Śniło mi się ostatnio coś,co kompletnie mnie wybiło z rytmu i nie wiem nawet jak to do końca opisać. Słyszałam w tym śnie dźwięk, głęboki, niski ton, coś jak wibration z gong, i nagle poczułam smak. taki metaliczny, chłodny, jakby ktoś mi wsunął do ust monetę. I w tym samym momencie wiedziałam że ten dźwięk jest... niebieski. Nie widziałam niczego niebieskiego, szczerze, nie było żadnego obrazu, po prostu był niebieski i miał smak metalu. Zapisałam to od razu po przebudzeniu, bo bałam się że zapomnę. Mam w dzienniku snów pare innych momentów gdzie coś podobnego się działo, ale nigdy tak wyraźnie. Szukałam info o synestezji w snach i nie mogę nic sensownego znaleźć. Czy ktoś miał podobne doświadczenie? Chodzi mi o to konkretne mieszanie zmysłów, gdzie kolor ma smak albo dźwięk ma fakturę.
Interesujące, to ciekawe wątek. Synestezja w snach to zupełnie inny poziom niż ta na jawie, bo na jawie przynajmniej masz jakiś punkt odniesienia, wiesz że to twój mózg robi coś niestandardowego. we śnie granica między zmysłami i tak jest rozmyta, więc takie doznania mogą się pojawiać dużo swobodniej. Twoja relacja, ten niebieski dźwięk z metalicznym smakiem, brzmi jakbyś trafiła w jakiś symboliczny rezonans a nie tylko sensoryczny miszmasz. Niebieski w tradycji ezoteryicznej to często gardło, czakra komunikacji, ekspresja. Metaliczny smak natomiast bywa kojarzony z przekraczaniem progu, z czymś pierwotnym. Razem mogłoby to wskazywać na jakiś przekaz, ktury próbuje się przez ciebie przebić, ale jeszcze nie wie jak. Masz wrażenie że w tym śnie był jakiś kontekst wokol tego dźwięku? Byłas sama?
No i masz, ojej, właśnie próbuje sobie to wyobrazic i mi się robi dziwnie, bo u mnie we snach dźwięki mają raczej kształty a nie smaki. Raz słyszałam bardzo wysoką nutę i była... kanciasta? Ostra w sensie geometrycznym. I to byłam absolutnie pewna że tak jest, tak jakby to był fakt. Czy to w ogóle jest to samo zjawisko? Bo zastanawiam sie czy synestezja w snach może przybierać różne kombinacje zmysłów u rożnych osób, czy jest jakiś wzorzec.
Hm, nie chce buc tą, ktura psuje atmosferę, ale jedno pytanie mi chodzi po głowie. Skąd wiadomo że to synestezja a nie po prostu bardzo gęsty, sam nie wiem, wielozmysłowy sen? Tzn. sny bywają intensywne i czasem dostajemy z nich pakiet wrażeń naraz. Nie twierdzę że to niemożliwe, tylko chce zrozumieć co sprawia że to zasługuje na osobną nazwę i osobne traktowanie.
to co mowisz o jednym sygnale ktory jest jednoczesnie wieloma rzeczami to akurat nie jest nowe w kontekscie stanow zmienionych swiadomosci. 😛 Dokladnie tak samo jest opisywane w doswiadczeniach z granicy snu i jawy, w hipnagogia i tez w niektorych stanach medytacyjnych. Mozg w pewnych momentach przestaje segregowac informacje wedlug kanalow i wrzuca je razem. kwestia interpretacji jest inna sprawa, ale samo zjawisko jest opisane i dosc powszechne u ludzi z wrazliwa percepcja. Pytanie czy to tylko neurologia czy rowniez "przejscie" to juz zalezy co kto sadzi o naturze swidomosci.
Ja nie za bardzo wiem jak to wszystko działa ale chciałam zapytać, bo mnie to nurtuje. Czy to możliwe że te mieszanie zmysłów we śnie to jakiś sygnał od przewodnika albo od wyższego ja? Bo jak czytam że ten dźwięk był "niebieski" to mi od razu przyszło do głowy że może ktoś coś próbował przekazać w jedynym języku jaki jest dostępny podczas snu i dlatego tak to dotarło. Trochę tak jakby normalny przekaz był za słaby żeby przebił się przez sen. Może głupie co mówię, nie wiem 🙂
A wogole to mi ciekawosć przyszła czy to może miec związek z tym w jakich dźwiękach zasypiamy. Ostatnio słyszałam o takim binaural beats, chyba tak sie to nazywa, te dźwięki które działąją na mózg.;) Moja koleżanka słucha tego przed snem i mowi że ma dziwniejsze sny. Moze to wzmacnia te synestezję o ktorej piszecie?
Własnie chciałam coś dorzucić bo czytam ten wątek od początku. ten metaliczny smak który czujesz przy niskich dźwiękach to sie pojawia też w opisach doswiadczeń bliskich smierci i wyjsc z ciała. Kilka osob na tym forum opisywalo cos podobnego przy OOBE, taki smak metalu albo miedzi zanim poczuly ze sie unosza. Nie mowie ze to był poczatek OOBE ale zastanawiam się czy te zmyslowe przekrzyzowania moga byc wskaznikiem ze swiadomosc sie zbliża do progu. Cos w rodzaju ostrzeżenia albo zapowiedzi ze zaraz bedzie przejście.
ja w zyciu nie slyszalem zeby kolor mial smak w snie, zazwyczaj u mnie sny sa albo bardzo konkretne albo bardzo abstrakcyjne ale zmysly hyba nie mieszaja sie tak jak u was piszecie. teraz sie zastanawiam czy to moze byc cos co sie moze rozwinac czy raczej albo sie ma albo nie
