Trudno mi powiedziec czy to bedzie mialo sens dla innych, ale musze to gdzies wyrzucic z siebie. Od jakichs trzech miesiecy snia mi sie te same osoby - no, nie zupelnie te same, ale jakby powtarzajace sie typy. I tu jest dziwna rzecz: ta sama kobieta, ktora czesto sie pojawia, ma inne imie w zaleznosci od... no wlasnie, niewiem od czego tak naprawde. Ale zauwazylem ze jak jest now to mowi ze ma na imie Marta, przy pelni to Lena albo cos na L, a przy kwadraturach to wogole nie odpowiada jak ja pytam. Podobnie z pewnym mezczyzna ktory sie pojawia. Moze to przypadek ale chyba nie.
To nie brzmi jak przypadek serio. Masz notatki z tych snow czy piszesz to z pamieci? Bo szczegoly jak imiona sa dosc ulotne po przebudzeniu i zastanawiam sie czy jestes pewien tej regularnosci z fazami
Ksiezyc jest jednym z najstarszych kluczy do rozumienia snu jako przestrzeni. Nie tyle wplywa na to co sie sni, ile na to jaka czesc percepcji jest aktywna podczas snu. Now otwiera dostep do aspektow uspionych, pelnia do tych ekspansywnych i jasnych. Jezeli ta sama istota zmienia imie wraz z faza pytanie nie brzmi "kto ona jest" tylko "jakim aspektem siebie do ciebie mowi w danym momencie cyklu"
Symeon ale to troche zbyt gladko to ukladasz. Jakby kazdy sen o zmieniajacym sie imieniu od razu byl aspektem jazni. A co jesli to po prostu przewodnik ktory przyjmuje rozne formy? Albo kilka roznych istot z tego samego rejestru energetycznego? Nie wszystko co zmienne w snie musi byc projekcja wewnetrzna.
Ojej to jest tak niesamowite! Czy ta kobieta ze snów wyglada tak samo fizycznie czy tez sie zmienia? Bo czytalam ze przewodnicy czesto zmieniaja twarz ale zachowuja cos charakterystycznego, jakis gest albo kolor oczu. moze to cos co laczy wszystkie wersje tej postaci?
To ze znasz imie "jakby bylo oczywiste" to jest dla mnie ciekawsze niz samo imie. sen czasem wtlacza informacje bezposrednio do swiadomosci bez zadnego dialogu. To rozni sie od uslyszenia imienia - to jest jakis rodzaj bezposredniego transferu. Mam pytanie: czy po przebudzeniu imie jest wyrazne i pewne, czy raczej masz wrazenie ze wiesz ale nie jestes w stanie tego powiedziec glosno?
Hej, ja jestem tu dosyc nowa jesli chodzi o te tematy wiec przepraszam jesli pytanie jest naive. ale czy te rozne imiona moga miec swoje odpowiedniki w runach? Tzn. kazde imie mogloby odpowiadac innej runie i innej energii? Albo to bez sensu w tym kontekscie?
czytamy chyba dwa rozne watki bo ja tego nigdzie nie napisalam. Ciekawe polaczenie Diablica ale uwazajmy zeby nie robic za duzo skojarzen naraz. Runiczne odwzorowanie plus fazy plus przewodnik - to sie robi skomplikowane i latwo jest znalezc potwierdzenie dla wszystkiego jak sie szuka wystarczajaco szeroko. Najpierw by bylo dobrze ustalic czy ten wzorzec z fazami jest naprawde powtarzalny czy to trzy obserwacje i tyle.
Ehm, ja rozumiem moze polowe tego co piszecie, ale mam pytanie do autora tematu - czy te osoby ze snow wygladaja jak zywi ludzie ktordych znasz, czy raczej sa jakos inaczej? Bo niewiem czy to ma znaczenie ale u mnie jak snie o nieznajomych to sa jakby rozmazani, a jak o kims znanych to sa bardzo wyrazni. Zastanawiam sie czy to cos mowi o tym skad pochodzi ten sen.
No mnie to tez zastanawia bo czytalem gdzies ze postaci ktore w snie maja imiona i sie przedstawiaja to jest inaczej kategoryzowane niz te ktore po prostu sa. Jakby samo nadanie imienia przez senna rzeczywistosc bylo juz jakims sygnalem ze to nie tylko tlo. Czy ta kobieta w ogole reaguje na ciebie w tych snach rozmawia, patrzy?
Nie patrzy, mowilem ze zawsze bokiem albo tylem. Ale slyszy mnie, bo jak sie do niej odzywe to reaguje gestem - skinieciem glowy albo zatrzymuje sie. Nie rozmawia. Ten mezczyzna co tez sie pojawia to juz odwrotnie - patrzy wprost ale nigdy sie nie odzywa i nie widzialem zeby mial imie.
To ze ona slyszy a nie patrzy a on patrzy a nie mowi, to wyglada jak dwa uzupelniajace sie aspekty tej samej komunikacji. Jeden kanal to odbior sluchowy, drugi wzrokowy. razem moga tworzyc pelny przekaz ktorego zadna z tych postaci nie niesie samodzielnie. czy one kiedy sie ze soba w twoich snach zetknely?
Hej, ja mialam/am podobna sytaucje (przepraszam za literowke) - postac ktora sie za kazdym razem inaczej przedstawiala. U mnie to bylo szescic razy ten sam mezczyzna ale za kazdym razem inne imie i tez nie widzialam zadnego zwiazku z niczym. Dopiero pozniej sie okazalo ze wszystkie te imiona byly imionami moich przodkow ze strony babci. Nie wiem czy to jest podobne ale moze warto sprawdzic drzewo genealogiczne?
ej spokojnie, nikt tu nikogo nie atakuje. To co Felicytka mowi jest warte uwagi. Imiona przodkow we śnie to jeden z najbardziej konkretnych sygnalow jakie znam. Dusza zbiorowa linii rodzinnej niekiedy przemawia przez kolejne postaci zamiast przez jedna, bo zadna z nich nie ma na siebie monopolu na kontakt. Glifmistrz - czy masz jakis dostep do historii rodziny imion z poprzednich pokolen?
Ja mam pytanie bo nie do konca kumam - skad wiadomo w ogole ze faza ksiezyca ma wplyw? Tzn. to ze sie zbieglo z fazami moze byc zwykly zbieg okolicznosci nie? Ile razy sni sie ten sen w miesiacu bo jesli raz na dwa tygodnie to statystycznie i tak by wyszlo ze przy jakiejs fazie
Ja bym moze nie odrazu odrzucala ze to przypadek bo nawet jesli wzorzec nie jest stuprocentowy to samo to ze ktos go zauwazyl moze cos znaczyc? Tzn. ze ta swiadomosc jest gotowa na pewien rodzaj obserwacji. albo ze cos probowal sie do nas przebic wlasnie wtedy.
To co Lubomila zauwazyla - ze ona slyszy a on patrzy - to jest rzeczywiscie ciekawy uklad. Ale zanim pojdziemy za daleko w interpretacje, mam jedno konkretne pytanie do autora tematu: czy te dwie postaci kiedykolwiek byly w tym samym snie jednoczesnie? Albo zawsze osobno w roznych nocach?
To z oswietleniem to moze miec znaczenie albo nie, nie bralabym tego za pewnik. Ale ze sa zawsze osobno to jest juz jakis wzorzec. Pytanie jest takie - czy ich imiona sa z tej samej grupy jezykowej? Bo jesli on ma zawsze imiona z jednego kregu kulturowego a ona z innego to moze to cos mowic o tym skad w ogole te postacie pochodza. Wiesz chocby z grubsza skad moga byc te imiona?
