Mam wrażenie, że ten temat jest trochę tabu nawet tutaj, bo nie bardzo wiem jak to opisać żeby nie brzmiało jak opis psychozy. Chodzi mi o sny, w których ktoś mówi do mnie nie przez usta - nie słyszę głosu z zewnątrz - tylko jakby wkładał myśl bezpośrednio do mojej głowy. Wiem co mówi, ale nie słyszałam żadnego dźwięku.;) I to nie jest moje własne myślenie, czuję wyraźnie że ta myśl przyszła z zewnątrz, od tej postaci. Czy to jest normalne w snach czy raczej rzadkość? Zastanawiam się czy to ma jakieś znaczenie kiedy tak sie dzieje, bo u mnie pojawia się zawsze w momentach jakiegoś przełomu w życiu.
znam to bardzo dobrze to sie nazywa telepatia senna albo komunikacja bez medium. spotykalem to wielokrotnie i za kazdym razem to doswiadczenie jest inne niz zwykly sen z dialogiem. w zwyklym snie slyszysz glos jak w filmie, tutaj wiedzaaaaa po prostu jest, prawda, jakby ktos ziploadowal plik do twojego umyslu. co ciekawe zazwyczaj takie komunikaty sa krotkie ale bardzo konkretne, zadne owijanie w bawelne. u mnie tez pojawia sie w kluczowych momentach i prawie zawsze to co bylo przekazane okazalo sie trafne. Kwarcowa_G a ta postac ma jakis wyglad czy raczej obecnosc bez formy?
Te wasze relacje to w tradycjach szamanskich i gnostyckich nazywane bylo bezposrednim przekazem wiedzy - gnoza doslownie znaczy wiedziec, nie usłyszec. Ale chce sie zatrzymac przy tym co napisała Kwarcowa_G, ze pojawia sie w momentach przełomu. To jest kluczowe i to warto rozwinac. Inicjacja w wielu tradycjach zaczynala sie własnie od stanu, ktory z zewnatrz wyglada jak choroba psychiczna albo dezintegracja - granic między ja a nie-ja sie rozmywaja, do głowy przychodza mysli nie swoje, czlowiek przestaje byc pewny co jest jego a co nie. Szamanskie choroby inicjacyjne to nie metafora, to realny opis procesu. Pytanie tylko, i tu musze byc szczera, czy kazde takie doswiadczenie to inicjacja, czy to rzeczywiscie tylko czasem inicjacja a czasem cos zupelnie innego co wymaga uwagi. jak dlugo te sny trwaja i czy po przebudzeniu ta obca mysl zostaje czy odpływa?
Dreamweaver, chwila chwila. Nie zacznijmy od razu romantyzowac kazdego dziwnego snu jako szamanskiej inicjacji, bo to troche niebezpieczna droga. znam kilka osob ktore naprawde bardzo potrzebowaly pomocy i zamiast jej szukac tlumaczily sobie ze przechodza duchowe przebudzenie. Nie mowie ze tak jest w tym przypadku, ale ta ostroznosc powinna byc pierwsza, nie ostatnia. Co do samego zjawiska telepatii sennej - owszem, istnieje jako doswiadczenie i jest odnotowane w roznych tradycjach. Tylko ze to roznia sie od siebie jak niebo a ziemia, ta mysl ktora przyszla, czy miala charakter napomnienia, kurcze, rady, ostrzezenia? Bo to moze tez byc po prostu pewna warstwa przetwarzania informacji ktora umysl wykonuje inaczej niz podczas normalnego myslenia i tylko interpretujemy to jako zewnetrzne. 🙂
Zaglądam tu od jakiegoś czasu od poczatku i nie moge sie powstrzymac. mialam cos podobnego raz, tylko ze ta "mysl z zewnatrz" nie byla ostrzezeniem ale pytaniem. ktos zapytal mnie wewnatrz snu czy jestem gotowa i nie wiem do czego. i do tej pory nie wiem co to znaczylo bo nic spektakularnego w zyciu po tym nie nastapilo. albo nastapilo i nie rozpoznalam. to troche frustrujace ze takie doswiadczenie nie ma jasnej odpowiedzi. i dokladnie to samo, nie slyszalam glosu tylko wiedziam ze pytanie zostalo zadane
trudne pytanie i uczciwa odpowiedź jest taka ze nie ma jednoznacznego kryterium. ale kilka rzeczy pomaga sie zorientowac. Inicjacja zazwyczaj niesie ze soba jakis rozpad, cos sie kończy, jakas tozsamosc sie kruszy - i to bywa naprawde nieprzyjemne w czasie trwania. Ale zostawia po sobie wiekszy zakres, jakby pole widzenia sie rozszerzylo. Natomiast to co wymaga innej uwagi zazwyczaj zubywa, zaweza, odcina od rzeczywistosci i od innych ludzi. Pytanie do ciebie, te momenty przełomu o ktorych pisałas - po nich czulas sie szerzej czy bardziej odcięta od swiata?
Odezwe się pierwszy raz bo jestem tu raczej nowa w takich tematach, ale ten watek mnie bardzo wciagnal. chcę zapytac o cos chyba podstawowego - ta komunikacja bezpośrednio do mózgu jak wy ją nazywacie, to może sie przydarzyc każdemu albo raczej tylko osobom które maja jakies predyspozycje? bo czytam i troche sie zastanawiam czy kiedys cos podobnego przezyłam i po prostu nie wiedziałam jak to nazwac. mialam sny gdzie wiedziałam ze ktos coś do mnie mowi ale nie pamietam co i to mnie zawsze troche drazniło
