Śni mi się ostatnio ten sam dom, wracam do niego od jakichś trzech miesięcy. Wielki, stary, trochę jak dworek, ale środek niema nic wspólnego z zewnętrzem. I za każdym razem widzę okna, wszędzie, na każdej ścianie, też tam gdzie nie powinno ich być, między pokojami, w podłodze raz nawet. Ale pokoi jest jakieś pięć, może sześć, a okien liczę za każdym razem i wychodzi mi kilkanaście, raz wyszło dziewiętnaście. Budze się z tym dziwnym poczuciem, że ten dom chce mi coś pokazać, że te okna to nie są poprostu okna. znacie to? Albo wie co znaczy ta dysproporcja między oknami a przestrzenią?
Okno w symbolice sennej to zawsze jakiś rodzaj percepcji, punkt przez który patrzysz na świat albo przez który świat patrzy na ciebie. Jeśli okien jest więcej niż pokoi, to jakby twoja zdolność do widzenia, odbierania informacji, przekraczała aktualną przestrzeń którą zajmujesz w życiu. Pytanie tylko czy te okna były otwarte czy zamknięte? Bo to zmienia zupełnie interpretację.
O właśnie, to kluczowe! Zamknięte okno to zablokowany wgląd, otwarte to gotowość na przyjęcie czegos. dziewiętnaście okien brzmi jak bardzo intensywny przekaz, wiadomo, dziewiątka to liczba zakończenia i przemiany, a dwa razy dziewięć... no to już coś konkretnego. @Moonchild.pl czy masz teraz w życiu jakiś ważny etap, coś się kończy albo zaczyna?
Zatrzymajmy się chwilę bo myślę że idzie za szybko z tą interpretacją.;) Ten dom z oknami na każdej ścianie, nawet w podłodze, to dla mnie przede wszystkim sygnał że coś w strukturze energetycznej tego miejsca - nawet jeśli to miejsce sennie istniejące - jest porowate. Przesiąknięte. Okno w podłodze szczególnie mi tu zostało, bo to już nie jest obserwacja poziomu, na którym stoisz, to jest wgląd w coś pod tobą, w coś co jest fundamentem. @Moonchild.pl co czujesz jak stoisz przy tym oknie w podłodze? Strach, ciekawość, coś innego?
Ta ciepła ciemność pod podłogą to ciekawy szczegół. w tradycji hermetycznej to co jest pod nami czesto symbolizuje nie to co chcemy ukryć,tylko to co jeszce nie dojrzało do powierzchni. Jak korzenie. Jesteś ciekawa i nie boisz się to dobry znak, że dusza nie sygnalizuje zagrożenia tylko eksplorację. Ale mam pytanie do tematu głównego, mówisz że wracasz do tego snu od trzech miesięcy, czy dom za każdym razem jest identyczny czy coś się zmienia?
O matko, ten dom brzmi przepięknie szczerze mówiąc, no wiem że to dziwne co piszę bo to sen a nie urlop, ale ta ciepła ciemność pod podłogą i okna wszędzie, to brzmi jak miejsce które ma w sobie coś bardzo żywego. ^^ Ja czytałam gdzieś że powtarzające się miejsca we snach to są miejsca które dusza zna, że my tam byliśmy, może w innym wcieleniu albo to jest jakaś przestrzeń astralna do której mamy stały dostęp. Nie wiem tylko jak to sprawdzić żeby mieć pewność że to nie tylko wyobraźnia.
No tak, wcinam się, bo mnie ciekawi z innej strony ale te okna w podłodze mnie zatrzymały. czy to możliwe że ten sen znaczy coś zupełnie zwykłego, że po prostu za dużo myślisz i mózg ci produkuje dziwne obrazy? pytam szczerze bo nie wiem jak odróżnić sen który coś znaczy od zwykłego snu
Hej, a czy ktoś wie czy do takich snów można się jakos specjalnie przygotować żeby następnym razem wiedzieć więcej? Chodzi mi o to czy jest jakiś rytuał albo coś co się robi przed snem żeby sen był... bardziej wyraźny, prawda, bardziej czytelny? Pytam bo sama mam dziwne sny które nie wracają ale za to są bardzo mętne i nic z nich nie pamiętam rano.
Przygotowanie energetyczne przed snem to akurat temat na osobny wątek ale krótko: mugwort pod poduszkę albo herbata z tej rośliny przed snem, to sprawdzona metoda na wyrazistość snów. Poza tym dziennik senny, ale nie po przebudzeniu, tylko tuż przed zaśnięciem, piszesz intencję: "chcę zrozumieć ten dom, chcę widzieć wyraznie". To ukierunkowuje. Co do tych okien, mnie uderza jedno, Moonchild.pl napisała że okna są też między pokojami. To nie są okna na świat zewnętrzny, to są okna między wnętrzami. To zupełnie inna symbolika, to komunikacja między różnymi częściami ciebie samej.
