Ciekawe czy ktos mial cos podobnego, ale sni mi sie ostatnio pewna kobieta i za kazdym razem kiedy patrze na nią, ona jakby oddycha calym cialem, rosnie przy wdechu i kurczy sie przy wydechu, ale to nie jest normalne oddychanie, ona powieksza sie tak ze prawie wypełnia cały pokoj a potem znowu jest mala. I to co mnie najbardziej niepokoi, polowa jej ciala jest jakby przezroczysta, widac przez nia meble, sciane. ale ona do mnie mowi, śmieje sie, zachowuje sie normalnie. Ktos miał cos takiego?
ojej, to musi byc niesamowite uczucie jak sie na to patrzy przez sen. Ja kiedyś śniłam cos podobnego, nie aż tak dramatycznie, ale pewna postać była dla mnie jakby... niedomknięta? Jakby część jej była tu a część gdzies indziej. Zastanawiam sie czy ta kobieta to nie jest ktoś bliski, kto jest gdzieś między? Między życiem a śmiercią albo w jakimś przejściu?
To o czym piszesz z tym oddychaniem i zmianą rozmiarów to bardzo rzadki motyw i szczerze mówiąc spotkałam sie z nim może trzy, cztery razy przez lata. Zanim zacznę cokolwiek interpretować, chciałabym wiedzieć kilka rzeczy. Ta postać jest ci znana? Czy to konkretna, rozpoznawalna osoba, czy ktoś obcy? I to przezroczenie, po której stronie ciała jest? Lewa, prawa, góra, dół? Bo to ma znaczenie i nie chce zgadywac.
ta przezroczystość to chyba znak ze ona jest w przejściu, prawda? Jakby jej dusza już cześciowo odeszła albo sie przenosi gdzies? Słyszałam ze dusze które sa gdzies miedzy swiatami wyglądaja wlasnie tak, jakby były niewyraźne albo widac przez nie. To musi byc jakis bliski duch ktory chce sie pożegnać
A wiesz co mnie uderzyło w tym co napisałeś? To że ona ROŚNIE przy wdechu. Nie ty rośniesz, nie pokój sie zmienia, tylko ona oddycha i przez to sie rozszerza. Jakby jej istnienie zależało od oddechu bardziej niz u normalnego człowieka. Czytałam gdzieś, nie pamietam gdzie dokładnie, ze w niektórych tradycjach oddech duszy to dosłowny ruch energii w obie strony, wdech to zagarnianie świata, wydech to puszczanie. Moze ona czegoś szuka w twojej przestrzeni? Albo odwrotnie, moze zostawia cos z siebie?
nie żebym chciała psuć klimat, ale to z tą lewą stroną przezroczystości to moze byc po prostu to jak nasz mózg tworzy postaci we śnie, lewa strona twarzy jest ogólnie słabiej "renderowana" przez umysł, cos takiego czytałam. Chociaz... to z tym wzrostem i kurczeniem rzeczywiście brzmi nietyopwo. Bogdan, czy w tych snach czujesz jakiś lęk przy niej czy raczej spokój?
hm, ten spokój we śnie przy czymś takim to chyba dobry znak? Znaczy, że ta postać nie jest wroga. Ale mam pytanie, czy ona wie że jest przezroczysta? Czy w tym śnie jest jakieś poczucie ze coś jest nie tak, po jej stronie?
muszę sie tu wtrącić bo nikt nie zapytał o jedną rzecz. Bogdan, w jakich warunkach śpisz kiedy ten sen wraca? Czyli, mniej więcej, jaka faza ksiezyca, czy jesteś zmeczony, czy coś sie dzieje w zyciu? Pytam bo to nie jest bez znaczenia, niektóre stany otwieraja nas bardziej na sygnały z zewnątrz i to mogłoby tłumaczyć dlaczego ta postać wraca regularnie co tydzień.
Wracajac do tej przezroczystości po lewej stronie, lewa strona w wielu tradycjach symbolizuje to co nieświadome, to co kobiece, to co przychodzi z wewnątrz. Jeśli lewa połowa tej kobiety jest niewidzialna, to moze tyle ze ona ukrywa przed tobą, albo przed soba samą, część swojej natury. Albo ze ta część juz należy do innej przestrzeni niz ta w której sie tobie pokazuje. Bogdan, czy ta kobieta sie starzeje w tych snach? Wygląda tak samo za każdym razem?
Sluchajcie, ja rozumiem ze tu wszyscy chcą interpretowac i to jest ok, ale chcialam powiedziec ze to z tymi rozmiarami i oddycham mnie zastanawia z innej strony. Mamy tendencje do tego żeby od razu szukac duchowego wyjasnienia ale ten motyw pulsowania, rozszerzania i kurczenia, to pojawia sie tez w snach ktore sa po prostu bardzo intensywne emocjonalnie. Jakis silny lęk, silna wiez, silne uczucie. Bogdan, jak ta osoba jest w twoim zyciu? Pytam wprost.
i tu sie otwiera zupelnie inny kierunek. Bo to może byc sen o kimś kto emocjonalnie żyje w tobie, zajmuje przestrzeń, jest "większy" kiedy o niej myślisz a "mniejszy" gdy nie. I ta przezroczystość, moze to nie ona jest w przejściu, moze to twoja pamięc o niej zaczyna byc przezroczysta? Część z niej już odpłynęła? Nie mówię ze to na pewno tak, ale warto sie zastanowic.
ale ta odświętna sukienka to chyba cos znaczy jednak? Jakby szła na uroczystość, na wesele albo pogrzeb, coś ważnego. Czy ktoś jeszcze interpretuje ubrania we śnie jako wskazówki? Bo mnie sie wydaje ze to nie jest przypadkowy detal
Ubrania to jeden z ważniejszych szczegółów moim zdaniem. W moich snach zmiana ubrania prawie zawsze oznacza zmianę roli albo kontekstu, ta sama osoba w innym stroju to jakby inna twarz tej samej energii. Odświętne ubranie to gotowość do czegoś, ale do czego, trudno powiedziec bez reszty.
no dobra, ja tu czytam od początku i mam jedno pytanie do Bogdana, czy po tych snach czujesz sie jakoś inaczej przez resztę dnia? Jakby ciężej albo spokojniej, albo cos cie odpuszcza?
no dobra, to co Bogdan mówi o tej pustce po przebudzeniu, to brzmi jak slad obecności, nie ślad snu. Normalny sen zostawia obraz, emocje, skojarzenia. A tu zostaje pustka po czymś. Jakby ta osoba naprawdę była i odeszla, nie jakby ci sie tylko przyśniła.
no właśnie, ta pustka to mnie uderza. Bo wiesz co, miałam kiedyś podobne stany po snach o osobie, która była dla mnie bardzo ważna przez długi czas a potem zniknęła z życia, i to uczucie po przebudzeniu, ten brak, to nie jest zwykła reakcja na sen. Zwykłe sny nie zostawiają takich śladów w ciele. Albo zostawiają ból albo ulgę albo strach, ale ta konkretna pustka to coś innego. Bogdan, czy to uczucie jest takie samo za każdym razem gdy ten sen wraca, czy się zmienia?
zaczynasz mi wkładać w usta rzeczy, których nie napisałam. hej, przepraszam ze się wtrącam z czymś z boku, ale nikt tu jeszcze nie zapytał o jedną rzecz. Ta postać rośnie przy wdechu i kurczy się przy wydechu, ok. Ale w którą stronę? Rośnie wzwyż, szerz, czy jakby pęcznieje we wszystkich kierunkach naraz? Bo to może mieć znaczenie jeśli w ogóle chcemy to interpretować symbolicznie.
ma sens. to sie nazywa zmiana jakości obecności, nie wymiarów ciała. I to jest właśnie to co mnie tu interesuje bo to nie jest zwykły motyw sennych przerysowań. To bardziej wygląda jakby twój umysł we śnie rejestrował coś co nie ma formy fizycznej i próbował to pokazac przez wzrost i kurczenie. bogdan, czy ta lewa strona jest zawsze przezroczysta, od początku snu, czy to sie pojawia w pewnym momencie?
no ładnie, to co Makary pisze o jakości obecności a nie rozmiarze, to mi coś zaskoczyło. Bo ja miałam raz sen, nie będę teraz wchodzić w szczegóły, ale ta osoba w nim była "większa" mimo ze stała w miejscu i miała normalny wzrost. I nie umiałam tego potem opisac nikomu bo brzmi bez sensu. A tu ktoś to rozumie 🙂
ale ta lewa strona to chyba jednak ważna wskazówka, co? Już wcześniej ktoś pisał ze lewa strona to to co nieświadome. A jesli ona jest w połowie nieświadoma, to może ona sama nie wie ze ją widujesz? Jakby przychodziła do ciebie ale bez swojej wiedzy? Słyszałam ze tak sie zdarza, ze ludzie pojawiają sie w snach innych bez własnej wiedzy i woli.
Cynamonka ma punkt, ale te dwa wyjaśnienia nie wykluczają sie nawzajem. Sen może byc jednocześnie echem twojej tęsknoty i czymś wiecej. Rzadko jest tak ze albo jedno albo drugie. Co mnie tu naprawdę zastanawia to ta odświętna sukienka o której Bogdan wspomniał wczesniej. Mowil że raz miała cos odświetnego, jakby szła na uroczystosc. Nikt tego wątku nie pociągnął a uważam że to ważny szczegół. Bogdan, ta uroczystość miała w sobie jakies zabarwienie emocjonalne? Wesele, pogrzeb, cos innego?
