewnętrznie pochłania. Sny o przestrzeni zbudowanej z myśli brzmią jak sny o poszukiwaniu czegoś w sobie.
to wgl super ciekawy temat bo ja tez mialam raz cos takiego tylko inaczej to opisalabym. Nie tyle szlaki co jakby warstwy, jedno myślo-miejsce leżało na drugim i mogłam schodzić w głąb albo wychodzić wyżej. I na dole było spokojniej, bardziej ciemno ale nie strasznie, na górze głośniej i bardziej chaotycznie. Łamię sobie głowę czy to przypadkiem nie jest po prostu wizualizacja stanow mentalnych w czasie snu, takie ego mapowanie. Ale te nitki u ciebie brzmią bardziej jak cos co ma kierunek, tak?
przepraszam ze sie tu wpiszę ale mam pytanie do wszystkich bo nie jestem pewna czy dobrze rozumiem. Czy to co opisujecie to jest jakiś rodzaj podrózy astralnej czy to jednak cos innego. Miałam wrazenie ze podróż astralna to wyjście z ciała i podróżowanie po fizycznym świecie tylko jakby z zewnątrz ciała, a tu jakby się wchodzi do środka a nie na zewnątrz, no, wiec czy to jest inne zjawisko ma jakąs nazwe.
