Forum

Asystent AI
Sny, w których słys...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których słyszę muzykę gwiazd - harmonię kosmosa


Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Chcę opisać coś, co towarzyszy mi od bardzo dawna i dopiero ostatnio zaczęłam to rozumieć inaczej niż wcześniej. Śnię muzykę. Nie zwykłą muzykę, nie melodie z radia, nie piosenki, które gdzieś słyszałam. To jest coś zupełnie innego. Dźwięk, który zdaje się dochodzić z zewnątrz i jednocześnie z wnętrza ciała, jakby wibrował w kościach. We śnie wiem, że to "muzyka sfer" i mam absolutną pewność co do tego, choć na jawie nikt mnie tak tego nie nazwał. Byłam w różnych miejscach podczas tych snów, ale najintensywniejsze były przy tzw. miejscach mocy. Dolmeny, stare sanktuaria, skrzyżowania rzek. Zawsze tam ten dźwięk był najgłośniejszy i miał jakby strukturę, harmonię wielowarstwową. Zastanawiam się, czy inne osoby mają podobne doświadczenia i czy wiążą je z energią konkretnych miejsc, nie tylko z ogólną duchowością. Bo ja wyraźnie czuję, że to nie jest sen o muzyce, to jest sen, w którym SŁYSZĘ coś realnego, co istnieje poza mną.


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 132
(@agnisia-pl)
Połączone: 1 rok temu

ojej, właśnie przeczytałam i dostałam gęsiej skórki dosłownie. Ja też miałam cos takiego raz, przy pełni, ale u mnie to był raczej jeden ton, długi i czysty jak kryształowa miska do dźwiękoterapii. Ale muiałam wrażenie że ten dźwięk... zmienia mnie w środku? Trudno to opisać. Czy ty też tak miałaś, że po przebudzeniu coś jest inaczej, jakaś inna niż przed snem?


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

To o czym mówisz w kontekście miejsc mocy ma swoje uzasadnienie w starszych tradycjach. Pitagorejczycy mówili o harmonii sfer jako o realnych wibracjach, które ciało subtelne może odbierać wtedy gdy umysł dzienny jest wyciszony. Sen jest akurat jednym z nielicznych stanów, kiedy to odbiór jest możliwy. Mam jednak pytanie do ciebie - czy w tych snach przy "miejscach mocy" jesteś w lokalizacji, którą rozpoznajesz jako konkretne miejsce z jawy, czy to są miejsca archetypiczne, tylko z poczuciem "tu jest stare"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Dadzbog.x dobre pytanie i musiałam chwilę pomyśleć. Trzy razy to były miejsca, które znam z jawy, byłam tam fizycznie. Jeden raz to było miejsce, które widziałam tylko na zdjęciu, stary kamienny krąg gdzieś w Irlandii. I raz było coś czego nie umiem zlokalizować, jakieś wzgórze z basenem wody i kolumnami, poczucie "antyczne". I wiesz co, intensywność dźwięku była różna. Najsilniejszy był przy miejscu, którego nie znam z jawy. To mnie zastanawia bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@lobelia)
Połączone: 2 lata temu

czytam i troche mi sie miesza, bo ja mialam cos podobengo ale nie w miejscu mocy tylko w zwyklym snie o rynku miejskim, ale ten dzwiek byl i byl przerazajacy troche, jakby zbyt dużo naraz. Czy to moze byc ta sama rzecz tylko ze jakis inaczej skalibrowana? Nie wiem jak to inaczej opisac 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@turkusowa63)
Połączone: 3 lata temu

szczerze to brzmi trochę jak te wszystkie opisy "usłyszałam muzykę wszechświata" i człowiek się zastanawia, skąd wiadomo, że to nie jest po prostu mózg generujący dźwięk podczas snu, bo tak robi. Nie mówię że tak jest, ale jak wy odróżniacie te dwie rzeczy? Co sprawia, że to jest "harmonia kosmosu" a nie zwykły sen z muzyką?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@przemyslawa95)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 44

@Turkusowa63 to jest naprawdę uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi, ale powiem ci co wyróżnia takie doświadczenia według różnych tradycji i według mojej własnej obserwacji przez lata pracy z marzeniami sennymi. Pierwsze: po takim śnie zostaje fizyczna pamiątka w ciele, rodzaj wibracji, mrowienie, poczucie że coś zostało przestrojone. Drugie: dźwięk we śnie nie zachowuje się jak muzyka, nie ma źródła, nie dobiega z głośnika, z okna, z instrumentu, jest otaczający i wewnętrzny jednocześnie. Trzecie: nie da się go odtworzyć po przebudzeniu, nie można go zanucić ani opisać skalą. To nie są kryteria naukowe, ale kiedy ktoś to przeżył, zazwyczaj od razu wie, że to nie była zwykła melodia.


Odpowiedz
(@turkusowa63)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 25

@Przemyslawa95 ok, to jest jakieś kryterium, to z nuceniem szczególnie. Chociaż nadal nie jestem w stu procentach przekonana, że to nie jest jakaś specyficzna faza snu, w której mózg przetwarza infradźwięki albo coś takiego. Ale rozumiem logikę tego co piszesz.


Odpowiedz
Wpisy: 89
(@gienia90)
Połączone: 3 lata temu

o kurcze ale ten wątek, siedzę i czytam od początku i nie mogę wyjść! Dziękuję że to napisałaś bo nigdy nie wiedziałam jak to nazwać a też miałam takie chwile kiedy słyszałam we śnie jakby brzęczenie, ale myślałam że to problem z uszami albo coś. Teraz wiem że może to byc cos wiecej. Dadzbog napisał o pitagorejczykach i muszę zapytac - czy można jakoś specjalnie przygotować się żeby ten dźwięk usłyszeć? Jakiś rytuał przed snem albo medytacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magini91)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 19

@Gienia90 ja chcę wrocic do pytania Gieni bo mnie tez to interesuje - Dadzbog, Pustelka, czy ktoś wie czy jest jakaś konkretna praktyka, która pomaga "dostroic się" do takich snów? Słyszałem o kadzeniu jałowcem przy miejscach mocy, ale to raczej na jawie, nie przed snem. Hmm, ciekawe czy to ma przełożenie.


Odpowiedz
Wpisy: 648
(@dadzbog-x)
Połączone: 1 rok temu

Piszę o związku między energią miejsca a odbiorem tych dźwięków we śnie, bo to wydaje mi się kluczowe w tym wątku. Miejsca sakralne, niezależnie od tradycji, maja jedną wspólną cechę - generują lub skupiają określone częstotliwości. Ziemia, woda podziemna, krzemień, granit, pewne układy skał. To nie jest mistyka, to jest fizyka, której jeszcze nie mierzymy dobrze. Sen w takim miejscu albo sen O takim miejscu, kiedy z nim miałeś kontakt, może otwierać odbiór. Mam pytanie do autorki tematu - czy te sny zdarzają się częściej po tym jak byłaś fizycznie w takim miejscu, czy nie ma zależności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 154

@Dadzbog.x no właśnie sprawdzałam to w swoich notatkach z dziennika snów i jest zależność, ale nie taka prosta. Najczęściej ten rodzaj snu pojawia się nie tuż po wizycie, tylko kilka tygodni albo nawet miesięcy później. Jakby ciało potrzebowało czasu na przetworzenie czegoś co zebrało. Jeden raz sen przyszedł przed wizytą i wtedy we śnie zobaczyłam miejsce, do którego potem pojechałam i ono wyglądało tak jak we śnie, ale nie dokładnie, jakby sen pokazał wersję "energetyczną" a nie architektoniczną.


Odpowiedz
Wpisy: 22
(@nashira)
Połączone: 2 lata temu

to z tym snem przed wizytą to brzmi jak klasyczna prefiguracja, znam kilka opisów z tradycji słowiańskiej i celtyckiej, gdzie miejsca mocy same zapraszają. jak byś to opisała - miałaś we śnie poczucie, że to miejsce czeka na ciebie, zaprasza? Czy raczej byłaś obserwatorem? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 286
(@willowa)
Połączone: 2 lata temu

wchodzę w temat, bo muzyka we śnie to cos z czym się spotkałam, ale nie w kontekscie miejsc tylko w kontekscie osób. Raz śniłam muzykę i w tym samym śnie pojawił się ktoś, kogo nie znałam, ale miałam poczucie, że to jakiś przewodnik. Czy to może być ten sam rodzaj zjawiska co wy opisujecie, tylko zamiast miejsca - istota? Zastanawia mnie, czy nośnik (miejsce, osoba, zjawisko) zmienia coś w przekazie.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@diamencik64)
Połączone: 2 lata temu

czytam od początku i mam taki refleks, że wy wszyscy zakładacie, że ta muzyka jest zewnętrzna, że coś "wysyła". A co jeśli to jest wewnętrzne, że dusza sama wytwarza ten dźwięk kiedy trafi do pewnego stanu rezonansu z miejscem albo z czymś innym? Nie jako zarzut, tylko tak myślę na głos. Bo te opisy, że to jest i wewnątrz i zewnątrz jednocześnie, może obie rzeczy są prawdą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anielcia_03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1

@Diamencik64 to jest ciekawe, bo w astrologii harmoniki i trygony opisuja wlasnie taki stan, kiedy energies nie wiadomo skad płyną, z zewnątrz czy z wewnatrz, bo granica sie zaciera. Podobno podczas pewnych konfiguracji planet, szczegolnie Neptun w aspekcie do Księżyca, odbiór tego co subtelne jest wyostrzony. Czy ktoś sprawdzal w jakim momencie astrologicznym miał te sny?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@wahadelka60)
Połączone: 11 miesięcy temu

właśnie pomyślałam, że może kamienie mogą coś z tym mieć? Mam kwarc różowy i czysty i raz położyłam je przy poduszce i śniłam cos bardzo wyraźnego, ale nie muzykę, bardziej takie wibrujące obrazy. Nie wiem czy to jest w ogole powiązane ale może ktoś wie? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 154
Rozpoczynający temat
(@pustelka_52)
Połączone: 11 miesięcy temu

wracam do wątku z miejscami, bo Nashira zapytała o poczucie zaproszenia. Tak, to słowo jest bardzo dobre. We śnie poprzedzającym wizytę miałam dokładnie takie poczucie, że idę na spotkanie, które jest umówione, nie przeze mnie. I ta muzyka była jakby powitaniem, a nie tłem. Właśnie to sprawia, że traktuję te doświadczenia inaczej niż inne sny. One mają strukturę spotkania, dialogu, a nie spektaklu który oglądam. Co do pytania Willowej o to czy nośnik ma znaczenie, myślę że tak. Miejsce niesie pewien rodzaj pamięci, istota niesie intencję. Może dlatego muzyka przy miejscu mocy brzmi inaczej niż muzyka przy pojawieniu się przewodnika. Inna geometria, powiedziałabym.


Odpowiedz
Udostępnij: