Mam taki sen, ktory wraca do mnie mniej więcej raz na kilka miesięcy i za każdym razem jest trochę inny. Śni mi się dom, w którym mieszkałam jako dziecko ale on nigdy nie jest taki jak naprawde. Najpierw to byl normalny dom, trochę większy moze, ale spoko. Potem zaczęły się pojawiać nowe pokoje, jakie schody ktorych nie bylo, drzwi do piwnicy ktorej w zyciu nie widziałam. I teraz ostatnio śni mi się że ten dom jest ogromny, pełen korytarzy i mam wrazenie ze... rosnie razem ze mna? Albo razem z tym co czuje w zyciu? Głowię się czy to ma sens co piszę, ale zastanawiam sie jest tu ktoś z podobnym bagażem?. Czy dom we śnie może być jakimś symbolem nas samych?;)
Ojeju, dom we śnie to jeden z najmocnojszych symboli jakie wogole istnieją w oniryce. i mam na myśli nie tyle konkretny budynek, co coś znacznie głębszego. W wielu tradycjach dom sennym traktuje się jako projekcję psychiki śniącego, jego wewnętrzna architektura odpowiada stanom wewnętrznym. Jeśli dom rośnie i pojawiają się nowe pokoje, to bardzo często oznacza, że śniący odkrywa w sobie nowe przestrzenie, nowe możliwości, może jakieś wyparte albo niezbadane jeszcze obszary. Pytanie jest raczej takie: jak się czujesz w tych nowych pokojach? Z niepokojem, ciekawością, strachem? To jest kluczowe dla interpretacji.
O,właśnie cos podobnego mnie spotkało! U mnie to nie jest dom z dzieciństwa, tylko jakiś stary budynek, którego nie kojarzę z zycia. i też się zmienia. Raz jest opuszczony, raz pełen ludzi. Raz małe mieszkanie, raz jakiś pałac prawie. Śnił mi się ostatnio że szukam w nim jakiegoś pokoju i wiem ze jest ale nie moge go znalezc. Obudziłem się z takim dziwnym uczuciem ze coś mi ucieka. Czy to może byc związane z tym co pisałaś o wypieraniu czegoś z siebie?
Dom we śnie to jedno z tych zjawisk, które mają bardzo konkretne znaczenie w astrologii sennej. piętro, na którym się jesteś, odpowiada poziomowi świadomości. Piwnica to podświadomość i to co wypchnięte, strych to wyższe ja albo duchowe aspiracje, a parter to życie codzienne. Jeśli dom rośnie, to rośnie też wasza świadomość, prosto i jasno. Nowe pokoje to nowe obszary jaźni które otwieracie. Serio, nie ma co tu za dużo kombinować.
O rany, ja tez mam sny o domach i nigdy nie wiedziałam że to taka głęboka sprawa! u mnie zawsze śni mi się że wchodzę do starego domu rodzinnego i jest tam więcej pięter niż w rzeczywistosci. Schodze coraz wyżej i wyżej i stamtąd widok jest przepiękny, wszystko wygląda jak z bajki. Czy to może znaczyć cos pozytywnego? Bo ja po takim snie czuje się naprawdę dobrze przez cały dzień 🙂
Mmm, wróćmy na chwilę do sedna, bo wątek się trochę rozchodzi. To co opisuje autorka tematu, hmm, ten dom który zmienia się stopniowo, który rośnie przez lata, to jest szczególny przypadek. To nie jest sen który się przyśnił raz. to jest seria snów tworzących narrację. I to ma zupełnie inną wagę niż pojedyncze obrazy. Pytam do autorki, czy pamiętasz co się działo w twoim życiu kiedy po raz pierwszy pojawił się nowy element, nowy pokój czy nowe schody? Czy był jakiś moment przełomowy?
A powiedz mi czy ta piwnica we snie była otwarta czy zamknięta? Bo jak zamknięta to jest spora roznica moim zdaniem. ja mam tak ze jak sni mi się coś zamknietego to zawsze jest jakiś stres z tym związany w realu i jak otwartego to raczej spoko. Może za prosto ale u mnie sie sprawdza.
Eee właśnie to uczucie przed zamkniętymi drzwiami które opisujesz to jest hyba jeden z najczęstszych snów jakie ludzie zgłaszają, przynajmniej jak to czytam po różnych miejscach. Mnie śniło się raz podobnie tylko że to był schowek pod schodami i wiedzialem że coś tam jest i to mnie obserwuje przez szczelinę w drzwiach. To był zdecydowanie jeden z bardziej nieprzyjemnych snów w moim życiu haha. Ale co ciekawe, po kilku tygodniach mialem wyjątkowo dobre runy przy losowaniu, gubię sie czy to powiązane.
Przepraszam ze się wtrącam, bo może nie rozumiem tego tematu za bardzo, ale czy to mozliwe ze ten dom po prostu... jest nam bliski i dlatego sie śni? Że to takie nostalgiczne wspomnienie? nie wiem czy muszę szukac w tym głębszego sensu, może czasem sen to po prostu sen?
Ja się zastanawiam nad czymś innym. Czy ktoś próbował wejść do takiego snu świadomie? Bo czytałem że w świadome snienie możesz sterować tym co widzisz i na przykład świadomie otworzyć te drzwi do piwnicy, z drugiej strony, których normalnie się boisz. Może to byłoby jakieś rozwiązanie? Zobaczyć co tam jest zamiast uciekać od tego?
Super że ktoś napisał o świadome śnienie bo właśnie chciałem zapytać! Mam pytanie do Magicwoman albo kogokolwiek kto wie,czy da się jakoś zaplanować jaki sen będziesz mieć? Albo przynajmniej w którą stronę pójdzie? Bo mi się śnią domy tez ale raczej przypadkowe, nigdy nie potrafię za nimi nadążyć.
Słuchajcie, ja wam opowiem cos z mojego doświadczenia bo ten temat mnie poruszył. Przez kilka lat, kiedy byłam w bardzo trudnym związku, śnił mi się zawsze ten sam dom, ciemny, ze spuszczonymi roletami, wszystkie drzwi pozamykane na klucz. Po tym jak odeszłam z tego związku, po kilku miesiącach, ten dom we śnie zaczął się zmieniać. Okna się otwierały. najpierw jedno, potem drugie. Teraz śni mi się czasem ten sam budynek ale pełen słońca i część drzwi jest otwarta. To chyba nie byl przypadek prawda?
Hej, a ja mam pytanie do wszystkich bo troche sie pogubiłam w tym wątku. My tu rozmawiamy o domach które się zmieniają stopniowo przez lata, ale Galaktyna pisze o jednym pokoju który ciągle jest zamknięty. Czy to jest ten sam typ snu czy to dwie różne rzeczy? Bo u mnie ten dom na snach jest zawsze INNY, nie ma tej samej piwnicy ani tego samego zamkniętego pokoju, poprostu za każdym razem jest jakis nowy element. Nie wiem czy to jest ta sama kategoria doświadczeń 🙂
