Nie mam pewności czy to tylko u mnie, ale od jakiegoś czasu wracam do jednego snu i za każdym razem jest w nim ta sama kobieta. tyle że w śnie wiem, że ma na imię Marta. budzę się, wszystko inne pamiętam, ale jak próbuję "przetłumaczyć" to imię na jawę, to czuję że to nie jest jej prawdziwe imię. Jakby sen dawał mi tylko etykietę, placeholder, coś żeby mózg miał się czego chwycić. Kojarzy się wam to z czymś? Bo zaczęłam się zastanawiać czy te imiona w snach mają w ogóle jakiekolwiek znaczenie, czy to tylko nasze własne projekcje.
Ja miałam coś podobnego, tyle że odwrotnie. We śnie facet przedstawia mi się jako Tomasz, ale przez cały sen mam poczucie, że to nieprawda, że nazywa się inaczej. I to uczucie jest mocniejsze niż samo imię. Jakby te imiona w snach były kostiumem, a nie prawdziwą tożsamością tej istoty. Ciekawe czy to znaczy coś o naturze tych postaci czy to po prostu nasz mózg wypełnia luki.
To co opisujecie to dość klasyczny motyw w pracy ze snami. Postaci w snach rzadko ujawniają swoje prawdziwe imię od razu, a jeśli już podają, to często jest to imię symboliczne, nie identyfikacyjne. Warto zastanowić się nie czy imię jest "prawdziwe", ale co ono w tobie uruchamia. Marta, Tomasz, jakiekolwiek inne, co czujesz kiedy je słyszysz na jawie?
Ale to nie jest trochę tak, że każda postać ze snu to jakiś aspekt nas samych? Czytałam że wg niektórych technik pracy ze snami wszystkie osoby to nasze własne projekcje, więc imię też byłoby nasze własne. Tylko skąd w takim razie to poczucie że "Marta" to nie jest jej prawdziwe imię, skoro my sami to sny tworzymy?
W tradycji słowiańskiej imię miało moc. znać czyjeś prawdziwe imię to znaczyło mieć nad nim władzę. Moze właśnie dlatego duchy i inne istoty ze snów nie podają prawdziwego imienia, instynktownie się chronią. To nie jest ich "pseudonim", to świadoma ochrona. Zresztą w wielu kulturach jest zakaz wymawiania prawdziwych imion duchów, żeby ich nie wzywać.
Ojej, nigdy o tym nie myślałam w taki sposób. to znaczy że jak we śnie ktoś poda mi imię, to może celowo daje mi fałszywe? żeby nie dać mi nad sobą władzy? to brzmi trochę... nie wiem, strasznie? czy powinnam się jakoś chronić przed takimi postaciami?
Ochrona przed postaciami sennymi to temat rzeka i nie ma jednej odpowiedzi. Ale zanim zaczniesz się chronić, warto najpierw zapytać - przed czym konkretnie? Nie każda postać która ukrywa imię jest zagrożeniem. Dzieci też instynktownie nie podają prawdziwego imienia obcym. Pytanie powinno brzmieć: jakie uczucie ta postać w tobie wzbudza? Spokój czy niepokój? Bo to jest pierwsza wskazówka.
hej a mialem kiedys sen w którym sam sie sobie przedstawilem innym imieniem. Nie swoim. I przez caly sen wiedzialem że to nie moje imie, ale nie chciałem poprawiac. Troche jak ta sytuacja kiedy w nowym miejscu dajesz znac tylko czesc siebie. To moze chodzic tez o to ze sny pokazuja nas w roznych rolach i imie idzie za rola a nie za osoba?
Mam pytanie do Sprawiedliwa bo to mnie zaciekawiło, jak dokładnie "słyszeć" te uczucia przy postaci ze snu? Bo u mnie jest tak że w samym śnie wszystko wydaje sie normalne, niepokój przychodzi dopiero jak sie budze i próbuje to poukładać. w śnie czuje sie ok przy tych osobach nawet jeśli logicznie po przebudzeniu cos mi nie gra.
a czy ktos prbowal pytac te postaci wprost o imie? jak w swiadomym snieniu? bo czytalam ze w swiadomym snieniu mozna zadawac pytania postaciom i niby odpowiadaja ale niewiem czy to ma sens jesli te imiona sa z zalozenia bledne
Ja probowalam cos takiego raz zapytalam postać we snie jak sie naprawde nazywa i ona mi odpowiedziala slowem ktorego nie rozumialam. Cos jakby nie po polsku, ale tez nie po angielsku. I po przebudzeniu pamietalam tylko pierwsze sylaby i juz. Moze dlatego ze nasz umysl nie jest w stanie przechowac czegos co nie pasuje do zadnej kategorii?
To co opisuje Antaresa98 to jest bardzo charakterystyczne, ten moment zanikania słów których umysł nie ma gdzie "podczepić". Podobnie jest z twarzami, numerami, tekstami w snach. Jeśli nie masz schematu w który to włożyć, pamięć to upraszcza albo gubi. Dlatego techniki zakotwiczania snów przed przebudzeniem są tak ważne, żeby dać sobie sekundę zanim logiczny umysł zacznie "tłumaczyć".
no ale zaraz, bo trochę za daleko zaszliśmy w tę stronę że każde dziwne imię we śnie to jakaś głęboka tajemnica. czasem mózg po prostu losuje imię bo musi jakoś tę postać nazwać i nie ma z czego czerpać. Nie każdy sen jest przesłaniem. trochę za szybko skaczemy od "we śnie był Tomasz" do "duchy chronią swoje prawdziwe imię".
