Ostatnio mam bardzo dziwne sny i nie wiem co o tym myslec. Snia mi sie osoby, czesto nieznajome ale tez czasem ktos bliski - i maja cos w rodzaju znaku zapytania na czole. Nie namalowanego ani nie wytatuowanego, to jakby swiecilo, albo unosilo sie nad ich glowamiami jak symbol. Jedna osoba miala ich kilka naraz. Zawsze jak sie budze po takim snie to mam to uczucie ze powinnam cos wiedziec albo ze ktos mi chcial cos powiedziec ale nie zdazyl. Czy ktokolwiek mial cos podobnego? Bo jak szukalam w sennikach to nic sensownego nie znalazlam, zero na ten temat.
O, to akurat znam! Znak zapytania we snie to bardzo czesto symbol osob, ktore sa dla nas nierozwiazana zagadka na poziomie energetycznym. Mog to byc dusze, ktore nie wiemy jak zakwalifikowac - ani wrogie, ani przyjazne, sa jakby zawieszone. Czytalam o tym w kontekscie astrologii ze takie sny zdarzaja sie czesto jak mamy mocno zaakcentowanego Neptuna w tranzycie, bo wtedy granica miedzy tym co znane a nieznane sie rozmywa. Ile mniej wiecej takich osob widzisz w jednym snie?
Zatrzymajmy sie na chwile, bo to jest ciekawszy temat niz moze sie wydawac na pierwszy rzut oka. Znak zapytania jako symbol to jest konkretny rune-equivalent - w runach mamy Pertho, ktora dotyczy wlasnie ukrytej wiedzy, tajemnicy i rzeczy ktore celowo zostaly przed nami zaslonicte. Jesli te postacie nosza ten symbol na czole, to moze sugerowac ze sa to osoby lub energie, ktore w twoim zyciu odgrywaja role ktorej jeszcze nie rozkodowales. Ale potrzebuje wiecej szczegolow: czy te osoby cos mowia? Czy probuja sie ukryc, czy odwrotnie - eksponuja ten znak?
Z calym szacunkiem ale neptun w tranzycie to troche naciagane do znaku zapytania na czole. Rownie dobrze mozna powiedziec ze za duzo czytala przed snem albo ogladalas jakis serial. Nie zaraz mistyka. Choc przyznam ze motyw symbolu na ludzkim ciele we snach to cos co sie pojawia dosc regularnie w relacjach roznych osob i faktycznie rzadko ma proste wytlumaczenie. Co cie najbardziej niepokoilo w tym snie - sam symbol czy twarze tych ludzi?
ojej to brzmi naprawde nieprzyjemnie 🙁 ja tez mialam raz sen gdzie ludzie mieli jakies symbole na twarzach ale to bylo cos innego bardziej jak tatuaze. a ten znak zapytania to moglby znaczyc ze te osoby cos przed toba ukrywaja? bo jak mysle o znaku zapytania to mi sie kojarzy z tajemnica i tym ze ktos nie mowi prawdy. moze w twoim zyciu jest ktos kto cie oklamuje i twoj umysl to wie tylko nie wie kto dokladnie?
Mnie ciekawi ten element ze te osoby jakby czekaly az cos zrozumiesz. To brzmi jak klasyczny motyw przewodnika albo posrednika, ktory nie moze ci wprost powiedziec co ma do powiedzenia - i to niezaleznie od tego czy rozpatrujemy to jako projekcje podswiadomosci czy jako cos z zewnatrz. Tylko zazwyczaj takie postacie maja jakies konkretne cechy charakterystyczne - cos w ubiorze, gescie, otoczeniu. Czy bylo cos co wrecz wyroznialo te postacie poza tym znakiem? 😛
Sluchajcie a czy jest jakis przedmiot albo rytuał ktory moze pomoc rozszyfrowac takie sny? Bo mnie sie wydaje ze jak juz sen wraca albo ma taki ladunke emocjonalny to znaczy ze cos probuje sie przedrzec nie? Nie znam sie na runach tak jak Seraphina ale mysle ze moze jakas krysztaly albo coś co polozysz przy lozku mogloby pomoc uchwycic ten przekaz lepiej nastepnym razem
Rozumiem pytanie Rydwanki i to sensowny trop, bo praca z przedmiotami przy snie faktycznie moze ulatwic pamietanie i interpretacje. Ale zanim przejdziemy do technik, wolalabym sie jeszcze chwile zatrzymac na samym opisie. Bo widzisz - ten motyw ze ktos nosi znak zapytania i czeka az TY cos zrozumiesz a nie ze on ci cos powie - to jest bardzo charakterystyczny rodzaj snu. W terminologii runistycznej powiedzialabym ze to jest sen diagnostyczny, nie przekazujacy. On nie przynosi odpowiedzi, on pokazuje ze pytanie w ogole istnieje. Nie mam na to narazie zadnego wniosku, po prostu tak to zostawiam
