Forum

Asystent AI
Sny tuż po medytacj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny tuż po medytacji - czy zaglądamy głębiej


Wpisy: 73
Rozpoczynający temat
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Mam ostatnio takie dziwne doświadczenie i nie wiem czy ktoś tu miał podobnie. Zaczełam regularnie medytować, takie 20-30 minut wieczorem przed snem, i zauważyłam że moje sny stały się... inne. Nie chodzi mi o to że są intensywniejsze kolorystycznie czy coś, ale mam wrażenie że wchodzę od razu głębiej, jakby etap "zasypiania" był krótszy a od razu trafiałam gdzieś dalej. Śniło mi się ostatnio miejsce którego nie znam, ale wiedziałam w środku snu że to nie jest po raz pierwszy - i to uczucie zostało po przebudzeniu. Zastanawiam się czy medytacja przed snem faktycznie otwiera jakieś głębsze kanały, czy to tylko moje skojarzenie. Czy ktoś to badał u siebie? Mam wrażenie że pobierałam podczas medytacji coś co potem "szło ze mną" dalej przez noc.


Odpowiedz
16 odpowiedzi
Wpisy: 166
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

To o czym mówisz z tym wchodzeniem głębiej to bardzo typowe dla regularnej praktyki. medytacja wycisza tzw. szum umysłowy i dlatego sny są czystsze bardziej wyraziste. ja bym to nazwała że po prostu masz lepszy dostęp do warstw których normalnie nie słyszysz przez ten codzienny hałas w głowie. Nie nazwałabym tego "pobieraniem energii" tylko raczej otwieraniem się na to co i tak jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Eleonorka Poczekaj, ale to trochę za szybkie uproszczenie. Renia pisze o czymś konkretnym - o tym uczuciu ciągłości między medytacją a snem. To nie jest tylko "cisza w głowie". Reniu, a czy pamiętasz co robiłas w tej medytacji? Skupiałaś się na czymś konkretnym, jakiś punkt, wizualizacja, może mantra? Bo to ma znaczenie dla tego co potem trafia do snu.


Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Idzik no właśnie, robiłam taką prostą medytację na oddech, ale pod koniec próbowałam wizualizować coś w rodzaju złotego światła w okolicach środka klatki piersiowej. nie wiem czy to ważne ale to miejsce potem śniło mi się w tym samym śnie - był tam jakiś blask. czy to może mieć związek?


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

ja tez zaczynam medytować i właśnie sie zastanawiam nad tym samym co Renia. czytałem gdzies że medytacja przed snem może "rozluźniać barierę" między świadomością a podświadomością i dlatego sen jest od razu głębszy. ale nie za bardzo rozumiem co to znaczy w praktyce - to znaczy że można wtedy np łatwiej trafić w świadomy sen?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 166

@Emilian świadome snienie to inna bajka, tam chodzi o utrzymanie swiadomosci w momencie zasypiania. to co opisuje Renia to coś innego - to raczej glebokosc i jakosc snu nie kontrola nad nim. nie mieszajmy tych dwóch rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@glifmistrz-pl)
Połączone: 4 lata temu

ciekawe czy to nie jest wlasnie ten sam mechanizm tylko uruchomiony inaczej? bo jak medytacja rozluźnia tę barierę o której Emilian pisze, to czy nie jest tak ze jedni przez to wpadają w głębszy nieświadomy sen a inni wlasnie łatwiej utrzymują tę nitkę świadomości i trafiają w świadomy sen? mam wrażenie że to nie sa dwa różne zjawiska tylko dwa możliwe kierunki tego samego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 438

@Glifmistrz.pl to ciekawa teza, ale chyba za bardzo upraszczasz. Medytacja medytacji nierówna i sen snowi też nierówny. To co Renia opisuje z tym "pobieraniem czegoś" podczas medytacji i przenoszeniem tego w sen - to brzmi bardziej jak kwestia intencji niż samego rozluźnienia bariery. Możesz mi powiedzieć Renia, czy ta medytacja była jakoś intencyjna, tzn. czy miałaś jakiś cel albo pytanie które stawiałaś przed zaśnięciem?


Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Idzik hmm, nie stawiałam konkretnego pytania, ale może podświadomie miałam jakąś intencję? bo myślałam o pewnej osobie i o tym co miedzy nami jest nierozwiązane. i ta osoba pojawiła sie w tamtym śnie, tylko inaczej niż w normalnych snach - spokojniej, jakby w tle. nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@magnolka62)
Połączone: 2 lata temu

oj, to bardzo ciekawe co piszesz Renia. ja miałam coś podobnego choc nie po medytacji tylko po bardzo głębokiej kąpieli z solą i świecami. też śniłam o kimś nierozwiązanym i też było to spokojniejsze niż zwykle. może to nie jest kwestia samej medytacji tylko wyciszenia w ogóle? jakiegokolwiek rytuału który nas wycisza? bardzo dziękuję że to napisałaś bo poczułam że nie jestem sama z tym 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

no właśnie Magnolka trafia w sedno, bo ja też tak myślę - liczy się to wyciszenie i "oczyszczenie pola" przed snem, niekoniecznie konkretna technika. choć muszę powiedziec że po medytacji to moje sny sa jednak inaczej zabarwione niż po kąpieli czy po prostu zmęczeniu. trudno mi to opisać, ale po medytacji jest jakby... bardziej świadomie, jakbym szła w sen z jakąś cząstką siebie która wie co robi. po kąpieli to bardziej miękkie, zmysłowe. zupełnie inna tekstura.


Odpowiedz
Wpisy: 92
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

dobra, powiem szczerze że nie za bardzo wierzę w to "pobieranie energii podczas medytacji" o którym na początku była mowa. bo co właściwie miałoby być pobierane i skąd? brzmii to trochę jak poetycka metafora która w pewnym momencie zaczęła byc traktowana dosłownie. efekt snu po medytacji to może być po prostu niższe pobudzenie układu nerwowego i tyle. nie?


Odpowiedz
Wpisy: 438
(@idzik)
Połączone: 1 rok temu

Elara, masz rację że termin "pobieranie energii" jest nieprecyzyjny i można go różnie rozumieć. Ale Renia opisała konkretne doświadczenie - poczucie ciągłości między stanem medytacyjnym a tym co pojawiło sie w śnie. To coś co mozna próbować rozumieć przez pryzmat fizjologii albo przez pryzmat symboliki i intencji. Żadne z tych ujęć nie wyklucza drugiego, a pierwsze nie czyni drugiego fałszywym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@elara_77)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 92

@Idzik okej, to jest uczciwa odpowiedź. ale dalej mam pytanie - bo Renia wspomniała o tym złotym blasku który pojawił sie w śnie w tym samym miejscu co podczas wizualizacji. to może po prostu jest tak że mózg przetwarza w śnie to co miał jako ostatni "bodziec" przed zaśnięciem? i to wystarczy żeby wytłumaczyć ciągłość o której mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 10
(@topielica79)
Połączone: 3 lata temu

mam jedno spostrzeżenie - to "pobieranie" o którym Renia pisala ja to rozumiem nie jako pobieranie z zewnątrz tylko jako sieganie do siebie głębiej. medytacja jako wejscie w siebie, a sen jako kontynuacja tej trasy. nie zewnętrzne zasilanie tylko zejscie w dol do warstw które normalnie śpimy na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@bibianna97)
Połączone: 4 lata temu

ok ale mnie bardziej interesuje praktyczna strona - jak to zrobić żeby te sny po medytacji były bardziej... no, użyteczne? bo to brzmi wszystko fajnie ale co z tego wynieść. czy jest jakaś konkretna technika żeby coś zapamiętać albo żeby to nie uciekało zaraz po przebudzeniu? pytam bo sama próbowałam medytować przed snem i nic specjalnego nie śniłam albo nie pamiętałam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 57

@Bibianna97 ja zaczełam trzymać notatnik przy łóżku i zapisywać od razu, nawet w nocy jak się obudzę w środku snu. z tym że to trzeba robić zanim w ogóle zaczniesz myśleć o czymś innym bo te obrazy uciekają naprawdę szybko. i jeszcze jedno - podobno dobrze jest nie ruszać sie gwałtownie przy przebudzeniu, zostać chwilę w tej samej pozycji i "zbierać" co zostało. nie wiem czy to działa z naukowego punktu widzenia ale mi pomaga.


Odpowiedz
Udostępnij: