Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które śnią o nas jednocześnie


Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Miałam ostatnio taki sen coś, nad czym nie mogę przestać myśleć. Była ze mną w tym śnie koleżanka, taka dosyć bliska, i rozmawiałyśmy o czymś co teraz już mi umknęło. Rano wysłałam jej wiadomość żeby się jakoś przywitać, a ona odpisała że tej nocy też mi się śniłam. Tylko że ona śniła że stoję przed jej domem i czekam. Ja w moim śnie byłam u niej w mieszkaniu. Dwie różne wersje tego samego spotkania? Albo po prostu zbieżność i nie ma co z tego robić mistyki? Nie wiem. Ale coś mi nie daje spokoju w tym, że dwie osoby mogą czuć tę samą "obecność" tej samej nocy, tylko każda z innej perspektywy. Miał ktoś coś podobnego?


Odpowiedz
28 odpowiedzi
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

O, to jest temat który bardzo mi leży. Uważam że kiedy dwie osoby lądują w tym samym śnie, ale z różnych punktów, to znaczy że ich ciala eteryczne gdzieś się spotkały, tylko każde niosło ze sobą swój własny "kontekst". Ty miałaś w pamięci jej dom, ona miała twój obraz jako kogoś kto przychodzi. To jak dwa promienie które trafiają w to samo miejsce, ale wychodzą z innych lamp. Czakra serca jest tu kluczowa - silne więzi emocjonalne potrafią tworzyć mosty energetyczne między ludźmi podczas snu, kiedy świadomość jest luźniejsza i mniej pilnuje swoich granic.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

No dobra ale zanim ktoś zacznie budować teorię o ciałach eterycznych i mostach energetycznych to jedno pytanie - czy wy rozmawiałyście dzień wcześniej albo w ogóle miałyście jakiś kontakt przed snem? Bo mózg jest naprawdę sprawny w wyciąganiu materiału z niedawnych interakcji i tworzeniu z tego snow. Dwie bliskie osoby które się ostatnio widziały maja duże szanse śnić o sobie nawzajem, zupelnie bez żadnej mistyki. to nie jest zarzut, po prostu mnie ciekawi jak wyglądał kontekst.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Ceniek86 nie rozmawiałyśmy może ze dwa tygodnie. Żadnego kontaktu, żadnych wiadomości. I nie mamy jakiegoś szczególnie intensywnego okresu w relacji, to normalna znajomość, lubimy się ale nie jesteśmy nierozłączne. Dlatego to mnie właśnie zdziwiło, bo gdybyśmy się wcześniej widziały to bym machnęła ręką.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

mnie sie kiedys przytrafilo cos bardzo podobnego i juz dawno przestalam to tlumaczyc przypadkiem. Śnilo mi sie że stoje z pewnym chlopakiem na moscie, rozmawiamy jest cieplo i spokojnie. On napisal do mnie nastepnego dnia bez zadnego powodu, po tygodniach ciszy, i powiedzial ze snil ze gdzieś razem idziemy. Nie ten sam most, nie ta sama rozmowa, ale to samo uczucie - ze byliśmy RAZEM gdzies poza zwykla rzeczywistoscia. Mam gesia skorke jak o tym mysle.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

a czy takie sny zawsze dotyczą osób bliskich? bo ja miałam raz sen o kimś z klasy z kim właściwie nie rozmawiałam i zastanawiam się czy to mogłoby być coś podobnego czy raczej nie... ona chyba nic o tym nie wie bo nigdy o tym nie rozmawiałysmy


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

Energetycznie rzecz biorąc - bliskość emocjonalna nie musi iść w parze z bliskością fizyczną ani częstotliwością kontaktu. czasem osoby które mają niezakończoną "sprawę" na poziomie energetycznym, karmy albo niezałatwionego przekazu, śnią o sobie wzajemnie właśnie w momentach kiedy ta energia chce się rozładować. Ta koleżanka z klasy może być z twojego kręgu karmicznego, Emilko, i to wcale nie musi wynikać z codziennej relacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Niezapominajka_H karma, krąg karmiczny i niezałatwione sprawy energetyczne brzmią poważnie, ale nie sposób tego sprawdzić ani obalić, więc to trochę wygodna siatka na wszystko. mnie bardziej interesuje czy ktoś próbował *metodycznie* to zbadać, czyli ustalić przed snem że chce spotkać konkretną osobę i sprawdzić czy ona cokolwiek poczuła? Czy to zawsze wykrywa się post factum?


Odpowiedz
Wpisy: 267
(@jasnowidzka)
Połączone: 6 miesięcy temu

a mozna to w ogóle robić celowo? tzn zapraszać kogoś do swojego snu albo samemu "isc" do czyjegoś? bo slyszalam cos o tym ale nie wiem czy to realne czy tylko tak sie mowi


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Świadome sny pozwalają na coś takiego, przynajmniej w teorii i w niektórych relacjach które czytałam. Technika jest taka żeby przed zaśnięciem mocno skupić się na osobie, wyobrazić ją sobie wyraźnie i z intencją spotkania, nie tylko z myśleniem o niej. Różnica jest subtelna ale ważna, intencja ma być aktywna. Sama próbowałam raz i miałam świadomyy sen z tą osobą, ale nie mam pojęcia czy ona coś poczuła bo nie zapytałam. Zawsze mnie powstrzymywało że jak zapytać kogoś "hej czy śniłam ci się tej nocy" żeby nie wyjść dziwnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@ubiorek08)
Połączone: 3 lata temu

ojej to jest naprawde mocne!! ja nigdy nie pomyślałem ze mozna celowo próbować takich spotkan zawsze myślałem ze to sie po prostu zdarza albo nie. Tosieczko czy te wyobrażenia robisz tuz przed zasnieciem czy jeszcze wcześniej? i czy trzeba być w stanie świadomyym żeby wogole to dzialalo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Ubiorek08 tuż przed zaśnięciem, jak już leżysz i oddychasz spokojnie. Stan świadomyy nie jest warunkiem koniecznym bo często takie "spotkania" zdarzają się w zwykłym śnie, tylko po przebudzeniu masz silne poczucie że to było realne spotkanie a nie zwykły sen. Ale jeśli masz świadomyy to możesz to trochę świadomiej poprowadzić.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@sennica63)
Połączone: 2 lata temu

oj, zastanawiam się nad czymś - mówicie że dwie osoby mogą mieć ten sam sen z różnych perspektyw, ale skąd wiadomo że to jest "to samo" spotkanie a nie po prostu dwie osoby które o sobie myślą i każda śni coś swojego? co by musiało się stać żeby można było powiedzieć "tak, to było wspólne"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 276

@Sennica63 to jest sedno sprawy i chyba nie ma jednej odpowiedzi. Dla mnie wyznacznikiem jest kiedy pojawia się jakiś szczegół który obie osoby zapamiętały tak samo, a który nie wynikał z żadnej wcześniejszej rozmowy. Kolor czegoś, jakiś przedmiot, słowo które padło. sama miałem sen w którym rozmawiałam z przyjaciółką i w tym śnie miała na sobie żółtą chustę. Ona mi potem opisała swój sen z tej samej nocy i powiedziała że ja trzymałam żółty szalik. Żadna z nas nie ma nic żółtego. To nie jest dowód naukowy ale dla mnie było wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

ten żółty szalik to dobry przykład bo zbieżność detalu jest rzeczywiście czymś innym niż samo "śniłem o tobie". przy samym fakcie śnienia o sobie ta zbieżność może być statystyczna, przy konkretnym detalu który nie wynikał z kontekstu - to robi się ciekawiej. Nie mówię że to dowód telepatii, ale to już jest coś do przemyślenia a nie do odrzucania.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

wlasnie o to chodzi! kiedy jest jakiś detal ktorego nie dalo by sie "wywnioskowac" to to juz jest cos innego. A czy ktos prowadzi jakis dziennik snow żeby móc to sledzic i porownywac? Bo mam wrazenie że bez zapisywania to wszystko umyka i potem nie ma jak sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@danielka_a)
Połączone: 2 lata temu

ja prowadzę dziennik snów od jakichś kilku miesięcy i powiem wam że to naprawdę zmienia perspektywę, po pierwsze zaczynasz w ogóle pamiętać sny lepiej bo masz nawyk zapisywania, a po drugie zaczynasz widzieć wzorce których wcześniej nie dostrzegałaś. Nie miałam jeszcze takiego przypadku jak tu opisujecie, ale od kiedy prowadzę dziennik to mam poczucie że sny są jakby bardziej "uważne" jeśli to ma sens. Jakby wiedziały że ktoś na nie czeka 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 3
(@oliwierka06)
Połączone: 3 lata temu

a wróćmy na chwile do tegp co powiedziała Tosieczka na początku - dwie wersje tego samego spotkania ona w jego domu, on przed jej domem. Czy to przypadkiem nie jest tak że kazda z was miała "swoją" wersję tej samej chwili, jakby czas i przestrzeń we śnie działały inaczej? Nie wiem jak to wyjaśnić ale mam wrażenie ze to jest kluczowe w tym śnie a nie samo spotkanie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 301

@Oliwierka06 o, to ciekawe ujęcie. Rzeczywiście jak tak na to patrzę to jakby każda z nas miała ten sen z perspektywy własnego "terytorium". Ja byłam u niej - znaczy wchodziłam na jej teren. Ona miała mnie przed swoim domem - jakbym czekała na zaproszenie. To może być coś o naszej dynamice w ogóle, że ja w relacjach jestem bardziej "wchodząca", a ona potrzebuje pewności że to ona decyduje kto wchodzi. Hmm.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

no dobra ale jak sie dowiadujecie ze ktos mial ten sam sen? bo chyba wiekszosci ludzi nie pytacie rano "hej co ci sie snilo". mi sie sni o ludziach i nie powiem im ze mnie potem nie wziali za wariata. to jak w praktyce wyglada ze ktos do was pisze i mowi "sluchaj sniles mi sie"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bellatrix90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 56

@Remigiusz88 haha to prawda ze to troche dziwna rozmowa do zaczecia. Ale u mnie bylo tak ze on napisal pierwszy bez zadnego powodu po dlugie ciszy i wtedy ja mu powiedzialem. Jak ktos sam sie odzywa to jest jakby otworzone okno. A poza tym jak masz z kims bliska relacje to takie rzeczy sie mowi naturalnie "snilem o tobie" to normalne zdanie miedzy przyjaciolmi


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

no dobra to w takim razie pytanie do tych co to robia regularnie - czy cialo jakos reaguje? bo czytalem ze przy swiadomych snach albo przy takich spotkaniach bywa ze czlowiek sie budzi z dziwnym uczuciem w klatce piersiowej albo w rekach jakby napiecie albo mrowienie. u mnie sie to zdarza ale nie wiedzialem czy to ma jakis zwiazek z czymkolwiek


Odpowiedz
Wpisy: 276
(@cyprysik_61)
Połączone: 1 rok temu

to o czym piszesz z mrowieniem i napięciem to nie jest przypadkowe. ciało w czasie takich snów pracuje energetycznie tak samo jak podczas medytacji głębokiej, a czasem nawet intensywniej, bo kontrola jest mniejsza. mrowienie w dłoniach to często przepływ przez kanały czakrowe, szczególnie przez sercową i dłoniową. ale żeby odpowiedzieć konkretniej - w której ręce częściej i czy przed przebudzeniem czy po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Cyprysik_61 szczerze to bardziej w lewej chyba i raczej zaraz po przebudzeniu przez chwile. niewiem co to znaczy ale jest wyrazne


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@ceniek86)
Połączone: 2 lata temu

lewa strona ciała tradycyjnie wiązana jest z przyjmowaniem energii, prawa z nadawaniem. to stary podział obecny i w systemach wschodich i w różnych nurtach bioenergii. więc jeśli mrowienie jest po lewej to zgodnie z tą logiką podczas snu coś było "odbierane". to ciekawe dane, szczerze. nie mówię że to dowód na cokolwiek, ale to już jest coś konkretniejszego niż samo "śniłem o kimś". masz wrażenie ze te sny z mrowieniem są inne od zwykłych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@remigiusz88)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 294

@Ceniek86 hm tak jak mowisz to faktycznie te z mrowieniem sa inne. bardziej wyrazne, jakby bardziej "rzeczywiste" jesli to masz sens. po zwyklych snach nie pamietam za bardzo po tych pamietam przez caly dzien


Odpowiedz
Wpisy: 301
Rozpoczynający temat
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

właśnie ta wyrazistość po przebudzeniu to jedna z rzeczy którą wymienia się jako znak że sen był czymś więcej niż zwykłym snem. zwykłe sny się rozmywają, te inne zostają, i zostają nie tylko jako obrazy ale jako uczucia fizyczne, jak opisujesz. to dosyć klasyczne dla snów które mają wymiar kontaktowy. co mnie ciekawi w tym co piszesz Remigiusz - czy po takich snach zauważasz że osoba o której śniłeś jakoś się odzywa, albo że coś między wami się zmienia? 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cosmia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Tosieczka przepraszam że wchodzę w to co mówisz, ale chcę dodać coś z własnego doświadczenia bo mam to dość dobrze przeanalizowane. miałam kilka takich snów przez lata i zawsze ciało reagowało trochę inaczej, ale jeden detal się powtarzał - uczucie ciężkości w klatce piersiowej, nie bólowe, raczej jak ktoś by oparł dłoń. i za każdym razem kiedy to czułam po przebudzeniu, to był sen który "miał rację" - to znaczy coś z niego się potwierdzało albo osoba się odzywała. to nie jest przypadkowe. ciało wie wcześniej niż głowa


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@niezapominajka_h)
Połączone: 3 lata temu

ta ciężkość w klatce to zresztą jeden z najczęstszych sygnałów aktywacji czakry sercowej podczas snu. czakra sercowa jest bezpośrednio odpowiedzialna za połączenia z innymi duszami, więc kiedy dochodzi do kontaktu energetycznego przez sen, to właśnie tam jest centrum odczuwania. można wzmocnić to połączenie trzymając kamień różowego kwarcu przy sercu przed zaśnięciem. to otwiera kanał i ułatwia taki kontakt


Odpowiedz
Udostępnij: