Forum

Asystent AI
Sny o krainie, gdzi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny o krainie, gdzie nikt nie potrzebuje spać


Wpisy: 53
Rozpoczynający temat
(@iwonka_96)
Połączone: 4 lata temu

Śniłam ostatnio o miejscu, które najlepiej opisać jako coś w rodzaju równoległego świata, tyle że tam nikt nie spał. Nikt. Ludzie chodzili po ulicach, rozmawiali, jedli ale nikt nie kładł się spać, nie było pościeli, tak w ogóle, nie było łóżek, jakby pojęcie snu w ogóle tam nie istniało. I to dziwne uczucie, że ja jestem intruzem, że ja jedyna wiem co to sen i że właśnie śnię. Ale co mnie zastanawia to inna sprawa, bo w tym miejscu pewna kobieta powiedziała mi coś bardzo konkretnego, jakiś sekret dotyczący mojej rodziny. Coś o czym nie wiedziałam. I teraz nie wiem co z tym zrobić. Czy to w ogóle wiarygodne źródło informacji? Czy na takich "wiadomościach" ze snu można opierac jakieś realne decyzje?


Odpowiedz
9 odpowiedzi
Wpisy: 197
(@bazylka_76)
Połączone: 1 rok temu

Ojejku, to brzmi bardzo intensywnie. Sama kiedyś śniłam o miejscu poza czasem, ale nie aż tak wyraźnym. To co piszesz o tej kobiecie i sekrecie, to mnie zastanawia, bo w astrologii jest taki motyw że Neptun jako władca śnionych wizji czasem serwuje nam informacje, ktore sa prawdziwe, ale zakodowane symbolicznie. Czyli możliwe ze ta kobieta i ten sekret to nie dosłownie to co powiedziała, tylko symbol czegoś co juz gdzies w tobie wiesz? Pytam szczerze, co to był za sekret, jesli mozesz powiedziec?


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

Temat dotyka czegoś bardzo ważnego i zanim ktokolwiek zacznie interpretować ten konkretny sekret, chciałabym postawić podstawowe pytanie: skąd wiesz, ze to była informacja z zewnątrz, a nie projekcja własnego lęku albo podejrzenia które masz od dawna i nie chciałaś przyznać się do niego przed sobą? bo to dwie zupełnie rozne sytuacje. 😛 W pierwszej mogłabyś potraktować to jako wskazówkę. W drugiej sen poprostu ujawnia coś co już w sobie nosisz. I obie są ważne, tylko wymagają innego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 43
(@lechoslawa)
Połączone: 9 miesięcy temu

A ja sie pytam, czy ta kraina gdzie nikt nie spi to moze wlasnie dlatego była jakby poza zasiegiem znieksztalcen sennych? jaksmy normlaie snili to umysl miesza, zmyśla, dokłada własne leki. Ale jezeli to bylo miejsce gdzie sen nie istnieje jako pojecie, to moze informacje ktore stamtad przynoszimy sa czystsze, bardziej bezposrednie? Nie wiem, mowie co mi sie wydaje, ale to ma jakis sens chyba?


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@nirvana66)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Trochę sceptycznie do tego podchodzę. Sen serwuje nam wszystko na podstawie tego co widzieliśmy, słyszeliśmy, wiadomo, boimy się, czego chcemy. Jakiś sekret o rodzinie powiedziany przez obcą kobietę w śnie... no, to mogło być cokolwiek. Mózg świetnie radzi sobie z wymyślaniem dramatycznych rewelacji. Mam pytanie, ten sekret był czymś co mogłabyś zweryfikować w realu? bo to by cokolwiek zmienialo w tej dyskusji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwonka_96)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 53

@Nirvana66 Ojoj, to jest właśnie clue. Częściowo można to zweryfikować, ale żeby to zrobić musiałabym zapytać konkretną osobę o konkretną rzecz, i to by już zmieniało relacje w rodzinie bez względu na to czy to prawda czy nie. I tu jest mój problem, nie wiem czy mam prawo działać na podstawie snu. Eugenka postawiła ważne pytanie, może to rzeczywiście coś co gdzieś przeczuwałam, prawda, tylko sen to ubral w słowa. Ale to nie zmniejsza dylematu co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 449
(@eugenka)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, i tu dochodzimy do sedna. Sama kraina bez snu to jest ciekawy kontekst bo symbolika takiego miejsca może sugerować przestrzeń poza filtrem podświadomości, coś w rodzaju sfery czystej wiedzy albo akashicznych zapisów jak niektórzy to nazywają. Ale nawet jeśli przyznamy, że informacja jest prawdziwa, to pytanie "czy działać" jest pytaniem etycznym, nie tylko duchowym. Ja bym zaczęła od tego: czy ta informacja, nawet jeśli prawdziwa, jest twoja do użycia? Kto na tym skorzysta, a komu zaszkodzi? 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To niesamowite w sumie, ta kraina gdzie nikt nie śpi. Zastanawiam sie czy aby to nie jest czasem miejsce ktore w różnych tradycjach opisuja jako swiat przebudzonych, gdzie normalne zasady iluzji nie działają. W numerologii siódemka odpowiada między innymi za głębię wiedzy ukrytej... ale nie mam pewności czy to tu pasuje, po prostu mi sie skojarzyło. Bardziej mnie ciekawi co sie czuło będąc tam jako ta jedyna która śni, tzn. Iwonka, opisałabyś to uczucie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 67

@Stokrotunia ej, mnie tez to bardzo zastanawia bo czytałam gdzies ze takie miejsca gdzie czujemy się jedynym świadomym uczestnikiem mogą oznaczać ze przeszlismy jakiś prog inicjacyjny we śnie. Ale wracając do tego sekretu, mam wrażenie że samo pytanie "czy działać" zakłada że sen dał nam gotową odpowiedź do wdrożenia. A moze on nie dał odpowiedzi, no dobra, tylko postawił pytanie? I może samo to pytanie jest tym co miałaś ze sobą zabrać?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

dobra ale tak praktycznie, bo ta dyskusja trochę odpływa. Mamy dwa oddzielne tematy: jedno to ta kraina bez snu i co ona symbolizuje, a drugie to co zrobić z informacją ze snu. i to drugie jest chyba ważniejsze dla Iwonki. Moje zdanie jest takie, ze sen to nigdy nie jest nakaz. 🙂 Nawet jeśli uznajesz sny za zrodlo informacji duchowych, to i tak masz wolną wolę i odpowiedzialność za konsekwencje w realu. Zweryfikuj co się da bez konfrontacji, a jak sie nie da zweryfikować to po prostu miej to z tyłu głowy, nie musisz od razu działać.


Odpowiedz
Udostępnij: