Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które życzą nam rzeczy szeptem i się spełniają


Wpisy: 88
Rozpoczynający temat
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

no dobra, nie mam pewności czy ktoś miał coś takiego, ale muszę napisać bo to mnie nie opuszcza od dłuższego czasu. Śniło mi się że stała nade mną jakaś postać, nie widziałam twarzy, tylko sylwetkę, i szeptała mi coś bardzo cicho. Nie słyszałam dokładnie słów ale miałam wrażenie że to były życzenia, jakby ktoś mi coś obiecywał. I dosłownie po kilku dniach dostałam tę pracę o którą się starałam od miesięcy. Zaczęłam się zastanawiać czy to był przypadek albo coś więcej. Czy ktoś miał podobnie? Że ktoś ze snu coś wyszeptał i potem to się stało?


Odpowiedz
27 odpowiedzi
Wpisy: 37
(@rozalka95)
Połączone: 4 lata temu

To ciekawy temat bo sny z szeptem mają długą historię w różnych tradycjach. W dawnych kulturach wierzono że nocny szept to przekaz od przodków albo opiekunów. Pytanie jest takie, czy pamiętasz cokolwiek z tych słów po obudzeniu, nawet strzępek? Bo często podświadomość "wie" co zostało powiedziane, nawet jeśli umysł tego nie przechwyci wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lidzia54)
Połączone: 2 miesiące temu

Ojej ja też miałam coś takiego! tylko u mnie to był wyraźniejszy głos, nie szept, i mówiło mi że mam zadzwonić do mamy. Zadzwoniłam rano i okazało się że akurat potrzebowała pomocy. To nie był przypadek chyba? Ale zastanawiam się jedno, skąd wiedzieć że to życzenie a nie ostrzeżenie? Bo u mnie to bardziej była instrukcja.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie tu jest problem z tym tematem. Jak coś się spełni to ludzie mówią "sen to przepowiedział", a jak się nie spełni to nikt o tym nie pisze. Klasyczny błąd potwierdzenia. Nie mówię że sny nie mają znaczenia, ale ta akurat praca mogła przyjść dlatego że byłaś dobrze przygotowana, nie dlatego że jakaś sylwetka coś szeptała.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 88

@Irenka_92 no tak, rozumiem co mówisz, ale to nie jest tak że każdy pozytywny zbieg okoliczności traktuję jako przepowiednię. To był naprawdę bardzo charakterystyczny sen, bardzo żywy i po przebudzeniu miałam to dziwne uczucie że "coś się wydarzy". Zresztą nie o pracę mi tu chodziło tyle co o sam mechanizm, bo ciekawi mnie czy to kwestia energii przekazanej przez kogoś czy raczej coś w rodzaju zsynchronizowania się z własną intuicją.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Żeby porozmawiać sensownie o tym mechanizmie to trzeba najpierw ustalić kto szepcze. Bo to nie jest tak samo czy mamy do czynienia z duchem opiekuńczym, z przodkiem, z własną wyższą jaźnią czy z czymś co niektórzy tradycje nazywają "posłańcem". Każde z tych źródeł działa inaczej i inaczej powinniśmy się do tego odnosić. Cyrkonka, jak opisałabyś tę postać? Czy było w niej coś znajomego?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@novella)
Połączone: 1 rok temu

Ja mam takie sny dosyć regularnie i zawsze zastanawiałam się nad tym samym. U mnie ta postać jest zawsze ta sama, wysoka, ciepła jakoś w odczuciu, choć nigdy nie widzę szczegółów. I szepcze coś jakby... życzliwie? Nie pamiętam słów ale po przebudzeniu mam to ciepłe uczucie. Raz po takim śnie niespodziewanie wróciła do mnie osoba z którą straciłam kontakt lata temu. Zbieżność? Może. Ale takich zbieżności mam kilka.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@uniesława)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawe to z tą postacią co zawsze wygląda tak samo. Ja w numerologii duszy sporo czytałam i niektórzy łączą takie powtarzające się figury ze snu z liczbą przewodnika, coś jak archetypiczny opiekun przypisany do konkretnej ścieżki życiowej. Czyli ta sama postać mogłaby być w pewnym sensie "zakodowana" w twoim systemie energetycznym. Nie wiem czy tu pasuje ale jakoś mi to zaświtało.


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale tu chyba wchodzi pytanie etyczne, które jest ważne a mało kto o nim mówi. Jeśli ktoś (coś?) przekazuje nam życzenia przez sen, to znaczy że mamy na to wpływ? Że możemy "zamówić" życzenie? Bo widziałam na różnych forach jak ludzie próbują to używać jak sposób, że układają się do snu z intencją i czekają na szept. I nie wiem czy to jest w porządku w sensie etycznym, bo wchodzi w to kwestia manipulowania czymś czego nie rozumiemy do końca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@rozalka95)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 37

@Hela dobre pytanie i mało kto rzeczywiście się nad tym zatrzymuje. W tradycji na przykład słowiańskiej takie "proszenie o sen ze wskazówką" było czymś wykonywanym z ogromną pokorą i zazwyczaj z określonym rytuałem oczyszczenia przed snem. Nie po to żeby zamawiać życzenia dla siebie, ale żeby prosić o wgląd. To duża różnica etyczna. Ktoś kto kładzie się z myślą "chcę żeby sen mi powiedział co robić" jest w innej pozycji niż ktoś kto kładzie się otwarty i daje przyzwolenie na przekaz.


Odpowiedz
(@genio93)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Rozalka95 hmm, wydaje mi sie ze ta roznica ktora wymienia Rozalka to jednak ma sens praktyczny bo jak robisz rytual z prosba o wglad to wynikasz z tego z czyms natomiast jak zamawiasz konkretne zyczenie to mozesz sie rozczarowac albo co gorsza wziac za spelnione cos co wcale nim nie jest. znam typa co przez miesiace interpretowal sny jako potwierdzenia ze jego zwiazek przetrwa, a zwiazek padl. wiec ta intencja z ktora idziesz spac jednak robi roznice


Odpowiedz
Wpisy: 13
(@michalinka62)
Połączone: 3 lata temu

Tyle że czy to nie jest to samo w praktyce? Serio pytam, bo nie rozumiem różnicy. Czy to nie jest tak że w obu przypadkach próbujesz coś wywołać, tylko raz mówisz że to zamówienie a raz że otwarcie? Jak to rozróżnić od środka, z własnej perspektywy?


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i tu właśnie jest pies pogrzebany. Ta granica jest bardzo rozmyta i każdy może ją dowolnie interpretować na swoją korzyść. Ktoś ma sen, coś się spełnia, mówi że "był otwarty". Ktoś inny robi dokładnie to samo i mówi że to była "intencja". Efekt ten sam, interpretacja zależna od nastroju.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do tych szeptów, bo trochę odeszliśmy od sedna. Z mojego doświadczenia sny w których coś jest szeptane mają specyficzną jakość energetyczną, zazwyczaj bardzo spokojne tło, brak chaosu typowego dla snów przetwarzających. Jeśli po takim śnie jest uczucie spokoju a nie niepokoju, to dobry znak że przekaz był z życzliwego źródła. Niepokój po szepcie to już inna historia i warto to rozróżniać.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@augurka79)
Połączone: 2 lata temu

o matko, ja sobie czytam tę rozmowę i muszę się przyznać że sama mam jeden taki sen który wraca co jakiś czas. Starszy mężczyzna, myślę że to może być mój dziadek choć go nie znałam, stoi przy oknie i szepcze do mnie ale tyłem. Nigdy się nie odwraca. I zawsze po tym śnie coś się zmienia w moim życiu, niekoniecznie że się "spełnia" ale jakby coś się przesuwa. Nie wiem jak to opisać inaczej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@novella)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 38

@Augurka79 to z dziadkiem jest bardzo ciekawe. U mnie też pojawiają się figury które mogą być przodkami, choć nie mam pewności. To "przesunięcie" o którym piszesz, ja to rozumiem, to nie jest konkretne spełnienie życzenia ale jakby przestawienie jakiegoś przełącznika. Jakby ktoś zmienił kierunek wiatru a ty dopiero po czasie widzisz że idziesz w inną stronę.


Odpowiedz
Wpisy: 91
(@marlenka63)
Połączone: 2 lata temu

Ten wątek z przodkami jest naprawdę wart rozwinięcia. W wielu tradycjach marzenia senne z szepczącymi figurami które mogą być przodkami to jedna z form komunikacji przez co niektórzy nazywają "cienką zasłoną". Ale Augurka79, to że postać stoi tyłem może mieć znaczenie samo w sobie. W symbolice sennej odwrócona postać często oznacza że przekaz jest dla ciebie ale wymaga od ciebie własnej interpretacji, nie jest podany wprost. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@melanijka55)
Połączone: 3 lata temu

Przepraszam że wchodzę bokiem ale mam pytanie bo jestem ciekawa. Jak wy właściwie odróżniacie te "ważne" sny od zwykłych? Bo ja mam wrażenie że każdy mój sen mógłby pasować do jakiegoś znaczenia jeśli tylko wystarczająco długo go analizuję. Skąd wiadomo że ten z szeptem jest "prawdziwy" a nie po prostu lepiej zapamiętany bo był spokojniejszy?


Odpowiedz
Wpisy: 392
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest uczciwe pytanie. Dla mnie kluczowe jest to jak się czuję przez resztę dnia po śnie, nie bezpośrednio po przebudzeniu ale kilka godzin później. Sny które coś znaczą mają dziwną właściwość że się do nich wraca myślami bez wysiłku, same się narzucają. Zwykłe przetwarzanie zazwyczaj blednie i odpływa.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@lidzia54)
Połączone: 2 miesiące temu

No tak ale to też jest subiektywne w sumie. Ja pamiętam sny o lataniu przez tydzień a one chyba nic nie znaczą, tylko że lubię takie sny 🙂 Ale rozumiem o co chodzi z tym "narzucaniem się". Ten sen z mamą właśnie taki był, nie mogłam o nim przestać myśleć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@melanijka55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 18

@Lidzia54 no właśnie, ja mam dokładnie ten sam problem. Sny o lataniu pamiętam bardzo długo i bardzo wyraźnie, ale jakoś nigdy nie mam po nich tego uczucia że "coś się dzieje". Więc może to ta jakość uczucia po jest ważniejsza niż samo zapamiętywanie?


Odpowiedz
Wpisy: 88
Rozpoczynający temat
(@cyrkonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wracam do tematu bo trochę tu pojechaliśmy w stronę "jak odróżnić ważny sen od zwykłego" i to jest ciekawe, ale chciałam zapytać o coś konkretniejszego. Czy ktoś z was miał taki szept we śnie i potem zachodził w głowę, czy powinien przekazać tę wiadomość komuś innemu? Bo u mnie ten sen wyraźnie dotyczył mnie, ale przez chwilę miałam taką myśl że może to też jakaś wskazówka dla kogoś bliskiego. I to mi nie dawało spokoju.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ametystia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 405

@Cyrkonka Wracając do pytania, bo wydaje mi się że to jest ważne i zasługuje na konkretną odpowiedź. Jeśli masz sen z szeptem który wydaje ci się dotyczyć kogoś bliskiego, to zanim cokolwiek powiesz tej osobie, warto najpierw sprawdzić jak się ona miewa. Nie przez pryzmat "muszę jej ostrzec", ale po prostu zadzwonić, zapytać. Często okazuje się że intuicja i sen szły w tym samym kierunku i możesz ocenić czy twój niepokój miał podstawy w rzeczywistości. To daje jakiś punkt odniesienia.


Odpowiedz
Wpisy: 37
(@rozalka95)
Połączone: 4 lata temu

To jest właśnie jeden z tych momentów gdzie etyka o której mówiła Hela nabiera bardzo praktycznego wymiaru. W tradycjach z jakimi się zetknęłam, sen jest przede wszystkim własnym doświadczeniem i przekazywanie innym "wiesz, przyśniło mi się że powinieneś..." jest obarczone ogromną odpowiedzialnością. Bo to co ty odebrałaś jako wskazówkę dla kogoś bliskiego może być twoją własną projekcją, twoim lękiem o tę osobę, a nie żadnym przesłaniem. I wiesz, ta różnica jest kluczowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Hela
(@hela)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Rozalka95 ale jak to w praktyce odróżnić? Serio pytam, bo sama miałam sytuację gdzie sen dotyczył wyraźnie kogoś z rodziny i przez długi czas miałam poczucie że "powinnam powiedzieć". Ostatecznie nie powiedziałam i nie wiem czy dobrze zrobiłam, bo nigdy się nie dowiedziałam co by było.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

No i to jest właśnie ta dziura w całym. Jeśli powiesz i nic się nie stanie, to wzruszysz ramionami i powiesz że źle zinterpretowałaś. Jeśli powiesz i coś się stanie, to będziesz pewna że to było przesłanie. A jeśli nie powiesz i coś się stanie, to będziesz się zadręczać. Jedyna wersja bez konsekwencji to "nie powiedziałam i nic się nie stało", ale tej wersji nikt nie zapamiętuje. Nie mówię że takich snów nie ma, ale mechanizm zapamiętywania jest tu bardzo stronniczy.


Odpowiedz
Wpisy: 45
(@genio93)
Połączone: 3 lata temu

hmm ale irenka masz racje ze ta logika dziala w obie strony. tzn mozna tez powiedziec ze skoro nigdy nie sprawdzimy pelnego obrazu to nie mamy podstaw zeby mowic ze "to nie dziala". cos mi sie wydaje ze sceptycyzm jest tyle samo subiektywny co wiara w takie przeslania tylko w druga strone


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@dosia67)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam takie pytanie do wszystkich, bo czytam tę rozmowę od początku i jakoś mnie nurtuje jedna rzecz. mówimy o etyce przekazywania takich snów innym, ale czy ktoś kiedyś był po drugiej stronie? Tzn. ktoś wam powiedział "miałam o tobie sen i coś mi szeptało"? I jak to odebrałyście?


Odpowiedz
Udostępnij: