Forum

Asystent AI
Sny w języku, które...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny w języku, którego nie znasz na jawie - pochodzi z poprzednich wcieleń

Strona 1 / 3

Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie wiem czy to jest właściwe miejsce na taki temat, ale chciałam się podzielić czymś dziwnym. Od kilku miesięcy uczę się świadomego śnienia i coraz częściej w snach słyszę słowa albo całe zdania w jakimś języku, którego na pewno nie znam. Raz brzmiało jak coś arabskiego, raz jak łacina, ale nie ta szkolna, bardziej archaiczna. Znajoma mi powiedziała, że to ślady poprzednich wcieleń i że podświadomość przebija się przez zasłonę między życiami. Ale mam też drugi problem - odkąd zaczęłam to robić świadomie, mam coraz większy kłopot z powrotem. Budzę się i przez kilkanaście minut nie wiem gdzie jestem, co jest prawdziwe. Raz siedziałam na łóżku i byłam przekonana, że pokój wokół mnie to jeszcze sen. Czy to jest niebezpieczne? Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
145 odpowiedzi
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten stan, który opisujesz przy budzeniu, to klasyczny efekt głębokiego świadomego śnienia. Jak za mocno wejdziesz w fazę REM i utrzymujesz świadomość, mózg po prostu potrzebuje chwili żeby przełączyć tryb. Co do języków - to jest bardzo charakterystyczne zjawisko. W snach aktywują się warstwy pamięci, do których normalnie nie masz dostępu. Poprzednie wcielenia są jednym z wyjaśnień, ale możliwe też że to fragmenty czegoś co kiedyś słyszałaś i zapomniałaś. Powiedz mi - te słowa brzmią jak coś konkretnego czy raczej jak bełkot, który tylko przypomina język?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Wiktor Też mnie to zastanawia, bo jak słyszysz słowa w śnie, to je potem pamiętasz po przebudzeniu? Pytam bo czytałam że przy prawdziwej pamięci z poprzednich wcieleń słowa zostają i można je potem sprawdzić. Ale przy takim budzeniu przez kilkanaście minut to brzmi dla mnie trochę niepokojąco, szczerze mówiąc.


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wiktor Pamiętam te słowa, tak. Część z nich zapisałam w zeszycie tuż po przebudzeniu, bo wiedziałam że inaczej zapomnę. Jedno zdanie brzmiało mniej więcej jak "al-maa yajri" albo coś podobnego, próbowałam szukać w internecie i wyszło mi że to może być arabskie i znaczy coś w stylu "woda płynie". Inne rzeczy były mniej wyraźne. Ale to nie był bełkot - te słowa miały intonację, miały sens w kontekście snu, ktoś do mnie mówił.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To z arabskim jest ciekawe. Ale zanim pójdziemy w stronę poprzednich wcieleń, chcę zapytać - czy w tym śnie była jakaś scena z wodą? Kontekst snu ma tu duże znaczenie, bo mózg potrafi generować pseudojęzyki które brzmią obco ale są sklejone z fragmentów tego co widzisz albo czujesz w danej chwili. Nie mówię że tak było, tylko że warto to rozważyć zanim wyciągniemy dalej idące wnioski.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kasandra77 Tak, był. Stałam nad rzeką, bardzo szeroką, niemal bez brzegu po drugiej stronie. I ta postać stała obok mnie i to powiedziała. W sumie nie pomyślałam o tym połączeniu wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale nawet jeśli mózg to skleił z kontekstu, skąd wiedział że po arabsku? To nie jest język który slyszysz na co dzień, nie? Bo dla mnie to i tak jest jakaś forma pamieci z innego życia, tylko może niekoniecznie dosłowny cytat, ale ślad że gdzieś tam blisko wody mówiłaś po arabsku. Może Egipt, może gdzieś innego. Czytałam że Egipt jest bardzo częstym poprzednim wcieleniem u ludzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Wandalena No tu trzeba uważać, bo to że coś brzmi arabsko wcale nie znaczy że to arabski. Mózg w śnie świadomym bywa bardzo przekonujący jeśli chodzi o tworzenie czegoś co wydaje się językiem. Ale - i tu jest ważne ale - jeśli sprawdziłaś te słowa i okazało się że mają sens w kontekście snu, to jest to już mocniejszy argument. Większość "języków ze snów" nie daje się przetłumaczyć na nic konkretnego.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tego co napisała na początku, bo to ważniejsze. Ten problem z powrotem do rzeczywistości - opisujesz coś co brzmi jak przedłużona paraliza hipnagogiczna albo stan dysocjacyjny po przebudzeniu. To nie jest tak niewinne jak "mózg potrzebuje chwili". Jak często to się zdarza i jak długo trwa ten stan kiedy nie wiesz co jest prawdziwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Pogodnica Ostatnio coraz częściej, może cztery razy w tygodniu. Trwa różnie, raz pięć minut, raz dłużej. Kiedyś chyba ze dwadzieścia minut siedziałam i dotykałam ściany żeby sprawdzić czy jest prawdziwa. Ale zawsze mija samo.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Dwadzieścia minut to już jest sporo. Mnie to trochę niepokoi, szczerze. Bo to co opisujesz z dotykaniem ściany - to już nie jest po prostu budzenie się ze snu, nie? Ja się budząc zawsze wiem od razu gdzie jestem, nawet po bardzo intensywnych snach.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Romcia86 Dokładnie o to mi chodzi. Wiktor napisał że to klasyczny efekt, ale ja bym tego tak nie bagatelizowała. Przy intensywnym świadomym śnieniu, szczególnie jeśli ktoś ćwiczy często i wchodzi głęboko, granica między stanami może się zacierać trwale. To nie jest kwestia czy jest niebezpieczne - to zależy od człowieka i od tego jak bardzo ta granica się rozmywa.


Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Pogodnica No nie napisałem że jest bezpieczne, napisałem że to znany efekt. To nie to samo. Ale masz rację że dwadzieścia minut to już coś na co warto zwrócić uwagę. Pytanie do ciebie - robisz jakieś uziemienie po przebudzeniu? Cokolwiek co sygnalizuje ciału że wróciłaś?


Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Wiktor A co to jest to uziemienie? Nigdy nie słyszałam tego w kontekście snów, myślałam że to tylko przy energetyce.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1024

@Daneczka Chodzi o techniki które "sprowadzają" cię z powrotem do ciała i do tu i teraz. Na przykład trzymanie czegoś zimnego, jedzenie, mocne wdepnięcie stopami w podłogę. Podobne zasady jak przy pracy z energią, tylko stosowane po przebudzeniu żeby mózg szybciej się przestawił.


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wiktor Nie, nie robię nic takiego. Nie wiedziałam że coś takiego istnieje w tym kontekście. Myślałam że wystarczy poczekać aż samo przejdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

No właśnie, a to może być sedno sprawy. Świadome śnienie bez żadnego protokołu wejścia i wyjścia to trochę jak wchodzenie do nieznajomego domu bez planu jak wrócić. Znam kilka osób które miały podobne doświadczenia po intensywnej praktyce i u wszystkich pomogło wprowadzenie jakiegoś rytuału przed snem i po przebudzeniu. Ale wracając do tych języków - czy ta postać nad rzeką była kimś kogo znałaś, czy obcą osobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kasandra77 Obcą, ale jednocześnie miałam poczucie że ją znam. Jakby ktoś bardzo znajomy w obcym ciele. To trudne do opisania. Była starsza, ciemnowłosa, miała na sobie coś w rodzaju lnianej szaty.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

To brzmi jak przewodnik duchowy, nie? Albo właśnie jak postać z poprzedniego wcielenia. Czytałam że kiedy ktoś bliski z poprzedniego życia pojawia się we śnie, ma właśnie to uczucie - znany a nieznany. Czy ta postać coś jeszcze robiła poza tym że mówiła?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 275

@Wera80 Mnie interesuje ta kwestia z językiem, bo nie słyszałam żeby wiele osób miało takie doświadczenie z konkretnymi słowami które da się potem sprawdzić. Większość opowiadań o poprzednich wcieleniach jest bardziej ogólna - obrazy, emocje, miejsca. A tu jest coś konkretnego. Czy zapisałaś więcej takich słów czy tylko to jedno zdanie?


Odpowiedz
(@teodozja_c)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 275

@Wera80 Bo większość relacji o poprzednich wcieleniach to właśnie ogólne wrażenia, a tu mamy coś konkretnego. Czyli zapisałaś "al-maa yajri" - czy próbowałaś jeszcze czegoś szukać poza tym jednym zdaniem? Mam na myśli czy w tym zeszycie jest więcej takich fragmentów?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Teodozja_C Tak, mam zapisane może cztery, pięć takich urywków z różnych snów. Nie wszystkie brzmią tak samo, jedno zdanie brzmiało zupełnie inaczej, bardziej twardo, dużo spółgłosek blisko siebie. Nie wiem czy to ten sam język.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poczekaj - mówisz że jedno brzmiało inaczej, twardziej, dużo spółgłosek? To może nie być ten sam język. Arabski i na przykład aramejski albo perski brzmią zupełnie różnie. Czy możesz spróbować to fonetycznie zapisać tak jak zapamiętałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Kasandra77 Albo to mogą być dwa różne wcielenia z różnych epok i miejsc. Jeśli teoria kolejnych wcieleń jest tu w ogóle brana pod uwagę, to nie ma powodu żeby wszystkie sny sięgały do tego samego życia.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

A to jest mozliwe żeby mieć dostep do rożnych wcieleń w jednym periode ćwiczeń? Bo myslałam ze to tak nie działa, że sie trafia do jednego konkretnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Wandalena Nie ma żadnej reguły która by to określała, bo to nie jest coś co ktokolwiek zmierzył. Ale wróćmy do czegoś ważniejszego - te cztery, pięć urywków z różnych snów, to znaczy że ten problem z powrotem do rzeczywistości masz regularnie, nie tylko raz. Jak często ćwiczysz świadome śnienie?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Pogodnica Ostatnio prawie codziennie. Wiem że to dużo, ale jak już zaczęłam to trudno przestać, bo każdy sen jest inny i chcę wiedzieć więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Codziennie to naprawdę intensywnie. Czy masz kogoś przy sobie kiedy to robisz, no nie wiem, czy ktoś w domu wie że się budzisz w takim stanie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Romcia86 Mieszkam sama. Nikt nie wie.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dla mnie ważna informacja. Codziennie, sama, bez protokołu wyjścia, z epizodami trwającymi do dwudziestu minut. To nie jest kwestia ezoteryczna w tej chwili, to kwestia bezpieczeństwa. Czy miałaś kiedyś taki epizod w którym nie byłaś pewna czy jesteś jeszcze we śnie, ale myślałaś że już się obudziłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Pogodnica Raz mi się wydawało że wstałam, zrobiłam herbatę, i dopiero jak usiadłam to zorientowałam się że siedzę w łóżku. To było dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ten fałszywy sen, tak? Czytałam że to się zdarza, ale nie wiedziałam że może być tak przekonujące. Zrobiłaś herbatę w śnie i byłaś pewna że naprawdę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Ewunia Tak, byłam pewna. Czułam nawet ciepło kubka. To było bardziej realne niż teraz kiedy o tym piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

To się chyba nazywa fałszywe przebudzenie i to jest właśnie jeden z sygnałów że granica między stanami robi się zbyt cienka. Kasandra77 wcześniej mówiła o protokole wyjścia - co konkretnie radzi się w takich przypadkach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Larkis Kilka rzeczy. Najpierw przerwa - przynajmniej kilka dni bez świadomego śnienia żeby mózg "zresetował" nawyk. Potem jeśli wracać, to z wyraźnym rytualem wejścia i wyjścia. Przy wyjściu: dotyk zimnej wody, policzenie głośno do dziesięciu, zjedzenie czegoś małego, zapisanie w zeszycie jednego zdania o tym co jest realne teraz. To brzmi banalnie ale działa.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Dodam jeszcze że warto prowadzić log z datami i długością epizodów. Jeśli to się wydłuża albo fałszywe przebudzenia pojawiają się częściej, to jest ważna informacja. Czy ten epizod z herbatą był jednorazowy czy zdarzyło się podobne coś więcej razy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wiktor Myślę że raz, ale nie jestem w stu procentach pewna. Może coś takiego było wcześniej i nie zdałam sobie sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Trochę mnie mrozi że można nie zdawać sobie sprawy. Jak się wtedy w ogóle rozróżnia co było prawdziwe a co nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Daneczka No właśnie, to jest chyba najstraszniejsze w tym wszystkim. Ale chcę się cofnąć do tej postaci i języka, bo mam wrażenie że wątek zgubił się w tym bezpieczeństwie. Te słowa które zapisałaś - ta postać mówiła do ciebie bezpośrednio czy jakby mówiła do kogoś innego?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wera80 Do mnie, chyba. Ale to też jest niejasne bo miałam wrażenie że byłam kimś innym w tym śnie. Jakby nie patrzałam na tę scenę jako ja, ale jako ktoś kogo nie znam.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

To że byłaś kimś innym w tym śnie - czyli nie obserwowałaś tej sceny z zewnątrz, ale byłaś w tej postaci? To musi być dziwne uczucie, bo niby to ty, ale nie ty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Daneczka Właśnie tak. Nie pamiętam swojego wyglądu, ale miałam inne ciało, inne dłonie. I rozumiałam co do mnie mówią, ale nie wiem jak. To było jakby zrozumienie przychodziło skądś głębiej niż głowa.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest klasyczne doświadczenie regresji przez sen, prawda? Nie ty jako obserwator, ale ty jako tamta osoba. Czy ta postać która do ciebie mówiła była kimś bliskim w tym życiu, jakaś rola była czytelna?


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zanim pójdziemy dalej w interpretację - mam pytanie do apolonii. Te dłonie które widziałaś, próbowałaś to jakoś zatrzymać w pamięci po przebudzeniu, narysować, opisać? Bo to jeden z lepszych śladów do pracy z wcieleniami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kasandra77 Nie rysowałam, ale pamiętam że były ciemniejsze niż moje i miały inne proporcje palców. Bardziej pracowite, nie wiem jak to inaczej powiedzieć. Zużyte.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Zużyte dłonie to bardzo konkretny obraz. To może sugerować życie fizyczne, rzemieślnicze, może rolnicze. Razem z tym językiem z dużą ilością spółgłosek można próbować zawęzić region. Na Bliskim Wschodzie to mogłoby być coś z arabskiego wybrzeża, ale i w Anatolii albo Persji ludzie tak pracowali.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Wiktor Zawęzić region na podstawie "zużytych dłoni" to trochę za duży skok. Apolonia - wróćmy na chwilę do czegoś bardziej przyziemnego. Powiedziałaś że mieszkasz sama i że te epizody są codziennie. Czy po tym epizodzie z herbatą cokolwiek zmieniłaś w swoim podejściu do ćwiczeń?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Pogodnica Nie. Właściwie to po tamtym razie byłam bardziej ciekawa niż przestraszona. Chciałam sprawdzić czy to się powtórzy.


Odpowiedz
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 493

@Pogodnica Ciekawość zamiast strachu to jedno, ale to chyba nie jest dobry znak że testowałaś granicę celowo? Mam wrażenie że trochę idziesz pod prąd temu co Kasandra77 i Pogodnica próbują ci powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Też tak myślę co Romcia86. Jak czytam ten wątek od początku to mam wrażenie że apolonia z jednej strony pyta czy to bezpieczne, a z drugiej robi wszystko dalej tak samo. Nie mówię tego złośliwie, po prostu zastanawiam się czy naprawdę chcesz przestać czy chcesz żeby ktoś ci powiedział że można tak robić dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 351
Rozpoczynający temat
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

To trudne pytanie. Chyba oba na raz. Chcę żeby to było bezpieczne, ale nie chcę rezygnować ze snów.


Odpowiedz
Wpisy: 1024
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Ale to chyba nie są opcje które się wykluczają? Można robić przerwę i wrócić z lepszym protokołem, prawda? Kasandra77 wcześniej o tym pisała.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 815

@Larkis Tak, ale żeby to działało, ta przerwa musi być naprawdę przerwą. Nie trzy dni, a potem "raz spróbuję". Przy codziennych ćwiczeniach i pojawieniu się fałszywych przebudzeń mówię o dwóch tygodniach minimum. I mam do ciebie pytanie - te fazy wybudzania, robisz cokolwiek żeby oznaczyć powrót do rzeczywistości, czy to się po prostu urwało?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Kasandra77 Urwało. Nie mam żadnego rytuału wyjścia, tylko rytuał wejścia. Nie wiedziałam że wyjście też jest ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja tez nie wiedziałam że wyjscie ma byc rytuałem. Myslałam że to sie po prostu budzi i juz. Skad wziąc taki protokół, jest gdzies opis?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Wandalena To nie jest jedno miejsce, bo różne szkoły podają różne wersje. Ale żeby nie odpływać od apolonii - ona ma konkretny problem tu i teraz. Czy te dwadzieścia minut wybudzania, czy to się zdarzało po każdym śnie świadomym czy tylko po tych z językiem i postacią?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Pogodnica Raczej po tych z postacią. Zwykłe sny świadome są krótsze i wyjście jest łatwiejsze. Te głębsze są inne.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@wera80)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest może wskazówka że te głębsze sny to inny stan, nie tylko śnienie świadome ale coś więcej? Jakby ten kontakt z wcieleniem wymagał głębszego zejścia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 619

@Wera80 Ale czy to nie jest właśnie niebezpieczne, że to zejście jest głębsze i trudniej wyjść? Mnie się wydaje że to co mówi apolonia to nie jest po prostu śnienie, to coś bardziej intensywnego.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokładnie dlatego w tradycjach które zajmują się regresją przez sen mówi się o tym jako o osobnej technice, nie o rozwinięciu świadomego śnienia. Apolonia, czy to co robisz to była jakaś konkretna technika którą znalazłaś, czy to samo zaczęło się dziać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wiktor To samo zaczęło się dziać. Nie szukałam żadnej konkretnej techniki, w sensie nie pamiętam żebym gdzieś przeczytała "rób tak i tak". Zaczęłam od zwykłego dziennika snów, potem MILD, potem jakoś samo się to pogłębiło. Te głębsze stany przyszły po kilku tygodniach, nie od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@kasandra77)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest ważna informacja. Organiczne wejście bez protokołu wyjścia to trochę jak otwieranie drzwi bez klamki po drugiej stronie. Pytam bo chcę wiedzieć czy masz w ogóle jakiś punkt odniesienia, jakiś tekst, czyjąś praktykę, na której się opierasz, czy naprawdę idziesz całkowicie po omacku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 517

@Kasandra77 MILD to technika, która przy pewnych temperamentach potrafi bardzo szybko eskalować do stanów nieplanowanych. Czytałem o tym w kontekście osób które robią to intuicyjnie, bez struktury. Apolonia, czy te dwadzieścia minut wybudzania, czułaś się w tym czasie gdzieś pomiędzy, czy raczej wiedziałaś że jesteś w łóżku ale nie możesz się ruszyć?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Wiktor Wiedziałam że jestem w łóżku, ale jakby... świadomość była po drugiej stronie. Jakby oczy już otwarte a reszta mnie jeszcze tam. Nie paraliż, bo mogłam się ruszyć fizycznie, ale nie chciałam. To brzmi dziwnie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: