Dobra, mam temat dosyć dziwny i nie wiem jak go opisać. Sniło mi sie kilka razy że widzę kogoś - wyglada jak zwykły człowiek, idzie normalnie, ALE na plecach niesie inną postać. I ta druga postac nie jest dzieckiem, nie jest rownież byle jak - siedza na nim jakby to była naturalna rzecz, zadna z tych osób nie wyglada na zmeczoną ani zdziwiona. Jakby ta hierarchia była... naturalna. Budzę się za każdym razem z dziwnym uczuciem w klatce - trochę zimno, troche ciepło jednocześnie. I nie wiem co z tym zrobic. ktoś miał coś podobnego?
O, to ciekawe bo ja miałam podobny obraz we śnie, wiadomo, chociaż nie identyczny. U mnie nie szli, ale stali w miejscu i ta górna postać była wyraźnie ważniejsza jakoś, bardziej wyrazista, bardziej... obecna. Jakby ta dołem była tylko nośnikiem. To uczucie zimna i ciepła o którym piszesz - mnie też to spotkało i to akurat mnie zastanawia. Czy to zimno było z przodu czy z tyłu ciała? Bo moim zdaniem to robi różnicę przy interpretacji.
To uczucie ciepła i zimna jednocześnie w klatce po takim śnie to nie pierwszy raz słyszę. Zwykle ludzie opisują to jako dwa niezależne pola - jakby jedno ciągnęło do góry,drugie w dół. Niekoniecznie coś złego ale warto zwrócić uwagę ktury z tych odczytów był silniejszy po przebudzeniu. Samo niesienie kogoś na plecach we śnie to stary motyw - w różnych tradycjach oznaczało związek duszy z duchem opiekuńczym albo wręcz przeciwnie, z tym co nas ciągnie w dol.
Zimno z tyłu to jest dla mnie wyraźny sygnał że coś obserwuje. Nie straszę, bo to nie musi byc złe. Ale ten układ - zimno z tyłu i ciepło w klatce - to jakby ktoś stał i patrzył jak ty reagujesz na ten obraz. Niespójność przez cały dzień po takim śnie też znam. Jakbyś był w dwóch miejscach jednocześnie, no, nie?
No nie, wskoczę na moment ale właśnie przeczytałam i musiałam napisać. u mnie było coś bardzo podobnego ale trochę inaczej, ta górna postac w moim śnie miała ręce wyciągnięte do boku i byłam pewna że to kobieta. i to uczucie po przebudzeniu u mnie nie było zimne, było takie bardzo ciepłe ale nieprzyjemne, prawda, jakby za gorące. jakby ktoś trzymał mi dłonie na ramionach. nie jestem pewna czy to w ogóle ten sam rodzaj snu
mam pytanie bo mnie to wciągnęło - te dwie postacie co jedna niesie drugą, to one były zwrócone w tym samym kierunku? bo jak niesiesz kogoś na plecach to automatycznie patrzysz w przód a ta górna patrzy w tył, i to by zmieniało sens całkowicie. jedna widzi dokąd idą, druga widzi skąd przyszły. to mogłoby być coś o przeszłości i przyszłości duszy
To nie jest czysto intuicyjne. W szamanizmie jest coś co można porównać - duch jeźdźca i duch nośnika to różne role i jedna nie jest lepsza od drugiej, poprostu pelnia różne funkcje w tym kontakcie. Hierarchia to może złe słowo na to. Raczej relacja albo układ, w ktorym coś korzysta z czegoś żeby się zamanifestować. Pytanie jest inne - czy ta postać na górze w twojm śnie coś robiła, coś mówiła, wskazywała kierunek.
