Forum

Asystent AI
Sny, w których czyt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, w których czytam historię obcych poprzez ich oczy


Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@diamencik)
Połączone: 3 lata temu

Dobra,bo nie wiem od czego zacząć, ale spróbuję. śniło mi się ostatnio coś co mnie totalnie wybiło z rownowagi i jeszce teraz jak o tym mysle to mam ciarki. Bylam w tym śnie kimś zupełnie innym - nie siebie widzialam, nie swoje ręce, co ciekawe, nie swoje myśli. Czułam jakbym dosłownie weszła w czyjeś życie od środka. Miałam dostęp do wspomnień tej osoby, wiedziałam jak się zwie jej matka, pamiętałam jakieś konkretne popołudnie gdy ta osoba była dzieckiem i siedziała przy piecu. Szczegoly których nie mogłabym wymyślić. To nie była ta zwykła sytuacja gdy śni ci się że jesteś kims - to było jak czytanie czyjejś historii od środka, przez jej oczy, przez jej emocje. I co mnie najbardziej uderzyło - ta osoba była chyba z innej epoki. Ubrania, domy, wszystko wyglądało jakby to był może początek XX wieku, moze koniec XIX, ciężko powiedzieć. Ktoś miał kiedyś coś podobnego? Bo szukałam po forum i nie znalazłam dokladnie takiego tematu.


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 164
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Aleś mnie zaskoczyła, to brzmi niesamowicie. Sama miałam raz sen gdzie byłam chyba chłopcem, ale nie miałam takiego dostępu do wspomnień jak ty opisujesz, bardziej po prostu wiedziałam że jestem kimś innym. Ale żeby czuć całą historię tej osoby - to coś innego. Pytam szczerze bo jestem ciekawa - ta osoba którą byłaś, czułaś że to ktoś żyjący teraz gdzieś, czy raczej jakby ktoś dawny? Bo piszesz o XIX wieku i łamię sobie głowę czy to nie jest coś związanego z poprzednimi wcieleniami.


Odpowiedz
Wpisy: 155
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to bardzo konkretne doświadczenie i zanim pójdziemy w kierunku reinkarnacji, chciałem zapytać o kilka rzeczy. Po pierwsze - czy we snie miałaś świadomość że śnisz, czy byłaś w tym całkowicie? Po drugie - czy ta osoba której historię przeżywałaś była obecna w śnie jako postać, czy tylko czułaś jej perspektywę bez jej fizycznej obecności? To rozróżnienie jest ważne, bo te dwa warianty mają różne interpretacje. Jedno to coś co można by nazwać identyfikacją z inną duszą, drugie to bardziej odczytanie śladu energetycznego - zapis który gdzieś po prostu jest i można na niego trafić. oba są możliwe, oba zdarzają się w snach, ale mają inne znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

Dobra ale chwila. jak ktos opisuje ze pamietalm konkretne imie matki tej osoby i jakies poludnie przy piecu - to jak to pozniej weryfikujecie? Pytam serio, bo bez weryfikacji to jest po prostu bardzo sugestywny sen, i tyle. Nie mowie ze to niemozliwe, ale skad wiadomo ze to dostep do czyjejs historii a nie po prostu kreatywna podswiadomosc ktora sobie skleila jakis scenariusz z filmow i ksiazek ktore czytalas? XIX wiek, nie wiem, piec, emocje - to sie da posklejac z tego co sie widzialo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@diamencik)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Malachit77 no wiesz, rozumiem ten argument i szczerze to sama sobie to pytanie zadawałam po przebudzeniu. Ale problem jest taki że to nie były moje klimaty wogole. ja nie oglądam filmów historycznych, nie czytam powieści z tamtej epoki, te detale byly bardzo konkretne i bardzo obce. Ten zapach dymu, sama nie wiem, faktura materiału ubrania który czułam na skórze, nie wzrokowo ale dosłownie czułam tę tkaninę. Nie umiem powiedzieć że to napewno prawdziwa osoba, ale umiem powiedzieć że to nie pasuje do niczego co znam.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@szafranka77)
Połączone: 3 lata temu

Malachit ma rację że bez weryfikacji to wszystko jest anegdotą, ale rownież rozumiem że nie zawsze jest jak weryfikować. Mnie tu bardziej zastanawia co Czeslaw poruszył - ta kwestia czy byłaś obserwatorem czy doslownie tą osobą. Bo w tradycji jungowskiej to co opisujesz mogłoby być po prostu projekcją cienia albo animy, kontaktem z jakimś archetypem zbiorowej nieświadomości, i nie trzeba od razu wchodzić w poprzednie wcielenia. Zbiorowa nieświadomość to coś w rodzaju archiwum ludzkich doświadczeń i można na nie trafić przez sen. Nie mówię że tak jest - mówię że jest kilka możliwych ram interpretacyjnych i warto mieć je wszystkie w głowie zanim się zdecyduje co to było.


Odpowiedz
Wpisy: 186
(@zbyszek90)
Połączone: 2 lata temu

Szafranka, właśnie o to chodzi! Sam mialem cos podobnego i długo nie wiedziałem jak to nazwać. Byłem we śnie starszym mężczyzną, wiedziałem gdzie mieszka, znalem układ jego domu, czułam jego zmęczenie w nogach - takie konkretne fizyczne zmęczenie. Obudziłem się z tym zmęczeniem w łydkach, serio. I teraz trudno mi ocenić czy to było poprzednie wcielenie, czy wlasnie jakiś kontakt z czyms w rodzaju pamięci zbiorowej. ale ta fizyczność mnie przekonuje ze to nie była tylko produkcja mózgu. To był ktoś realny, przynajmiej tak czułem.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@czeslaw)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 155

@Zbyszek90 to zmęczenie w nogach po przebudzeniu to interesujący szczegół, bo somatyczne ślady snu są dość charakterystyczne dla głębokich doświadczeń tego rodzaju. Ale chciałem wrócić do pytania które zadałem wcześniej - bo autorka tematu jeszcze nie odpowiedziała na kwestię świadomości w tym śnie. to naprawdę zmienia dużo jeśli chodzi o to jak to czytać.


Odpowiedz
(@diamencik)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 15

@Czeslaw przepraszam, odpowiem teraz. Nie, nie miałam świadomości że śnię, byłam w tym całkowicie. i ta osoba nie była obok mnie jako postać - ja po prostu byłam nią. Nie obserwowałam jej, czułam przez jej zmysły, myślałam jej myślami, wiedziałam to co ona wiedziała. Jakby ktoś mi załadował inną tożsamość na kilka godzin. ^^


Odpowiedz
(@dominisia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 773

Malachit ma rację że konkretny szczegół jest pomocny ale nie zgadzam się że pytanie Pirop jest bez sensu. Tradycje szamańskie i niektóre podejścia do pracy ze snem mówią wprost że sen to przestrzeń wymiany, nie jednostronne odczytywanie. Ale faktycznie ciekawi mnie co się dzieje jeśli taki sen wraca. @Diamencik czy ta osoba była jakoś emocjonalnie zabarwiona? Czułaś jej nastrój, jej stan wewnętrzny? Bo jeśli te emocje były bardzo żywe i specyficzne, to jedna z możliwości to że ta dusza z jakiegoś powodu szuka kontaktu albo rozpoznania - że ktoś ją zobaczy i potwierdzi że jej historia istniała.


Odpowiedz
(@zbyszek90)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 186

@Dominisia to ciekawy trop. u mnie ten starszy mężczyzna ze snu - czułem że on jest bardzo zmęczony, nie fizycznie tylko jakoś wewnętrznie, hmm, jakby coś niedokonczonego nosił. I mysle teraz czy aby to nie jest właśnie coś takiego, jakas niespokojność ktura szuka żeby ją ktos poprostu przyjal do wiadomości. Nie wiem jak to weryfikować jak mowi Malachit ale intuicyjnie to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@pirop76)
Połączone: 2 lata temu

Doczytałam do końca i nie wiem czy się bać czy być zachwycona, szczerze. to brzmi jakbys na chwilę przestała istnieć jako ty i stałaś się kimś innym. Nie wiem czy to broń Boże nie jest trochę niepokojące? Mam na myśli - co jeśli ta osoba też w jakimś sensie do ciebie trafia, jeśli jest jakiś kontakt w obie strony? Czy ona wiedziała że ktoś ją... czyta?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@telepatka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 164

@Pirop76 Oj, o, to jest bardzo dobre pytanie i teraz też się zastanawiam. Jakby to był kontakt w dwie strony to może ta osoba gdzieś we śnie czuła że ktoś obcy jest w jej głowie? To by było niesamowite i trochę straszne jednocześnie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 312
(@malachit77)
Połączone: 2 tygodnie temu

No to juz wchodzimy w metafizyczne dywagacje bez gruntu. pytanie o to czy ta historyczna osoba czula ze ktos ja czyta jest nieweryfikowalne do kwadratu. Moze zamiast tego zapytac o cos bardziej konkretnego - czy ten sen sie powtorzyl, czy ta sama osoba wrocila? Bo powracajacy sen z ta sama postacia moze miec inne znaczenie niz jednorazowe zdarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 15
Rozpoczynający temat
(@diamencik)
Połączone: 3 lata temu

Tak, emocje były bardzo konkretne. ta osoba którą byłam czuła coś w rodzaju tesknoty i jednocześnie rezygnacji. Jakby wiedziała że coś jest stracone i już się z tym pogodziła ale nadal tego żałuje. Bardzo dojrzałe uczucie, nie moje - ja mam 29 lat i nie czuję tego w ten sposób. To miało w sobie taki ciężar lat. 🙁 I nie, ten sen nie wrócił, przynajmniej jeszcze nie. Ale mam wrazenie że ta osoba jest jakos blisko, trudno to opisać inaczej.


Odpowiedz
Udostępnij: