Forum

Asystent AI
Rozmowy ze sobą z p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozmowy ze sobą z przyszłości we śnie - porada od starszego ja


Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam już trzeci raz z rzędu sen, w którym rozmawiam z kimś, kto twierdzi, że jest mną, tylko starszą. Za każdym razem ta postać mówi konkretne rzeczy, daje jakieś rady dotyczące wyborów, które teraz podejmuję. Ale co mnie najbardziej uderzyło, to że opowiedziałam o tym snie znajomej i ona mówi, że miała IDENTYCZNY sen, z taką samą symboliką, starszą wersją siebie przy okrągłym stole, drewniane krzesła, okno wychodzące na las. Szczegóły niemal jeden do jednego. Czy to możliwe, że takie sny mają jakiś wspólny, uniwersalny język? Bo zaczynam myśleć, że może istnieje coś w rodzaju słownika snów, z którego każdy po prostu korzysta, nie wiedząc o tym.


Odpowiedz
61 odpowiedzi
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To z tym słownikiem snów to trochę upraszczasz. Zbiorowa nieświadomość Junga opisuje właśnie to, że pewne symbole i archetypy są wspólne dla wszystkich ludzi, bo są wbudowane w samą strukturę psychiki. Starsza wersja siebie to klasyczny archetyp Jaźni, czyli tej głębszej, mądrzejszej części nas. Że dwie osoby miały podobny sen, to nie znaczy, że jest jeden słownik. Raczej że obie dotknęły tego samego poziomu. Ale powiedz mi więcej, bo jesteś ciekawa, co ta starsza ty mówiła? Były to konkretne rady czy bardziej ogólne zdania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Wedrowiec mówiła głównie o tym, żebym nie bała się zmiany, którą planuję w pracy. I że za jakiś czas będę z siebie dumna. Brzmi banalnie jak to tak piszę, ale we śnie to było bardzo intensywne emocjonalnie, płakałam. Ta postać siedziała naprzeciwko mnie przy tym stole i patrzyła na mnie spokojnie, jakby naprawdę wiedziała, jak to wszystko się skończy. Znajoma mówi, że jej starsza wersja też płakała, ale ze szczęścia. To zbieżność naprawdę mnie niepokoi.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ta twoja strasza wersja miała jakies szczegolne ubranei albo biżuterię? Bo czytałam gdzeiś że szczegóły wyglądu w takich snach też dużo mówią. Moja siostra miała sen z sobą starszą i tamta miała jakiś wisiorek, który siostra potem znalazła na targu i kupiła, bo poczuła ze tak musi.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Mnie bardziej interesuje ten wątek z uniwersalnością. Marzanka, powiedz, ta twoja znajoma to wie dużo o ezoteryce, śnieniu świadomym i tak dalej, czy to zupełnie przypadkowa osoba? Bo to ma znaczenie. Jeśli obie jesteście zanurzone w podobnych treściach, to umysł może generować podobne obrazy po prostu z tego samego źródła kulturowego. To nie umniejsza doświadczeniu, ale zmienia interpretację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Ninka właśnie to jest dziwne, bo ona właściwie nie interesuje się tymi tematami w ogóle. Raz na jakiś czas coś przeczyta, ale nie jest na żadnym forum, nie szuka aktywnie. Dlatego mnie to tak uderzyło, bo gdyby była zapatrzona w te tematy jak ja, to powiedziałabym sobie, no dobra, obydwie chłonęłyśmy podobne treści. A tu nic z tego.


Odpowiedz
Wpisy: 1546
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Ten motyw starszej wersji siebie pojawia się w sesjach świadomego śnienia bardzo często i jest uznawany za jeden z bardziej rzetelnych kontaktów z Jaźnią. Ale zanim wyciągniemy daleko idące wnioski, chcę zapytać, czy w obu snach ta postać inicjowała rozmowę, czy to wy do niej podchodziłyście? Bo kierunek kontaktu w takich snach naprawdę zmienia ich znaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Ismer dobre pytanie, sam chciałem o to zapytać. I dodam do tego jeszcze jedno, czy obie miałyście te sny w podobnym czasie życiowym, tzn. obydwie stałyście przed jakimś wyborem albo przejściem?


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Wedrowiec Ona akurat nie, jej życie jest teraz dość ustabilizowane, nic wielkiego się nie dzieje. Ja mam ten trudny wybór zawodowy. Ale sen miałyśmy mniej więcej w tym samym czasie, może z tygodniową różnicą. Co do pytania Ismera, u mnie ta starsza ja siedziała przy stole jakby na mnie czekała, nie podchodziłam do niej, po prostu okazało się, że jesteśmy razem w tym pomieszczeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mnie intryguje ten okrągły stół, bo w symbolice senów i nie tylko okrąg to jedność, brak hierarchi, coś co sie zamyka. Jakby to spotkanie miało byc rownoważne, żadna z was nie była ważniejsza, nawet ta starsza. Czy to było jedno pomieszczenie, zamknięte, czy widziałaś okno albo wyjście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Dalia było okno, właśnie to okno z widokiem na las, o którym mówiłam. I co ciekawe, znajoma też opisywała to okno. Las był spokojny, letni, nie było w nim nic niepokojącego.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam, że się wtrącę, ale mam pytanie może głupie. Jak rozmawiasz z sobą starszą we śnie i ona ci coś doradza, to czy to nie jest trochę niebezpieczne? Znaczy co jeśli ta postać nie jest naprawdę tobą, tylko udaje? Skąd wiadomo, że to nie jest jakiś inny byt, który podszywa się pod ciebie żeby cię skierować w złą stronę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Jagusia to częste pytanie i rozumiem skąd się bierze. Kryterium jest przede wszystkim emocjonalne, sen z własną Jaźnią albo wyższym ja najczęściej zostawia poczucie spokoju, ocieplenia, czegoś swojskiego. Jeśli po przebudzeniu czujesz niepokój, coś jest nie tak, czujesz obcość tej postaci, to wtedy warto być ostrożną. Marzanka, jak się czułaś po przebudzeniu?


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Ismer właśnie to jest niesamowite, budziłam się z płaczem, ale spokojnym, takim oczyszczającym. Nie z lęku. Raczej jakbym dostała coś, czego długo potrzebowałam. To jest trudne do opisania.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja też miałam raz sen z postacią, która się za mnie podawała, ale starszą, i poczułam dokładnie to co opisujesz, ten płacz po przebudzeniu. Zastanawiałam się wtedy czy to ma jakiś związek z moją sytuacją uczuciową, bo akurat byłam na rozdrożu w związku. Tamta postać też mi mówiła żebym się nie bała. Czy wasze sny też miały jakiś kontekst emocjonalny albo uczuciowy?


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, zatrzymajmy się chwilę przy tym słowniku snów, bo to wątek, który poruszono na początku i który jest ważny. Słowniki snów, te popularne, które można kupić w każdej empiku, to jest uproszczenie do granic możliwości. Las oznacza to, okrągły stół tamto. To nie tak działa. Symbole są kontekstualne. Dla jednej osoby las to bezpieczeństwo i dom, dla innej to zagubienie. Że dwie osoby miały podobny sen, to nie jest argument za istnieniem jednego słownika, to jest argument za tym, że pewne motywy mają wspólne zakorzenienie w ludzkiej psychice. To różnica.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Znachorka zgadzam się co do słowników, ale to mnie prowadzi do pytania, czy ten wspólny archetyp wyjaśnia też podobieństwo szczegółów? Bo okrągły stół, las, okno, to już nie jest tylko temat snu, to konkretna sceneria. Archetyp tłumaczy motyw, ale czy tłumaczy dekoracje?


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Ninka właśnie to jest pytanie, które mnie od początku nurtuje w tej rozmowie. Jung pisał o synchroniczności jako znaczących zbiegach okoliczności, które nie są przyczynowo powiązane, ale mają wspólne znaczenie. Może tu nie chodzi o wspólny słownik, tylko o wspólne pole, jakiś kontakt na poziomie, którego nie rozumiemy. Marzanka, czy wy z tą znajomą jesteście blisko ze sobą, długo się znacie?


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Wedrowiec znamy się od dziecka, praktycznie od przedszkola. Ale przez ostatnie lata rzadziej się widujemy, bo mieszkamy w różnych miastach. Jak mi opowiadała o tym śnie, to dzwoniła do mnie, bo chciała mi opowiedzieć coś dziwnego, nie wiedząc, że ja mam coś podobnego do powiedzenia. Obie zaczęłyśmy mówić jednocześnie i obie się roześmiałyśmy nerwowo.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten element jednoczesności jest ważny. Bliskie emocjonalnie osoby potrafią synchronizować doświadczenia na poziomach, które trudno wytłumaczyć samą psychologią. Nie twierdzę, że to telepatia w sensie dosłownym, ale więź zbudowana przez lata tworzy coś, co niektóre tradycje nazywają wspólnym polem. Pytanie do ciebie, czy rozmawiałyście ze sobą intensywnie w czasie, gdy miałaś ten sen, albo myślałaś o niej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Astralna Ten wątek z synchronicznością między bliskimi osobami to coś, co mnie ciekawi od dawna. Astralna, jak piszesz o "polu informacyjnym" między osobami, to mam pytanie, czy to według ciebie działa tylko w przypadku więzi długoletnich, czy też może pojawiać się między osobami, które znają się krótko, ale intensywnie?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Latawiec myślę, że czas nie jest tutaj kluczowy. Chodzi raczej o głębokość połączenia emocjonalnego. Widziałam opisy takich synchronicznych snów między ludźmi, którzy znali się zaledwie kilka miesięcy, ale przeżyli razem coś znaczącego. Natomiast w przypadku Marzanki i jej znajomej mamy do czynienia z czymś innym, bo to wieloletnia więź zakodowana w ciele, w pamięci, w codzienności. To mogło wytworzyć coś znacznie trwalszego.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że się dołączam, ale czytam ten wątek od początku i mam pytanie może naiwne. Czy takie sny ze starszą sobą mogą się przyśnić komuś, kto nigdy wcześniej nic podobnego nie miał? Bo ja śnię dość intensywnie, ale nigdy nie widziałam siebie starszej. Czy trzeba do tego jakoś się przygotowywać?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Wiesia.2 nie trzeba się specjalnie przygotowywać, ale pewne rzeczy sprzyjają takim snom. Przede wszystkim moment życiowy, jakiś próg, zmiana, pytanie bez odpowiedzi. Psychika w takich chwilach szuka zasobów i czasem sięga do wyobrażonych wersji siebie z przyszłości. Czy teraz jesteś w takim miejscu?


Odpowiedz
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Ismer no właśnie chyba tak, mam teraz dużo rozterek. Ale nie wiedziałam, że to może mieć wpływ na sny. Czyli nie ma żadnej techniki, po prostu trzeba czekać?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Wiesia.2 techniki są, świadome śnienie, intencja przed snem, zapisywanie snów w dzienniku, ale żadna nie gwarantuje konkretnego snu. Raczej otwierają jakiś kanał, żebyś w ogóle pamiętała co śnisz i mogła z tym pracować. Marzanka, ty sama robiłaś coś takiego przed tym snem czy przyszedł zupełnie spontanicznie?


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Ninka Spontanicznie, nic nie robiłam. Nawet nie byłam w trybie myślenia o snach, nie zapisywałam, nic. Dlatego mnie tak zaskoczyło, bo to nie był efekt żadnej pracy z tym tematem. Po prostu przyszedł.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Ismer Słuchajcie, to brzmi pięknie i rozumiem, że to było poruszające. Ale wracam do swojego pytania sprzed kilku postów, bo Ismer odpowiedział mi o tym spokoju po przebudzeniu jako kryterium. A co jeśli ktoś jest w ogóle spokojny z natury i nie rozróżnia tego dobrze? Czy jest jakiś inny sposób żeby sprawdzić że ta postać jest naprawdę sobą?


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Jagusia dobre doprecyzowanie. Inne kryterium to spójność, czy to co ta postać mówi, jest zgodne z twoimi głębokimi wartościami, nawet jeśli mówi coś, czego nie chcesz słyszeć. Postać reprezentująca wyższe ja nie będzie cię zachęcać do skrzywdzenia kogoś ani do działania ze strachu. Może być wymagająca, ale zawsze w kierunku, który głęboko czujesz jako swój.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Ismer Dobra, ale to kryterium też jest trochę okrężne, bo przecież nasze "głębokie wartości" możemy sobie racjonalizować jak chcemy. Ismer, nie mówię, że się mylisz, ale czy nie jest tak, że to kryterium działa tylko dla kogoś, kto ma już dużą samoświadomość? Ktoś, kto siebie nie zna dobrze, może równie łatwo dać się nabrać własnej projekcji.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Znachorka masz rację i to jest istotne zastrzeżenie. Dlatego nigdy nie twierdzę, że takie sny zastępują pracę ze sobą na jawie. To nie jest wyrocznią, to jest sygnałem do refleksji. Jeśli ktoś nie zna siebie, sen może być pierwszym krokiem, ale nie ostatnim.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

A jak ten sen wyglądał dalej po tym okrągłym stole i oknie? Znaczy wiem, że coś mówiłaś o zmianie pracy, ale czy były jeszcze jakeis inne momenty, szczegółu które pamiętasz? Pytam bo może jest jakiś element, który sie powtórzył u twojej znajomej a nie jeszcze o nim nie powiedziałaś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Rgielka pamiętam, że pod koniec snu wstałyśmy od tego stołu i podeszłam do okna. Starsza ja stanęła za mną i połozyła mi rękę na ramieniu. Nic nie mówiła, po prostu patrzyłyśmy razem na ten las. I wtedy się obudziłam. To był bardzo spokojny koniec. Nie wiem czy znajoma miała coś podobnego, nie rozmawiałyśmy aż tak szczegółowo.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten gest z ręką na ramieniu jest ważny. To coś zupełnie innego niż rozmowa, to jest gest akceptacji, takiego błogosławieństwa. Nie "zrób to i tamto" tylko "jestem z tobą, jakokolwiek to pójdzie". Ciekawe czy twoja znajoma też miała taki moment wyciszenia na końcu snu, bo jeśli tak, to to byłby już kolejny zbieżny szczegół.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Dalia właśnie to mnie uderzyło jak to opisałaś. Mój sen też tak się kończył, pisałam wcześniej o tamtej postaci. Nie było żadnego dramatycznego zakończenia, tylko takie... odejście w spokoju. Zastanawiam się czy te sny z własnym ja zawsze tak się kończą, czy to może być charakterystyczne właśnie dla tego rodzaju snu.


Odpowiedz
Wpisy: 870
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nie nazwałbym tego regułą, ale spokojne zakończenie pasuje do tego, jak działa psychika w snach kompensacyjnych. Kiedy sen ma pełnić funkcję kojącą, często kończy się właśnie gestem, obrazem, nie słowem. Słowa angażują rozum, obraz trafia głębiej. Marzanka, czy pamiętasz co czułaś patrząc na ten las z tamtą postacią za sobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Wedrowiec poczucie, że wszystko będzie dobrze. Ale nie w naiwnym sensie, bardziej że cokolwiek wybiorę, to ja dam radę. Jakbym dostała zezwolenie na popełnienie błędu. To jest chyba trudne do opisania.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do pytania z tytułu wątku, bo trochę odpłynęliśmy. Marzanka zaczęła od kwestii, czy istnieje coś w rodzaju uniwersalnego języka snów, bo dwie osoby miały podobne szczegóły. Ale im dłużej czytam tę dyskusję, tym bardziej myślę, że to nie jest pytanie o słownik, tylko o coś głębszego. Czy podobieństwo waszych snów wynika z tego, że mówią o tym samym symbolicznie, czy z tego, że wy dwie dosłownie doświadczyłyście czegoś podobnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Latawiec To jest właśnie to, czego nie umiem rozgryźć. Bo jeśli to jest tylko symbolika, to można to tłumaczyć Jungiem i archetypami. Ale te szczegóły, stół, las, okno, spokojny koniec, to już jest dużo zbieżności jak na przypadek. A jednocześnie nie chcę sobie opowiadać, że to coś nadprzyrodzonego, bo nie wiem tego.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie ta uczciwa niepewność, którą opisujesz, jest moim zdaniem właściwym podejściem. Nie musisz rozstrzygać czy to było telepatyczne czy archetypowe. Możesz zatrzymać obie możliwości i obserwować. Dużo więcej da ci śledzenie tego, co wyniknie z tej zmiany zawodowej, niż szukanie etykiety dla snu.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co mówisz Marzanka o tej niepewności... mnie też się to przydarza, że nie wiem czy coś jest "prawdziwe duchowo" czy po prostu mózg robi swoje. Ale zastanawiam sie właśnie, czy ta twoja znajoma miała też to poczucie po przebudzeniu, że cokolwiek wybiorę da rade? Czy bardziej konkretną wskazówkę, zrób to a nie tamto?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Rgielka Ona mówiła, że we śnie padło coś konkretniejszego, jakaś decyzja. U mnie tego nie było, tylko właśnie to ogólne poczucie, że dam radę. To mnie trochę dziwi, bo sen był podobny pod względem obrazów, a jednak przekaz inny. Może to właśnie odpowiedź na to pytanie o słownik snów, te same obrazy, różne treści?


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest sedno całej sprawy. W tarocie mam podobny problem, ten sam arkana u dwóch osób może znaczyć coś zupełnie innego w zależności od układu i pytania. Nie ma jednego słownika, jest kontekst. Może sny działają tak samo, te same symbole, ale odpowiadają na różne pytania dwóch różnych ludzi?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Latawiec dobra analogia, ale jednak tarot ma jakieś wspólne znaczenia bazowe, które są punktem wyjścia. Czy jest coś takiego w snach? Bo rozumiem, że kontekst jest ważny, ale skąd w ogóle wziął się ten stół, las i okno jako coś, co dwóm osobom śniło się niemal identycznie? To chyba nie jest tylko kontekst osobisty.


Odpowiedz
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Znachorka Jung powiedziałby, że stół to przestrzeń spotkania, wspólności, okno to granica między światami albo perspektywą, a las to nieświadomość. Ale czy to znaczy, że te symbole są universalne? Raczej że są wystarczająco głęboko zakorzenione kulturowo, żeby wiele osób miało do nich podobne skojarzenia. To nie jest telepatia, to wspólna matryca.


Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Wedrowiec a czy ta wspólna matryca nie jest właśnie tym, co ezoteryka nazywa pamięcią zbiorową albo przestrzenią archetypową? Nie mówię, że Jung i ezoteryka mówią to samo, ale może wskazują na to samo zjawisko różnymi językami. Marzanka, co ty o tym sądzisz, bo jesteś w centrum tej sprawy?


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Ismer Szczerze? Im dłużej o tym rozmawiam, tym mniej jestem pewna co myśleć. Na początku chciałam jakiejś prostej odpowiedzi, czy to jest "prawdziwe". Teraz widzę, że może to nie jest właściwe pytanie. Bardziej mnie zastanawia to, co Latawiec mówił o kontekście, bo jeśli te obrazy były te same a sens inny, to co nam mówi sama zbieżność tych obrazów?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Może ta zbieżnośc mówi coś o tym, że byłyście obie w podobnym momencie życiowym, a nie że to był ten sam sen "z zewnątrz". Bo las, stół, okno, to są symbole progu i wyboru. Jeśli obie stałyscie przed jakimś wyborem, to psychika mogła sięgnąć po te same obrazy, niezależnie od siebie.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wiesia-2)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 244

@Dalia a czy to znaczy, że gdybym ja miała podobne rozterki co Marzanka, to mi też mógłby się przyśnić taki sam sen? Czy to zależy jeszcze od czegoś innego?


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Wiesia.2 nie tylko od rozterek, też od tego jak twoja psychika w ogóle przetwarza emocje. Niektórzy śnią bardzo symbolicznie, inni bardzo dosłownie. Jedna osoba w kryzysie śni o wybieraniu drogi w lesie, inna śni o zgubieniu portfela. Oba sny mogą dotyczyć tego samego, tylko język jest inny.


Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Ninka Ale właśnie to mnie intryguje, bo ja śnię bardzo dosłownie zazwyczaj, takie przyziemne scenki. A ten jeden sen z tą postacią był zupełnie inny, jakby z innej warstwy. Jakby ktoś zmienił kanał. Marzanka, czy ty też tak to czułaś, że ten sen był jakoś innej jakości niż zwykłe sny?


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Klimcia_P Tak, dokładnie tak. To jest w ogóle pierwsza rzecz, którą powiedziałam znajomej kiedy jej o tym opowiadałam. Że to był jakiś inny rodzaj snu. Bardziej wyraźny, spokojniejszy, bez tej chaotyczności zwykłych snów. I ona od razu wiedziała o czym mówię, bo jej sen był taki sam pod tym względem.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

To kryterium jakości snu mnie niepokoi trochę. Bo co jeśli ktoś bierze leki, które zmieniają strukturę snu? Albo jest po prostu bardzo zmęczony? Też można mieć wtedy bardzo wyraźne, spokojne sny które nic nie znaczą. Jak odróżnić to od "prawdziwego" snu w tym sensie, o którym mówicie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ismer)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1546

@Jagusia to jest uczciwe pytanie. Jeden sen sam w sobie trudno weryfikować. Dlatego zwracam uwagę na to, co zostaje po nim. Jeśli po kilku tygodniach nadal pamiętasz szczegóły i nadal coś w tobie pracuje, to jest inny rodzaj śladu niż sen po zmęczeniu, który blaknie do południa.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Marzanka, a ile czasu minęło od tamtego snu? Nadal go pamiętasz dokładnie czy juz trochę zanika? Pytam bo sama miałam raz sen ktory wydawał sie wazny a po miesiacu pamietałam tylko ogólne odczucie, bez szczegółów.


Odpowiedz
Wpisy: 289
Rozpoczynający temat
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Pamiętam wszystko. Stół, kolor swetra, las za oknem, jej twarz, gest z ramieniem. To mnie samą dziwi, bo zwykle sny uciekają mi w ciągu godziny. Ten jest jak zdjęcie.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, a czy ktoś próbował kiedyś zinterpretować taki sen kartami? Pytam serio, nie żartobliwie. Czasem jak mam sen który zostaje, układam na jego temat rozkład i to pomaga mi zobaczyć co podświadomość chciała powiedzieć. Ciekawa jestem czy takie połączenie ktoś stosuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 408

@Tarotka robiłem to kilka razy i faktycznie daje ciekawe wyniki. Nie jako "co się wydarzy", tylko jako lustro dla snu. Ale to jest już praca z symbolem, nie z proroctwem. Marzanka, czy ty w ogóle pracujesz z kartami czy to nie twoja działka?


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Latawiec Nie pracuję, nie czuję się z tym pewnie. Ale to co mówisz Latawiec o lustrze dla snu, to jest ciekawe ujęcie. Może powinnam spróbować z kimś, kto to umie. Tylko wróćmy na chwilę do tego co Znachorka mówiła, bo to mnie nadal nurtuje. Czy ta zbieżność obrazów u mnie i znajomej coś znaczy poza wspólną matrycą kulturową?


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze nie wiem i nie udaję, że wiem. Ale powiem ci co bym zrobiła na twoim miejscu. Porozmawiałabym z tą znajomą dokładniej, nie o symbolach, tylko o tym co przeżywała w tamtym czasie. Bo jeśli byłyście obie na jakimś progu i obie miałyście ten sam rodzaj snu, to albo macie podobne wzorce psychiczne, albo jest coś jeszcze. I jedno i drugie jest ciekawe do zbadania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wedrowiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 870

@Znachorka to jest chyba najbardziej praktyczna rada w całym tym wątku. Bo my tu rozmawiamy o archetypach, pamięci zbiorowej, Jungu, a tymczasem najprostszy krok to porównanie nie symboli, tylko okoliczności życiowych. Marzanka, czy rozmawiałaś już z tą znajomą w tym kierunku, który Znachorka sugeruje? Bo jeśli obie byłyście w podobnym momencie i obie dostałyście ten sam obraz z podobnym komunikatem, to to coś mówi. Niezależnie czy nazwiesz to archetypem czy czymś innym.


Odpowiedz
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Znachorka Jeszcze nie, bo nasze rozmowy zawsze schodziły na samo porównywanie snów i za każdym razem wychodzili nam nowe zbieżności, więc gubiliśmy wątek. Ale masz rację i Znachorka ma rację, że powinnam zapytać wprost co ona wtedy przeżywała. Ja wiem co ja przeżywałam, to był moment kiedy nie wiedziałam czy w ogóle chcę iść dalej w pewnej relacji. I ta postać ze snu, moje starsze ja, powiedziała mi coś w stylu że sama znam odpowiedź i przestaję udawać że nie znam. Zastanawiam się teraz czy tamta znajoma miała podobny dylemat czy coś zupełnie innego, a tylko obrazy były te same.


Odpowiedz
Udostępnij: