Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które rozmawiają z nami w każdej pozycji ciała - na plecach, na boku

Strona 2 / 3

Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam tę dyskusję o pozycjach i mam takie pytanie może trochę z innej strony - czy jak ktoś z was miał ten sam sen dwa razy, ale za każdym razem w innej pozycji, to sen był naprawdę inny? Tzn. ta sama fabuła ale inne odczucia albo inne zakończenie? Bo zastanwiam się czy to w ogóle możliwe żeby pozycja zmieniała nie tylko nastrój ale i to co się śni.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Monisia To jest właśnie clou całego tematu. Sama miałam taki przypadek - sen z tą samą lokalizacją i podobnymi postaciami, ale raz byłam na plecach, raz na prawym boku. Na plecach zakończenie było otwarte, żadnej rozdzielności, jakby sen pytał. Na boku sen miał wyraźne zamknięcie - coś się dopełniło. Więc tak, myślę że pozycja może zmieniać nie tylko nastrój, ale strukturę snu.


Odpowiedz
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 190

@Mandragorka Czyli de facto ta sama historia ale inne zakończenie? To brzmi jak dwa różne przekazy dotyczące tej samej sprawy. Jakby z jednej pozycji dostałaś pytanie, a z drugiej odpowiedź. Czy to w takim razie warto celowo zmieniać pozycję, jak sen wraca, żeby 'dopytać' go od innej strony?


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Czaromira70 Właśnie tak to odebrałam - pytanie i odpowiedź. Co do celowego zmieniania pozycji, to trochę eksperymentowałam. Nie jest to proste, bo nie zawsze dajesz radę utrzymać intencję pozycji przez sen. Ale samo zasypianie z pytaniem i świadome wybranie pozycji jako 'kierunku' pytania - to ma coś w sobie. Nie gwarantuję efektu, ale sam akt intencji coś uruchamia.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wracam do wcześniejszego pytania, ale jeszcze nie dostałam odpowiedzi - skoro śpię niespokojnie i obracam się całą noc, to czy te techniki w ogóle są dla mnie, czy muszę najpierw jakoś ustabilizować sen? Czuję się trochę wykluczona z tej rozmowy, bo u mnie to wszystko jest za chaotyczne żeby cokolwiek śledzić.


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Zorza, nie jesteś wykluczona - po prostu twoja praca ze snami wygląda inaczej. Może zamiast śledzić pozycje, skup się na emocji przy przebudzeniu. Emocja jest często ważniejszym śladem niż pozycja ciała, bo zostaje nawet wtedy, gdy szczegóły znikają. Jeśli budzisz się z wyraźnym uczuciem - zapisz to najpierw, zanim cokolwiek innego.


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@szafirek59)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja tu jestem od jakiegoś czasu i głównie czytam, ale chcę zapytać o jedną rzecz, bo mnie nurtuje od początku - Kamilka, napisałaś że ta postać przychodzi niezależnie od pozycji, ale każda pozycja zmienia charakter wizyty. Czy ona kiedykolwiek powiedziała ci wprost, czym jest albo skąd pochodzi? Czy to zawsze jest do odczytania tylko przez kontekst?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Szafirek59 Nie, nigdy wprost. To jest właśnie ta rzecz, która mnie najbardziej zastanawia od lat. Ona sugeruje, pokazuje kierunek, ale nigdy nie mówi: 'zrób to'. Jakby wiedziała, że muszę dojść do tego sama. Czy to ją bardziej uwiarygadnia, czy wręcz przeciwnie?


Odpowiedz
Wpisy: 49
(@szafirek59)
Połączone: 11 miesięcy temu

Właśnie to miałam na myśli - jakby ta postać celowo zostawiała puste miejsce. To trochę jak dobry nauczyciel, prawda? Ale czy nie boisz się, że to ty sama wypełniasz te puste miejsca tym, czego chcesz? Że to twoje własne myśli wchodzą w tę lukę?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Szafirek59 To jest chyba najuczciwsze pytanie w całej tej dyskusji. I nie ma na nie łatwej odpowiedzi. Ale z mojej obserwacji wynika, że postaci w snach, które coś wnoszą, często mówią rzeczy, których byśmy się nie spodziewały - albo których nie chciałybyśmy usłyszeć. Jeśli ona mówi ci tylko to, co chcesz, to znak ostrzegawczy.


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

To co @Mandragorka pisze o niechcianych treściach jako kryterium autentyczności - to faktycznie jest jeden z ciekawszych wskaźników. Jung pisał podobnie o Cieniu i Animusie, że prawdziwe sygnały z głębszych warstw psychiki często są dyskomfortowe. Ale to nadal mieści się w ramach psychiki, nie poza nią.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Izoldka69 Jung opisywał mechanizmy, ale sam przyznawał, że granica między psychiką a czymś zewnętrznym jest niejasna. Nawet jeśli przyjąć jego terminologię, to Animus pojawiający się w pozycji na plecach i zmieniający charakter na boku - to coś, co wychodzi poza standardowy opis archetypu.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Tereska A skąd wiesz, że to wychodzi poza opis archetypu? Bo archetyp zmieniający formę w zależności od kontekstu to jest akurat dokładnie to, co Jung opisywał. Nie twierdzę, że masz w złym kierunku, ale to konkretne zdanie wymagałoby jakiegoś uzasadnienia.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Zenek75 Racja, źle to sformułowałam. Miałam na myśli, że sam Jung nie badał wpływu pozycji ciała na charakter archetypu - to jest obszar, który on zostawił niezbadany, a nie taki, który jest sprzeczny z jego teorią.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do pytania Szafirek o to, czy sami wypełniamy luki - mam takie doświadczenie, że we śnie na plecach ta postać u mnie jest bardziej 'zewnętrzna', jakby obserwująca. A na boku - bardziej jak rozmówca, który czeka na moją odpowiedź. Jakby pozycja wpływała na dystans między mną a tą istotą. Czy ktoś jeszcze to czuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Dalia O, to jest bardzo podobne do tego, co mi się zdarza! U mnie na boku ta postać jest bliżej, dosłownie - jakby siedziała obok, a nie stała naprzeciwko. Czy to może mieć znaczenie, że na boku naturalnie jesteśmy 'zwróceni' w jakąś stronę, a na plecach patrzymy w górę?


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Gabrysia pisze o kierunku spojrzenia - nigdy o tym nie myślałam tak dosłownie, ale ma sens. Na plecach patrzysz w górę, w niebo, w otwartość. Na boku patrzysz poziomo, jakbyś rozmawiała z kimś równym sobie. Może pozycja ciała ustawia coś w relacji z postacią, nie tylko w treści snu?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Czyli jakby hierarchia? Na plecach kontakt z czymś wyższym, na boku - z czymś na tym samym poziomie? To by tłumaczyło, czemu wizyty w różnych pozycjach mają inny charakter emocjonalny. Ale czy to nie jest zbyt prosta interpretacja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Czaromira70 Prosta, ale nie koniecznie zła. Wiele tradycji onirycznych używa osi pionowej jako symbolu hierarchii duchowej, a poziomej jako symbolu relacji. Przy czym ja bym nie mówiła, że jedno jest 'lepsze' od drugiego - pytanie, czego w danym momencie potrzebujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanko może trochę naiwne - jak wy w ogóle wiecie, w jakiej pozycji spaliście jak śnił wam się ten konkretny sen? Ja się obracam w nocy i rano pamiętam sen, ale nie pamiętam jak leżałam. Czy jest jakiś trik żeby to zanotowac?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Monisia U mnie działa to tak, że zapisuję pozycję od razu po przebudzeniu, zanim wstanę z łóżka. Przez kilka tygodni wiedziałem tylko z grubsza - 'lewa strona', 'prawa strona', 'plecy'. Po dłuższym czasie zacząłem zauważać wzorce. To nie jest precyzyjne, ale wystarczające do obserwacji.


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Zenek75 A jak sobie radzisz z tym, że możesz zmienić pozycję w trakcie snu? Bo to chyba znaczy, że sen który pamiętasz mógł się dziać w innej pozycji niż ta, w której się obudziłeś?


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Zorza69 Dokładnie tak i to jest ograniczenie tej metody. Staram się śledzić momenty przebudzenia w środku nocy - kiedy się przebudzam o trzeciej i pamiętam coś, od razu notuję pozycję. To daje więcej danych niż samo rano. Ale idealne to nie jest, uczciwie mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wchodzę w ten wątek, bo też mam postać, która wraca do mnie regularnie. Moje pytanie do Kamilki i Mandragorki - czy ta postać we śnie jest widoczna przez cały sen, czy pojawia się i znika? Bo u mnie ona wchodzi i wychodzi z snu jakby miała swoje sprawy, a ja jestem tylko jednym z miejsc, do których zagląda. Zastanawiam się, czy charakter obecności też zmienia się z pozycją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Hortensja65 U mnie jest i tak, i tak - zależy od snu. Ale to co opisujesz, że ona 'ma swoje sprawy', jest bardzo ciekawe. Ja mam wrażenie, że moja postać przychodzi specjalnie do mnie, nie 'przy okazji'. Ale skąd wiem, że to nie jest moje ego mówiące, że jestem ważna? To jest pytanie, które zadaję sobie od dawna.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

No właśnie - i ta odpowiedź, którą dajesz sobie sama, może zależeć od pozycji ciała. Może w jednej pozycji ta postać jest bardziej skupiona na tobie, a w drugiej bardziej rozproszona? To by pasowało do tego, co mówiłyście wcześniej o dystansie.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy o tym, że postać 'ma swoje sprawy' i nagle myślę, że to jest zupełnie inne doświadczenie niż to, o którym głównie mówimy. Większość z nas opisuje postać, która przychodzi do nas z czymś - przesłaniem, obecnością, relacją. Ale postać, która po prostu przy nas jest i ma własne życie - to brzmi bardziej jak obserwowanie czegoś, niż bycie odbiorcą komunikatu. Hortensja, czy ona kiedyś zwraca się do ciebie wprost?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

I to jest właśnie coś, co mnie mocno zastanawia w kontekście całego tematu - bo jeśli postać 'ma swoje sprawy' to znaczy, że przychodzi do snu niezależnie od nas, a nie jako odpowiedź na naszą potrzebę. To zupełnie inaczej ustawia pytanie o pozycję ciała. Może pozycja nie determinuje charakteru postaci, tylko to, jak my ją odbieramy w danym momencie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Dalia Ale czy to się wyklucza? Może postać ma swoje sprawy, a jednocześnie pozycja naszego ciała wpływa na to, co z tych spraw do nas dociera? Jakby filtr - ta sama informacja, ale przepuszczona przez inne sito.


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Hortensja65 To jest bardzo dobre ujęcie. Filtr, nie źródło. Postać przynosi coś swojego, ale nasze ciało - pozycja, napięcie, kierunek - decyduje o tym, co z tego przekazu jesteśmy w stanie przyjąć. Mam wrażenie, że ta metafora jest bliżej tego, czego doświadczam, niż prosta relacja przyczynowo-skutkowa.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Ale jeśli to jest filtr, to czy możemy świadomie dobierać pozycję, żeby przepuścić więcej? Albo inaczej - żeby przepuścić coś konkretnego, co nam umknęło w poprzednim śnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Czaromira70 Nie wiem, czy 'więcej' to jest właściwe słowo. Może nie chodzi o ilość, tylko o rodzaj. W jednej pozycji dostajemy jeden rodzaj informacji, w innej - inny. I nie wiadomo, który jest ważniejszy. Mnie ta postać przekazuje różne rzeczy w zależności od snu, ale nie czuję, żeby jedno było cenniejsze od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że może to proste pytanie - ale czy ktoś z was próbował celowo zasnąć w konkretnej pozycji i sprawdzić, czy postać przyjdzie i co powie? Albo czy to jest coś, czego nie da się zaplanować?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Zorza69 Próbowałem. Z mieszanymi wynikami. Raz zasnąłem na plecach z intencją i postać pojawiła się, ale sen był dziwnie płytki, jakby wiedziała, że 'ją zapraszam'. Innym razem nic. Nie wyciągnąłem z tego jasnych wniosków, ale eksperyment sam w sobie był ciekawy.


Odpowiedz
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 134

@Zenek75 A jak to wygląda z tą intencją przed snem? Bo chciałabym spróbować, ale nie wiem czy po prostu powiedzieć sobie 'chcę żeby przyszła' czy to jakiś konkretny rytuał? Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Intencja przed snem to jest praca z czakrą trzeciego oka - jeśli ją aktywujesz przed zaśnięciem, masz większą szansę na świadomy kontakt z taką postacią. Polecam położyć dłoń na czole i oddychać głęboko skupiając się na miejscu między brwiami. Wtedy intencja wchodzi głębiej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Tereska Mam wątpliwości co do tej konkretnej instrukcji. Aktywacja czakry jest pojęciem z zupełnie innego systemu niż praca z postaciami sennymi, i łączenie ich tak bezpośrednio może wprowadzać w błąd kogoś, kto zaczyna. Intencja senna to osobna praktyka - wystarczy świadome skupienie się na pytaniu lub osobie tuż przed zaśnięciem, bez dodatkowych technik ciała.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Mandragorka No ale jedno nie wyklucza drugiego. Ja sama tak robię i mi pomaga.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, to pytanie o intencję jest ciekawe, ale prowadzi mnie do innego miejsca - jeśli celowo przywołujemy postać, to czy to nadal jest 'ona' czy już nasza projekcja tego, czego od niej oczekujemy? Bo wydaje mi się, że spontaniczne wizyty i wywoływane to mogą być dwie różne rzeczy, nawet jeśli wyglądają podobnie w śnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Izoldka69 To jest coś, nad czym długo myślałam. I doszłam do wniosku, że nie da się tego rozdzielić tak ostro. Nawet spontaniczny sen przechodzi przez nasze oczekiwania, nastrój, to co wydarzyło się w ciągu dnia. Może różnica jest w stopniu, nie w rodzaju?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Zastanawiam się, czy pozycja ciała, o której mówimy cały czas, nie jest powiązana z tym, który znak zodiaku aktualnie rządzi nocnym niebem? Bo na przykład w znakach ziemskich może być większa otwartość na kontakt przez sen na boku, a w znakach powietrznych - na plecach? Czy ktoś śledził swoje sny pod kątem takiego powiązania?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Gabrysia92 Nie śledziłam tego konkretnie, ale to jest ciekawy trop. Chociaż mam wrażenie, że w tym wątku raczej doszłyśmy do wniosku, że pozycja wpływa na sposób odbierania postaci, nie na jej przybycie. Wpływ planetarny to chyba osobna warstwa - mogłoby nakładać się jedno na drugie.


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego co Izoldka pisała o spontanicznych wizytach i wywoływanych - bo mam wrażenie, że moja postać zawsze przychodzi sama. Nigdy jej 'nie zapraszałam'. I zastanawiam się teraz, czy właśnie dlatego ciężko mi sobie wyobrazić, że intencja mogłaby to zmienić. Jakby ona miała własny harmonogram.


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i mam jedno pytanie do wszystkich - jak opisałybyście fizycznie tę postać? Czy to jest zawsze wyraźna sylwetka, twarz, głos? Pytam bo u mnie takie powracające postaci są raczej jako obecność, nie mają konkretnej formy, i zastanawiam się czy to jest inny rodzaj doświadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Stasiek U mnie jest twarz i głos, ale twarz zmienia drobne szczegóły zależnie od snu. Głos jest zawsze ten sam. I właśnie to stałość głosu przy zmienności twarzy jest dla mnie jednym ze znaków, że to 'ta sama' postać, mimo różnic. A u ciebie ta obecność - ma jakiś kierunek? Czujesz ją z przodu, z boku, z góry?


Odpowiedz
Wpisy: 369
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Głównie z góry albo z tyłu, nigdy twarzą w twarz. I nigdy nie słyszę głosu - raczej coś w rodzaju pewności, że coś wiem po tym jak się obudzę, bez słów. To jest dziwne opisywać, bo jakby wiadomość omijała słowa i wchodziła bezpośrednio.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Stasiek To co opisujesz - wiadomość bez słów, pewność wiedzy po przebudzeniu - to jest jeden z bardziej klasycznych opisów w literaturze o snach i kontakcie z istotami ze snu. Wcale nie jest to mniej 'wyraźne' niż twarz i głos. To inny kanał, ale niekoniecznie słabszy. Pytanie, czy ta wiedza po przebudzeniu zmienia się zależnie od pozycji, w której spałeś?


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Mandragorka To co mówisz o wiadomości omijającej słowa - to jest właśnie to. I teraz zastanawiam się, czy to może mieć związek z pozycją, o której tutaj cały czas rozmawiamy. Bo te moje 'pewności' po przebudzeniu pojawiają się głównie wtedy, kiedy śpię na boku. Na plecach jest cisza albo nic nie pamiętam. Może ten kanał bez słów działa inaczej w zależności od ułożenia ciała?


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Stasiek To jest ciekawe spostrzeżenie i nie odrzuciłabym go pochopnie. Ale odwróciłabym pytanie - czy to pozycja otwiera ten kanał, czy może po prostu inaczej śpisz na boku i fazy snu wyglądają tam inaczej? Nie twierdzę, że mechanizm jest czysto fizyczny, ale zastanawiam się czy nie ma tu kilku nakładających się warstw.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

Wracając do tego co pisał @Stasiek o obecności bez twarzy - mam podobne doświadczenie i przez długi czas myślałam, że to znaczy, że kontakt jest 'słabszy'. Ale teraz myślę odwrotnie. Może brak formy to jest właśnie znak, że coś przechodzi w bardziej surowej postaci, zanim nasze umysły zdążą to ubrać w twarz i głos? Kamilka, jak ty to widzisz? Twoja postać ma twarz i głos - czy te informacje, które dostaje, są według ciebie bardziej przetworzone niż te, które Stasiek dostaje bez słów?


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Hortensja65 Trudne pytanie. Zastanowiłam się chwilę i myślę, że tak - to co do mnie dochodzi przez twarz i głos jest już jakoś 'przetłumaczone'. Postać mówi do mnie słowami, które rozumiem natychmiast, ale po przebudzeniu czasem zastanawiam się, czy te słowa to oryginał czy już tłumaczenie. U Staśka może to być właśnie ten moment przed tłumaczeniem. Co nie znaczy, że jedno jest lepsze od drugiego.


Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

Słucham tej rozmowy o 'przed tłumaczeniem' i 'po tłumaczeniu' i to mi przypomina coś z własnych notatek. Kilka razy opisywałem sen, w którym wiedziałem coś absolutnie pewnie, ale kiedy próbowałem to zapisać, słowa nie pasowały do tej pewności. Jakby pojemnik językowy był za mały. I zawsze to były sny na prawym boku, co jest dziwne, bo @Stasiek mówi o lewej stronie. Czy ktoś zwracał na to uwagę - czy jest jakaś różnica między prawym a lewym bokiem?


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Zenek75 Właśnie to chciałam zapytać. W astrologii mamy podział na lewą stronę jako receptywną, prawą jako aktywną - jeśli to w ogóle tu pasuje. Ale może każdy ma to inaczej skalibrowane? Bo jeśli Stasiek dostaje przekaz na lewym boku, a ty na prawym, to może to jest kwestia indywidualna, nie universalna reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z tym teraz, ale mam wrażenie że cały czas mówimy o tym co postać robi albo mówi, a właściwie nigdy dokładnie nie powiedziałyśmy - jak ona wchodzi do snu? Czy po prostu jest, czy pojawia się z jakiegoś kierunku? Bo zastanawiam się czy to może mieć związek z pozycją ciała, skoro mówimy o stronach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Zorza69 Dobre pytanie, bo sama nigdy tego tak nie nazwałam. U mnie jest tak, że ona po prostu 'jest' od początku snu. Nie widzę jak wchodzi. Ale pamiętam, że w snach na plecach stoi naprzeciw mnie, a na boku - jest jakby z boku, trochę za mną. Może dlatego nigdy o tym nie myślałam jako o 'wejściu', bo to bardziej jakby ustawienie w przestrzeni.


Odpowiedz
Wpisy: 360
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Chcę na chwilę wrócić do wątku o wywoływaniu postaci - bo mi się wydaje, że rozmowa o tym czy intencja zmienia postać jest ważna i trochę ją urwałyśmy. Jeśli postać przychodzi spontanicznie i ma przekaz, a my potem próbujemy ją przywołać z konkretnym pytaniem - to czy w ogóle możemy zakładać, że to ta sama istota? Może intencja przyciąga coś zupełnie innego, co tylko przybiera znany nam wygląd?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Izoldka69 Ale właśnie dlatego przed zaproszeniem jakiejkolwiek postaci warto oczyścić przestrzeń i zrobić intencję z miłości, nie z potrzeby. Jeśli wzywasz z miejsca lęku albo ciekawości, możesz przyciągnąć energię, która podpodoba się pod tę, której szukasz. To jest podstawa bezpiecznej pracy z innymi wymiarami.


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

@Tereska Rozumiem, skąd pochodzi ta zasada, ale 'zaproszenie z miłości' to jest bardzo szeroka kategoria. Izoldka zadała konkretne pytanie o tożsamość postaci, nie o bezpieczeństwo praktyki. Mnie bardziej interesuje to, co ona napisała - czy w ogóle mamy sposób do sprawdzenia, czy to ta sama istota, czy coś, co adaptuje jej wygląd?


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Mandragorka No właśnie. I tu wracamy do pozycji ciała, bo mi się wydaje, że może być ona czymś w rodzaju sygnatury. Jeśli ta sama postać wygląda i zachowuje się konsekwentnie w tej samej pozycji, to może to jest jeden ze sposobów weryfikacji. Natomiast jeśli w tej samej pozycji nagle coś się zmienia - głos inny, zachowanie inne - to może to jest sygnał, że mamy do czynienia z czymś innym.


Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 739

@Izoldka69 To jest coś, czego nigdy nie rozważałam, ale teraz jak to czytam - mam poczucie, że moja postać jest bardzo konsekwentna właśnie pod tym względem. W tej samej pozycji zawsze zachowuje się podobnie. I może dlatego czuję, że jej ufam - bo jest przewidywalna, mimo że treść przekazu jest różna. Czy ty miałaś kiedyś takie doświadczenie z niespójnością?


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Jeszcze mam pytanie bo gdzieś to mi umknęło - czy te postaci w snach mówią do was po imieniu? Bo zastanawiam się, czy to też nie jest jeden ze sposobów rozpoznania, o których mówi Izoldka. Jeśli postać zna twoje imię i zawsze go używa, to może to jest ta sama istota. Jeśli nagle nie wie jak masz na imię albo używa innego - może to sygnał, że coś się zmieniło.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Czaromira70 U mnie nie ma imion w ogóle, bo jak pisałem wcześniej - w moich snach nie ma słów. Ale zastanawiam się czy to 'znanie imienia' nie jest też pewnym testem. Jak w starych przekazach o duchach - że duch, który zna twoje imię, ma do ciebie dostęp, a ten który nie zna, jest po prostu projekcją.


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 539

Kamilka, to co napisałaś na końcu - o zbieraniu za dużo zmiennych naraz - wydaje mi się ważne. Ale chcę zapytać inaczej: może nie chodzi o to, żeby znaleźć jeden system, tylko o to, żeby każda z nas znalazła swój własny zestaw sygnatur? Ty masz pozycję i przewidywalność zachowania, @Stasiek ma brak słów jako cechę stałą, Zenek ma stronę ciała. Może każda osoba ma inny 'klucz' do tej samej kwestii - kim jest postać?


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 360

@Mandragorka Właśnie dlatego wróciłam do kwestii weryfikacji - bo jeśli każdy ma swój klucz, to nie możemy porównywać kluczy bezpośrednio. Ale możemy porównywać strukturę. I tu wracam do pozycji ciała, bo to jest jeden z niewielu elementów, który daje się opisać między osobami. Stojąca, siedząca, za mną, naprzeciw mnie - to są kategorie, które możemy zestawiać nawet jeśli reszta jest zupełnie inna.


Odpowiedz
(@stasiek)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 369

@Izoldka69 To mnie zatrzymało. Piszesz o strukturze, którą można porównywać. Ale ja nie wiem czy moja postać stoi, siedzi czy jest unoszona - bo nie mam w tych snach nic wizualnego. Czuję jej obecność jako coś po lewej lub po prawej. Czy to nadal wchodzi w ten system strukturalny który opisujesz? Gdzie jest moje miejsce w tej mapie?


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Stasiek Myślę, że twoje doświadczenie jest właśnie najciekawsze w całej tej rozmowie, bo pokazuje, że 'pozycja ciała' nie musi oznaczać tylko ułożenia wizualnego. U ciebie pozycja to kierunek. I to jest zupełnie inna kategoria. Może mapa powinna mieć kolumny: wzrokową, słuchową i odczuciową - i dopiero wtedy szukamy wzorców w każdej z nich osobno?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@monisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słuchajcie, jestem trohce zagubiona - mówimy teraz o duchach czy o częściach naszej własnej psychiki? Bo czytam i raz to brzmi jak rozmowa o prawdziwych istotach z innych wymiarów, a raz jak o czymś wewnętrznym. Czy da się w ogóle to rozróżnić? Albo czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Monisia Myślę, że to jest jedno z najważniejszych pytań w tym wątku i nikt go nie zadał tak wprost. Moja odpowiedź jest taka - nie wiem i podejrzewam, że to rozróżnienie może być mniej ostre niż nam się wydaje. To, co pochodzi 'z zewnątrz', przechodzi przez nasze wewnętrzne filtry. A to, co jest 'wewnętrzne', może sięgać znacznie głębiej niż nasze indywidualne doświadczenie. Pozycja ciała może zmieniać to, jak postrzegamy tę granicę.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do wątku o lewej i prawej stronie, bo zastanawiam się czy nie ma tu też powiązania z fazami księżyca. Na przykład podczas pełni śpię inaczej i moje sny są bardziej wizualne i głośne, a podczas nowiu - ciszej, bardziej odczuciowo. Czy ktoś zauważył, czy te nocne postaci pojawiają się częściej w konkretnej fazie i czy wtedy pozycja ciała ma większe albo mniejsze znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 785

@Gabrysia92 W moich notatkach mam zaznaczone fazy i faktycznie pełnia wiąże się u mnie z intensywniejszymi snami, ale nie wiem czy akurat postaci z nimi. Raczej miałem wrażenie, że pełnia to więcej chaosu, mniej konkretnych przekazów. A nowiu - spokojniej, ale jakby głębiej. Czy ty masz konkretne obserwacje, czy to bardziej przeczucie?


Odpowiedz
Wpisy: 739
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchając tej rozmowy o fazie księżyca i lewej i prawej stronie - zaczynam się zastanawiać, czy nie zbieramy za dużo zmiennych naraz. Pozycja ciała, faza księżyca, imię, twarz, głos, kanał słowny czy bez słów. Może zamiast szukać systemu, który to wszystko łączy, powinniśmy najpierw każde z tych spostrzeżeń sprawdzić osobno? Co wy na to - od czego byście zaczęły?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: