mam ostatnio bardzo dziwne sny i nie wiem czy ktoś jeszcze to przeżywał. śniło mi się że tańczę z grupą ludzi których nie znałam ale taniec był jakiś taki... rytmiczny w bardzo specyficzny sposób. dopiero po przebudzeniu dotarło do mnie ze tempo tańca było dokładnie takie jak moje bicie serca. sprawdziłam puls - siedemdziesiąt kilka na minutę - i próbowałam odtworzyć tamten rytm w głowie. pasował idealnie. czy to możliwe że we śnie ciało jakoś "emituje" swój rytm i sen go poprostu przechwytuje?
Matko, to ciekawe, bo pracuję od jakiegoś czasu z czakrami i rytm serca jest bardzo mocno powiązany z czakrą serca - anahata. jeśli ta czakra jest aktywna albo przeładowana, to we śnie może się to przekładać właśnie na takie rytmiczne obrazy. taniec to jeden z częstszych symboli kiedy mamy do czynienia z energią w ruchu. pytanie tylko - ci ludzie w tańcu byli znajomi, nieznajomi, czy może jakoś "beztwarzowi"?
No nieźle, tez miałam coś podobnego. nie taniec dokładnie, ale śniłam że idę przez korytarz i każdy krok był synchronizowany z jakimś uderzeniem w klatce piersiowej. jakby moje serce wyznaczało tempo marszu. obudziłam się i miałam przyspieszone bicie serca, głowię się czy to się zaczęło we śnie czy przez przebudzenie. to trochę dziwne uczucie zostało ze mną przez cały dzień
o rany, właśnie czytam ten wątek i przechodzą mnie ciarki bo coś podobnego śniłam kilka razy! u mnie to była muzyka, nie taniec - orkiestra grała i w pewnym momencie zrozumiałam że grają do rytmu mojego serca i wszyscy muzycy na mnie patrzyli. wtedy się obudziłam. myślałam że to głupi sen ale teraz widzę że więcej osób to ma 🙂
zanim pójdziemy za daleko w interpretacje to zapytam - kiedy ten sen się pojawił, co się wtedy działo w waszym życiu? bo rhythmiczne sny mogą mieć bardzo różne źródła i wrzucanie wszystkiego od razu w czakry czy energie to trochę pójście na skroty. mnie interesuje kontekst. czy byłyście chore, zmęczone, w jakimś przełomowym momencie?
Eh to jest ważne, to "odczucie informacji". sny które zostawiają takie ślady to inna kategoria niż zwykłe przetwarzanie dnia. powiedz mi - jak się czułaś w tym śnie? czy tempo tańca było dla ciebie naturalne, czy miałaś wrażenie że musisz za nim nadążać?
ten temat zahacza o coś czym się od dawna interesuję, mianowicie o to w jaki sposób ciało fizyczne przebija sie do snu jako informacja symboliczna. rytm serca to nie jest przypadkowy symbol - w wielu tradycjach jest uważany za pierwotny beben, ten ktury zaczyna grać zanim jeszcze cokolwiek innego w nas istnieje. w runach mamy dagaz która jest runa progu, przejścia między rytmami - rytmem dnia i nocy, nie wiem, świadomości i snu. jeśli taniec był synchroniczny i piękny, to bym nie szukał w tym żadnego niepokojącego przesłania - raczej coś w rodzaju momentu kiedy ciało i duch grają jednym głosem. ciekawsze pytanie brzmi - czy tempo sie zmieniało w trakcie snu?
hej, a da się jakoś wywołać taki sen specjalnie? bo nigdy mi sie cos takiego nie śniło a chciałabym zobaczyć ten taniec serca o którym piszecie, brzmi mega
słuchajcie, ja mam nieco inne doświadczenie z tym tematem i chcę je dorzucić, bo może komuś naświetli inny kąt. śniło mi się kiedyś że jestem na weselu i wszyscy tańczą, ale w pewnym momencie zauważyłam że muzyka gra zbyt wolno i wszyscy tańczą jakby w zwolnionym tempie, jakby wyczerpani. i to uczucie towarzyszyło mi przez długi czas po przebudzeniu. zastanawiałam się wtedy czy to nie jest jakiś sygnał o moim stanie energetycznym właśnie - bo byłam wtedy bardzo wyczerpana, po długim trudnym okresie. więc może tempo tańca w snach mówi o stanie witalności?
Jejku, ciekawy temat. u mnie tez zdarzają sie sny w ktorych jestem jakos zsynchronizowana z otoczeniem, ruch wszystkiego wokół pasuje do czegoś wewnątrz. nie myślałam o tym że to może byc serce ale teraz jak czytam to ma to sens. tylko jak odróżnić zwykły sen od takiego który jest "informacją"? bo wydaje mi sie ze to trudne
słuchajcie, nie chcę być przykra, ale trochę przesadzamy z tym co "jest informacją". serce bije przez cale życie, więc nic dziwnego że sen to wychwytuje, szczególnie jeśli leżymy w pozycji w której czujemy bicie serca mocniej przez poduszkę albo materac. czy naprawdę trzeba od razu z tego robić przekaz duchowy?
przepraszam że wchodzę, bo nie znam się za bardzo, ale mam głupie pytanie. czy serce bije każdemu w innym tempie we śnie niż na jawie? bo może właśnie dlatego ten sen był taki "inny", że ciało we śnie jest w innym stanie i ten rytm naprawdę brzmi inaczej? nie mam pewności czy to ma sens ale pomyślałam że może warto zapytać
wróciłam do tego wątku i cały czas mysle o tym co napisała Janeczka o weselu ze zwolnionym tańcem. bo mi się przypomniało że w sennikach taniec bardzo często mówi o tym jak przepływa przez nas zycie - czy idziemy z prądem, czy pod prad. jeśli tempo jest nasze własne i jest dobre, to może być sygnał że jesteśmy w zgodzie z sobą? a jeśli jest za wolne lub za szybkie to jakaś dysharmonia? tylko zastanawiam sie czy można samemu to ocenić czy potrzeba kogoś z zewnątrz
właśnie o to chodzi, bo tak. trudno opisać ale jak obudziłam sie po tym śnie to miałam wrażenie że moje ciało jest jakos... bardziej moje? wiem że to brzmi dziwnie. przez kilka dni chodziłam jakos spokojniej, jakby coś w środku przestało się śpieszyć. sama nie wiem czy to przez sen czy po prostu zbieżność ale to zostało 😛
O kurcze,hej, wejdę tu bo ciekawa jestem jednej rzeczy. Rezeda01 mówi że po tym śnie czuła ciało "bardziej swoje" przez kilka dni. niech bedzie ale czy na pewno to związek przyczynowo-skutkowy ze snem? bo może po prostu emocjonalnie trudny okres minal sam w sobie i sen po prostu był na końcu tego, nie przyczyną. pytam bez złośliwości, naprawdę bo widzę że tutaj bardzo szybko wchodzimy w "sen uzdrowił" i to mnie trochę niepokoi jako skrót myślowy
