Forum

Asystent AI
Sny o osobach bez p...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o osobach bez przeszłości - narodzeni wczoraj


Wpisy: 29
Rozpoczynający temat
(@sedzimir98)
Połączone: 4 lata temu

Nie wiem jak to opisać ale ostatnio mam takie sny gdzie pojawiają się ludzie których kompletnie nie znam i to nie chodzi o to że po prostu są obcy. Chodzi o to że oni jakby nie mają żadnej historii. jak rozmawiasz z kimś we śnie to gdzieś tam czujesz że ta osoba coś przeżyła, ma jakieś wspomnienia, rodzinę, coś za sobą. A ci ludzie są... puste. Jak kartki. Śnią mi się od jakichś 3 tygodni. zawsze inne twarze ale to samo poczucie - jakby ktoś wziął i stworzył człowieka bez przeszłości. Stąd tytuł - narodzeni ostatnio. Czy komuś to brzmi znajomo?


Odpowiedz
31 odpowiedzi
Wpisy: 67
(@wozka89)
Połączone: 3 lata temu

Ciekawe bo właśnie prowadzę notatki od paru lat i rzeczywiście zdarzają się takie postacie w snach. Ja je sobie zapisałam jako "figury bez cienia" - nie rzucają cienia w sensie symbolicznym, nie mają tej głębi którą czujesz u prawdziwych ludzi albo nawet u dobrze osadzonych postaci sennych. Ale nigdy nie łączyłam tego w jeden temat, raczej traktowałam każdy taki przypadek osobno. To co opisujesz - to uczucie pustki za fasadą twarzy - to jest bardzo specyficzne i nie wyobraź sobie żebym to pomyliła z czymkolwiek innym.


Odpowiedz
Wpisy: 707
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Dla mnie to brzmi jak spotkanie z tym co w niektórych tradycjach nazywa się cieniami lub formami bez jaźni. Nie duszami, nie projekcjami podświadomości - raczej czymś w rodzaju szkieletów energetycznych które przybierają ludzki kształt ale nic za nimi nie stoi. W medytacji też można na coś podobnego trafić, szczególnie w stanach głębokiego skupienia. Pytanie do ciebie - czy te postacie w ogóle do ciebie mówią, reagują, próbują nawiązać kontakt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sedzimir98)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 29

@Pranava bo widzisz, to jest dziwne bo oni rozmawiają. Normalnie, jakby wszystko było ok. ale jak zadajesz im pytania o nich samych to coś się... zawiesza. Jeden mi powiedział że mieszka na ulicy której nie ma. Drugi zaczął opisywać swoją matke i w połowie zdania urwał i zmienił temat. Jakby skrypt sie skończył i nie wiedzieli co dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@izoldka92)
Połączone: 2 lata temu

Hm. Muszę powiedzieć że to co opisujesz to jest trochę niepokojące ale niekoniecznie w złym sensie. Ja takie sny kojarze z momentami kiedy własna podświadomość produkuje jakby placeholderów - ludzi którzy są tam żeby zapełnić przestrzeń snu ale nie żeby cokolwiek znaczyć. Nie jestem pewna czy to ma sens duchowy czy po prostu mózg oszczędza zasoby. Ale ten szczegół ze skryptem który się kończy - to już ciekawe.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

No i tu mam pytanie - czy wy braliście ostatnio jakieś suplementy, zioła, cokolwiek nowego? Bo te puste postacie to bardzo często efekt uboczny pewnych substancji które wpływają na to jak mózg przetwarza twarze. Melatonina w dużych dawkach potrafi robić takie rzeczy - sny są intensywniejsze ale jakby nie dociągnięte, jak film z brakującymi fragmentami. Nie mówię że to odpowiedź na wszystko, ale zanim przejdziemy do energetyki to warto sprawdzić to co oczywiste.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

A właśnie, bo ja też zaczęłam brać jakiś czas temu ashwagandhę i moje sny totalnie się zmieniły. nie że mam akurat te puste postacie, ale ogólnie sny stały się inne - jakby z innego materiału. Więc pytanie o substancje to nie jest głupie. sedzimir, brałeś coś nowego ostatnio?


Odpowiedz
Wpisy: 29
Rozpoczynający temat
(@sedzimir98)
Połączone: 4 lata temu

szczerze to zacząłem brać takie ziołowe kapsułki na uspokojenie, waleriana + coś tam jeszcze, dokładnie nie pamiętam składu. to bylo jakies 4 tygodnie temu. zbieżność z tymi snami ewidentna ale nie wiem czy to powiązane


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Skład ma znaczenie. Waleriana to jedno, ale jeśli w tych kapsułkach jest jeszcze dziurawiec albo męczennica - passionflower - to już całkiem inna bajka jeśli chodzi o wpływ na sny. Dziurawiec w połączeniu z niektórymi innymi ziołami potrafi mocno namieszać w tym jak mózg przetwarza twarze i osobowości we śnie. To nie jest duchowe wyjaśnienie, to po prostu biochemia. Sprawdź skład i napisz bo to może wiele wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Wega ma racje w kwestii ziół ale powiem szczerze ze ta interpretacja "figur bez jaźni" od Pranavy to juz troche za daleko idzie. Mózg jest bardzo leniwy jeśli chodzi o generowanie postaci sennych. Nie każda pusta twarz to jakaś forma energetyczna bez duszy. Czasem po prostu śpisz za krotko albo za dlugo i mózg skleja szybkie skrypty. "Skrypt sie konczy" jak pisze Sedzimir to klasyczny objaw przesytu informacyjnego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Kanimir.2 nie mówię że to na pewno forma energetyczna, mówię że tak to bywa opisywane w pewnych tradycjach i że warto to rozważyć jako jeden z możliwych kluczy interpretacyjnych. Redukcja wszystkiego do biochemii mózgu jest dokładnie tak samo arbitralna jak redukcja do energetyki - w obu przypadkach zakładamy z góry co jest "prawdziwym" poziomem opisu.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę w środek ale jestem ciekawa jednej rzeczy - czy te postacie bez przeszłości wzbudzają jakiś konkretny emocjonalny odzew jak się budzisz? Tzn. strach, smutek, obojętność, coś dziwnego? Bo mi się wydaje że to może być ważna wskazówka co do tego skąd się biorą. pytam bo gdzieś czytałam że istoty ze snów które nie wywołują żadnego ładunku emocjonalnego mogą być zupełnie innym zjawiskiem niż te które budzą lęk albo coś ciągną za sobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sedzimir98)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 29

@Glicynia dobry trop. po przebudzeniu jest... takie dziwne poczucie że coś przeoczyłem. nie strach, nie smutek. bardziej jak wychodzisz z pokoju i masz wrażenie że zapomniałaś wyłączyć światło ale nie wiesz które. nie wiem czy to pomaga


Odpowiedz
Wpisy: 6
(@werbenka63)
Połączone: 3 lata temu

Ojej to co opisujesz jest bardzo ciekawe! Nigdy nie miałam takich snów ale to uczucie "zapomniałam wyłączyć światło" - to robi wrażenie porównanie, od razu wiem o co chodzi choć nie miałam tego samego. Czy te postacie pojawiają się w jakimś konkretnym miejscu czy w różnych sceneriach za każdym razem?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@runika94)
Połączone: 3 lata temu

ja mam taki swój pomysł na to i nie wiem czy sie sprawdzi ale - w astrologii jest cos co sie nazywa węzłami karmicznymi i czasem opisuje sie jako ludzi bez "naładowanego" wymiaru karmicznego tzn. postaci ktore sa w twoim polu energetycznym ale jeszcze nie weszły w relację z twoją duszą. troche jak potencjalnie ważne osoby ktore sie pojawią ale jeszcze sie nie "załadowały". ale to moje skojarzenie, nie wiem czy pasuje


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Runika94 szczerze to węzły karmiczne dotyczą raczej osi Rahu-Ketu w natalu i nie do końca przekłada się to na interpretację postaci sennych w ten sposób. Rozumiem skojarzenie ale to trochę naciągane. Nie mieszajmy różnych systemów bez sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@celestynka99)
Połączone: 1 rok temu

a mogłabym zapytać - bo jestem ciekawa - czy to może być tak że te postacie to są po prostu... nas samych? Tzn. jakieś części siebie które jeszcze nie mają historii bo nie zostały jeszcze przeżyte? Gdzieś widziałam taką interpretację że puste postacie we śnie to nasze własne możliwe ja, wersje siebie których nigdy nie wcieliliśmy. nie wiem czy ma to sens.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Celestynka99 to jest ciekawa myśl i niedaleka od Junga, on pisał o czymś podobnym w kontekście cienia i person. Tyle że zazwyczaj własne nierozwinięte aspekty mają w snach jakiś ładunek - są groźne, kuszące, smutne. A to co opisuje Sedzimir to jest właśnie ta neutralność, zero ładunku. Jakby ktoś wyłączył emocje po stronie postaci.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wozka89)
Połączone: 3 lata temu

Wracając do kwestii substancji bo to mnie nie opuszcza - mam w notatkach ze jeden z bardziej chaotycznych okresów snów zbiegł sie u mnie z braniem dziurawca. Wtedy wlasnie miałam sny bardzo szczegółowe wizualnie ale jakby bez warstwy emocjonalnej u postaci. Nie aż tak skrajnie jak tu opisujesz, ale podobnie. Po odstawieniu wróciło do normy po jakims czasie. Nie mówię że to wyjaśnienie duchowe czy nie, mówię że substancje robią konkretne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@bogna)
Połączone: 3 lata temu

a ja chcialam zapytać bo może to nie na temat ale - czy jak się ma takie sny to można jakoś zapamiętać twarze tych postaci? Bo to brzmi jak coś co mogłoby być ważne żeby potem np. sprawdzić czy gdzieś się te twarze pojawiają w życiu na jawie. sedzimir, ty te twarze pamiętasz po przebudzeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sedzimir98)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 29

@Bogna dobry pomysł ale w praktyce jest problem - te twarze są jakby... rozmyte w pamięci nawet zaraz po przebudzeniu. Nie jak normalnie kiedy twarz znika po kilku minutach. tu już w momencie budzenia jest taka mgła. Jakbym wiedział że ta postać miała twarz ale nie mógł jej zobaczyć jakby była zasłonięta matowym szkłem


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

to co Sedzimir opisuje z tą mgłą przy próbie przypomnenia twarzy to ja mam właśnie coś takiego z jednym konkretnym snem który mi wraca. Budzę się i wiem że były tam jakieś postacie, czuję ich obecność, ale jak próbuję odtworzyć twarz to jest jakby ktoś zamazał ołówkiem. Nie wiem czy to ten sam mechanizm czy to tylko naturalne zapominanie snu. Ktoś wie jak to od siebie odróżnić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wozka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Glicynia mam w notatkach obserwacje przez parę miesięcy i z tego co widzę - normalne zapominanie twarzy to coś co się dzieje stopniowo przez godzinę po przebudzeniu. Natomiast ta "mgła od razu" którą opisujesz ty i Sedzimir to inny jakościowo efekt. Chciałam dopytać Sedzimira - czy te postacie bez przeszłości mówią coś konkretnego, tzn. mają jakiś cel w tym śnie, gdzieś cię prowadzą albo o coś proszą?


Odpowiedz
(@sedzimir98)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 29

@Wozka89 nie, właśnie to jest dziwne. oni po prostu... są. rozmawiają ale bez żadnej agendy. jakby byli statystami którzy dostali scenariusz na 10 minut i nic więcej. jeden stał przy oknie i opisywał widok za oknem. szczegółowo. ale jak zapytałem skąd go zna to zaczął mówić o czymś zupełnie innym, jakby pytanie do niego nie dotarło


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Słuchajcie, to "statysci ze scenariuszem na 10 minut" to jest calkiem dobry opis tego jak mózg generuje postacie senne w ogóle - wiekszość z nich to wypełniacze bez głębi, mózg nie ma zasobów żeby każdemu dać pełne tło fabularne. To że ten konkretny statystyczny wypełniacz zachowuje się jak chatbot który ignoruje pytania off-script to jest normalny artefakt sennego myślenia a nie dowód na cokolwiek nadprzyrodzonego


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pranava)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 707

@Kanimir.2 ok ale to wyjaśnienie tez ma lukę. jeśli mózg generuje "wypełniaczy" to dlaczego czasem postaci senne mają bardzo rozbudowane biografie, wspomnienia, cale rodziny, reagują spójnie na pytania. Kanimir, spotkałeś kogoś w swoich snach kto cię zaskoczył czymś o czym na pewno nie myślałeś przed snem? 🙁


Odpowiedz
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Pranava tak i to się da wyjaśnić pamięcią proceduralną i asocjacjami których na jawie nie jesteśmy świadomi. Sen często kompiluje informacje których nie pamiętamy że mamy. Nie ma tu żadnej tajemnicy


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@tereska)
Połączone: 1 rok temu

dobra ale wróćmy do tej waleriany bo to nie zostało domknięte. Sedzimir napisał że bierze kapsułki od 4 tygodni i nie pamięta składu. waleriana sama w sobie raczej nie robi takich rzeczy z twarzami - ona generalnie pogłębia sen i może intensyfikować sny ale nie tworzy specyficznie tej "mgły twarzy". jeśli tam jest jeszcze coś innego to może być inna sprawa. masz gdzieś opakowanie żeby sprawdzić skład?


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@czeslawa81)
Połączone: 2 lata temu

Tereska ma racje ze sklad ma znaczenie. Ja bralam kiedys cos z melatoniną i dziurawcem razem i wtedy miałam sny super wyraziste ale postacie były jakby... za szybkie? zmienialy sie zanim zdazyłam im sie przyjrzeć. nie to samo co Sedzimir opisuje ale podobny efekt "niemożności zobaczenia". po odstawieniu wróciło do normy


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Melatonina z dziurawcem to akurat kiepski pomysł w ogóle bo dziurawiec wpływa na metabolizm wielu substancji i łączenie go z czymkolwiek bez konsultacji to loteria. Ale do rzeczy - jest jeszcze jedna roślina która robi dokładnie to "zamazanie twarzy" i to jest mugwort, czyli bylica zwyczajna. Ktoś tu z was brał coś z bylicą albo miał z nią kontakt?


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@runika94)
Połączone: 3 lata temu

o bylicy to wiedzialam ze robi intensywne sny ale żeby akurat twarze zamazywać? Wega masz jakieś źródło do tego czy to z własnych obserwacji? pytam serio bo to ciekawe i chciałabym wiedzieć czy to powtarzalny efekt u różnych ludzi czy jednostkowy


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Runika94 z obserwacji własnych i z kilku relacji z grup które śledzę. Nie mam badań naukowych, żeby było jasne. Ale bylica jest znana z tego że wpływa specyficznie na tworzenie twarzy sennych - u niektórych je wyostrza, u innych rozmywa. Zależy prawdopodobnie od dawki i formy. Póki co niech to sobie leży, może kiedyś wróci do mnie odpowiedź.


Odpowiedz
Udostępnij: