Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które rozmawiają z nami w każdej pozycji ciała - na plecach, na boku

Strona 1 / 3

Wpisy: 603
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie, że to temat, o którym mało kto mówi wprost. Od jakichś kilku miesięcy śni mi się ta sama postać — kobieta w średnim wieku, twarzy nigdy dobrze nie widzę, ale głos rozpoznaję. I co mnie zastanawia najbardziej: pojawia się niezależnie od tego, jak śpię. Na plecach mam sny z nią spokojniejsze, jakby przychodziła po prostu posiedzieć i powiedzieć coś łagodnie. Kiedy śpię na boku — zwłaszcza lewym — jest bardziej nagląca, jakby coś pilnego chciała przekazać. Zaczęłam to zapisywać i naprawdę widzę wzorzec. Czy ktoś miał coś podobnego? Zastanawia mnie, czy pozycja ciała faktycznie zmienia coś w tym, co przychodzi do nas w snach.


Odpowiedz
175 odpowiedzi
Wpisy: 381
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Pozycja ciała a treść snu to coś, o czym rzadko się dyskutuje, a naprawdę jest tu o czym rozmawiać. W tradycyjnych przekazach — chociażby w niektórych szkołach jogi i tybetańskich naukach o śnie — kładzenie się na lewym boku otwiera bardziej na energie lunarne, receptywne. To może wyjaśniać tę 'naglącość', o której piszesz. Na plecach ciało jest bardziej 'otwarte', mniej chronione, i część praktykujących mówi, że to pozycja, w której kontakt z pewnymi warstwami jest łatwiejszy, ale też mniej filtrowany. Mam pytanie do ciebie — czy głos tej kobiety mówi ci coś konkretnego, czy to bardziej wrażenie obecności i emocji?


Odpowiedz
Wpisy: 404
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam i zastanawiam się — mówisz o tej samej postaci niezależnie od pozycji, ale z różnym 'charakterem' przekazu. To dla mnie brzmi bardziej jak jedna istota, która dostosowuje sposób komunikacji do twojego stanu. Bo jak śpisz na plecach, twój oddech jest inny, poziom napięcia ciała inny. Może ona nie zmienia przekazu, tylko ty inaczej go odbierasz? Nie wiem, dopytam — czy kiedy się budzisz po tych snach, emocja jest inna w zależności od pozycji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Hortensja65 Właśnie to mnie uderzyło, gdy zaczęłam porównywać notatki. Po snach na plecach budzę się spokojna, trochę jak po medytacji. Po lewym boku — z takim dziwnym niepokojem, ale nie ze strachu, bardziej jak gdy coś ważnego masz do zrobienia i o tym wiesz. Na prawym boku ona prawie się nie pojawia, co też jest interesujące. Więc tak, emocja jest wyraźnie różna.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@stasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja nigdy nie zwracałem uwagi na to, jak leżę, gdy śnię. Ale teraz jak o tym czytam, to sobie przypominam, że też mam postać, która wraca — taki starszy mężczyzna, siwe włosy, milczy głównie. Mam go chyba tylko jak leżę na wznak, bo na boku nie pamiętam żebym go widział. Czy to w ogóle można sprawdzić celowo? Tzn. zasypiać w danej pozycji i zobaczyć czy to coś zmienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Stasiek Można próbować, ale to wymaga systematyczności. Najlepiej przez kilka tygodni zasypiać w tej samej pozycji i prowadzić dziennik senny — zapisywać od razu po przebudzeniu, zanim obraz zaczyna blaknąć. Ważne żebyś notował też emocje, nie tylko obrazy. Twój milczący mężczyzna — czy masz jakieś poczucie, kto to jest? Znajomy, ktoś z rodziny, obca postać?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Pozycja na plecach aktywuje czakrę korony, to jest właściwie znana rzecz w pracy z energią. Dlatego sny na plecach są spokojniejsze i jakby 'wyższe' energetycznie. Na lewym boku pracuje czakra serca i to ona przyciąga kontakty emocjonalne, bardziej osobiste przekazy. Dlatego ta naglącość, o której pisze Kamilka — to serce chce coś przekazać albo odbiera coś z wyższej częstotliwości przez filtr emocji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Tereska Hm, to trochę uproszczony model. Czakry nie 'włączają się' mechanicznie przez pozycję ciała. W tradycji tybetańskiej mówi się raczej o przepływie prana-wajus — energii życiowej — i o tym, jak pozycja wpływa na dominację określonych kanałów energetycznych. To nie to samo co 'aktywacja czakry'. Nie chcę gasić dyskusji, ale wolę żebyśmy mówili o tym precyzyjniej, bo potem ludzie śpią na plecach i czekają na otwieranie korony, a to nie tak działa.


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

Mogę zapytać — co to są te kanały energetyczne, o których mówi @Mandragorka? Słyszałam o czakrach, ale o kanałach nie za bardzo. I czy to znaczy, że jak ktoś śpi na prawym boku, to jakiś kanał jest zamknięty?


Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Zorza69 W skrócie — w tradycji jogi i ajurwedy mówi się o nadi, czyli subtelnych kanałach energetycznych w ciele. Trzy główne to ida (lewa strona, energia lunarna, receptywna), pingala (prawa strona, energia solarna, aktywna) i sushumna (środek, wzdłuż kręgosłupa). Pozycja podczas snu wpływa na to, który z nich jest bardziej aktywny i przez który oddychamy swobodniej. To nie jest tak, że kanał jest 'zamknięty' — raczej jeden dominuje. Prawy bok aktywuje lunarną idę, lewy — solarną pingalę. I teraz ciekawe: to odwrotnie niż intuicja mogłaby podpowiadać.


Odpowiedz
Wpisy: 603
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

To by tłumaczyło, czemu na lewym boku mam sny bardziej energetyczne i pilne — jeśli to strona solarna, aktywna. A co z leżeniem na wznak? W tym modelu to sushumna?


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dokładnie tak się to tłumaczy — leżenie na wznak sprzyja aktywności sushumny, centralnego kanału, który jest łączony z głębszymi stanami świadomości, ale też z pewnym rodzajem spokoju i otwartości. Stąd w tej pozycji sny bywają mniej naładowane emocjonalnie, a bardziej klarowne. Chociaż ta sama pozycja jest też wskazywana jako ta, w której łatwiej dochodzi do paraliżu sennego.


Odpowiedz
Wpisy: 404
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Przy paraliżu sennym mam inne doświadczenie — u mnie on pojawia się właśnie na plecach i wtedy też czasem czuję obecność. Ale to inny rodzaj obecności niż ta, którą opisuje Kamilka. Bardziej jak coś, co stoi z boku i patrzy. Kamilka, twoja postać kiedyś sprawiała wrażenie zagrożenia, czy zawsze była neutralna albo życzliwa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Hortensja65 Zawsze neutralna, może trochę poważna, ale nigdy groźna. Właśnie to sprawia, że traktuję to jako coś, co warto zgłębiać, a nie się bać. Głos ma spokojny, choć na lewym boku jakby bardziej napiętą intonację — jakby coś pilnego. Nigdy nie czułam zagrożenia, tylko to wrażenie ważności przekazu.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Ja też mam swoją 'powracającą osobę' i nigdy nie sprawdzałam, czy pozycja ciała ma znaczenie. Ale teraz zaczynam sobie przypominać — chyba widzę ją głównie wtedy, gdy się budzę rano i znowu zasypiam na chwilę. Leżę wtedy raczej na boku. Czy to może być inna kategoria snu — te półprzytomne poranki? Inaczej to interpretujesz niż sny głębokiej nocy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Czaromira70 To bardzo ważne rozróżnienie. Sny poranne, szczególnie w fazie przebudzenia i ponownego zasypiania, to często sny w fazie REM, która wydłuża się rano — i właśnie wtedy sny są bardziej żywe, emocjonalne i łatwiej je zapamiętać. Ale też wtedy świadomość jest już częściowo aktywna, co sprzyja pewnej formie lucydności, nawet jeśli jej nie rozpoznajemy. Twoja postać w tej fazie może być inaczej 'skonstruowana' przez umysł niż ta z pełnej nocy. Chociaż to nie wyklucza, że to ten sam kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@gabrysia92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam takie pytanie — czy to możliwe, że pozycja ciała przyciąga kontakt z innymi typami duchowych istot? Tzn. że na plecach przychodziłyby inne byty niż na boku? W astrologii mamy różne energie dominujące w różnych godzinach nocy i zastanawiam się, czy to by się jakoś łączyło ze sferą astralną i pozycją ciała jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe skojarzenie, ale chyba jednak nie pozycja ciała decyduje o 'typie' bytu. W pracy z rytuałami i magią raczej intencja, stan emocjonalny i otoczenie energetyczne przestrzeni określają, co może do nas dotrzeć. Pozycja ciała jest moim zdaniem bardziej jak ustawienie anteny — możesz być lepiej lub gorzej skierowana, ale nie wybierasz przez nią stacji. To, co opisuje Kamilka, brzmi jak stały kontakt z tą samą istotą, która po prostu komunikuje się inaczej gdy jej odbiorca jest w innym stanie fizycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@dalia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zgadzam się z Izoldką, że to raczej kwestia stanu odbiorcy. Ale mam inną myśl — w tarocie jest coś takiego, że to samo archetypiczne znaczenie może mieć zupełnie inny ton w zależności od kontekstu. Dwójka kielichów w pozycji odwróconej to nie zerwanie kontaktu, tylko inny rodzaj połączenia. Może ta postać ze snów Kamilki działa podobnie — nie zmienia przekazu, tylko jego rejestr? I my jako śniący odczuwamy to jako 'naglącość' albo 'spokój', bo nasz stan filtruje sygnał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Dalia Podoba mi się to porównanie z kartami. Bo właściwie nie wiem, czy to ona jest inna, czy ja jestem inaczej ustawiona na odbiór. Może jak śpię na boku, jestem fizycznie bardziej napięta i przez to przekaz czuję jako pilniejszy, nawet jeśli treść jest identyczna. Chciałabym jakoś sprawdzić, co konkretnie mówi — ale głos zanika przy przebudzeniu, zostaje tylko wrażenie tonu i emocji.


Odpowiedz
Wpisy: 284
(@stasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróciłem myślami do tej rozmowy i zastanawiam się nad jedną rzeczą — skoro Kamilka mówi, że przekaz czuje jako pilniejszy na boku, nawet jeśli treść może być ta sama, to jak właściwie odróżnić 'pilność przekazu' od zwykłego napięcia mięśniowego? Bo wiadomo, że na boku część mięśni pracuje inaczej niż na plecach. Skąd ta pewność, że to różnica w odiorze duchowym, a nie po prostu ciało bardziej spięte i przez to sen bardziej intensywny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Stasiek To uczciwe pytanie i sama sobie je zadawałam. Ale po kilku miesiącach prowadzenia notatek zaczęłam zauważać, że napięcie mięśniowe i 'pilność przekazu' nie idą w parze. Zdarzało mi się zasypiać bardzo spiętą po ciężkim dniu, na plecach, i sen był spokojny. I odwrotnie — całkowicie rozluźniona na boku i ta napięta intonacja była. Dlatego właśnie przestałam to tłumaczyć samym ciałem.


Odpowiedz
Wpisy: 181
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Ja chciałam zapytać o coś, bo może jestem tu najmniej doświadczona w temacie snów — czy wy prowadzicie dzienniki snów na bieżąco? Tzn. wstajecie w nocy, żeby zapisać, czy czekacie do rana? Bo zastanawiam się jak w ogóle porównywać sny z różnych pozycji, skoro większość z nich zapomina się w ciągu godziny od przebudzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Zorza69 To jedno z ważniejszych pytań w pracy ze snami. Najlepiej jest mieć notes i długopis dosłownie przy poduszce — i zapisywać natychmiast, nawet nie wstając, nie zapalając mocnego światła. Kluczowe jest żeby nie uruchamiać silnie lewej półkuli od razu po przebudzeniu, bo ona 'racjonalizuje' i obraz snu szybko się rozmywa. Nawet skrótowe słowa kluczowe wystarczą na tyle, żeby wieczorem odtworzyć całość. Ale — co ważne dla tego tematu — zapisuj też pozycję, w której się obudziłaś.


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 181

@Mandragorka A jeśli budzę się kilka razy w nocy i za każdym razem jestem w innej pozycji? Bo ja śpię bardzo niespokojnie i obracam się chyba nieustannie. Czy wtedy w ogóle można cokolwiek sensownie powiązać?


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@czaromira70)
Połączone: 1 rok temu

Dokładnie to samo mam. Obracam się przez całą noc i nigdy nie wiem, w jakiej pozycji śniłam. Zastanawiam się czy w takim razie ta cała teoria o pozycjach dotyczy tylko tych, którzy śpią nieruchomo, czy też da się jakoś to przełożyć na osoby niespokojne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Czaromira70 Myślę, że kluczowa jest pozycja przy zasypianiu i ta, w której się budzisz z konkretnym snem — bo to ona była ostatnia przed przebudzeniem. Nie chodzi o to, w ilu pozycjach byłaś przez noc, tylko o tę, w której śniłaś ten konkretny fragment. Choć przyznam, że przy dużej ruchliwości trudno to śledzić dokładnie.


Odpowiedz
Wpisy: 404
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam pytanie do Kamilki, bo przez całą tę rozmowę kręci mi się ono po głowie — ta postać, która do ciebie przychodzi, czy daje się jakoś opisać? Tzn. czy to jest ktoś, kogo rozpoznajesz jako konkretną osobę, czy raczej czujesz obecność, której nie możesz przypisać do żadnej twarzy z życia? Bo to by wiele wyjaśniało w kwestii tego, czy to przewodnik, czy może coś z kręgu bliskich.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Hortensja65 Nie rozpoznaję jej jako nikogo z mojego życia. Ma rysy, ale jakby złożone — nie potrafię powiedzieć 'to jest ta i ta osoba'. Czuję, że znam ją od bardzo dawna, ale nie z tego życia. To jeden z powodów, dla których bardziej skłaniam się ku interpretacji przewodnika niż kontaktu z konkretną duszą. Głos jest znajomy, ale w sensie archetypicznym, nie osobistym.


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

To brzmi bardzo charakterystycznie dla przewodnika wyższego rzędu. Tacy przewodnicy często nie przyjmują konkretnej twarzy, żeby nie uruchamiać w nas projekcji i emocjonalnych skojarzeń. Twoja postać jest mądra, że tak się prezentuje — pozwala ci odbieirać przekaz bez filtrów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Tereska Skąd ta pewność, że to 'wyższy rząd'? Nie każda niezidentyfikowana postać jest automatycznie wysoko umieszczona w jakiejś hierarchii. Nieokreślone oblicze może być po prostu sposobem, w jaki nasza psychika tworzy postać zbiorową — coś w rodzaju archetypu Starego Mędrca albo Wielkiej Matki. Niekoniecznie musi być to byt zewnętrzny.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 160

@Izoldka69 Ale rozróżnienie między archetypem psychiki a bytem zewnętrznym nie jest takie proste. Właśnie takie postacie, które mają ten charakterystyczny 'znajomy, ale niezidentyfikowany' charakter, są w wielu tradycjach opisywane jako coś więcej niż projekcja.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@dalia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Muszę przyznać, że to co mówi Izoldka ma sens — bo patrząc od strony tarota, postacie archetypiczne jak Kapłan czy Pustelnik też mają 'nieokreśloną twarz'. Są symbolem, nie osobą. I wcale nie wyklucza to, że mogą nieść głęboki przekaz. Pytanie do Kamilki — czy ta postać kiedykolwiek się myliła? Tzn. czy dała ci coś, co się nie sprawdziło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Dalia Trudne pytanie, bo sny rzadko kiedy są na tyle dosłowne, żeby powiedzieć 'sprawdziło się' albo 'nie'. Ale jeśli interpretować przekazy jako wskazówki dotyczące postawy, nie przepowiednie zdarzeń — to nie pamiętam sytuacji, żebym poczuła, że mnie wyprowadziła w pole. Raczej odwrotnie — kilka razy zignorowałam to, co czułam po śnie, i żałowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@monisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam od początku i mam takie pytanie — czy ktoś próbował świadomie ustawić intencję na daną pozycję przed snem? Tzn. namóiwć sobie 'dziś zasypiam na lewym boku i chcę spotkać tę postać'? Czy takie rzeczy w ogóle działają, czy to nie ma sensu żeby tak kombinować ze snami?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 381

@Monisia To ma sens, ale tylko do pewnego stopnia. Intencja przed snem działa — to jest podstawa wielu technik świadomego śnienia. Ale zamawianie konkretnej postaci bywa kapryśne. Możesz ustawić intencję spotkania, ale postać pojawi się albo nie, zależy od wielu zmiennych. To co działa lepiej, to ustawienie intencji na temat, nie na postać — np. 'chcę zrozumieć coś o tym i tym'. Czy próbowałaś kiedyś pisać intencję przed zaśnięciem?


Odpowiedz
(@monisia)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 97

@Mandragorka Nie próbowałam jeszcze pisać, ale słyszałam żeby to robić. Trochę się boję że jak zaczynam coś celowo 'wywoływać' to mogę przyciągnąć nie to co chcę. Czy takie ryzyko istnieje przy pracy ze snami czy to tylko mity?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

To jest pytanie, które pojawia się często i myślę, że warto tu coś powiedzieć, choć to lekkie odejście od głównego wątku. Praca intencyjna ze snem nie jest tym samym co rytuał przywoływania. Pisanie intencji to raczej kierowanie uwagi niż otwieranie bramy. Ryzyko 'przyciągnięcia czegoś złego' przez sam zapis intencji jest bardzo małe, jeśli robisz to z jasną głową i spokojnie. Ale — i tu wracam do tematu — właśnie dlatego stan, w którym zasypiasz, ma znaczenie. Zarówno emocjonalny, jak i fizyczny, łącznie z pozycją ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@gabrysia92)
Połączone: 5 miesięcy temu

A mnie ciekawi coś innego — czy ktoś z was miał sytuację, że ta sama postać ze snu próbowała się z wami 'kontaktować' też przez inne kanały? Np. przez hipnagogię, te obrazy przy zasypianiu? Pytam, bo sama ostatnio mam wrażenie, że pewna postać pojawia mi się właśnie na tym pograniczu jawy i snu, tuż przed zaśnięciem, ale nie w samym śnie. Zastanawiam się czy to może być ten sam rodzaj kontaktu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Gabrysia92 To bardzo charakterystyczne i znam to z własnego doświadczenia. Hipnagogia to tak naprawdę osobny stan, nie sen — i postacie, które tam się pokazują, mogą być tym samym 'nadawcą', co w snach właściwych, tylko inaczej się manifestującym. U mnie czasem mam głos w hipnagogii i dopiero potem tę samą energię w śnie. Jakiego rodzaju jest ta twoja postać — widzisz ją, słyszysz, czy raczej czujesz obecność?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Hortensja65 A u ciebie ta postać z hipnagogii i ze snu wyglądała tak samo? Bo mnie zastanawia, czy ta sama istota może się prezentować inaczej w zależności od stanu — jakby dobierała formę do naszej gotowości odbioru. Pytam, bo moja postać przy zasypianiu jest jakoś mniej wyraźna, bardziej rozmyta, a we śnie właściwym już jest bardziej konkretna.


Odpowiedz
(@hortensja65)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 404

@Gabrysia92 Tak, u mnie wygląda inaczej, ale mam poczucie, że to ta sama obecność. Jakby ta sama 'częstotliwość', tylko inny sygnał. W hipnagogii widzę głównie zarys i intensywne poczucie kierunku, skąd patrzy. We śnie jest już wyraźniejsza, ma twarz. Zastanawia mnie czy to stopniowanie jest celowe — może hipnagogia to jakby przedpokój, a sen to właściwe spotkanie?


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@mandragorka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To co opisujecie z hipnagogią i snem jako dwoma etapami tego samego kontaktu — to bardzo spójny wzorzec, który pojawia się w opisach z różnych tradycji. Ale chcę dopytać: czy obie z was czujecie, że inicjatywa wychodzi od tej postaci? Tzn. czy ona 'przychodzi', czy raczej wy jakoś na nią 'trafiacie'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Mandragorka Zdecydowanie ona przychodzi. Nie mam poczucia, że szukam — raczej że nagle jest. Ale czy to w ogóle można rozróżnić? Może to ja tworzę warunki, nie zdając sobie sprawy?


Odpowiedz
Wpisy: 603
Rozpoczynający temat
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

To pytanie Mandragorki jest chyba jednym z kluczowych w całym tym wątku. Moja postać zawsze przychodzi sama — nie pamiętam, żebym kiedykolwiek 'zapraszała' ją świadomie. Ale ostatnio myślę, że może moje nastawienie przed snem coś zmienia. Kiedy idę spać niespokojnie albo z silnymi emocjami, ona się nie pojawia. Jakby potrzebowała ciszy z mojej strony. Czy wy też macie coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 160
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

To co mówi Kamilka o ciszy jest bardzo ważne — wyższe wibracje po prostu nie mogą się przebić przez emocjonalny szum. To trochę jak próba odbioru sygnału radiowego przy silnych zakłóceniach. Im spokojniej jesteś, tym czystszy odbiór.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Tereska Ale to jest też opis czysto psychologiczny — mózg przy silnym pobudzeniu emocjonalnym śni inaczej, bardziej chaotycznie, przetwarza stres. Nie trzeba od razu wprowadzać hierarchii wibracji. Efekt może być ten sam, a wyjaśnienia różne.


Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 160

@Izoldka69 Nie mówię, że wyjaśnienie psychologiczne jest złe, tylko że jest niepełne. Opisuje mechanizm, ale nie odpowiada na pytanie, co przez ten mechanizm przychodzi. Korek w butelce tłumaczy, że coś nie wypływa — ale nie mówi nic o tym, co jest w butelce.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej dyskusji od jakiegoś czasu i mam wrażenie, że wy wszyscy zakładacie, że ta postać jest jedna i ta sama przez całe życie. A może to kilka różnych postaci, które po prostu wyglądają podobnie? Kamilka, czy porównywałaś kiedyś jej zachowanie i komunikaty z różnych snów — czy jest w tym jakaś wewnętrzna spójność, czy raczej różnice?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kamilka65)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 603

@Zenek75 To jest naprawdę dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Komunikaty są spójne tematycznie — zazwyczaj dotyczą jakiegoś wyboru albo kierunku. Ale sposób, w jaki się wyraża, zmienia się. Czasem jest bardzo cicha, prawie nieobecna, czasem mówi wyraźnie. Zastanawiałam się właśnie czy to nie zależy od pozycji — bo w snach na plecach jest jakby bardziej formalna, a na boku bardziej bliska.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ciekawe rozróżnienie — formalna a bliska. Prowadzę notatki z własnych snów od kilku lat i zauważyłem podobny wzorzec, choć u mnie nie chodzi o postać, tylko o pewne powtarzające się miejsca. Na plecach śnię przestrzenie otwarte, na boku — wnętrza. Jakby pozycja faktycznie ustawiała jakiś filtr. Ale nigdy tego nie powiązałem z konkretną postacią.


Odpowiedz
Wpisy: 348
(@dalia)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zenek, to co opisujesz z przestrzeniami otwartymi a wnętrzami — w tarocie te dwa typy przestrzeni mają zupełnie inne znaczenie. Otwarta przestrzen to często karty związane z wolnością, podróżą, decyzją, a wnętrze to refleksja, introspekcja, coś ukrytego. Ciekawi mnie czy twoje sny na plecach mają inne 'nastroje' emocjonalne niż te na boku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenek75)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 617

@Dalia Zdecydowanie tak. Na plecach budzę się z poczuciem otwartości, trochę jakbym patrzył z góry na coś. Na boku częściej jest jakiś konkretny temat, bardziej zaangażowany emocjonalnie. Nie wiedziałem, że to może mieć odbicie w tarocie — to interesujące powiązanie.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: