Mam ostatnio sen, który wraca kilka razy i nie daje mi spokoju. Stoi przede mną jakaś postać - za każdym razem inna osoba, czasem ktoś bliski, czasem kompletnie obca twarz - i mówi, że przeprasza, że żałuje, że chce przebaczenia. ale nigdy się nie obraca. Widzę plecy, słyszę głos, słowa są wyraźne i bolesne, ale twarzy nie ma. Budzi mnie z tym ściskaniem w klatce. Nie wiem czy to ja mam kogoś przeprosić, czy ktoś mnie, czy w ogóle to nie o żadną relację ziemską chodzi. Zaczęłam łączyć to z czwartą czakrą bo to uczucie jest tak zlokalizowane - właśnie tam, w środku piersi. Kojarzy to ktoś?
O, sny z przepraszaniem to stary temat i nie taki prosty jak wygląda. Znam takie sny, miałam swoje. To co opisujesz z tą nieodwróconą twarzą jest ważne - jakbyś miała dostać informację, ale nie całą. Jakby coś celowo było zasłonięte. Pytanie do ciebie: czy to zawsze ta sama postać? Bo jeśli zmienia się z snu na sen, to może nie chodzi o konkretną osobę, ale o archetypowy obraz kogoś kto niesie ładunek winy. Nie twojej, ani tej postaci. Może to twój własny cień prosi o zintegrowanie.
to może być coś z animus albo animą, nie? Czytałem o tym w kontekście czakry sercowej i tam właśnie pojawiają się takie postacie które stoją tyłem albo mają twarz zasłoniętą. Podobno to znak że praca na poziomie serca dopiero się zaczyna i podświadomość nie pokazuje pełnego obrazu bo sama jeszcze go nie ma.
Zatrzymajcie się chwilę bo idzie to w bardzo różne strony naraz. Otylka, czy to ściskanie w klatce piersiowej pojawia się tylko przy tym śnie czy też w innych momentach? Bo to może być istotne dla zrozumienia czy mamy do czynienia z blokadą czwartego ośrodka jako taką, czy sen jest tylko jednym z przejawów czegoś co dzieje się szerzej.
no proszę ale to brzmi naprawde nieprzyjemnie, to ściskanie i ta postać która mówi ale się nie odwraca. mnie by to przerażało szczerze. mam pytanie, czy ta postać kiedys coś robi poza mówieniem? chodzi, gestykuluje, stoi jak wkopana? bo mi się wydaje ze ruch albo jego brak też coś mówi
no dobra, ten bezruch to może być sygnał że coś jest rzeczywiście zablokowane po tamtej stronie. Niekoniecznie dosłownie duch, spokojnie, nie chcę dramatyzować, ale jeśli chodzi o energię którą ta postać symbolizuje, to bezruch sugeruje że przepływ jest urwany. w czakrze sercowej taki wzorzec bywa kiedy jest niezaopiekowane przebaczenie - albo nieudzielone, albo nieprzyjęte.
przepraszam ale trochę mam wątpliwości do tego automatycznego łączenia z czakrami. ściskanie w klatce piersiowej to też fizjologia, napięcie mięśni, oddech... nie mówię że sen nic nie znaczy, ale czy nie lepiej zacząć od sprawdzenia zwykłych rzeczy zanim wejdziemy w blokady energetyczne?
okej, to się zgadzam, po prostu wolę kiedy ktoś nie pomija jednego na rzecz drugiego. ale wróćmy do sedna, bo ta postać która nie odwraca twarzy jest naprawdę ciekawym motywem. czytałam że w tradycji jungowskiej twarz to świadomość, tożsamość. brak twarzy albo odwrócona twarz to ktoś kto jeszcze nie jest w pełni uświadomiony, albo kogo my sami nie rozpoznajemy jako kogoś realnego
Właśnie! i to pasuje do czakry sercowej bo anahata to nie tylko miłość romantyczna ale właśnie zdolność do widzenia drugiego człowieka, do prawdziwego spotkania. Jak czwarta jest zablokowana to dosłownie nie możesz zobaczyć twarzy, rozumiem to tak symbolicznie. Otylka, czy te osoby które pojawiają się w tym śnie mają ze sobą coś wspólnego? Coś co je łączy poza samą prośbą?
a nie możesz po prostu zapytać tej postaci żeby się odwróciła? bo ja mam lucidne sny czasem i jak mi coś nie pasuje to po prostu w snie mówię hej, odwróć się, i czasem działa. może spróbuj?
czytam to i mam gesia skorke bo mam podobny sen ale u mnie to zawsze stary mezczyzan ktorego nie znam i on tez stoi tylem i mowii ze przeprasza ale jakby slaba jakoby mu konczyla sie sila. budze sie z placem. nie wiedzialam jak to nazwac
Wchodzę w ten temat bo Runiarka coś ważnego powiedziała - to "okno które się zamknęło zanim zdążyłam". W snach o przebaczeniu to jest bardzo częsty motyw i w tarota odpowiada temu mniej więcej Ósemka Mieczy albo coś z cyklu transformacji. Nie chodzi o to że nic nie można zrobić, ale o to że czas konkretnej formy działania minął i teraz trzeba innej ścieżki. Czy obie - Otylka i Runiarka - macie te sny po jakimś trudnym okresie w relacjach?
może to głupie co powiem ale mam pytanie do tej całej czwartej czakry, bo nie za bardzo wiem co to oznacza w praktyce że jest zablokowana. co niby się dzieje jak jest zablokowana i co się robi żeby ją odblokować? pytam bo ten opis Otylki z tym ściskaniem i niemożnością płaczu brzmi znajomo
no dobra ale nikt mi nie odpowiedział na to pytanie o czwartą czakrę i co znaczy że jest zablokowana w praktyce. bo czytam cały wątek i widzę że wszyscy to powtarzają ale nikt nie wyjaśnił co to konkretnie daje. to ściskanie u Otylki to blokada czy to że postać się nie odwraca to blokada? czy jedno i drugie? bo trochę wszystko jest blokadą w tej rozmowie i już nie wiem co jest przyczyną a co skutkiem
właśnie i to mnie uderzyło kiedy czytałam wasze posty - że ciało i obraz to może być ten sam komunikat w dwóch językach jednocześnie. raz mówiony przez czakrę, raz przez sen. a co do pytania Konwalki - ja też długo nie rozumiałam co to znaczy "zablokowana", dopóki nie zaczęłam po prostu notować kiedy to ściskanie się pojawia. i wtedy zobaczyłam wzorzec. zawsze przy czymś co ma związek z prośbą albo z odpuszczaniem. jakbym miała tam wewnątrz coś zamkniętego na klucz i ten sen to może próba żeby ten klucz znaleźć
