Brak zamknięcia w snach z takimi postaciami to może być właśnie to, co sprawia, że temat wróci. Nie w sensie przepowiedni - bardziej w sensie, że nierozwiązane obrazy mają tendencję do powracania. Czy ten sen pojawił się ponownie od tamtej pory?
Selektywna trwałość to coś, na co zwracam uwagę od lat. Sny, które zostają, mają inną teksturę od razu po przebudzeniu - są bardziej 'materialne', jakby zajmowały miejsce w głowie. Ale to, co piszesz o kobiecie z informacją - to mnie niepokoi w pozytywnym sensie. Czy próbowałeś w jakikolwiek sposób do niej wrócić? Medytacja, zamiar przed snem, cokolwiek?
Są techniki intencji sennej - kładziesz się z konkretnym obrazem w głowie i pytaniem, które chcesz zadać. To nie jest pewne, ale zwiększa prawdopodobieństwo, że umysł wróci do tego miejsca. Przy takich snach jak twój, gdzie zostało coś niedokończonego, to czasem naprawdę działa.
A te postaci z przezroczystą połową - czy ktoś w ogóle odpowiedział na pytanie, skąd ta przezroczystość właśnie z jednej strony? Bo rozmawiamy dużo o kobiecie, ale oryginalny sen dotyczył całej tej przestrzeni i tych wszystkich połowicznych ludzi. Czy my nie gubimy głównego tematu?
No to to jest chyba klucz do całego snu, nie? Ze wszystkich polprzezroczytych jedna pełna. Czemu ona jedna? Czy to może być twój opiekun, przewodnik, cos takiego? Albo - pytam bo nie wiem - czy to mogłabyc ty sam, ale w innej formie?
To jest bardzo ważny szczegół. Jeśli one nie wiedziały - to masz do czynienia z obserwatorem, który widzi coś, czego inni nie widzą o sobie samych. Miałam podobne sny, gdzie wiedziałam o ludziach rzeczy, których oni sami nie wiedzieli, i zawsze potem przez jakiś czas miałam wrażenie, że w życiu też to widzę. Taka zwiększona wrażliwość. Czy u ciebie coś takiego wystąpiło po tym śnie?
O, to jest już coś konkretnego. Bo to co opisujesz - ta wzmożona percepcja po śnie - to nie jest rzadkie przy snach, które dotykają głębszych warstw. Jakby sen otworzył jakiś kanał, który przez chwilę był bardziej drożny. Ale chcę zapytać wprost: czy to było nieprzyjemne? Ta 'niekompletność' którą czułeś u innych?
Dobra ale czy to nie jest troche tak, ze kazdy z nas jest troche polwiczny w jakis sposob? Ze te postaci ze snu to my wszyscy na co dzien? Moze to nie byl inny wymiar tylko metafora na zycie tu i teraz.
a ja mam pytanei bo czytam ten watek od poczatku - czy ktos rozwaizal ze ta przezroczyta polowa to moze byc ta czesc ktora juz umarla? ze to sa ludzie ktorzy maja za soba jakies traumy albo zycia i ta czesc jest jakos wyblakla czy jak to nazaac
