Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które są wykonane z czasu


Wpisy: 45
Rozpoczynający temat
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Przydarzył mi się sen coś, co nie daje mi spokoju od kilku dni i nie wiem jak to nazwać. Były w tym śnie osoby, ale nie były z ciała ani nawet z mgły czy czegoś typowego, one były jak... zbudowane z czasu. Jakby każda ich warstwa to było inne wspomnienie, inny moment, i kiedy na nie patrzyłam to czułam, że patrzę jednocześnie na to, co było, co jest i co będzie. Jedna z tych postaci to była moja babcia, ale młoda i stara naraz, i ona nic nie mówiła, tylko stała i ten widok był spokojny ale jednocześnie tak bardzo przytłaczający, że obudziłam się z łzami. Kojarzy to ktoś? Bo ja nie umiem tego wrzucić do żadnej szuflady, ani sen o zmarłej, ani typowa wizja.


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 117
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, brzmi nieprawdopodobnie i jednocześnie trochę mnie ściska w gardle jak to czytam. ja miałam raz coś, co chyba jest blisko tego co opisujesz, osoba we śnie była taka jakby przezroczysta i wielowarstwowa, ale u mnie to był obcy mężczyzna a nie ktoś bliski. to uczucie patrzenia na kogoś przez kilka czasów jednocześnie jest bardzo trudne do opisania i cieszę się, że ktoś w końcu to ubiera w słowa. Co czułaś po tej stronie fizycznej, bo to łzy to rozumiem, ale czy to był smutek, żałoba, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@antonisia_94)
Połączone: 3 lata temu

Szczerze? Trochę mam mieszane uczucia z takim tematem. Bo z jednej strony rozumiem, że to doświadczenie było dla ciebie mocne. Ale to określenie "zbudowani z czasu" jest bardzo poetyckie i zastanawiam się, czy przypadkiem nie rzutujemy tutaj zwykłej psychologicznej pracy mózgu na coś duchowego. Mózg podczas snu przetwarza wspomnienia, więc widząc babcię jednocześnie młodą i starą to może być właśnie to, i nic więcej. Choć rozumiem, że efekt dla samopoczucia po przebudzeniu jest realny, to właśnie ciekawi mnie bardziej, jak długo to uczucie zostaje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Antonisia_94 no jasne, mózg przetwarza, to wiem. Ale ja piszę o tym, co czułam i jak to na mnie wpłynęło, nie o diagnozę proszę 🙂 to uczucie siedziało we mnie chyba ze trzy dni. Taki dziwny spokój przemieszany z czymś jak tęsknota, ale nie za konkretną osobą, tylko za... czasem? Trudno to opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 787
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Z perspektywy czakr to co opisujesz może się wiązać z otwarciem czakry korony podczas snu, wtedy granice między wibracjami czasowymi się zacierają i postrzegamy istoty spoza linearnego czasu. Babcia jako przewodnik, który istnieje we wszystkich swoich warstwach jednocześnie, to dość klasyczny motyw w tradycji shamanistycznej. Ciekawi mnie jedno, czy ta postać coś ci przekazywała niewerbalnie? Nie chodzi o słowa, ale o odczucia, obrazy, cokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@achatka58)
Połączone: 2 lata temu

przeglądam tę rozmowę i właśnie sobie uświadomiłam, że ja chyba miałam podobny sen ale nigdy tak tego nie nazwałam. u mnie to była obca kobieta i ona była jakby złożona z warstw, ale ja to we śnie odbierałam jako normalne i dopiero po przebudzeniu dotarło do mnie, że to było dziwne. czy to oznacza, że we śnie mamy inny sposób przyjmowania rzeczywistości i po prostu akceptujemy takie rzeczy bez zdziwienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dionizy-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 53

@Achatka58 to akurat jest bardzo znany mechanizm i ma nawet nazwe chodzi o to ze podczas snu kora przedczolowa ktora odpowiada za logiczne myslenie jest mniej aktywna. Tyle ze niewiem co to ma wspolnego z ezoterycznym wymiarem tematu. Sam jestem ciekawy czy jest jakas roznica miedzy "bycie we snie zbudowanym z czasu" a np zwyklym sen o kims kto jest niematerialny. Co to wogole rozroznia?


Odpowiedz
Wpisy: 133
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

To co opisała autorka tematu jest bardzo blisko pewnego archetypowego motywu, który Jung nazwał by zapewne spotkaniem z Aenem, czyli postacią ucieleśniającą czas cykliczny a nie linearny. Nie muszę być tu psychologiem Jungowskim, bo tradycja senna z wielu kultur mówi to samo, że są istoty które istnieją poza czasem i pojawiają się nam jako ktoś bliski właśnie dlatego, żebyśmy mogli to znieść bez lęku. Łzy po przebudzeniu to klasyczna reakcja na kontakt z czymś, co przekracza nasze normalne ramy. To nie żałoba, to coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 45

@Pelcia58 to bardzo do mnie przemawia, to co piszesz o Aeonie i o tym, że forma bliskiej osoby jest po to, żeby można było znieść kontakt. Bo ja właśnie we śnie czułam, że ta postać to jest coś więcej niż babcia, że babcia to był tylko... kostium? jakiś punkt odniesienia dla mnie. Ale czy to znaczy, że ta istota mogła być jednocześnie przewodnikiem czy aniołem stróżem?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@selenitka58)
Połączone: 2 lata temu

o matko, właśnie przeczytałam ten opis i mam gęsią skórkę, bo moja koleżanka opisywała mi podobny sen i mówiła ze czuła się po nim jakby ją ktoś odwiedził z innego wymiaru, nie z zaświatów w klasycznym sensie, ale jakby z miejsca gdzie czas nie istnieje tak samo jak u nas. Ona była bardzo spokojna po tym, prawie wyciszona na kilka dni. Czy to normalne że takie sny działają tak długo na nastrój?


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@ulka_56)
Połączone: 1 rok temu

Ja bym tu powiedziała, ze to typowy sen czakrowy, konkretnie ajna albo sahasrara i takie sny są sygnałem ze czakry pracują i oczyszczają się w nocy. Osoby zbudowane z czasu to według mnie projekcje wyższego ja które w ten sposób komunikuje ze czas jest iluzją. Miałam kilka podobnych snów jak intensywnie medytowałam i zawsze po nich byłam bardziej spokojna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antonisia_94)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 98

@Ulka_56 hm, ale skąd pewność ze to akurat czakry a nie np prosta symbolika? Mnie trochę irytuje takie automatyczne przypisywanie każdego ciekawego snu do konkretnego centrum energetycznego, bo to trochę jak diagnoza bez badań. Skąd wiemy ze to sahasrara a nie po prostu intensywne przetwarzanie emocjonalne? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wierzchoslawaa)
Połączone: 3 lata temu

no właśnie, ja też myślę że za szybko się tutaj skacze do gotowych odpowiedzi. bo może to kwestia jak ktoś normalnie śni, co czuje na jawie, w jakim jest miejscu życiowo. ja na przykład mam bardziej intensywne i wielowarstwowe sny kiedy jestem w środku jakiejś zmiany, niekoniecznie medytując. może te postaci z czasu pojawiają się wtedy, kiedy my sami jesteśmy na jakimś progu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Wierzchoslawaa to ma sens. W tradycji inicjacyjnej właśnie na progach, smierci, narodzin, przejść, pojawiają się strażnicy czasu. I nie są oni zawsze po to, żeby coś przekazać wprost. Czasem samo spotkanie jest przesłaniem. Pytanie do autorki, czy w tamtym czasie rzeczywiscie bylas w jakimś punkcie zwrotnym, decyzja, strata, zmiana?


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@moonchild)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam, że wchodzę w środek, ale czytam to wszystko i zastanawiam się czy takie sny mogą być też po prostu... zaproszeniem? Jak gdyby ta istota czy ta postać daje ci do zrozumienia, że możesz wyjść poza własne pojmowanie czasu. Nie wiem, może to naiwne, ale mi się wydaje ze takie sny zostawiają ślad właśnie po to.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@radzio)
Połączone: 3 lata temu

a da sie w ogole wywolac taki sen celowo? bo to brzmi jak cos co chcialbym doswiadczyc. czy sa jakies techniki zeby wejsc w taki stan? pyam bo zwykle moje sny sa nudne i malo symboliczne i zazdroszcze takich doswiadczen szczerze mowiac


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelcia58)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 133

@Radzio no dobra, celowe wywoływanie to ryzykowna droga, bo takie sny zazwyczaj przychodzą kiedy coś w nas jest gotowe na odbiór, a nie kiedy my sobie zażyczymy. Forsowanie kontaktu z tym co przekracza czas może skończyć się po prostu intensywnymi ale bez znaczenia halucynacjami sennymi. To nie jest rodzaj drzwi, które otwiera się przez technikę.


Odpowiedz
Wpisy: 127
(@mageczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

mam takie pytanie bo nie wiem czy dobrze rozumiem, czy te osoby zbudowane z czasu we snie moga byc niebezpieczne w jakims sensie? tzn czy jest jakis powod do niepokoju jak sie takie cos sni czy to zawsze jest cos spokojnego i neutralnego? bo z jednej strony te opisy brzmia pieknie ale z drugiej troche mnie przeraza idea ze we snie sa istoty ktore sa poza czasem i patrza na nas


Odpowiedz
Wpisy: 45
Rozpoczynający temat
(@bibiannaa)
Połączone: 3 lata temu

dobra, bo chce odpowiedziec na kilka rzeczy naraz. Igorek, tak, byłam w tamtym czasie w dużej zmianie, zupełnie nowe życiowe rozdanie. Mageczka, u mnie nie było nic niepokojącego, ten sen miał spokojny ton mimo ze był przytłaczający. I do całej dyskusji, ja mam wrażenie ze szukamy tutaj jednej interpretacji, a może te sny są indywidualne i nie ma jednej odpowiedzi. Ta babcia-nie-babcia pozostaje dla mnie czymś co po prostu noszę i jakoś żyje we mnie, nie wiem czy muszę to do końca rozszyfrować.


Odpowiedz
Udostępnij: