Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, których znamy w innym wymiarze jako coś innego

Strona 1 / 3

Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Chciałam opisać coś, co od jakiegoś czasu mnie nurtuje i nie daje spokoju. Moja siostra, z którą mam dość skomplikowaną relację, pojawia się w moich snach... ale nigdy jako ona sama. Zawsze jest to duży czarny kruk, który siedzi na drzewie i patrzy na mnie bez słowa. Wiem we śnie, że to ona. Nie wiem skąd, po prostu wiem. To nie jest straszne, bardziej takie... dziwnie wymowne. Czy ktoś miał podobnie, że znana osoba przychodziła do snu pod zupełnie inną postacią? Interesuje mnie zwłaszcza to, czy ta forma mówi coś o naturze tej osoby, czy może o naszej relacji z nią.


Odpowiedz
156 odpowiedzi
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest akurat bardzo częsty motyw i sam go znam z własnych snów. Mój ojciec śnił mi się przez lata jako stary dąb, do którego nie mogłem się zbliżyć. Jakaś część mnie od razu go rozpoznawała. Mam pytanie do Ciebie, Melania - ten kruk siedzi zawsze na tym samym drzewie? I czy patrzy na Ciebie z góry, z pozycji wyższej? Bo to by sporo mówiło o tym, jak nieświadomie postrzegasz tę relację.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Lucjan tak, zawsze z góry, i zawsze na tym samym suchym drzewie. Nigdy nie podlatuje bliżej. Tylko patrzy. A Twój dąb - mówiłeś, że nie mogłeś się zbliżyć, ale czy próbowałeś? Czy coś Cię zatrzymywało, jakaś siła, czy sam z siebie stawałeś w miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujecie to klasyczna symbolika projekcyjna w snach - podświadomość nie zawsze pokazuje nam człowieka wprost, bo relacja z nim jest zbyt złożona lub naładowana emocjonalnie. Zamiast tego tworzy obraz, który oddaje esencję tej osoby lub naszego stosunku do niej. Kruk w tradycji celtyckiej i słowiańskiej to ptak związany z wiedzą, ale też z obserwowaniem z dystansu. Melania, zastanów się - czy Twoja siostra w życiu też raczej obserwuje niż uczestniczy? Albo czy czujesz, że ona wie o Tobie więcej, niż mówi?


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja mam podobne pytanie bo właśnie coś takiego mi się przytrafiło i nie wiedziałam jak to nazwać. Śniła mi się moja koleżanka z pracy, ale zamiast niej był lisek. Mały, rudy, chodził za mną przez cały sen i zaglądał mi do torby. Wiem że to ona, tak samo jak Ty Melania, po prostu wiedziałam to w środku. Co to może znaczyć? Lisek kojarzył mi się ze sprytem i nie wiem czy to dobrze czy źle w tym kontekście.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 345

@Tunia60 Lisek to bardzo konkretny symbol, szczególnie jeśli zagląda Ci do torby. Torba we śnie to zazwyczaj prywatna sfera, sekrety, rzeczy które chcesz zachować dla siebie. Jeśli koleżanka w postaci lisa tam zagląda, podświadomość ewidentnie coś Ci sugeruje o jej intencjach. Uważałabym na tę osobę w realu.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Oksanka.2 chwila, chwila, nie tak szybko. Lisek zaglądający do torby to niekoniecznie ostrzeżenie. To może też oznaczać, że ta osoba jest po prostu ciekawska albo że chciałaby Cię lepiej poznać. Symbol jest ambiwalentny. Tunia, jak się czułaś w tym śnie? Nieswojo, czy raczej neutralnie, może nawet rozbawiona?


Odpowiedz
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Dobrusia.2 właśnie, to dobre pytanie. Chyba bardziej neutralnie, trochę jakby to było normalne. Nie bałam się tego liska, tylko byłam zdziwiona. A ta koleżanka w życiu jest akurat dość wścibska, ale nie złośliwie, raczej z ciekawości. Więc może masz rację, że to nie jest złe.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Słucham Was i przypomniała mi się historia z moich snów sprzed wielu lat. Nieboszczyk sąsiad, z którym za życia nie byliśmy w dobrej komitywie, po jego śmierci zaczął mi się śnić jako stary pies, który siedział pod moją furtką i nie chciał odejść. Nie szczekał, nie atakował, tylko siedział. To trwało kilka miesięcy. Nie wiedziałem co z tym zrobić. Czy to znaczy, że on nadal gdzieś jest i ta forma to jego wybór, czy raczej mój umysł go tak przetwarza?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Bogdan58 to jest akurat trudne do rozstrzygnięcia i myślę, że nikt uczciwy Ci jednoznacznie nie odpowie. Są dwie warstwy interpretacji. Pierwsza: sen jest Twoim wewnętrznym materiałem, więc pies to Twoja projekcja tego, jak postrzegasz tę relację - coś czekającego, nieuregulowanego. Druga: w wielu tradycjach duchy bliskie śmierci faktycznie przybrać mogą formę zwierząt, zwłaszcza jeśli relacja była niedomknięta za życia. Pytanie do Ciebie: czy po tych snach czułeś jakiś rodzaj ulgi, kiedy w końcu ustały? Albo czy coś zrobiłeś, co mogło je zakończyć?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@Wisia88 ulga... tak, chyba tak. Skończyły się mniej więcej wtedy, kiedy posprzątałem jego grób bo jego rodzina była daleko. Może to zbieg okoliczności, ale wcześniej o tym nie pomyślałem. Myślisz, że to mogło mieć znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchając tej rozmowy zastanawiam się nad czymś innym. Wszyscy zakładamy, że ta zwierzęca lub przedmiotowa forma mówi coś złego albo niepokojącego. Ale czy nie może być po prostu... bardziej prawdziwym obrazem tej osoby niż jej ludzka twarz? Czasem podświadomość widzi wyraźniej to, co na jawie przykrywa konwencja. Melania, ten kruk to może po prostu najbardziej szczera wersja Twojej siostry, którą śpisz i widzisz bez filtrów.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

A mnie się śnił mój ex jako wielki szary kamień. Dosłownie leżał na środku pokoju i nie dało się go ominąć. Cały sen chodziłam wokół niego i nie wiedziałam co z nim zrobić. Czy to znaczy że on był dla mnie jakimś ciężarem albo blokadą? Bo w sumieniu to dużo sensu ma kiedy teraz o tym myślę 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Egzorcystka08 kamień na środku pokoju który blokuje przejście to bardzo wymowny obraz. Ale mam do Ciebie pytanie: czy w tym śnie próbowałaś go ruszyć, odsunąć, czy tylko omijałaś? Bo to sporo mówi o tym, jak radziłaś sobie z tą relacją.


Odpowiedz
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Lucjan tylko omijałam. Nawet nie przyszło mi do głowy żeby go ruszyć. No to chyba wszystko jasne, co nie? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Muszę przyznać, że jestem tu trochę sceptyczna wobec zbyt szybkiego przypisywania znaczeń. Omijałaś kamień, bo to kamień i kamieni się nie rusza bez powodu, to logiczne w kontekście snu. Czy nie jest tak, że interpretujemy sny pod kątem tego, co już wiemy o relacji, i wtedy wszystko pasuje? Pytam szczerze, nie złośliwie. Jak odróżnić prawdziwą symbolikę od tego, że po prostu dopasowujemy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Orlikowa to naprawdę dobre pytanie i nie masz racji tylko w jednym miejscu - to nie jest tak, że symbolika jest fałszywa dlatego, że pokrywa się z tym, co wiemy. Wręcz przeciwnie, sen często potwierdza i wizualizuje to, co intuicyjnie czujemy, ale wypieramy na jawie. Kwestia jest inna: czy obraz zaskoczył nas, czy był oczywisty? Zaskakujące obrazy mają zwykle silniejszy ładunek informacyjny. Melania, czy ten kruk Cię zaskoczyła jako forma siostry, czy po przebudzeniu pomyślałaś 'no tak, to pasuje'?


Odpowiedz
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 338

@Wisia88 to ciekawe pytanie. Zaskoczył mnie w samym śnie, ale po przebudzeniu poczułam jakieś dziwne 'oczywiście'. Jakby sen to powiedział wprost, choć sama bym tego nie sformułowała. Zresztą to mnie właśnie tutaj przyciągnęło, to uczucie że coś zostało wypowiedziane, tylko nie moimi słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 430
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam podobne doświadczenie i chciałam się podzielić. Mój dawny przyjaciel, z którym się pokłóciliśmy lata temu, pojawił się w snach jako mały ogień w kominku. Siedziałam przy nim i grzałam ręce. Był ciepły, ale zamknięty, ograniczony tym paleniskiem. Po jakimś czasie go ugasiłam, bo tak nakazywał sen. I mam wrażenie, że to był mój własny sposób na symboliczne zamknięcie tej relacji. Czy sny mogą służyć jako taki rytuał domknięcia?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@celestyna właśnie o tym chciałam powiedzieć wcześniej. Sen jako rytuał domknięcia to coś, o czym mówi się za mało. Często szukamy zewnętrznych gestów, a tymczasem coś się już wydarzyło w śnie i wewnętrznie się domknęło. Czy po tym śnie z ogniem rzeczywiście poczułaś jakąś zmianę w stosunku do tej osoby?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Andromeda tak, naprawdę poczułam jakiś spokój, którego wcześniej nie było. I właśnie dlatego Twoje słowa o tym, że sen może być bardziej prawdziwy niż twarz człowieka - to mnie uderzyło. Ten ogień w kominku był ciepły, ale też mały i bezpieczny. Jakby sen pokazał mi tę relację w skali, na jaką zasługiwała. Nie wielki pożar, nie ruiny. Małe ciepło.


Odpowiedz
Wpisy: 110
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o ogniu i kamieniu i myślę o swoim lisku. Bo lisek to jednak zwierzę z charakterem, nie martwa rzecz. Czy to znaczy, że ta osoba jest bardziej... żywa w tej relacji? Mam na myśli, że kamień leży, ogień gaśnie, a lisek chodzi i szuka. Czy to coś mówi o tym, jak ta relacja może się rozwinąć?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 345

@Tunia60 zdecydowanie tak. Forma zwierzęca versus przedmiotowa to bardzo istotna różnica w symbolice sennej. Zwierzę ma wolę, porusza się, działa. Przedmiot jest pasywny. Twój lisek to sygnał, że ta osoba jest aktywnym elementem Twojego życia energetycznego, a Twoja koleżanka ma wyraźną sprawczość w tej relacji.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Oksanka.2 zatrzymałabym się tutaj, bo to nie jest takie proste. To, że coś jest zwierzęciem, nie znaczy automatycznie że ma 'sprawczość energetyczną' w życiu osoby śniącej. Sen przetwarza nasze postrzeganie kogoś, nie przepowiada zachowania tej osoby. Tunia, czy ta koleżanka w rzeczywistości rzeczywiście jest aktywna w kontakcie z Tobą, czy raczej to Ty zastanawiasz się nad jej motywami?


Odpowiedz
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Wisia88 chyba to drugie. Ona jest po prostu sobą, ciekawska jak mówiłam, a ja się zastanawiam czy nie przesadzam z interpretacją jej zachowania. Może sen mi to po prostu pokazał z zewnątrz?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Tunia jest ciekawe, bo chyba właśnie o to chodzi z tymi transformacjami w snach - nie zawsze mówią nam o tej drugiej osobie, mówią nam o tym, jak my ją widzimy. Wróćcie do tematu Melanii przez chwilę, bo ona mówiła o kimś bliskim na suchym drzewie. Czy ta osoba w życiu też jest jakoś... niedostępna?


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, jest. I to chyba jest sedno. Zawsze byłam tą, która chciała bliskości, a ta osoba utrzymywała dystans. Sen to po prostu pokazał w inny sposób. Ptak na wyschniętym drzewie, który nie podlatuje bliżej - to trafniejszy obraz niż cokolwiek, co mogłabym powiedzieć słowami.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@romek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra ale mam pytanie praktyczne - czy jest jakiś sposób żeby zmienić to co się śni? Tzn. jeśli ktoś mi się śni jako coś nieprzyjemnego, to czy mogę jakoś wpłynąć na to żeby sen pokazał coś innego albo żeby ta transformacja zniknęła?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Romek co rozumiesz przez 'zmienić'? Chcesz zmienić sen czy zmienić relację, którą sen pokazuje? Bo to są zupełnie różne pytania.


Odpowiedz
(@romek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Andromeda no właśnie to pierwsze chyba. Śni mi się czasem jeden koleś z pracy jako coś w rodzaju ciemnej plamy albo cienia i po takim śnie mam zły dzień. Nie wiem jak to opisać, po prostu cień który chodzi za mną w tym śnie i to nie jest przyjemne.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Romek cień za Tobą to bardzo konkretna sprawa. To już nie jest neutralna transformacja jak lisek czy ogień, to obraz persony która coś Ci zabiera albo której się boisz w jakiś sposób. Czy ta osoba z pracy faktycznie Cię w czymś ogranicza? Bo zanim zaczniesz zmieniać sen, może warto zrozumieć co on konkretnie pokazuje.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

O, cień za Tobą to brzmi nieprzyjmenie. Ja miałam raz coś podobnego, nie ciień dokładnie ale jakaś ciemna masa w kącie pokoju i wiedziałam że to konkretna osoba. Obudziłam się z takim uczuciem że coś jest nie tak z tą osobą w realnym życiu. I okazało się że faktycznie w tym czasie ta osoba miała jakieś problemy. Czy to możliwe że sen nas ostrzega?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Egzorcystka08 to jest klasyczny przypadek gdzie dwie rzeczy nałożyły się na siebie i ciężko powiedzieć co było pierwsze. Mogłaś przez jakiś czas nieświadomie wychwytywać sygnały od tej osoby - zmieniony ton, mowa ciała - i sen to przetworzyłraczej jako ostrzeżenie. To nie musi być mistyczny przekaz, choć oczywiście może być. Jak długo po tym śnie dowiedziałaś się o jej problemach?


Odpowiedz
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Wisia88 dosłownie nastepnego dnia zadzwoniła do mnie. Więc dość szybko. Ale nie miałam wcześniej żadnych sygnałów że coś jest nie tak, przynajmniej świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ja myślę, że to co mówi Egzorcystka jest ważne. Bo u mnie z tym sąsiadem jako psem też nie było żadnego logicznego sygnału. Po prostu nagle ten pies zaczął mi się śnić i koniec. Czy Wy myślicie, że sny o kimś w postaci zwierzęcia albo cienia mogą być formą kontaktu z tej osoby? Mam na myśli że nie my projektujemy, tylko że ta osoba jakoś trafia do nas przez sen?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Bogdan58 to jest pytanie które mnie też nurtuje od dawna. Szczególnie jeśli chodzi o osoby, których już nie ma. Ale co z żywymi? Czy żywa osoba może 'wysłać' nam siebie w snach i przybrać formę, którą my możemy odebrać?


Odpowiedz
Wpisy: 228
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od jakiegoś czasu i właśnie to pytanie o żywych mnie zatrzymało. Bo śnił mi się raz bardzo bliski przyjaciel jako drzewo. Nie suche jak u Melanii, ale takie stojące samotnie na łące. I miałam poczucie, że to on zdecydował żeby tak wyglądać w tym śnie. Jakby świadomie wybrał tę formę. To pewnie brzmi dziwnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 469

@Krwawnik wcale nie brzmi dziwnie. Jest coś takiego jak koncepcja snów wspólnych i wzajemnego przenikania się przestrzeni sennej bliskich sobie osób. Drzewo na łące to obraz kogoś, kto jest zakorzeniony, stały, ale jednak oddzielony. Czy ta osoba jest dla Ciebie kimś, na kogo można liczyć, ale z dystansu?


Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Andromeda to dokładnie on. Zawsze był, gdy potrzebowałam, ale nigdy blisko na co dzień. Nie wiedziałam że sen może to ująć tak precyzyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Muszę powiedzieć, że ta rozmowa jest dla mnie dość niejednoznaczna. Rozumiem symbolikę i rozumiem że sny mogą odzwierciedlać relacje. Ale boje się że zaczynamy interpretować rzeczy zbyt dosłownie. Krwawnik mówi, że przyjaciel 'zdecydował' wyglądać jak drzewo w jej śnie - ale to jest tylko jej sen, jej umysł. Czy nie przypisujemy tym obrazom za dużo sprawczości kogoś innego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Orlikowa rozumiem Twój sceptycyzm i masz rację, że użyłam słowa 'zdecydował' trochę pochopnie. Ale nie chodziło mi o to, że przyjaciel świadomie zasiadł do projektowania swojego wyglądu w moim śnie. Raczej o to, że ta forma pasowała do czegoś prawdziwego w nim. Sen po prostu... trafił.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Orlikowa to ważny głos w tej rozmowie. I dobrze, że to mówisz, bo rzeczywiście wiele osób tu przesunęło akcent z 'jak ja widzę tę osobę' na 'jaką formę ta osoba wybrała'. To jest istotna różnica. Sen jest przede wszystkim Twój. Nie ma dowodów na to, że śniąca osoba 'wysyła' siebie w jakiejkolwiek formie. Ale to, co sen robi z obrazem tej osoby, może być absolutnie trafną diagnozą relacji.


Odpowiedz
Wpisy: 211
(@orlikowa)
Połączone: 2 lata temu

Dziękuję, że to rozumiesz. Chodzi mi właśnie o to, że mieszamy dwie rzeczy: sen jako lustro nas samych i sen jako kanał komunikacji z drugą osobą. Krwawnik, czy w trakcie tego snu miałaś poczucie że to jest on, czy raczej że drzewo go przypomina? Bo to chyba kluczowe pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krwawnik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 228

@Orlikowa to było silne poczucie, że to on. Nie 'coś w rodzaju niego', tylko on. Bez żadnego etapu rozpoznawania. Jak w snach kiedy wiesz kim jest ktoś, choć wygląda inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Krwawnik o tym natychmiastowym rozpoznaniu jest dla mnie jednym z najbardziej charakterystycznych elementów tych snów. Mam podobnie. Śniła mi się raz matka jako lampa stojąca w kącie pokoju i wiedziałem, że to ona zanim jeszcze 'pomyślałem' w tym śnie. Żadnego procesu rozpoznawania. Jak to możliwe, że mózg przypisuje tożsamość czemuś zupełnie niepodobnemu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Lucjan to jest naprawdę ciekawe pytanie z perspektywy onirycznej. Sen operuje głównie na skojarzeniach emocjonalnych, nie wizualnych. Tożsamość w śnie jest nośnikiem uczucia, nie wyglądu. Dlatego lampa może 'być' matką, jeśli między matką a lampą masz w sobie jakiś wspólny węzeł emocjonalny, np. ciepło, obecność, stałość. Mózg nie potrzebuje twarzy do identyfikacji.


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Lampa to bardzo wzruszający obraz na matkę. Ciepło i światło. Lucjan, czy ta lampa coś robiła w śnie, czy po prostu była?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@lucjan)
Połączone: 5 miesięcy temu

Po prostu była. I to było wystarczające. Nie musiała nic mówić ani robić. Właśnie w tej bierności było coś spokojnego. Ona odeszła kilka lat temu, więc pewnie dlatego to pamiętam tak wyraźnie. Ale wracając do tematu Melanii, bo mi się to skleja: czy w Twoim śnie z ptakiem na drzewie ta osoba też po prostu była, bez żadnego działania?


Odpowiedz
Wpisy: 338
Rozpoczynający temat
(@melania71)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak. Siedział i patrzył w inną stronę. Ani nie odlatywał, ani nie podchodził. Właśnie ta bezruch była najbardziej wymowna. Teraz kiedy to czytam obok Twojej lampy, rozumiem, że może bezczynność w śnie nie jest brakiem treści, tylko bardzo konkretnym przekazem.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co piszecie o bezczynności mnie zatrzymało. Bo mam wrażenie, że w snach z transformacją osób to właśnie ruch albo jego brak mówi nam najwięcej. Romek, Twój cień chodził za Tobą. Ptak Melanii siedział bez ruchu. Drzewo Krwawnik stało. Lampa Lucjana była. Każde z nich to inny rodzaj obecności. Czy ktoś śnił kogoś jako coś, co uciekało?


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Ja miałam sen gdzie ktoś bliski był czymś w rodzaju wody albo strumienia i nie mogłam go złapać. Cały czas ucikał mi między palcami. Przebudziłam sie z bardzo smutnym uczuciem. Myślę że to była moja siostra, bo wtedy byłyśmy w konflikcie i czułam że ją tracę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tunia60)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 110

@Egzorcystka08 woda między palcami to chyba jeden z najboleśniejszych obrazów na kogoś, kto nam się wymyka. Czy po tym śnie coś się zmieniło między Wami?


Odpowiedz
(@egzorcystka08)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Tunia60 tak, zadzwoniłam do niej nazajutrz. Nie mówiłam jej o śnie bo by śmiała sie. Ale sen chyba mnie nakłonił żebym zadzwoniła. Teraz jest dobrze między nami.


Odpowiedz
Wpisy: 469
(@andromeda)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest jeden z najbardziej praktycznych aspektów tych snów, o których mało kto tu wspomniał. Niezależnie od tego, czy uznamy transformację za komunikat duchowy, projekcję podświadomości czy coś pomiędzy, sam fakt że śnisz kogoś jako wodę albo cień może sprawić, że zaczynasz inaczej myśleć o tej relacji. Sen staje się impulsem do działania. Czy to nie wystarczy, żeby traktować go poważnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Andromeda dobra, to ma sens. Ale mój cień z pracy to nie jest ktoś komu chcę dzwonić i rozmawiać. Co jeśli sen po prostu pokazuje że ktoś mi przeszkadza i tyle? Nie każda relacja wymaga naprawy.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Romek to też jest odpowiedź, którą można z tego wyciągnąć. Że sen wyraźnie mówi: ta osoba Cię obciąża. Nie musisz działać wobec niej. Możesz działać wobec siebie, czyli przemyśleć, co dokładnie ją tak ciemno barwi w Twoim odczuciu.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@oksanka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracając do tego co mówiła Orlikowa o mieszaniu lustro-versus-kanał, chcę dodać że w tarologie jest pojęcie cienia w rozumieniu jungowskim i cień za Tobą we śnie to prawie klasyczny obraz wypieranej treści. Romek, zastanów się czy ta osoba nie uosabia czegoś, czego nie lubisz w sobie samym. To nie znaczy że jest dobra, tylko że pełni w śnie trochę inną funkcję.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 77

@Oksanka.2 nie, znam tego gościa i jest po prostu trudny. Nie szukam w nim siebie 🙂 Ale dobra, rozumiem co mówisz.


Odpowiedz
Wpisy: 608
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

A wróćmy może na chwilę do tego co pytała celestyna, bo mnie to nadal nurtuje. Żywa osoba jako pies czy drzewo czy cień, to znaczy mój sąsiad, to jest coś co pochodzi tylko ze mnie, czy ta osoba może rzeczywiście jakoś trafiać do moich snów? Nie pytam o naukę, pytam o wasze odczucia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Bogdan58 moje odczucie jest takie, że w bliskich relacjach granica między 'projekcja moja' a 'coś wysłanego przez tę osobę' jest bardzo rozmyta. Szczególnie jeśli energia między ludźmi jest silna, pozytywnie lub negatywnie. Ale nie umiem powiedzieć skąd to wiem, po prostu tak to czuję po swoich własnych snach.


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@celestyna właśnie o to mi chodzi, bo czuję że w tym moim przypadku z sąsiadem to nie jest tylko moja projekcja. On jest człowiekiem, który mi od lat robi pod górkę, i śnił mi się jako duży czarny pies który warczy ale nie atakuje. I ja w tym śnie wiedziałem że to on. Ale skąd mam wiedzieć czy on jakoś do mnie trafił czy ja sam zbudowałem tego psa ze swojego strachu?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Bogdan58 myślę że pytanie 'skąd to trafiło' jest może mniej ważne niż to, co pies robił. Warczał ale nie atakował. Czy to nie mówi czegoś o tym jak naprawdę postrzegasz tę relację? Że on jest groźny w formie, ale nie aż tak w działaniu?


Odpowiedz
(@bogdan58)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 608

@celestyna o. To mnie zastanawia. Bo faktycznie, on dużo mówi i straszy, ale jak dochodzi do konkretów to odpuszcza. Może rzeczywiście mój sen to wiedział zanim ja to ułożyłem w słowa.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: