Śni mi się dom. nie mój, nie znany ale jakoś swój - rozumiecie? I w tym domu są drzwi. Normalnie wygladajace drzwi, drewniane, z klamka, ale jak do nich podchodzę to otwierają się w każdą stronę. W lewo, w prawo, do mnie, od siebie, w górę, raz nawet w bok jakby były z gumy. Budzę się z tym dziwnym uczuciem ze coś ważnego prawie dotknąłem. Ten sen wraca od może pół roku, za każdym razem ten sam dom, te same drzwi, ale nigdy nie przechodzę przez nie do końca. Czy ktoś coś takiego miał? Co te drzwi mogą znaczyc jeśli nie trzymają się żadnej logiki fizycznej?
Drzwi w snach to jeden z tych symboli, ktore prawie zawsze mówią o przejściu, o progu między jednym stanem a drugim. ale to co opisujesz, że otwierają się we wszystkich kierunkach, to już nie jest zwykłe przejście. To jakby podświadomość mówiła ci, że masz wiele możliwych ścieżek i żadna z nich nie jest zamknięta. Pytanie które ja bym postawiła - co czujesz stojąc przed tymi drzwiami? Strach, ciekawość, może ulga? Bo emocja w tym śnie to klucz, kurcze, nie sama geometria drzwi.
Ojoj, ja miałam coś bardzo podobnego! Nie z drzwiami, ale z oknami które otwierały się na zewnątrz bez względu na to z której strony próbowałam. Śniło mi się to przez cały jeden miesiąc i potem nagle przestało, akurat gdy zmieniłam pracę. Nie jestem pewna czy to przypadek ale jakoś mnie to uderzyło jak o tym piszesz. Dziękuję ze w ogóle założyłeś ten temat, bo sama bym się nie odważyła 🙂
Ojej ojej,szczerze mówiąc to brzmi jak zwykły sen o architekturze, mózg podczas snu kompletnie odpuszcza prawa fizyki i generuje rzeczy niemożliwe bo nie musi ich sprawdzać z rzeczywistością. Nie mówię że to bez znaczenia psychologicznie ale od razu szukanie tam czegoś duchowego to troche przeskok. co konkretnie sprawia że myślisz że to nie jest po prostu twój mózg przerabiający jakiś stres?
A czy to jest zawsze ta sama pora dnia w tym śnie, znaczy czy jest jasno ciemno, rano wieczór? Pytam bo gdzieś czytałam że pora w śnie rownież coś znaczy ale nie pamiętam co dokładnie. I jeszcze jedno - ten dom jest duży czy raczej maly, przytulny?
Kurcze, sluchajcie bo tu pojawia się coś naprawdę interesującego jeśli popatrzeć na to od strony symboliki progów. W wielu tradycjach drzwi to nie tylko przejście ale i strażnik, coś co decyduje kto i jak przechodzi. Ale drzwi omnidirekcyjne, otwierające się bez reguł, to jakby strażnik powiedział: wszystkie kierunki są otwarte, wybór należy do ciebie. I to że nie przechodzisz przez nie w tym śnie, to ciekawe. Blokada po twojej stronie czy zaproszenie bez przymusu?
hej, troche nie rozumiem, jesli drzwi otwierają sie wszedzie to czy to jest w ogóle drzwi? jak dla mnie to bardziej portal 😀 ale moze sie myle, nie znam sie na tym tak dobrze. tylko że jak piszesz że dom jest zawsze ten sam to mnie to troche zastanawia, mój tata mówi że jak coś we snie jest dokladnie takie samo to znaczy ze to prawdziwe miejsce a nie wymysł. nie wiem czy w to wierzyć ale brzmi sensownie
w runach mamy Jera i Eihwaz jako symbole progów i transformacji, i ciekawa rzecz - Eihwaz szczególnie wiaze się z przejściem które nie jest linearne, można przez nie wejść i wyjść różnymi drogami. ciezko powiedzieć czy to bezpośrednia analogia ale te drzwi bez stałego kierunku otwierania mogą symbolizować właśnie taki prog Eihwaz, niema jednej drogi, jest wiele i wszystkie ważne. a że nie przechodzisz, to moze jeszcze nie czas?
Mam pytanie do piszacego na początku - czy w tym domu jest coś jeszcze poza tymi drzwiami? czy wchodzisz do środka, wiadomo, chodzisz po pokojach czy tylko ta jedna scena z drzwiami sie powtarza? Bo dom jako całość i drzwi jako element tego domu to dwa różne poziomy interpretacji.
To że dom jest rozmyty a drzwi ostre mówi dużo. Uwaga śniącego skupia się na tym elemencie, a we śnie uwaga to energia to co ważne pojawia się wyraźnie. Jakbyś mial do wykonania jakies zadanie w tym śnie związane z tymi drzwiami a reszta to tylko scenografia. Próbowałeś kiedyś zanim zasniesz ustawic intencję żeby tym razem przez nie przejść?
właściwie jestem sceptyczna wobec całej tej interpretacji snów, bo jak mamy sprawdzic ze coś znaczy właśnie to a nie tamto, każdy sennik pisze inaczej. ale przyznam że ten konkretny opis jest dziwnie spójny i to mnie zastanawia. ten sam dom, te same drzwi, no nie wiem, pół roku, to nie brzmi jak przypadkowe obrazy mózgu. co cię powstrzymuje żeby przez nie przejść? masz jakieś uczucie przy nich czy stoisz i poprostu patrzysz?
Mam wrażenie ze drzwi otwierające sie we wszystkich kierunkach to symbol totalnej wolności ale też totalnego braku punktu odniesienia. Jak kompas który wskazuje wszędzie naraz. Może ten sen pyta cię nie gdzie iść ale skąd wiesz że jakikolwiek kierunek jest dobry?
no to mamy tu klasyczny paradoks wyboru ale wyrażony językiem snu. psycholodzy Junga powiedzieliby że to anima albo jaźń stoi za tymi drzwiami i czeka. ale pomijając to, mam pytanie do Oliwki, bo ty coś wspomniałaś o progu i niebyciu gotowym, jak w takim przypadku można w ogóle przepracować taki sen? czy jest sens wchodzić w świadome śnienie żeby go rozwiązać czy lepiej dać mu czas?
Ojra, słuchajcie, trochę z boku, ale mam pytanie ogólne bo nigdy o tym nie myślałem, czy drzwi we śnie to zawsze przejście? znaczy czy nie mogą być po prostu drzwiami, bez żadnej symboliki? bo jak się nad tym zastanawiam to w sumie chyba każda rzecz we śnie może być interpretowana na sto sposobów i nie wiem jak wiadomo które jest właściwe
Mi się wydaje że klucz jest w powtarzalności. Pojedynczy sen o drzwiach to może być nic, ale te same drzwi przez pół roku, w tym samym domu, z tą samą osobliwością, to już jest jakiś komunikat. Tylko że pytanie kto komunikuje, ty sam do siebie, coś zewnętrznego, czy może jedno i drugie naraz. Masz jakieś zmiany w życiu od kiedy ten sen się zaczął?
a propos tych drzwi otwierających się we wszystkich kierunkach, zachodzę w głowę czy to nie ma związku z tym że w wielu tradycjach magicznych próg to miejsce szczególnej mocy, ani tu ani tam. 😀 i moze właśnie o to chodzi, że nie przechodzisz nie dlatego że nie możesz ale dlatego że to miejsce progu jest samo w sobie czymś ważnym? runy mają Laguz jako symbol wody i płynności, szczerze, rzeczy które mogą iść w każdą stronę, bez wymuszonego kierunku. próg bez kierunku to może być właśnie stan Laguz.
ale chwila jak mozna stac w progu i to byc ważne samo w sobie? znaczy ja jak stoję w drzwiach to mnie mama mowi żeby wejsc albo wyjsc bo przeciag 😀 ale serio, rozumiem że chodzi o symbolike, tylko mi sie wydaje ze drzwi sa po to zeby przez nie przejsc wiec to ze ktos nie przechodzi to troche dziwne. albo jak dla mnie wiec moze sie myle
to co piszesz o zawieszeniu czasu jest ciekawe. bo większość snów ma jakis ruch,coś się toczy, cos się zmienia. sen statyczny, w ktorym głównie sie stoi i patrzy, to rzadkość. czy te sny są w nocy głęboko, znaczy czy budzisz się po nich od razu czy dopiero rano? bo to może dużo powiedzieć o fazie snu w której się pojawiają
to co Tadek pyta ma sens. sny z fazy REM bliskiej porankowi sa inne jakościowo od snów z głębokiego środka nocy. jeśli to przychodzi tuż przed przebudzeniem to ma inna wagę energetycznie, to są zazwyczaj sny ktore chcą być zapamietane. a jeśli jest spokój i brak presji tak jak opisujesz, to może nie być komunikat o decyzji do podjęcia ale o stanie do osiągnięcia
okej ale tu mam pytanie bo się trochę gubię w tych interpretacjach. Sewer piszesz o stanie do osiągnięcia,Hubert o inicjacji, Stasio o runach, każdy widzi co innego w tych samych drzwiach. jak w takim razie wiemy która interpretacja jest dobra? bo to może być cokolwiek i każde wyjaśnienie będzie brzmieć sensownie jeśli się go odpowiednio uzasadni. naprawdę pytam, nie złośliwie
ta o stanie, a nie o decyzji. coś mi się zaczepiło w tym co Sewer napisał. bo wszystkie interpretacje o wyborze, tak myślę, o tym że stoję i nie wybieram kierunku, trochę sugerują że powinienem w końcu wybrać. a tamta mówi że może właśnie o to chodzi żeby być w tym miejscu. i to mi pasuje, przepraszam że użyłem tego słowa, ale tak to czuję.
