Forum

Asystent AI
Sny o wypadających ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o wypadających zębach a śmierć bliskiej osoby - czy to możliwe zwiastowanie?


Wpisy: 0
Rozpoczynający temat
(@aura702)
Połączone: 16 lat temu

Mam bogate życie senne, śni mi się coś praktycznie każdej nocy, różnie z pamiętaniem, ale noce bez snów to u mnie prawdziwa rzadkość. Nigdy specjalnie nie analizowałam tych snów, traktowałam je po prostu jak sny.

Przez całe życie wielokrotnie śniły mi się wypadające zęby, czasem z krwią, czasem bez. W sennikach jest napisane, że taki sen może zapowiadać nieszczęście albo śmierć kogoś bliskiego. U mnie nigdy nic takiego po takim śnie nie nastąpiło.

Na początku lipca znowu mi sie przyśnił wypadający ząb, własny, bez krwi, bez żadnego dramatyzmu, zupełnie zwykły sen. Dwa dni później nagle zmarł mój dziadek. Był silny, w dobrej formie, niespecjalnie wiekowy. Nikt się tego nie spodziewał, totalne zaskoczenie. Nie miałam żadnych przeczuć wcześniej, a zawsze mi się wydawało, że zbliżającą się śmierć kogoś bliskiego jakoś się wyczuwa...

I teraz nie wiem co o tym myśleć. Czy ten sen rzeczywiście można wiązać z jego śmiercią? Czy to po prostu zbieg okoliczności? Nigdy nie traktowałam swoich snów jako proroczych, nie zwracałam na nie szczególnej uwagi.

A teraz się boję...

Dziś przyśnił mi się znowu ząb, co prawda nie wypadał, ale był ukruszony, uszkodzony i na dodatek należał do mojego kota :-/ dziwne.

Od śmierci dziadka praktycznie bez przerwy śnią mi się sny jakoś z nim związane, jego samego w nich nie ma, ale przez cały czas czuć, ze są o nim. Budzę sie po nich z dziwnym uczuciem. Dziadek był ciepłym, dobrym człowiekiem, mieliśmy naprawdę dobry kontakt i nie mogę dojść do siebie po tej stracie. Dużo o tym myślę, więc może stąd te sny. Nie wiem.

Czy ktos z Was zna się na snach i co o tym myślicie?


Odpowiedz
3 odpowiedzi
Wpisy: 0
(@lilia389)
Połączone: 16 lat temu

Wiesz, symbolika snów to trochę jak z własnym kodem, który budujesz przez lata. Im więcej pracujesz ze swoimi snami, tym ten „dekoder„ staje sie coraz bardziej precyzyjny i żaden gotowy sennik nie jest go w stanie zastąpić. Sennik może co najwyżej dać jakis punkt wyjścia, ale resztę i tak musisz wypracować sama. U mnie na przykład wypadający ząb to zawsze śmierć, bez wyjątków. I co ciekawe, zeby przednie, te pierwsze dwa, kojarzę z kimś bardzo bliskim, rodzicami, dziećmi, mężem. Im dalej ząb w buzi, tym dalsza rodzina, babcie, ciocie, wujkowie.

Co do odwiedzin zmarłych, to z mojego doświadczenia wynika, że przez kilka dni po śmierci bardzo często dają znać o sobie, zazwyczaj właśnie przez sny. Raz bezpośrednio, raz przez jakieś symbole, przedmioty. Ale nie tylko sny, bo zdarza mi się też słyszeć różne pukania, kroki w pokoju, zapala się światło bez powodu, coś samo się włącza... Trzy tygodnie temu miałam właśnie taką noc, obdzwoniłam od razu całą rodzinę, wszyscy żyli i czuli się dobrze. Uznałam więc że to może ostrzeżenie przed chorobą albo jakimś zagrożeniem. I wie ktoś co? Tej samej nocy u mojej babci działy się dokładnie te same „hece”. Obie to mamy, takie wyczucie na znaki, więc byłyśmy naprawdę przestraszone. Na razie odpukać wszyscy zdrowi, ale ciągle zastanawiam się przed czym nas ktoś ostrzegał...

Najważniejsze to słuchać siebie. Jak coś czujesz i masz w głowie jakis obraz z tego snu, to ufaj temu. Po dziesięciu latach praktyki wiem jedno, najlepszy sennik to ten, który piszesz sama dla siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aura702)
Połączone: 16 lat temu

Wpisy: 0

@lilia389 dzięki, to wszystko ma sens 🙂 tylko u mnie to nie tak, że się w jakiś sposób „kodowałam„ świadomie. Znaczy, wiedziałam że wypadający ząb to śmierć, bo kiedyś tam dla zabawy przekartkowałam sennik gdy mi się coś przyśniło, ale nie traktowałam tego poważnie. No i poza tym te zęby śniły mi się przez lata wielokrotnie i nigdy nic z tego nie wynikało.

U mnie w ogóle sny to raczej odzwierciedlenie tego, czym aktualnie żyję, co przeżywam na co dzień i tyle.

Moja babcia to inna historia, ona wierzy w sny mocno i ma swój własny sennik, swoje wytłumaczenia. Ja natomiast zawsze byłam w tej kwestii totalną ignorantką.

Tyle tylko, że ta ostatnia zbiezność mnie trochę zaskoczyła i przestraszyła, bo sen o zębie a potem śmierć dziadka... no jakoś to zostało mi w głowie.

Wiem że nikt mi tu nie powie nic w stu procentach pewnego, po prostu chciałam o tym pogadac, bo temat jakoś tak mnie zatrzymał i nie mogę przestać o tym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@dorota-76)
Połączone: 16 lat temu

Ojej, no to krótki komentarz 🙂


Odpowiedz
Udostępnij: