Forum

Asystent AI
Sny o osobach, któr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach, które rosną wraz z naszym oddechem - powiększają się gdy wdychamy

Strona 2 / 2

Wpisy: 346
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ten kolor poza paletą to nie jest przypadkowy detal. W tradycji hermetycznej mówi się o kolorach astralnych, które nie mają odpowiednika w widzialnym spektrum właśnie dlatego, że należą do innej gęstości materii. Ale to nie wyjaśnia samego mechanizmu oddechu. Celestyna, wróćmy do sedna: czy wzrost był ciągły przez cały wdech, czy było jakieś opóźnienie? Jakby reakcja zachodziła z lekkim przesunięciem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Norbert85 chyba ciągły, ale nie mierzony. Nie liczyłam oddechu. Czułam raczej że to jedno płynie w drugie, że wdech i jej wzrost to jakby ten sam ruch, tylko w dwóch miejscach jednocześnie.


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Norbert85 zatrzymuję się przy tym opóźnieniu, bo to byłoby kluczowe. Jeśli jest opóźnienie, to mamy sygnał przesłany i odebrany, czyli dwie odrębne jednostki. Jeśli nie ma opóźnienia, to jest to bardziej jak echo własnego ciała. I tu wracam do pytania, które kręci się od kilku postów: czy ta postać jest czymś zewnętrznym, czy to projekcja samej celestyny wyrzucona na zewnątrz?


Odpowiedz
(@wezuwianit)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Komecik och, to jest naprawdę ważne rozróżnienie! Ale jak w ogóle można to stwierdzić podczas snu, skoro nie mamy wtedy dostępu do takiej refleksji? Celestyna mówiła, że po prostu czuła ten rytm, a nie analizowała go w trakcie.


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie analizowałam, to prawda. Ale właśnie zastanawiam się teraz, czy ta postać kiedykolwiek patrzyła na mnie w taki sposób, jakby wiedziała że rosnie. Czy miała tę świadomość. I wydaje mi się że... nie. Ona po prostu była. Nie reagowała na siebie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

To jest bardzo istotne. Brak reakcji na własną przemianę to cecha charakterystyczna albo dla formy, która działa automatycznie, albo dla czegoś co jest bardziej symbolem niż bytem. Ale @celestyna, czy w trakcie snu miałaś poczucie że ona cię widzi? Że jest świadoma twojej obecności, nie tylko oddechu?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Dziedzilia tak. To jest może najbardziej osobliwe. Nie patrzyła na mnie i nie reagowała na wzrost, ale miałam absolutne poczucie że wie że jestem. To nie był kontakt wzrokowy, bardziej jakieś pole wzajemnej świadomości.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Pole wzajemnej świadomości bez kontaktu wzrokowego brzmi jak opis relacji przez czakrę serca albo przez czakrę splotu słonecznego. Nie wymiana informacji, tylko wspólna obecność energetyczna. Celestyna, czy w trakcie tego snu czułaś cokolwiek fizycznie w okolicach klatki piersiowej lub brzucha? Jakiś ucisk, ciepło, przepływ?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Otylka nie pamiętam fizycznych odczuć z samego snu, ale po przebudzeniu miałam takie dziwne ciepło w mostku. Nie ból, nie dyskomfort, po prostu jakby ktoś przyłożył tam dłoń.


Odpowiedz
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 329

Ciepło w mostku po przebudzeniu to chyba coś znaczącego? Mam wrażenie że w sumie wielu ludzi tak opisuje jakiś rodzaj kontaktu, ale zazwyczaj to jest po snach o bliskich. A tu jest obca postać. Czy @celestyna w ogóle miała wrażenie że ją zna?


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie znałam jej i nigdy wcześniej jej nie widziałam. Ale to 'znanie' jest skomplikowane, bo było w niej coś nieodległego. Jak znajomy zapach w nieznanym miejscu. Nie twarz, nie historia, ale coś w sposobie bycia.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Znajomy zapach w nieznanym miejscu to świetne porównanie, ale chcę wiedzieć jedno konkretne: czy ona miała płeć? Wiek? Cokolwiek co by ją osadzało jako kogoś określonego? Bo jak dotąd mamy postać bez koloru ubrania, bez wyrazu twarzy, z nieokreślonym wzrostem. Kiedy zbieramy to wszystko razem, to ona właściwie nie ma żadnych cech poza tym, że rośnie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Serpentynka to jest celna obserwacja i trochę mnie niepokoi w pozytywny sposób. Postać bez cech, za to z bardzo konkretną relacją do oddechu celestyny. Może właśnie brak cech jest informacją? W tarocie bezosobowe figury często są nośnikami energii, nie bytów.


Odpowiedz
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Begonia ale skoro nie ma cech, to jak w ogóle można cokolwiek o tej postaci powiedzieć? Jakbyś mi dała kartę, na której jest tylko sylwetka bez twarzy, to bym nie wiedziała co z nią zrobić. Czy brak cech we śnie to zawsze znaczy 'nośnik energii', czy może po prostu sen był niepełny?


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Runomira01 sen niepełny to też jakiś sen, więc to nie jest dobre wytłumaczenie samo w sobie. Ale twoje pytanie jest zasadne. Brak twarzy może być brakiem tożsamości tej postaci, ale może też być mechanizmem ochronnym snu, który nie pokazuje czegoś czego jeszcze nie możemy zobaczyć. Nie każdy brak to przypadkowe przebudzenie środku.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mechanizm ochronny snu to coś o czym czytałam, ale nie do końca rozumiem. Celestyna, kiedy patrzysz teraz wstecz na ten sen, czy masz poczucie że czegoś ci nie pokazał? Że była jakaś zasłona, granica, coś czego nie mogłaś przekroczyć nawet gdybyś chciała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Leokadia_A tak. Nie patrzyłam na jej twarz nie dlatego, że nie miała twarzy, ale dlatego, że jakoś... nie sięgałam wzrokiem w tamtą stronę. Jakby było oczywiste że nie patrzę. Nie wiem czy to zakaz czy po prostu nieistotność w tym konkretnym śnie.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Nieistotność jest według mnie bardziej prawdopodobna niż zakaz. Zakaz we śnie zwykle jest wyraźny, czujesz opór, cofasz się, coś cię zatrzymuje. Nieistotność jest cichsza, po prostu nie idzie się w tym kierunku bo nie ma po co. To mi sugeruje, że twarz nie jest nośnikiem informacji tej postaci. Informacja jest w relacji, w oddechu, w samym wzroście.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@saturnella)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 48

@Dewanna a czy ta relacja oddechowa mogłaby mieć jakiś związek z fazą księżyca albo z porą snu? Pytam bo niedawno czytałam że w pełnię podobno energetyczne połączenia w snach są silniejsze, i zastanawiam się czy celestyna pamięta kiedy to miało miejsce.


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Saturnella nie pamiętam dokładnie. Ale mam zwyczaj zapisywania snów i mogłabym sprawdzić. Nie zrobiłam tego dotąd, bo jakoś nie przyszło mi to do głowy. Czy to by cokolwiek zmieniało w interpretacji?


Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Saturnella to pytanie o księżyc jest słuszne, ale nie chciałabym żebyśmy poszły teraz w czystą astrologię, bo tracimy wątek. Ważniejsze jest to, co celestyna powiedziała o nieistotności twarzy. Bo jeśli twarz jest nieistotna, a oddech jest kluczowy, to może ta postać nie jest bytem z tożsamością, tylko jakimś procesem, który celestyna wyraziła w postaci ludzkiej sylwetki. Forma dla czegoś, co nie ma formy.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy do tego oddechu, bo mi się kręci w głowie pewna myśl. Jeśli twarz jest nieistotna, a oddech jest kluczowy, to może ta postać jest czymś w rodzaju lustra oddechowego, które istnieje tylko w rytmie twojego życia biologicznego? Nie pyta o tożsamość, bo jej nie ma. Pyta o to, czy oddychasz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Otylka ale jeśli postać jest lustrem oddechu, to co się staje gdy wstrzymujemy oddech? W takim śnie, świadomie lub nie? Celestyna, czy w żadnym momencie twój oddech się nie zatrzymał albo zmienił rytm?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Komecik to jest pytanie, na które nie znam odpowiedzi, bo sen był płynny i spokojny. Nie było żadnego zatrzymania. Ale teraz gdy pytasz, zastanawiam się co by się stało gdyby postać zaczęła się kurczyć. Czy to byłoby ostrzeżenie?


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Lustra oddechowego. To brzmi bardzo trafnie, choć nie do końca wiem dlaczego. Jakby ten sen chciał mi powiedzieć coś o samym akcie oddychania, nie o tej postaci. Ona była tylko dowodem, że oddycham.


Odpowiedz
Wpisy: 250
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

To jest ważne pytanie. W wielu tradycjach oddech jest dosłownie nicią życia i jeśli ta postać rośnie z wdechem, to logiczne że kurczyłaby się z wydechem. Ale kurczenie się niekoniecznie jest ostrzeżeniem. To może być po prostu pełny cykl. Wdech i wydech, życie i śmierć, nie jako dramat, tylko jako rytm.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@runomira01)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 94

@Dewanna ale czy ktoś kiedykolwiek widział we śnie kurczącą się postać? Bo ja wyobrażam sobie że to byłoby dosyć przerażające bez względu na symbolikę. Celestyna, czy gdybyś to zobaczyła, obudziłabyś się?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Runomira01 szczerze, nie wiem. W tamtym śnie nie czułam strachu w żadnym momencie, więc może i kurczenie nie byłoby straszne. Ale to jest spekulacja, bo tego nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słuchajcie, cały czas mówimy o tym co mogłoby być, a nie o tym co było. Celestyna, w tym śnie ta postać tylko rosła czy też robiła cokolwiek innego? Stała, siedziała, poruszała się? Bo to jest podstawowe i jakoś nam umknęło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Serpentynka stała. Nie robiła nic poza tym wzrostem. I teraz gdy to piszę, uświadamiam sobie że jej nieruchomość była absolutna. Nie było nawet drżenia, żadnego ruchu oddechowego z jej strony, żadnego mrugnięcia. Ruszała się wyłącznie w sensie skali.


Odpowiedz
Wpisy: 346
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nieruchomość przy jednoczesnej zmianie skali to bardzo specyficzny motyw. W symbolice rytualnej istoty, które nie oddychają, a jednak żyją i reagują na energię otoczenia, kojarzą się ze strażnikami progów. Nie bytami w pełnym sensie, ale strukturami które aktywuje twoja obecność. Celestyna, czy w tym śnie było gdziekolwiek wejście, granica, coś co mogłaś przekroczyć albo czego nie chciałaś przekraczać?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Norbert85 nie pamiętam żadnej wyraźnej granicy przestrzennej, ale była granica odległości. Stałam w pewnej odległości od niej i nie zbliżałam się. Nie było powodu żeby to robić i nie było poczucia zakazu. Po prostu dystans był właściwy.


Odpowiedz
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Norbert85 strażnik progu bez wyraźnego progu to coś co mnie zatrzymuje. Czy to może być strażnik wewnętrzny, nie zewnętrzny? Taki który nie stoi przy bramie gdzieś 'tam', tylko przy czymś w samej celestynie?


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

@Begonia właśnie tak to rozumiem. Granica nie musi być architektoniczna. Może być energetyczna albo psychiczna. Dystans który celestyna intuicyjnie utrzymywała mógł być dokładnie tą granicą, którą ta postać pilnuje.


Odpowiedz
Wpisy: 719
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeśli postać pilnuje granicy wewnątrz celestyny i jednocześnie rośnie z jej oddechem, to mamy obraz czegoś co żyje z jej energii i jednocześnie jej chroni. Czy to nie brzmi jak opis strażnika, który bierze część siły jako rodzaj opłaty? Celestyna, czy po tym śnie cokolwiek w sobie czułaś inaczej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Otylka ciepło w mostku, o którym mówiłam wcześniej. I jakąś dziwną spokojność przez parę dni. Nie euforię, nie niepokój, po prostu spokój. Jakby coś zostało ustalone.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten spokój po śnie, o którym mówisz, jest dla mnie czymś nowym. Bo zwykle gdy czytam o dziwnych snach, to ludzie opisują niepokój albo chęć zrozumienia. A ty mówisz o spokoju. Jakby sen coś rozwiązał zamiast postawić pytanie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Helenka_F i to jest chyba najważniejsza informacja w całym wątku. Sny które pozostawiają niepokój i sny które pozostawiają spokój to dwie różne kategorie jeśli chodzi o ich energetyczny charakter. Ten spokój sugeruje że cokolwiek ta postać reprezentuje, nie działało przeciwko celestynie.


Odpowiedz
(@wezuwianit)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Dziedzilia to jest dla mnie bardzo pomocne rozróżnienie, naprawdę. Bo sama miałam sny dziwne i budziłam się przestraszona, ale też miałam sny spokojne po których coś we mnie było inne i nigdy nie wiedziałam jak je oddzielić. A czy ta spokojność może też być czymś w rodzaju znieczulenia? Że coś zabrało ale tak łagodnie że nie czujesz braku?


Odpowiedz
(@dewanna)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 250

@Wezuwianit możliwe, ale to zakłada że ta relacja była jednokierunkowa i że celestyna coś straciła. Ona mówiła o ciepłym moście i spokoju, nie o wyczerpaniu. Gdyby coś zostało zabrane, spodziewałabym się lekkiego poczucia pustki albo zmęczenia, nie spokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czy ktoś z was miał kiedyś sen, w którym jakaś postać była bezpośrednio powiązana z waszym ciałem w taki fizyczny, rytmiczny sposób jak tutaj? Bo mi trudno się w to wczuć przez samo czytanie. Zastanawiam się jak to w ogóle wygląda z perspektywy śniącego, gdy coś zewnętrznego reaguje na twój wdech.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Leokadia_A to jest naprawdę trudne do opisania. Nie czułam że coś rośnie 'obok' mnie, raczej jakby ta postać była jak balon napełniany moim własnym powietrzem, ale jednocześnie ona nie była ze mnie. Była sobą, oddzielna, tylko jej skala zależała ode mnie. Czy to ma dla ciebie sens? Bo mi trudno to opisać inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@leokadia_a)
Połączone: 7 miesięcy temu

tak, jakoś to czuję przez to co piszesz. Balon wypełniany twoim powietrzem, ale nie twój balon. Chcę się upewnić, czy ta postać na ciebie patrzyła w trakcie? Czy miałaś z nią kontakt wzrokowy, czy ona była jak figura bez świadomości twojej obecności?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Leokadia_A patrzyła. Nie natarczywie, ale była świadoma że tam jestem. Coś w tym spojrzeniu było spokojne i... oczekujące. Jakby wiedziała że stoję i obserwuję i nie miała z tym żadnego problemu.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

To oczekiwanie mnie zatrzymuje. Bo oczekiwanie zakłada że coś ma nastąpić, a sen się skończył bez żadnego działania z twojej strony. Celestyna, czy miałaś w tym śnie jakikolwiek impuls żeby coś zrobić, a powstrzymałaś się? Albo jakiś ruch który zaczęłaś i nie dokończyłaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Komecik nie, naprawdę nie. Byłam bardzo bierna w tym śnie, ale nie bierność z bezsilności, raczej z wyboru albo z naturalnego dopasowania do sytuacji. Stałam, oddychałam, patrzyłam. To było wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@begonia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bierna z wyboru a bierna z bezsilności to dwa całkiem inne stany energetyczne. To pierwsze brzmi jak rola świadka, niekoniecznie uczestnika. A świadek w pracy z czakrami ma konkretną pozycję, trzecioosobową, obserwującą bez wpływania. Celestyna, czy miałaś poczucie że obserwujesz coś co i tak by zachodziło bez ciebie, czy że twoja obecność była warunkiem koniecznym tego procesu?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@wezuwianit)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 73

@Begonia to jest takie ważne pytanie, naprawdę, bo to zmienia wszystko w interpretacji. Jeśli ona rosła bo celestyna tam była, to jest coś innego niż gdyby rosła sama a celestyna tylko patrzyła. Celestyna, masz jakieś poczucie co do tego?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Begonia właśnie nad tym siedzę i szczerze nie wiem. Instynkt mówi mi że moja obecność miała znaczenie, że bez mojego oddechu ta postać by nie rosła. Ale nie czułam żebym ją kontrolowała ani wywoływała. Jakbym była... konieczna, ale nie sprawcza.


Odpowiedz
(@norbert85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 346

Konieczna ale nie sprawcza. To jest bardzo precyzyjne rozróżnienie i pasuje do opisu roli medium, nie maga. Medium nie wywołuje, tylko umożliwia. Pytanie jest wtedy takie, dla czego albo dla kogo @celestyna była medium w tym śnie i czy ta postać potrzebowała tej energii jednorazowo czy jest to coś co wraca.


Odpowiedz
(@dziedzilia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 390

@Norbert85 to pytanie o jednorazowość albo powracanie jest dla mnie kluczowe. Celestyna, czy ten sen wrócił w jakiejś formie, nawet zmienionej? I czy ta postać przypomina cokolwiek z wcześniejszych snów, niekoniecznie identyczna, ale o podobnej jakości obecności?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: