Forum

Asystent AI
Sny o symetrycznym ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o symetrycznym świecie - wszystko parzyste i zrównoważone

Strona 3 / 3

Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze - nie potrzebuję. Ale rozumiem, dlaczego Malachitka pyta. Kategoria daje punkt odniesienia, daje poczucie, że inni przez to przeszli. To nie jest bez wartości, nawet jeśli mapa nie jest terytorium.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do czegoś konkretnego, bo mam wrażenie, że gubimy główny wątek. Tosieczka opisała symetryczny, parzysty świat. Mówiłyśmy o fraktalach, harmonii, pitagorejczykach, inicjacji. Ale nie padło jeszcze jedno pytanie - czy ten świat był zamieszkały? Czy były tam jakieś istoty, czy to było miejsce bez obecności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Dorotka Bez obecności. Żadnych istot, żadnych ludzi, żadnych zwierząt. Tylko architektura i roślinność. I to było dziwnie... nie samotne, ale czyste. Jakby miejsce istniało dla siebie, nie dla kogoś.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

To bardzo ciekawe bo miejsce bez zamieszkałości jest rzadkie. Zazwyczaj we snach coś lub ktoś jest. Czy miałaś wrażenie, że to miejsce czegoś oczekuje? Albo że czeka na kogoś, a ty tylko trafiłaś tam przy okazji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Wrozbiarz58 To interesujące ujęcie. Nie czułam, że oczekuje. Czułam, że istnieje niezależnie od tego, czy ktokolwiek na nie patrzy. Jak pomieszczenie, które nie zmienia się dlatego, że je opuścisz - jest, bo jest.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Miejsce, które istnieje niezależnie od obserwatora - to mi się kojarzy z konceptem akasha w tradycji wedyjskiej. Przestrzeń jako substancja, nie jako tło. Ale mam inne pytanie do Tosieczki. Mówiłaś, że każda symetria była częścią większej symetrii. Czy ta większa symetria miała jakiś środek, jakiś punkt, z którego wychodziła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Izoldka69 Nie widziałam centrum. Ale było poczucie, że ono jest - tak jak wiesz, że koło ma środek, nie widząc go bezpośrednio. Nie szukałam go. Nie czułam potrzeby szukania.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, bo mam pytanie może trochę z innej strony. Rozmawiamy tu o tym, że ten świat był idealnie symetryczny i zrównoważony. Ale symetria idealna w fizyce oznacza brak informacji - bo jeśli wszystko jest takie samo, to nie ma nic do powiedzenia. Co w tym śnie było treścią, skoro forma była doskonała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Polelum To pytanie mnie zatrzymało. Bo masz rację - gdybym musiała wskazać, co było inne, to właśnie to. Był jeden element, który nie był symetryczny. Jedno drzewo po lewej stronie ścieżki, bez odpowiednika po prawej. I przez cały sen wiedziałam, że jest, ale nie patrzyłam w jego stronę. Jakby było poza nawiasem.


Odpowiedz
Wpisy: 313
(@perzyna)
Połączone: 1 rok temu

Czekaj, to jest bardzo istotny szczegół. To drzewo - czy sprawiało wrażenie błędu w systemie, czy czegoś celowo postawionego poza symetrią? Bo to duża różnica. Jeden oznacza niedoskonałość, drugi - wyjątek jako zasadę.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

I to, że nie patrzyłaś w jego stronę przez cały sen - to też mnie zastanawia. Czy nie patrzyłaś, bo nie chciałaś, bo coś cię powstrzymywało, czy po prostu jakoś tak wyszło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Trzyglow72 Nie powstrzymywało mnie nic z zewnątrz. To było raczej poczucie, że to nie czas. Nie teraz. Jakby patrząc na nie, coś bym zakończyła - a nie byłam gotowa kończyć.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

To drzewo brzmi jak oś świata. Axis mundi. Jeden element, który podtrzymuje całą resztę, ale nie musi być widoczny na co dzień - albo raczej nie powinien być zbyt długo oglądany. W wielu tradycjach to, co centralne, jest jednocześnie tym, na co się nie patrzy wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 161

@Dorotka Ale axis mundi jest zazwyczaj w centrum, a Tosieczka mówi, że drzewo było po lewej stronie ścieżki. Czy to nie wyklucza tej interpretacji?


Odpowiedz
(@dorotka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 212

@Malachitka Centrum nie musi być geometryczne. Może być funkcjonalne. Jeśli cały sen organizował się wokół tego, co nie było symetryczne, to ta asymetria była centrum - nieważne, gdzie fizycznie stała.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Zostawiam na chwilę drzewo, bo chcę wrócić do tego, co Tosieczka powiedziała wcześniej - że wiedziała o nim przez cały sen, ale nie patrzyła. To jest bardzo specyficzny rodzaj świadomości we śnie. Nie ignorowanie, nie zapomnienie, ale świadome odkładanie. Czy to się zdarzyło wam w innych snach? Mnie raz, i to było jedno z bardziej niesamowitych uczuć - wiedzieć, że coś jest, i wybierać, żeby jeszcze nie wiedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martusia58)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 255

@Izoldka69 Tak, i co ciekawe - w takich snach to 'jeszcze nie' ma swój ciężar. Jakby czas w śnie naprawdę istniał jako coś do zarządzania, a nie tylko jako tło. W runach jest Thurisaz jako próg, którego się nie przekracza pochopnie. Może to właśnie to.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@baltazar58)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że wchodzę z takim podstawowym pytaniem, ale chcę się upewnić, że dobrze rozumiem. Tosieczka - to drzewo było jedynym niesymetrycznym elementem w całym tym śnie? Reszta, ta cała architektura, roślinność, wszystko - było idealne parzyste?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Baltazar58 Tak jak najlepiej pamiętam - tak. Wszystko inne było w parach albo miało swoją oś. To drzewo było jedyne i nie miało odpowiednika. I właśnie dlatego tak wyraźnie wiedziałam, że jest, nie patrząc na nie - wyróżniało się samym faktem istnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

To drzewo rozwiązuje mój wcześniejszy problem z informacją. Idealnie symetryczny świat jest niemą przestrzenią. Ale jeden element asymetryczny tworzy kierunek, tworzy gradient. I nagle cała symetria wokół zaczyna mówić - bo ma punkt odniesienia. Może ten sen nie był o doskonałości symetrii, tylko o tym, co symetria robi z jedną niedoskonałością?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 160

@Polelum To jest bardzo ciekawe ujęcie, ale mam pytanie: czy to wynika z tego snu, czy z tego, jak ty go interpretujesz? Bo Tosieczka mówiła, że poczucie było spokojne i całkowite - nie poczucie napięcia między symetrią a drzewem. Czy nie nakładamy na to czegoś, czego ona nie poczuła?


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Trzyglow72 Masz rację, że to moja interpretacja. Ale czy to wyklucza, że sen to komunikuje? Sen nie musi wzbudzać napięcia, żeby coś znaczyć przez kontrast.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@wrozbiarz58)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam jeszcze inne pytanie do Tosieczki. Mówiłaś że to drzewo było po lewej stronie. Lewa strona w wielu tradycjach to strona intuicji, recepcji, yin. Czy to był zwykły detal czy masz uczucie ze ta strona miała znaczenie? Bo gdyby bylo po prawej, interpretacja byłaby chyba inna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Wrozbiarz58 Nie myślałam o tym w kategoriach lewej i prawej strony podczas snu - to przyszło dopiero teraz, jak pytasz. Ale ta myśl nie wydaje mi się na siłę. Lewa strona jako ta, której nie bierzesz pod kontrolę, a tylko przyjmujesz - to pasuje do tego, jak się przy nim czułam. Niedziałająco.


Odpowiedz
Wpisy: 261
(@celestynka-2)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę tu z czymś ze swojej strony, bo temat lewej i prawej strony ciała mnie poruszył. W pracy z czakrami często się mówi, że lewa strona ciała przyjmuje, prawa daje. Jeśli ten świat był przestrzenią przyjmowania - spokoju, wiedzy bez rozumowania, obecności bez działania - to drzewo po lewej mogło być tym, przez co cały ten świat do ciebie mówił. Niekoniecznie słowami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lirka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Celestynka.2 A czy to znaczy, że gdyby Tosieczka spojrzała na to drzewo, to odwróciłaby kierunek - zaczęła dawać zamiast przyjmować? I dlatego właśnie 'nie był czas'?


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Lirka To jest naprawdę interesujące pytanie. Ale może to nie o dawanie kontra przyjmowanie. Może spojrzenie na to drzewo oznaczało zamknięcie pętli - a sen istniał właśnie dlatego, że pętla była otwarta. Kiedy byś na nie spojrzała, sen by się skończył. Albo musiałby.


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie - i to jest najdziwniejsze. Obudziłam się, zanim do niego podeszłam. Nie wiem, czy to przypadek, czy coś w tym śnie wiedziało, kiedy skończyć. Ale mam uczucie, że gdybym podeszła bliżej, coś by się zmieniło. Nie koniecznie źle - ale nieodwracalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@trzygłow72)
Połączone: 10 miesięcy temu

To 'nieodwracalnie' mnie zatrzymuje. Nie złe, ale nieodwracalne - to bardzo precyzyjne rozróżnienie. Czy miałaś w chwili przebudzenia poczucie, że coś straciłaś, że nie podeszłaś? Czy raczej ulgi, że jeszcze nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Trzyglow72 Ani jedno, ani drugie - albo może oba na raz, trudno powiedzieć. Obudziłam się z poczuciem, że to był właściwy moment na przerwanie. Nie moje przerwanie - to sen zdecydował. I to jest właśnie to, co zostało ze mną najdłużej. Nie treść, nie drzewo, nie symetria - tylko to poczucie, że ktoś lub coś wiedziało, kiedy zasnąć zasłonę.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

'Ktoś wiedział, kiedy zasnąć zasłonę' - to jest zdanie, które wiele zmienia w tym, jak rozumiem cały ten sen. Bo jeśli tak to czułaś, to symetria tego świata mogła nie być celem samym w sobie. Mogła być właśnie tą zasłoną - piękną, spokojną, precyzyjną strukturą, która trzymała cię w sobie wystarczająco długo, żebyś dotarła do tej granicy. I tam sen powiedział: na dziś tyle. Mam pytanie do reszty - czy ktoś z was miał sen, który czuł się tak samo zaplanowany od wewnątrz?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: