Chciałam napisać o czymś, co mnie ostatnio bardzo niepokoi i nie wiem czy to już wcześniej było poruszane. Śnią mi się ludzie - normalnie, rozmawiam z nimi, coś się dzieje - ale oni są jakby odbarwieni. Nie chodzi o to że sen jest czarno-biały, bo reszta tła jest w kolorze. To konkretne osoby są szare, jakby ktoś z nich wyssał całą barwę. I zawsze to są osoby które znam z życia. jedna z nich to moja koleżanka z pracy, którą bardzo lubię, i jakoś dziwnie mi z tym. Czy to może znaczyć coś złego? Czy mam jej powiedzieć? Bardzo proszę o jakieś podpowiedzi bo trochę się boję.
ojej, to bardzo ciekawy temat bo ja tez miałam cos takiego! u mnie to była moja mama - normalna we śnie, gadałysmy, ale kompletnie szara, jakby wycięta z innego obrazka i wklejona do kolorowego. i co ciekawe - kilka tygodni po tym śnie ona zachorowała, na szczeście nic poważnego ale jednak. nie mowie ze to przepowiednia ale jakoś to ze mna zostało. chyba warto zwrocic na to uwagę, nie ignorować
To zjawisko ma swoją nazwę w niektórych tradycjach onirycznych - mówi się o osobach "odciętych od swojej barwy życiowej", co w praktyce symbolicznej może oznaczać, że ta osoba przechodzi jakiś wewnętrzny kryzys, jest wyczerpana energetycznie albo że połączenie między wami dwojgiem osłabło. Ale zanim ktokolwiek z was wyciągnie pochopne wnioski - to jest interpretacja symboliczna, nie wyrok. Mam pytanie do ciebie, Konwaliowa89 - czy ta koleżanka z pracy ostatnio wyglądała na zmęczoną albo coś się u niej działo? Bo sen często wychwytuje rzeczy, które na jawie ledwo zauważamy.
szczerze? to moze byc tez projekcja twojej wlasnej relacji z ta osoba. jesli ktos jest "odbarwiony" w twoim snie to moze po prostu twoj umysl mowi ze ta osoba nie wplywa na ciebie tak jak kiedys - stala sie neutralna, obojetna w twoim odczuciu. nie zawsze trzeba szukac energetycznych wyjasnien czasem to prosta metafora stanu relacji
mnie się to też zdarzyło raz i byłam pewna że to zły znak, a potem nic się nie stało. więc może nie warto od razu zakładać że to przepowiednia? chociaż... no nie wiem, u mnie to była osoba którą słabo znałam więc może dlatego
właśnie o to chodzi - sen mógł zebrać sygnały, które już miałaś, tylko świadomie nie połączyłaś ich w całość. To nie musi być żaden przekaz z zewnątrz, to może być twoja własna intuicja która mówi "ta osoba potrzebuje teraz uwagi". I to już jest coś praktycznego - niekoniecznie mów jej o śnie, ale może po prostu sprawdź jak się czuje, zaproponuj kawę. Czasem sen jest po to.
chcę wejść w ten temat bo od dawna mam coś do powiedzenia o odbarwionych postaciach i to jest może trochę inne ujęcie. W tarocie często kiedy czytam dla kogoś i pojawia się karta Hermita albo Śmierci - to właśnie opisuję klientom jako "energie wyszarzałe", wycofane ze swojej siły. i kilka osób mi powiedziało że śniły o kimś w ten sposób tuż przed rozstaniem, przed dużą zmianą. Nie jako przepowiednia śmierci! tylko jako symbol przejścia. Jakby ta osoba miała wkrótce zniknąć z twojego życia albo zmienić swoją rolę w nim. Czy to możliwe że tak to odbieracie? 😛
no ale jak to rozróżnić?? bo z tego co czytam to szara osoba we śnie może znaczyć: 1. ta osoba jest zmęczona, 2. wasza relacja słabnie, 3. ona znika z twojego zycia, 4. ona jest w kryzysie energetycznym, 5. twoja intuicja cos wychwytuje. to jest chyba zbyt dużo możliwości żeby to było do czegokolwiek użyteczne, przepraszam że tak piszę ale serio 😮
zgadzam sie z Pentaklista58 w tym ze kontekst jest wazny ale jednak nie calkiem sie zgadzam ze chodzi tylko o relacje. bo u mnie ten sen z mama byl spokoojny, nic zlego sie nie dzialo a jednak potem sie okazało ze ona wtedy juz miała jakiś stan zapalny ktory jeszcze nie dawał objawow. wiec moze to naprawde czasem jest takie energetyczne uchwycenie stanu drugiej osoby, nie tylko naszego postrzegania jej 🙁
tu jest jeden problem który mnie zawsze uderza w takich dyskusjach. mówimy "kilka tygodni po śnie ona zachorowała" i natychmiast robimy polaczenie. ale ile razy śniliśmy podobne rzeczy i nic się nie wydarzyło? tego nie liczymy. to nie zarzut, tylko takie: zanim uznamy że sen coś uchwycił, warto zapytać siebie czy naprawdę tylko takie sny pamiętamy
słuchajcie a ja mam inne pytanie bo czytam ten temat i zastanawiam się - co jeśli odbarwiona osoba we śnie to nie ktoś kogo znamy, tylko nieznajomy? mi się śnił raz zupełnie obcy mężczyzna, kompletnie szary jakby wyblakły, stał w tłumie kolorowych ludzi i patrzył na mnie. i to było bardzo nieprzyjemne uczucie, jakby ktoś mi przyglądał się bez prawa. co to może być?
wow, ten wątek jest naprawdę głęboki. ja nie miałam takich snów ale czytam i zastanawiam się czy odbarwienie może mieć tez związek z czakrami? jak ktoś ma zablokowaną czakrę serca albo sakralną to może przez sen dosłownie brakuje mu tej energii koloru? może brzmi abstrakcyjnie ale coś mi tu gra
Galaktyka95 dobrze mowisz i to jest ważny punkt. interpretacja snu dla siebie - ok. wyciąganie wniosków o sobie o relacji, o wlasnych emocjach - ok. ale zaczynanie "pracy" na drugiej osobie na podstawie wlasnego snu to jest juz krok za daleko. ta osoba może by sie totalnie nie zgodzila na to zebys jej "wyrownywala energie" albo cos tam robiła
hmm, to jest bardzo ważna kwestia którą Galaktyka95 poruszyła i cieszę się że padła w tym wątku. sen jest twoim doświadczeniem, nie dokumentem stanu drugiej osoby. możesz coś zobaczyć, możesz to przetworzyć, możesz sprawdzić jak ta osoba się czuje w rozmowie - ale nie możesz na tej podstawie decydować że "ona potrzebuje pomocy energetycznej" i działać na niej bez pytania. to jest granica którą każdy kto pracuje z marzeniami sennymi powinien znać
zgadzam sie z tym calkowicie. ja po tym śnie z mama nie robiłam żadnych rytuałow - po prostu zadzwoniłam i zapytalam jak sie czuje i sie okazało ze faktycznie nie była dobrze. to wystarczyło. czasem sen jest tylko sygnałem żeby ZADBAC o relacje, porozmawiać, zapytać - i to jest najzdrowsza i najetyzczniejsza odpowiedź na taki sen 😉
dziękuję za to co piszecie o tej etyce, bo właśnie się zastanawiałam czy powinnam coś robić. myślę że macie rację - zapytam ją jak się czuje, może zaproponuję kawę. i nie będę nic więcej robić. chociaż nadal jestem ciekawa dlaczego akurat ona była taka szara, skoro inne osoby we śnie były normalne. czy mogłoby to zależeć od pory roku, od fazy księżyca, od czegoś co ja sama przeżywam?
czytam cały temat i chcę zapytać o coś trochę innego - czy to może być tak że ta osoba "odbarwiona" to ktoś kto dosłownie wysysa naszą energię? jak wampir energetyczny? bo słyszałam o tym i zastanawiam się czy sen tak to pokazuje
