Miałam ostatnio sen, który kompletnie mnie rozłożył. Ciężko mi to inaczej nazwać, bo to brzmi abstrakcyjnie, ale - śniło mi się że trzymam w rękach księgę i czytam ją, i wiem że to jest historia mojej duszy. Nie cudzej, mojej. Każda strona to bylo inne życie, inne ciało, inna epoka. Nie widziałam słów jako słów, to były raczej obrazy i uczucia, ale miałam pełną świadomość że "czytam". I to było świadome śnienie, bo zdawałam sobie sprawę że śnię. Skąd ta pewność że to nie jest zwykły sen o czytaniu książki tylko cos wiecej? Sama nie wiem. Po prostu wiedziałam. Czy u kogoś było podobnie?, takie poczucie dostępu do jakiegoś "archiwum" własnej historii?
To co opisujesz to brzmi jak dostęp do Kronik Akaszy przez sen. Nie każdy trafia tam świadomie, ale da się. Pytanie mam jedno konkretne - ta księga miała jakiś kolor, oprawę, wyglądała jak coś konkretnego czy była bardziej abstrakcyjna, po prostu "wiadomo że księga"?
Kroniki Akashy przez sen,hmm. możliwe, choć ja bym raczej patrzył na to przez pryzmat Merkurego i jego pozycji w momencie snu. Merkury to planeta pamieci i komunikacji, w tym komunikacji z wyższymi poziomami. Jeśli był silnie aspektowany tej nocy, to może to tłumaczyć otwartosc na taki rodzaj przekazu. chociaż nie żeby to wykluczało Kroniki, raczej uzupełnia.
ja tez miałem cos troche podobnego ale bez tej swiadomosci ze to "moja dusza". po prostu śniłem ze czytam jakis stary manuskrypt i rozumiałem go mimo ze nie znałem jezyka. po przebudzeniu nic nie pamiętałem co bylo napisane ale to uczucie rozumienia zostalo. gubię się czy to to samo co piszesz...
słuchajcie, to co opisujecie to może być kwestia otwartości czakry trzeciego oka podczas snu. kiedy jest aktywna, perception jest po prostu inna, szersza. ale mam pytanie do autorki tematu - te "inne życia" które widziałaś w tej ksiedze, to były obrazy z epok które rozpoznajesz, coś konkretnego, czy bardziej mglisty odczucie ze "to bylo inne zycie"?
dobra, nie chcę psuć atmosfery bo brzmi to faktycznie niesamowicie, ale nie moge nie zapytać - skad masz pewnosc ze to bylo wspomnienie duszy a nie poprostu mózg skleja obrazy z filmów, kurcze, książek, czegoś co gdzies widziałaś? pytam serio, nie złośliwie, bo sama miewam bardzo przekonujące sny o rzeczach których "nigdy nie przezyłam" i potem nie wiem co z tym zrobić 😀
To jest bardzo dobre pytanie Władysławo i nie psujesz atmosfery, bo to rozróżnienie jest ważne. Kryterium które ja stosuję i polecam innym to kwestia emocji. Zwykły sen sklecony z obrazów kulturowych nie zostawia takiej emocjonalnej resztki, która trwa po przebudzeniu. Jeśli po godzinie od przebudzenia nadal czujesz tę tęsknotę za miejscem którego nie znasz, i jeśli jest ona nielogiczna z perspektywy twojego obecnego życia, to jest jeden z sygnałów że mogło dojść do czegoś głębszego niż zwykłe składanie puzzli przez mózg. Nie mówię pewność, mówię sygnał.
ale czy taka księga może pokazać tez przyszłe wcielenia czy tylko przeszłe? bo jak masz dostęp do historii duszy to logiczne chyba że powinna tam być też przyszłość? albo to nie działa tak.
