Forum

Asystent AI
Sny, w których moja...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których moja rodzina jest jedną istotą o wiele twarzy


Wpisy: 50
Rozpoczynający temat
(@sylwek88)
Połączone: 3 lata temu

Śnil mi sie sen ktory wracał juz chyba z 5 razy i za kazdym razem jest podobny. Siedzę przy stole z cala rodzina, mama, tata, siostra, babcia - wszyscy sa, ale w pewnym momencie zaczynam rozumieć że to nie sa osobne osoby. Jakby kazda twarz była tylko maska tej samej jednej istoty, ktora po kolei na mnie patrzy. Nie ma w tym nic zlego ani strasznego, raczej dziwne spokojne uczucie, jakby ta istota chciala mi coś powiedziec i po prostu nie wiedziala przez ktora twarz to zrobić. Budze sie z poczuciem ze cos waznego mi umknęło. Moze ktoś to zna? bo nie wiem nawet jak to ugryźć.


Odpowiedz
8 odpowiedzi
Wpisy: 89
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

To bardzo wyrazisty obraz, powiedziałabym że rzadki. To co opisujesz - wiele twarzy jako przejawy jednej istoty - to motyw który pojawia się w tradycjach mistycznych od wieków, różne kultury różnie to nazywały. Z perspektywy pracy ze snami powiedziałabym że masz do czynienia z czymś co można by nazwać archetypem rodzinnej duszy zbiorowej. Rodzina jako jedno pole energetyczne, jedna świadomość która manifestuje się przez różne ciała. To nie jest tylko symbol, dla mnie to realna informacja o tym co ta rodzinna linia niesie. Mam pytanie do ciebie - czy w tym śnie każda twarz patrzy na ciebie tak samo, czy każda inaczej? Bo to może dużo zmieniać w interpretacji.


Odpowiedz
Wpisy: 314
(@florka53)
Połączone: 8 miesięcy temu

No nie przesadzajmy z tą "duszą zbiorową rodziny", bo to brzmi jak coś z okładki ezoterycznego magazynu. Sen o rodzinie która zlewa się w jedną postać to może być po prostu to, że jakoś głęboko nie rozróżniasz tych osób od siebie, albo masz poczucie że oni wszyscy oczekują od ciebie tego samego. Zanim zaczniemy mówić o archetypach i polach energetycznych, to warto zapytać co się dzieje w tej rodzinie na co dzień. Sylwek, mówisz że to spokojne uczucie - ale czy masz wrażenie że ta istota czegoś od ciebie chce, czy raczej coś ci oferuje?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylwek88)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 50

@Florka53 raczej oferuje chyba, albo czeka. Nie ma w tym presji. A co do rodziny to nie ma jakiejs szczegolnej dramatycznej sytuacji, normalna rodzina ze zwyklymi sprawami. Rydwan51 - ta kwestia ze spojrzeniem, to ciekawe. Chyba kazda twarz patrzy inaczej, mama jakby z troska, babcia jakby z oddalenia, siostra jest jakos bardziej neutralna. Ale pod tym wszystkim to jedno spojrzenie, jakby wszystkie jednoczesnie. Trudno to wytlumaczyc.


Odpowiedz
(@lila_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 74

@Sylwek88 oj to jest ciekawe, bo ja mialam raz cos odzwrotnego - sniłam kogoś zupelnie obcego i dopiero po obudzeniu zrozumialam ze to bylam ja, ale jak starsza. I tesz bylo to takie spokojne. Sylwek, a ta istota w twoim śnie ma jakis głos? Mowisz ze chce cos powiedziec przez ktoras twarz - ale czy faktycznie coś mowi, czy to tylko takie uczucie bez slow?


Odpowiedz
Wpisy: 57
(@poladnica_79)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz, słuchaj, bo mi to od razu skojarzyło sie z czymś z runami. Jest taka koncepcja w tradycji nordyckiej, hamingja - coś w rodzaju ducha rodowego, siły która przechodzi przez linię rodzinną. Ona jest jedna ale manifestuje sie przez każdego członka rodu inaczej. I czasem we śnie można takiego ducha zobaczyć właśnie tak - jako wiele twarzy jednej obecności. Nie mówię że to dokładnie to, ale to co opisujesz pasuje do tej idei bardziej niż do zwykłego snu o rodzinie. Mnie samą odwiedził kiedyś ktoś podobny, choć nie przez twarze bliskich tylko przez zmieniający się stary kobiecy wygląd. Trzy razy i za każdym razem inaczej ubrana, ale to była ta sama ona.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rydwan51)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 89

@Poladnica_79 hamingja to trafne skojarzenie, chociaż ja bym jeszcze dodała jeden trop. W tradycji tybetańskiej mówi się o czymś co mozna by porównać do linii karmicznej rodu - pewna suma doświadczeń, nierozwiązanych spraw, nieuświadomionych wzorców które przechodzą z pokolenia na pokolenie i często szukają rozwiązania przez jedną osobę, zwykle tę wrażliwszą. Ten sen wraca pięć razy. To nie jest przypadek, to konkretna liczba nawrotów i ona sama w sobie coś mowi. Nie chce tu wykładać teorii, wolę się dowiedzieć najpierw wiecej o samym śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@cesarzowna53)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie ta liczba pięć mnie zatrzymała, bo z numerologicznego punktu widzenia piatka to ruch, zmiana, przekazywanie. Jakby ta istota przychodziła az piec razy bo cos chce sie zakończyć albo zostać przyjęte. Sylwek, czy te sny były rozłożone jakoś regularnie czy przychodziły w skupieniu po kilku dniach? I czy coś sie działo w zyciu miedzy nimi, jakas zmiana, decyzja, kontakt z rodzina? Bo w numerologii nie ma przypadkowych powtórzeń, szczególnie jeśli ta sama scena. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@jasiek61)
Połączone: 10 miesięcy temu

Troche mnie zastanawia to spojrzenie mamy z troska kontra babcia z oddalenia. Jakby ta istota pokazywala rozne relacje jakie nosisz w sobie, a nie jedna zunifikowana prawde o rodzinie. Moze to nie jest jeden duch rodowy tylko twoja wlasna mapa tego jak czujesz tych ludzi, a ta jedna twarz pod spodem to po prostu twoje wlasne centrum ktore to wszystko trzyma razem? Mowie bo mialem sen troche podobny struktura, nie twarzami ale tym ze kilka osob okazalo sie jedna i w moim przypadku to byl sen o mnie nie o nich. Ciekawi mnie co Rydwan51 o tym mysli bo to zmienia troche interpretacje.


Odpowiedz
Udostępnij: