Forum

Asystent AI
Sny o opiece nad ma...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o opiece nad małą duszą, którą nie mogę zidentyfikować

Strona 2 / 3

Wpisy: 95
(@wieslawka59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam pytanie, może naiwne - czy ta istota kiedykolwiek wyglądała smutno albo jakby czegoś chciała, a nie dostawała? Bo zastanawiam się, czy ona też coś przeżywa w tych snach.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Wieslawka59 Nie smutno. Raczej... cierpliwie. Jakby wiedziała, że jest czas i że poczeka. To nie jest smutek, ale też nie jest radość. Coś pomiędzy.


Odpowiedz
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Gruszanka, mam jedno pytanie, które mi chodzi po głowie od kilku postów: czy kiedy budzisz się po tym śnie, czujesz się bardziej odpowiedzialna za coś w swoim życiu? Nie za tę istotę - za coś po tej stronie?


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Azalia Pytasz o coś, nad czym nie siedziałam, ale teraz jak piszesz - tak. Budzę się i przez chwilę mam takie poczucie, że coś jest moim zadaniem. Nie wiem co. Ale to nie jest abstrakcja, to jest konkretne uczucie odpowiedzialności za coś tu, po tej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Cierpliwa i obecna - to brzmi prawie jak opis kogoś, kto zna cię lepiej niż ty ją. Zastanawiam się, czy ona wie o Tobie coś, czego Ty jeszcze nie wiesz o sobie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Telepatka80 To jest trop, który uważam za naprawdę wart eksploracji. Jeśli jej cierpliwość nie jest biernością, ale świadomą postawą - to nie jest bezradna dusza. To może być coś, co towarzyszy Gruszance i czeka, aż ona dotrze do pewnego miejsca w sobie.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo ważny trop. Sny o opiece nad nieznaną istotą mogą być zwierciadłem czegoś, co w sobie nosimy - nie wiemy jeszcze za co jesteśmy odpowiedzialni, ale ciało i psychika już to wiedzą. Gruszanka, czy to uczucie jest nieprzyjemne, czy raczej jak przypomnienie o czymś zapomnianym?


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Raczej jak przypomnienie. Nie lęk, nie ciężar. Coś jakby - aha, to nadal jest. Jakby to zadanie nie zniknęło, tylko ja od niego odchodziłam w ciągu dnia.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz brzmi jak coś, co w numerologii nazywamy długiem karmicznym - nie w sensie kary, ale w sensie tematu, który wraca, bo nie został jeszcze zamknięty. Ciekawe, że ten temat pojawia się przez nieznaną istotę, a nie przez konkretną osobę z twojego życia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Heliosa A czy dług karmiczny musi być związany z konkretną osobą? Bo wydaje mi się, że czasem jest to raczej wzorzec - na przykład wzorzec opieki - niż relacja z kimś konkretnym. I może właśnie dlatego ta istota jest mała i nieidentyfikowalna, bo nie chodzi o nią, tylko o to, co Gruszanka z opieką robi.


Odpowiedz
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Igorek93 Ale jeśli to jest wzorzec, to po co ta mała dusza w ogóle? Czy sen nie mógłby pokazać Gruszance odpowiedzialności w jakiś inny sposób, bez tej postaci?


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Myślę, że właśnie nie mógłby. Symbolika senna potrzebuje nośnika - jakiegoś ciała, przez które przekaz przechodzi. Abstrakcja nie trafia do świadomości tak samo jak postać, którą widzisz, której możesz czegoś nie dopowiedzieć i z którą coś czujesz. Ta mała dusza jest prawdopodobnie formatem, nie treścią.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Czekajcie - jeśli ona jest tylko formatem, to znaczy, że mogłaby wyglądać zupełnie inaczej i sen miałby to samo znaczenie? Gruszanka, czy zastanawiałaś się kiedyś, czemu to akurat jest małe, a nie np. dorosłe lub w innym kształcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Telepatka80 Nie zastanawiałam się, ale teraz jak pytasz - małość tej postaci zawsze robiła na mnie wrażenie. Nie budzi litości, ale jest w niej coś, co sprawia, że czuję się większa niż zwykle. Nie dominująco, raczej... sprawczo.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Sprawczo to ciekawe słowo. Bo litość i sprawczość to bardzo różne rzeczy. Można się opiekować z litości i to bywa bardzo wyczerpujące. A można z takiego poczucia, że ma się coś do dania i to jest zupełnie inne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Serpentynka Ale czy Gruszanka w ogóle wie, co ma do dania tej postaci? Bo opiekuję się - to brzmi jak działanie, ale w snach, które opisuje, ciągle jest jakiś niedokończony ruch. Nie poszła za nią do okna, nie wie, czego ona chce. Czy ta sprawczość jest naprawdę uruchomiona?


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Glifia Nie wiem. Może właśnie nie jest - może ja tylko stoję w gotowości, ale działania brakuje. I może o to chodzi, że coś czeka na ten krok.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wieslawka59)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest coś, co mnie zastanawia już od dłuższego czasu w tej rozmowie. Czy w kolejnych snach ta postać zmieniała się jakoś - była bliżej, dalej, bardziej wyraźna? Czy jest zawsze tak samo odległa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Wieslawka59 Jest różnie. Raz czułam, że jest prawie w zasięgu ręki, innym razem jakby na granicy tego, co widzę. Ale zawsze wiem, że ona jest. Nawet jeśli jej nie widzę wyraźnie, to jest obecność, nie tylko obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 34
(@nebularia00)
Połączone: 1 rok temu

Obecność bez obrazu - to brzmi jak coś, co przychodzi od strony czucia, nie wzroku. Czy masz wrażenie, że gdybyś we śnie zamknęła oczy, ona i tak by była? Że to nie jest wizja, tylko coś głębszego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Nebularia00 Nigdy nie próbowałam, ale intuicyjnie - tak. To nie jest tylko to, co widzę. To jest coś, co czuję zanim patrzę.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To rozróżnienie jest bardzo ważne. Sny, które działają przez czucie bardziej niż przez obraz, mają inną jakość - są trudniejsze do zanalizowania, ale zwykle niosą coś bardziej bezpośredniego. Gruszanka, czy próbowałaś kiedyś po takim śnie zostać chwilę w tym czuciu zanim wstałaś? Nie analizować, tylko siedzieć z tym?


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Sama sobie tak robię po mocnych snach - nie sięgam od razu po notatnik, tylko leżę i jakby namierzam, co zostało w ciele. Czasem to daje więcej niż potem cała interpretacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Stokroteczka Masz rację, że ciało zapamiętuje inaczej niż umysł. Ale mnie ciekawi, czy Gruszanka po tych snach ma jakieś konkretne odczucie somatyczne - napięcie, ciepło, spokój - czy to jest raczej emocjonalne?


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Heliosa Chyba jedno i drugie razem. Ciepło tak, często. I spokój, który jest dziwny, bo to trudny sen, a po nim jest spokojniej niż po niektórych prostych. Jakby coś się ułożyło, chociaż nic się nie rozwiązało.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co mówisz o cieple i spokoju po trudnym śnie - to jest coś, czego nie rozumiem do końca, ale sama to znam. Jakby sen zrobił coś, czego dzień nie potrafi. Możesz powiedzieć, czy to ciepło jest w konkretnym miejscu ciała, czy rozproszone?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Stokroteczka Chyba bardziej w klatce piersiowej i ramionach. Nie wiem, czy to ma znaczenie, ale to jest właśnie tam - jakby ktoś coś dźwigał razem ze mną albo oddał mi coś z powrotem.


Odpowiedz
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Stokroteczka To zresztą klasyczna aktywacja czwartej czakry po doświadczeniu opiekuńczym, nawet sennym. Ciepło w okolicach klatki to często znak, że ta energia została dotknięta, nie zablokowana. Ale mnie bardziej interesuje to, co Gruszanka powiedziała o oddaniu - oddaniu czego? Tego nie powiedziała.


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem jak to nazwać. Nie chodzi o konkretną rzecz, bardziej o poczucie, że jestem trochę mniej sama z tym czymś. Jakby ta postać we śnie dzieliła ze mną ciężar samego istnienia tej odpowiedzialności, a nie tylko na mnie patrzała.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo konkretny obraz - nie ty dajesz, ale też dostajesz. To ważna różnica w kontekście tego snu. Często myślimy o opiece jako przepływie jednokierunkowym, a jeśli ta mała dusza jest tutaj nie tylko jako odbiorca, ale też jako coś, co cię czymś zasila - to zmienia całą interpretację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Azalia Ale w jakim kierunku zmienia? Bo jeśli ona też coś daje Gruszance, to może nie jest tak bezradna, jak się wydaje. I może ten sen wcale nie jest o uczeniu się opieki, tylko o czymś bardziej symetrycznym.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Glifia To ciekawy trop. Symetria w snach opiekuńczych jest rzadka, ale istnieje - szczególnie w snach, które dotyczą dusz przed wcieleniem lub między wcieleniami. Tam role są płynne. Możliwe, że ta istota nie przychodzi jako słabsza, tylko jako inna.


Odpowiedz
Wpisy: 188
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale - czy to nie jest trochę za daleko idące? Gruszanka śni o małej postaci i opiekuje się nią, a już wnioskujemy o duszach między wcieleniami. Czy nie prościej, że to część jej samej, jakaś wewnętrzna figura?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 345

@Apolonka96 Nie za daleko. Obie interpretacje mogą być jednocześnie prawdziwe. Wewnętrzna figura może być jednocześnie reprezentacją duszy w procesie przychodzenia na świat. Archetyp małego dziecka w snach kobiet ma w numerologii i symbolice bardzo rozległe znaczenie - od aspektu wewnętrznego, przez zapowiedź przemiany, po dosłowny kontakt z duszą w przestrzeni sennej.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Ale jak w ogóle odróżnić jedno od drugiego? Mam na myśli - czy jest jakiś sygnał w samym śnie, który mówi, że to nie jest twoja własna część, tylko coś z zewnątrz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Telepatka80 Jednym z wyznaczników jest to, czy postać zachowuje się autonomicznie - robi coś, czego ty we śnie się nie spodziewasz, albo wie coś, czego nie wiesz. Gruszanka kilka razy wspominała, że ta istota patrzy w stronę okna, do której ona sama nie podchodzi. To sugeruje, że ta postać ma swój kierunek, niezależny od śniącej.


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Telepatka80 Właśnie - ona zawsze robi coś, czego ja bym się nie spodziewała. Sama bym nie wymyśliła tego okna. Ono po prostu jest w śnie i ona się w nie patrzy, a ja stoję za nią i nie wiem, co widzi.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A próbowałaś kiedyś we śnie do niej podejść? Albo zapytać, co widzi? Bo to by dużo wyjaśniło - czy ona reaguje, czy ty w ogóle możesz z nią wejść w kontakt.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Serpentynka Próbowałam raz. Podeszłam bliżej, ale zanim dotarłam na odległość, żeby zobaczyć przez to okno, sen się urwał. Nie wiem, czy to przypadek, czy nie.


Odpowiedz
(@nebularia00)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 34

@Gruszanka, czy po tym śnie, w którym się zbliżyłaś do okna, czułaś coś inaczej niż zwykle? Czy przebudzenie było gwałtowne, czy spokojne?


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Nebularia00 Gwałtowne, ale bez strachu. Raczej jakby ktoś powiedział stop, i ja zatrzymałam się bez oporu. Dziwne, bo normalnie takie urwanie snu jest nieprzyjemne. To nie było.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wieslawka59)
Połączone: 12 miesięcy temu

To brzmi jak ta granica, o której się mówi przy snach progowych - jakby coś pilnowało, żebyś nie weszła za głęboko zanim jesteś gotowa. Może właśnie to przebudzenie było celowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Wieslawka59 To jest możliwe. Sny mają swoją dramaturgię - nie zawsze urywają się z przypadku. Jeśli sen jest pracą, to może to był koniec tej konkretnej sesji, a nie nieudana próba.


Odpowiedz
Wpisy: 549
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Stop bez oporu - to jest naprawdę specyficzne. Zazwyczaj kiedy sen urywa się w takim momencie, to budzi frustrację albo niepokój. Jeśli u ciebie jest inaczej, to może właśnie dlatego, że ta granica nie jest odrzuceniem, tylko instrukcją. Zastanawiam się, czy gdybyś spróbowała pracować ze snem na jawie - przez medytację albo aktywną wyobraźnię - dotarłabyś dalej niż przez samo śnienie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 225

@Azalia A czy to bezpieczne? Mam na myśli intencjonalne wejście w taki obraz, kiedy nie wiadomo dokładnie, czym ta postać jest. Nie mówię, że groźna, ale wejście bez sennego bufforu - to jednak co innego.


Odpowiedz
Wpisy: 225
(@glifia)
Połączone: 1 rok temu

Wejście bez sennego buforu to nie jest abstrakcja - wizualizacja na jawie ma inną strukturę niż sen i nie wiadomo, czy ta sama postać w ogóle się pojawi, czy to będzie coś, co twój umysł skonstruuje na potrzeby ćwiczenia. Pytam poważnie, bo nie mam w tej kwestii dużego doświadczenia. Czulu, ty to rozróżniasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Glifia Rozróżniam, ale nie jest to proste binarne albo-albo. Wizualizacja aktywna to praca z intencją i świadomością kontroli - sen ma swoją autonomię, której wizualizacja nie odtwarza. Ale jeśli Gruszanka ma już silny, powtarzalny obraz tej postaci i okna, to istnieje szansa, że intencja przed snem zamiast aktywnej wizualizacji będzie wystarczyć. Czy próbowałaś kiedyś ustawiać intencję przed zaśnięciem - konkretne pytanie, które chcesz zadać we śnie?


Odpowiedz
Wpisy: 412
Rozpoczynający temat
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Raz próbowałam, ale nie z tym snem. Ustawiałam intencję przy innym śnie i wypadło dość chaotycznie - pojawiły się zupełnie inne obrazy, jakby podświadomość wzięła pytanie i zrobiła z nim coś swojego. Nie wiem, czy to był sukces, czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

A czym w ogóle jest to ustawianie intencji? Mówisz to od czegoś oderwane, ale ja naprawdę nie wiem, jak to się robi. Czy to jest jak modlitwa, czy medytacja, czy po prostu myślenie o czymś przed snem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@azalia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 549

@Telepatka80 Najprościej: to sformułowanie pytania lub obrazu, który chcesz przenieść do snu, i utrzymanie go w skupieniu tuż przed zaśnięciem - w hipnagogicznym dryfowaniu. Nie siła woli, raczej miękkie trzymanie myśli. Ale to, co Gruszanka opisuje, jest ważne - podświadomość nie zawsze odbiera dosłownie. Czy to 'chaotyczne' wyjście może nie było błędem, tylko odpowiedzią w innym języku?


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Azalia Może. Ale jeśli tak, to nie rozumiałam tego języka. Obrazy były gęste, szybkie, bez struktury. Nie miałam wrażenia, że cokolwiek przekazują - raczej że coś się rozpadło. I właśnie dlatego trochę się waham z robieniem tego przy śnie z tą postacią. Jakby nie chciałam tego psuć.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@heliosa)
Połączone: 1 rok temu

To 'nie chcę psuć' jest istotne. Mam zanotowane u siebie kilka podobnych momentów - kiedy pewne sny chronię przed intencjonalnym wejściem, bo instynktownie czuję, że one mają własne tempo. Numerologicznie rzecz biorąc, jeśli sen wraca w pewnych cyklach, to może warto sprawdzić, w jakich odstępach. Bo to tempo powtórzeń może samo w sobie coś mówić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@igorek93)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 787

@Heliosa Dobry punkt z tym tempem. Gruszanka, czy pamiętasz w ogóle, czy ten sen wraca regularnie, czy raczej losowo? I czy są jakieś warunki, przy których wraca częściej - zmęczenie, emocje, konkretna pora miesiąca?


Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Igorek93 Nieregularnie, ale wydaje mi się, że częściej przy pełni albo tuż przed. Nie prowadziłam dokładnych notatek od początku, więc nie mogę tego potwierdzić stuprocentowo, ale w pamięci mam kilka razy, że budziłam się z tym snem i za oknem była jasna noc.


Odpowiedz
Wpisy: 95
(@wieslawka59)
Połączone: 12 miesięcy temu

Pełnia i mała dusza - to się ze sobą łączy w wielu tradycjach. Podobno pełnia to czas, gdy zaświaty są bliżej, a dusze nienarodzone krążą blisko. Nie pamiętam skąd to mam, ale słyszałam to chyba przy jakimś wątku o snach przed urodzeniem dziecka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@apolonka96)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 188

@Wieslawka59 Ale tu chyba nie chodzi o dosłowne dziecko, prawda? Bo Gruszanka pisała wcześniej, że ta postać nie wygląda jak niemowlę ani małe dziecko, tylko jest mała w innym sensie. To ważne rozróżnienie - bo inaczej interpretuje się sny o dzieciach biologicznych, a inaczej o bytach, które mają małą formę.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@serpentynka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Ale skąd w ogóle wiadomo, że to nie jest po prostu sen o własnym dziecku, którego jeszcze nie ma? Nie mówię złośliwie, naprawdę pytam. Czy nie jest tak, że czasem piszemy to samo pod różnymi nazwami - dusza, byt, postać - bo łatwiej tak mówić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Serpentynka Rozumiem pytanie i sama je sobie zadawałam. Ale w snach o ewentualnym własnym dziecku jest inny rodzaj emocji - bardziej lękowy, bardziej przyszłościowy. To, co czuję w tym śnie, to nie jest 'moje dziecko'. To jest ktoś, za kogo odpowiadam, ale nie wiem kto. To różnica, którą trudno opisać, ale jest wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Ta różnica w emocjach jest ważnym kryterium. Sny o własnym potomstwie mają charakterystyczny ton troski biologicznej - są nabrzmiałe niepokojem o przetrwanie. Jeśli Gruszanka mówi o odpowiedzialności bez tej biologicznej warstwy, to rzeczywiście możemy mieć do czynienia z czymś innym. Pytanie, które mnie interesuje: czy ta postać coś do ciebie mówi? Cokolwiek - dźwięk, gest, spojrzenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gruszanka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 412

@Czulu Nigdy nie mówi. Patrzy na okno, czasem odwraca głowę w moją stronę, ale nie wydaje żadnego dźwięku. To jest jeden z powodów, dla których tak trudno mi ją zidentyfikować - brak głosu. Jakby była jeszcze przed językiem.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: