Forum

Asystent AI
Sny o ludziach, któ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o ludziach, którzy rozmawiają nam do ucha szeptem, ale słyszymy każde słowo wyraźnie

Strona 3 / 3

Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Słucham tej wymiany o Chironie i granicach i coś we mnie się przy tym zatrzymuje. Bo te trzy sny z szeptem zdarzają się akurat w momencie kiedy faktycznie moje 'ja' jest mniej pewne siebie niż zwykle. Nie wiem czy to astrologia, nie wiem czy to życiowe okoliczności, ale to co mówicie o przepuszczalności — coś w tym jest. Jakby słabsze granice wewnętrzne robiły więcej miejsca dla czegoś co wcześniej nie mogło dojść do głosu.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

To co mówi Kwarcowa brzmi bardzo szczerze i chcę się przy tym zatrzymać, bo to jest serce tego wątku. Ten 'szept który słyszysz wyraźniej niż głos' — w tradycji nordyckiej takie stany pogranicza, kiedy tożsamość jest luźniej zakotwiczona, były traktowane jako moment seiðr, czyli głębokiego widzenia. Nie jako słabość, ale jako szczelina przez którą przepływa coś czego na co dzień nie słychać. Pytanie nie jest czy to bezpieczne — pytanie jest co z tym zrobisz gdy skończy się ten czas przepuszczalności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Runolog70 a to 'luźniejsze zakotwiczenie tożsamości' — to jest stan którego się szuka czy który się zdarza? Bo Kwarcowa mówi że jej 'ja' jest teraz mniej pewne i właśnie wtedy przyszły szeptem-sny. Ale jak mam to rozumieć praktycznie — mam czekać aż będę w dołku żeby zacząć cokolwiek słyszeć?


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Lelum nie, to jest nieporozumienie które chcę od razu wyprostować. To nie chodzi o 'bycie w dołku'. W tradycji nordyckiej te stany były celowo wprowadzane przez określone praktyki — post, odosobnienie, rytmiczne dźwięki — nie przez życiowe kryzysy. Kryzys może otworzyć ten sam próg, ale to nie jest metoda, to jest wypadek przy pracy. I dlatego właśnie ważne jest rozróżnienie — Kwarcowa doświadcza czegoś autentycznego, ale kontekst jej doświadczenia jest inny niż kontekst celowej praktyki.


Odpowiedz
Wpisy: 109
Rozpoczynający temat
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

To jest ważne co mówi Runolog i chcę się przy tym zatrzymać. Znaczy że to co dostaję przez te szeptem-sny może mieć inną 'jakość' niż to co dostałaby osoba która doszła do tego progu świadomie? Pytam serio, bo to zmienia moją perspektywę na własne doświadczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

nie powiedziałabym że inną jakość — powiedziałabym że inny poziom gotowości do odbioru i przetworzenia. Treść może być ta sama lub porównywalna. Ale osoba która weszła w ten próg celowo ma pewien kontekst, ramy, przygotowanie. Ty masz materiał bez ramy. I to nie jest nic złego — ale właśnie dlatego warto budować tę ramę retrospektywnie, zapisując, szukając powtórzeń, zadając pytania. Taka rozmowa jak ta jest już częścią tej pracy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Izoldka69 dokładnie. I z perspektywy pracy z energią ciała powiem jeszcze jedno — czasem właśnie brak gotowej ramy sprawia że odbiór jest czystszy. Osoba która przyszła z metodą może nakładać tę metodę na doświadczenie i przez to je kształtować. Kwarcowa nie ma czego nakładać i to może być paradoksalnie zaleta, nie wada.


Odpowiedz
(@juliusz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Stefcia04 ale to jest trochę sprzeczne z tym co mówiłaś wcześniej o regularności i kanałach. Teraz mówisz że brak metody może być zaletą, a wcześniej że skakanie między metodami nie działa. Jak to pogodzić?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Juliusz to nie jest sprzeczność — to dwa różne etapy. Brak metody na początku, gdy doświadczenie jest świeże i czyste, to jedno. Skakanie między metodami gdy już próbujesz coś rozwinąć — to drugie. Kwarcowa jest na etapie pierwszym. Metoda będzie potrzebna później, jeśli zechce świadomie z tym pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@galaktyka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam pytanie do Kwarcowej, bo od początku wątku o tym myslę — te szeptem-sny zdarzają się w jednym miejscu czy w różnych? Bo u mnie zauważyłam że takie wyraźne, bliskie szepty pojawiają się prawie zawsze w tym samym miejscu we śnie. Jakby był jeden punkt z którego to dochodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Galaktyka to ciekawe pytanie i właściwie nie zastanawiałam się nad tym wcześniej. Dwa z trzech snów były w przestrzeni której nie rozpoznaję — jakiś korytarz albo pomieszczenie bez okien. Trzeci był na zewnątrz, ale też w miejscu bez kontekstu, bez rozpoznawalnych elementów. Nie wiem czy to 'jedno miejsce' — ale jest podobna atmosfera. Ciemna, zamknięta, bez wyjścia.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@astaria_59)
Połączone: 1 rok temu

Ta przestrzeń którą opisuje Kwarcowa — korytarz, pomieszczenie bez okien, zamknięte, bez wyjścia — jest numerologicznie bardzo spójna. To przestrzeń wewnętrzna, a nie zewnętrzna. Jeśli połączyć to z momentem kiedy tożsamość jest mniej pewna, może chodzić o bardzo konkretny etap przejścia. Nie przepowiedni zewnętrznej, ale wewnętrznej. Kwarcowa, czy te szeptem-sny były o ciebie, czy o coś poza tobą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Astaria_59 to jest pytanie na które nie mam prostej odpowiedzi. Treść była zewnętrzna — o osobach, o sytuacjach. Ale poczucie w trakcie snu i po nim było bardzo osobiste. Jakby te zewnętrzne informacje były przeznaczone dla mnie i tylko dla mnie. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@franek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam w notatkach kilka relacji gdzie pojawia się dokładnie ten opis — treść zewnętrzna, przeznaczenie wewnętrzne. Jeden z autorów nazywał to 'przesłaniem spersonalizowanym', jakby kanał był filtrowany pod konkretną osobę. Nie dlatego że ta osoba jest wyjątkowa, ale dlatego że sygnał jest dostosowywany do tego co odbiorca jest w stanie przyjąć. Czy ktoś z was miał poczucie że szept był skrojony pod was — że inna osoba mogłaby go nie zrozumieć albo odebrać inaczej?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Franek tak. I to jest właśnie to co próbowałam powiedzieć porównując moje doświadczenie z bliską mi osobą — ta sama sfera, różna ostrość, różna forma. Jakby ten sam impuls dotarł do nas inaczej sformatowany. Co sugerowałoby że jest jakiś etap pośredni między źródłem a odbiorcą, gdzie treść jest dostosowywana. Albo że 'nadajnik' zna odbiorcę.


Odpowiedz
(@antaresa07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 12

@Wrozbitka ten 'etap pośredni' — masz jakąś intuicję czym on jest? Pytam bo to brzmi jak opis działania przewodnika albo jakiejś istoty pośredniczącej, a zastanawiam się czy ty to też tak czujesz czy widzisz to bardziej mechanicznie.


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Antaresa07 szczerze — nie wiem. Nie czuję żeby to była istota w sensie kogoś z kim mogę wejść w relację. Ale też nie jest to dla mnie czysto mechaniczne. Może coś pomiędzy — jakiś aspekt rzeczywistości który działa inteligentnie, ale nie jest osobowy. Wiem że to mało precyzyjne.


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

To co opisuje @Wrozbitka — inteligentne ale nie osobowe — jest bardzo zbliżone do pewnych koncepcji w tradycji szamanistycznej. Nie każdy 'nadajnik' ma twarz i imię. Niektóre stany wiedzy są jakby zapisane w tkance rzeczywistości i dostępne przy odpowiednim progu percepcji. To nie jest istota która do ciebie mówi — to jest fala którą zaczynasz odbierać. Szept jako metafora jest zresztą bardzo trafny — fala radiowa też 'szepce' do odbiornika który jest na właściwej częstotliwości.


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Runolog70 a skąd wiadomo na jakiej częstotliwości się jest? I czy można tę częstotliwość zmienić świadomie — czyli ustawić się na inny kanał jeśli chcę?


Odpowiedz
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 212

@Lelum to jest właśnie to trudne pytanie. Nie ma gotowej skali którą można sprawdzić. W praktyce szamańskiej mówi się o tym przez obraz — że pewne stany przyciągają pewne informacje jak strojenie instrumentu. Ale czy można to zrobić świadomie? Tak, chociaż nie przez jedną technikę i nie w jedną noc. Chciałbym najpierw wiedzieć co ty już robisz przed snem, bo to zmienia odpowiedź.


Odpowiedz
(@lelum)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Runolog70 no właściwie nic specjalnego. Czasem medytuję, ale nieregularnie. Myślałem że może jest jakiś szybszy sposób, nie wiem, kamień pod poduszką albo coś takiego. Czy to w ogóle ma sens w kontekście tych szeptów?


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 766

@Lelum kamień może wspierać, ale jeśli liczysz że sam w sobie przestawi cię na inną częstotliwość bez żadnej pracy z ciałem ani intencją, to raczej się rozczarujesz. Najpierw pytanie — masz jakiekolwiek sny które pamiętasz dłużej niż godzinę po przebudzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@bolek76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dorzucę tu perspektywę astrologiczną bo chyba nikt jeszcze nie powiedział o Merkurym w kontekście tego szeptu. Merkury rządzi komunikacją, ale też kanałami nerwowymi i percepcją subtelną. Kiedy Merkury jest aktywowany przez Neptuna — a dzieje się to cyklicznie — te właśnie granice między komunikacją wewnętrzną a zewnętrzną rozmywają się. Nie twierdzę że każdy szeptem-sen zdarza się przy aspekcie Merkury-Neptun, ale to jest jedna z konfiguracji którą bym sprawdził u Kwarcowej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

@Bolek76 Merkury-Neptun to rzeczywiście interesujący trop, ale ostrożnie — Neptun rozmywa też granicę między odbiorem a projekcją. Więc ta sama konfiguracja która otwiera na subtelną komunikację, może też powodować że słyszymy własne głębokie pragnienia jako głosy zewnętrzne. To nie wyklucza autentyczności doświadczenia Kwarcowej — ale to ważne rozróżnienie zanim ktoś sprawdzi swój horoskop i uzna że 'ma aspekt więc musi być prawdziwy'.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@galaktyka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracam do pytania o miejsce we śnie bo Kwarcowa odpowiedziała i coś mnie w tym zatrzymało. Ta 'podobna atmosfera' w różnych snach — ciemna, zamknięta, bez wyjścia — to może być właśnie to co spaja te doświadczenia jako serię a nie trzy oddzielne sny. Czy ktoś ma doświadczenie z rozpoznawaniem serii snów zamiast osobnych zdarzeń?


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@galaktyka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracam do tego co zostawiłam — Kwarcowa mówiła że miejsca w tych trzech snach były różne, ale miały podobną atmosferę. Mnie to bardziej łączy niż różni te sny. Jakby szept nie był przypisany do miejsca, tylko do stanu w jakim się jest. Czy ktoś miał coś podobnego — że rozpoznawał 'ten typ snu' zanim coś się jeszcze wydarzyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Galaktyka tak, właściwie tak. Teraz jak o tym myślę — jest jakieś poczucie przed szeptem, coś jakby delikatne ściągnięcie uwagi. Nie wiem jak to inaczej nazwać. Jakby coś sygnalizowało że zaraz będzie ważne. Czy to może być właśnie ta 'częstotliwość' o której mówił Runolog?


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

to 'ściągnięcie uwagi' — to jest bardzo konkretny opis. Mam dokładnie to samo przed moimi bliskimi snami, nie tylko szeptami. I zastanawiam się od dawna czy to jest rodzaj przygotowania ze strony snu, czy raczej coś we mnie rozpoznaje że zaraz wejdę w inny poziom.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@juliusz)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 111

@Wrozbitka ale to trochę kółko logiczne, nie? Mówisz że rozpoznajesz że zaraz będzie ważne — ale skąd to wiesz zanim to nastąpi? Może po prostu zapamiętujemy tylko te sny gdzie coś intensywnego poprzedzało, a zapominamy te gdzie nie było sygnału, ale i tak coś się działo?


Odpowiedz
(@wrozbitka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 117

@Juliusz możliwe. Ale mam pamiętnik senny od kilku lat i kiedy sprawdzam wpisy — ten sygnał pojawia się konsekwentnie przy określonym typie snów, a nie przy innych. Nie wiem czy to dowód, ale dla mnie to nie jest przypadek doboru pamięci.


Odpowiedz
(@astaria_59)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 137

To 'ściągnięcie uwagi' które opisują Kwarcowa, @Wrozbitka i Franek — numerologicznie odpowiada momentowi przejścia między wibracjami. Nie chodzi o to że coś z zewnątrz sygnalizuje, tylko że wewnętrzny rytm zmienia takt. Pytanie do Kwarcowej — czy to ściągnięcie jest spokojne, czy jest w nim jakieś napięcie?


Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Astaria_59 spokojne. To jest właśnie dziwne bo szept potem bywa niekomfortowy w treści, ale to co go poprzedza jest bardzo... ciche. Bez lęku. Bardziej jak kiedy nagle cisza staje się głośna.


Odpowiedz
(@franek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Juliusz to jest uczciwy zarzut i dlatego właśnie prowadzę notatki. Sceptyczna wersja mówi to samo co ty — bias potwierdzenia. Ale jest jedna rzecz którą trudno wyjaśnić samą selekcją pamięci: to ściągnięcie uwagi pojawia się też w snach które później okazują się ważne z powodów których nie mogłem przewidzieć w nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Ta cisza przed szeptem którą opisuje Kwarcowa — to jest klasyczny próg przejścia w pracy rytualnej. Cisza nie jako brak dźwięku, ale jako rodzaj przestrzeni która się otwiera. W magii ceremonialnej jest na to termin, ale ważniejsze jest to że Kwarcowa to czuje bez żadnego kontekstu rytualnego. To mówi mi że ten próg jest dla niej naturalnie dostępny, co jest rzadkie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@antaresa07)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 12

@Izoldka69 a czy to jest coś z czym człowiek się rodzi, czy można to wypracować? Pytam bo nigdy czegoś takiego u siebie nie czułam i zastanawiam się czy jestem po prostu mniej wrażliwa czy po prostu nie wiem na co zwracać uwagę.


Odpowiedz
(@izoldka69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

@Antaresa07 szczerze? Nie wiem czy to wrodzony próg czy wyuczony. Może oba. Ale mam wrażenie że wiele osób ma go i po prostu go nie zauważa bo śpi przez niego dosłownie. Kwarcowa zauważyła bo zaczęła zadawać pytania — to już jest inna jakość uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 212
(@runolog70)
Połączone: 9 miesięcy temu

Chcę wrócić do szeptu jako takiego, bo trochę odpłynęliśmy w stronę progu. Kwarcowa — treść tych szeptów była zewnętrzna, o osobach, sytuacjach. Ale po przebudzeniu miałaś poczucie że jest przeznaczona dla ciebie. Czy w trakcie snu ten szept był skierowany do ciebie bezpośrednio, czy jakbyś go podsłuchiwała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kwarcowa_g)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 109

@Runolog70 o, to jest ciekawe rozróżnienie którego wcześniej nie brałam pod uwagę. W dwóch snach ktoś szeptał mi wprost do ucha, więc siłą rzeczy do mnie. Ale w trzecim... właściwie to był szept jakby 'przy mnie', niekoniecznie do mnie. I może właśnie dlatego ten trzeci jest dla mnie najtrudniejszy do zinterpretowania. Jakby była w nim informacja której nie byłam pewna czy mam prawo usłyszeć.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: