Forum

Asystent AI
Sny, które powracaj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Sny, które powracają dokładnie w rocznicę czegośważnego

Strona 3 / 4

Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

To stykanie się zewnętrznego z wewnętrznym w konkretnej dacie bardzo mi odpowiada. W astrologii mówimy o tranzycie - planeta wraca do pozycji, którą zajmowała w chwili zdarzenia, i aktywuje to, co wtedy zostało zapisane w mapie. Może rocznicowy sen to coś podobnego - powrót układu, a nie zdarzenia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagia)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 277

@Apolonia.x To by tłumaczyło, dlaczego ten sam sen może mieć inną intensywność w różnych latach - zależy od tego, jakie planety akurat wchodzą w relację z tamtym punktem mapy. Sennaria, czy znasz swój chart urodzeniowy? Mogłoby być ciekawe sprawdzić, co się działo astrologicznie w roku, kiedy dźwięk zniknął.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Pelagia Znam, ale nie na tyle, żeby sama to analizować. Choć teraz się zastanawiam - może warto byłoby komuś pokazać ten chart właśnie z tym pytaniem. Nie szukam wyjaśnienia, bardziej jestem ciekawa, czy by się zgadzało.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od jakiegoś czasu i zastanawiam się nad czymś innym. Mówicie dużo o tym, co zniknęło - dźwięk, napięcie, zacisk. Ale czy w tym spokojniejszym roku pojawił się jakiś nowy element? Czy cisza po dźwięku była pusta, czy wypełniona czymś innym?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Orlikowa.pl To dobre pytanie i musiałam przez chwilę pomyśleć. Chyba nie pojawił się nowy element wizualny. Ale zostało takie uczucie... otwartości? Jakby w miejscu, gdzie wcześniej był dźwięk, teraz było powietrze. Nie pustka, ale przestrzeń.


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 444

@Orlikowa.pl To mnie przypomina moment po spaleniu ziół oczyszczających - nie ma już dymu, ale jest inne powietrze. Jakościowo inne. Cisza po rytuale to nie to samo co cisza przed nim. Ciekawi mnie, czy ta przestrzeń w śnie Sennarii zmieniła też to, jak wygląda miejsce snu - czy krajobraz, pokój, cokolwiek tam jest, wyglądał inaczej?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Werbena Miejsce jest takie samo od lat. Ale masz rację, że coś się w nim zmieniło. Wcześniej to miejsce miało w sobie coś... ciasnego. Jakby ściany były bliżej. A po tym roku przestrzeń jakby się rozluźniła. Nigdy tego tak nie ujęłam, ale to dokładne słowo - rozluźniła.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest niesamowite, że ściany mogą być bliżej albo dalej w tym samym śnie, w tym samym miejscu. Czy wy też tak macie, że w powracającym śnie niby wszystko jest takie samo, ale proporcje są inne? Ja mam jeden taki sen i zawsze mi się wydaje, że coś jest nie w skali.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Ilonka80 Tak, i myślę, że proporcje w snach to jeden z najczulszych wskaźników stanu wewnętrznego. Sen nie zmienia fabuły, bo fabuła to tylko szkielet - ale zmienia odległości, ciężar, jasność. To są te elementy, które mówią więcej niż to, co się 'dzieje'. Sennaria opisując rozluźnienie ścian mówi nam więcej o zmianie niż jakikolwiek numerologiczny klucz.


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Kornelia93 Wskaźnik stanu wewnętrznego - to naprawdę dobre ujęcie. Właśnie tak to czuję, gdy porównuję poszczególne lata. Fabuła jest jak partytura, którą znam na pamięć, ale każde wykonanie ma inną dynamikę. I te proporcje, o których piszesz - mam wrażenie, że ściany mówią więcej niż cała reszta razem wzięta.


Odpowiedz
Wpisy: 187
(@ilonka80)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy prowadzisz w dzienniku jakiś opis przestrzeni? Pytam, bo zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle da się to zapisać słowami, czy raczej trzeba rysować, żeby uchwycić te odległości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Ilonka80 Próbowałam rysować. Raz. Wyszło dziwnie - narysowałam to samo miejsce dwa razy, z różnych lat, i dopiero wtedy zobaczyłam, że w jednej wersji korytarz jest trzy razy węższy. Na papierze było to oczywiste. W pamięci w ogóle tego nie czułam.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe, że rysunek pokazał coś, czego pamięć nie ujęła. Czyli ciało widziało, ale głowa nie rejestrowała. Albo rejestracja następuje dopiero, kiedy przekładasz to na coś zewnętrznego - linię, kształt. Myślę, że właśnie dlatego wiele tradycji onirycznych zalecało rysowanie zamiast samego pisania.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

A czy te rysunki z różnych lat coś wam potem dały? Mam na myśli - oglądałaś je po czasie i zauważyłaś kolejną zmianę, czy to był jednorazowy wgląd? Bo zioła w dzienniku mają sens dopiero w sekwencji. Jeden zapis nic nie mówi.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Werbena Jednorazowy, bo nie kontynuowałam. Ale teraz żałuję. To co mówisz o sekwencji - masz rację. Jeden rysunek to zdjęcie. Kilka to już film. A ja zatrzymałam się na jednej klatce.


Odpowiedz
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 616

@Werbena Sekwencja jest kluczem, i dokładnie tak to działa w śledzeniu tranzytów. Jeden moment nic nie mówi o kierunku - dopiero seria pokazuje, czy coś rośnie, czy opada. Sennaria, a te dwa rysunki, które masz - który rok był węższy?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Apolonia.x Wcześniejszy. Ten sprzed przełomowego roku. Potem korytarz się poszerzył i chyba już takim pozostał, choć rysunku nie mam.


Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 277

@Apolonia.x To by pasowało do logiki tranzytów, gdzie Saturn w kwadracie do miejsca urodzeniowego zwęża i ściska, a potem po przejściu uwalnia. Ale żeby to sprawdzić, trzeba by wiedzieć, który rok był tym przełomowym. Sennaria, powiedziałaś, że znasz swój chart - pamiętasz mniej więcej rok tej zmiany?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Pelagia Pamiętam. Ale wolę nie pisać publicznie, bo to by ujawniło zbyt dużo kontekstu osobistego. Mogę powiedzieć tyle, że to był rok, w którym skończyło się coś, co trwało bardzo długo.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Nie chce byc wścibska, ale to 'skończyło się coś co trwało bardzo długo' - czy ten koniec był bolesny, czy raczej ulga? Bo zastanawiam się, czy to ma związek z kierunkiem zmiany w śnie. Tzn. czy ból zacieśnia przestrzeń, a ulga ją otwiera, czy to nie takie proste?


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Nightshade Oba. Najpierw ból, potem ulga. Ale nie jednocześnie - z odległością kilku miesięcy. I jeśli miałabym to przyłożyć do snu, to może właśnie dlatego tamten rok był inny - jakby sen czekał, aż oba te stany przejdą, i dopiero potem zmienił proporcje.


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Nightshade To bardzo ciekawe pytanie, bo w tarocie też nie jest proste. Wieża to ból, który otwiera. Śmierć to koniec, który poszerza. Sen Sennarii brzmi jak ktoś, kto przeszedł przez obie karty w jednym roku i po tym przejściu przestrzeń nabrała innego kształtu. Ale to jest moje odczytanie z zewnątrz - tylko ona może wiedzieć, czy to pasuje.


Odpowiedz
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Zywiena78 A czy te karty mogłyby też tłumaczyć, dlaczego sen wraca rok po roku zamiast się skończyć od razu po przejściu? Bo mnie to ciągle zastanawia - jeśli coś zostaje domknięte, to czemu rocznica nadal aktywuje ten obraz?


Odpowiedz
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Ewunia70 Bo domknięcie nie jest wydarzeniem, tylko procesem. Karty pokazują próg, ale przekraczamy go wielokrotnie, na różnych poziomach. Sen może wracać nie dlatego, że coś jest nierozwiązane, tylko dlatego, że każda rocznica to kolejna warstwa tego samego przejścia.


Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Zywiena78 Ale skoro każda warstwa jest inna, to w pewnym momencie musi nastąpić ostateczne zamknięcie, prawda? W numerologii rok osobisty dziewiąty jest właśnie tym - kresem cyklu. Jeśli wiemy, który rok był przełomowy dla Sennarii, dałoby się policzyć, kiedy wypada jej dziewiątka od tamtej daty.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Konradek Pytanie tylko, czy 'ostateczne zamknięcie' jest w ogóle możliwym wynikiem. Nie każda rana się zamyka - niektóre blizny pozostają i to normalne. Sen może po prostu stać się cichszy, a nie zniknąć. I może o to właśnie chodzi w tej przestrzeni, o której mówiła Sennaria - rozluźnienie, nie koniec.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam pytanie trochę z boku - czy wy w ogóle chcecie, żeby te sny przestały wracać? Pytam poważnie, bo słuchając tej rozmowy zaczynam myśleć, że może one są czymś, czego nie powinno się odpędzać. Sama mam sen, który wraca przy każdej rocznicy urodzin mojej mamy i jakoś nie wyobrażam sobie, że go nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Julisia Nie. Nigdy nie chciałam, żeby przestał. To by było jak zgubienie czegoś ważnego. Cieszę się, że zapytałaś, bo to jest chyba sedno całego tematu - rocznicowy sen nie jest problemem do rozwiązania. Jest spotkaniem, na które się czeka.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@brygidka)
Połączone: 12 miesięcy temu

To 'spotkanie na które się czeka' to dla mnie najpiękniejsze zdanie w tym wątku. Zastanawiam się, czy można jakoś przygotować się na to spotkanie, zanim rocznica nadejdzie - czy lepiej po prostu pozwolić, żeby sen przyszedł sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Brygidka To pytanie mnie zatrzymało. Przez chwilę myślałam, że odpowiedź jest prosta - nie rób nic, po prostu śpij. Ale zaraz potem przypomniałam sobie, że sama zawsze w ciągu tygodnia przed rocznicą zaczynam śnić intensywniej. Jakby coś się nakręcało. Więc może przygotowanie już się dzieje samo, bez mojego udziału?


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

A czy to intensywniejsze śnienie przed rocznicą to inne sny, czy właśnie wariacje na temat tego jednego? Bo mnie zastanawia, czy ciało robi jakiś rozruch przed głównym wydarzeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Werbena Inne sny. Ale z podobnym nastrojem - takie trochę niespokojne, trochę oczekujące. Jak przedpokój przed wejściem do właściwego pokoju. A potem przychodzi ta noc i sen jest spokojny. Paradoks.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

To co opisujesz ze tym przedpokojem to brzmi jak ciało szykuje sie samo. Mam podobnie przed rocznicą śmierci taty - tydzień wcześniej sny sa dziwne i urywane, a potem ta jedna noc jest jakby... kompletna? Nie wiedziałam, że to może byc wzorzec a nie przypadek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Nightshade To ciekawe, że mówisz 'kompletna'. Mam pytanie - czy po takim rocznicowym śnie budzisz się z poczuciem, że coś się dopełniło, czy raczej z niedosytem? Bo to by dużo mówiło o tym, co ten sen robi.


Odpowiedz
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 168

@Ewunia70 Dopełniło sie. Zawsze. Nawet jeśli sen był smutny, wstaję jakby lżejsza. Nie umiem tego inaczej nazwac.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

To 'lżejsza' to chyba najdokładniejsze słowo na takie przebudzenie, jakie znam. Mam dokładnie to samo po śnie z mamą przy jej rocznicy. I zawsze trochę się boję, że jak zacznę to analizować za bardzo, to przestanie działać. Czy wy nie macie takiego lęku, że nadmierne badanie tych snów je jakoś... spłaszcza?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Julisia Rozumiem ten lęk, ale mam trochę inne doświadczenie. Im dokładniej opisuję sen po przebudzeniu, tym silniej do mnie wraca przy kolejnej rocznicy. Jakby zapisanie go było zaproszeniem, a nie sekcją. Może chodzi o intencję - czy opisujesz, żeby kontrolować, czy żeby pamiętać?


Odpowiedz
(@brygidka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Wpisy: 25

@Kornelia93 A jak odróżnić tę intencję w praktyce? Bo kiedy siadam do dziennika, to szczerze nie wiem, czy robię to z chęci zapamiętania, czy z potrzeby ogarnięcia czegoś, co mi się wymknęło.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Brygidka Dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Zauważam to po tym, co piszę jako pierwsze zdanie. Jeśli zaczynam od 'śniłam, że...', to jestem jeszcze w środku snu. Jeśli zaczynam od 'ten sen był o...', to już go klasyfikuję. To subtelne, ale jest.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do tego, co powiedziała Sennaria o intensywniejszym śnieniu przed rocznicą - w astrologii byłoby to widoczne w tranzytach do Księżyca, który rządzi cyklami i pamięcią. Ciekawi mnie, czy ta intensywność narastała z roku na rok, czy jest mniej więcej na tym samym poziomie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Apolonia.x Narastała przez pierwsze kilka lat, potem się ustabilizowała. Jakby system znalazł swój rytm i teraz po prostu go powtarza. Ale to interesujące, że mówisz o Księżycu - ja zawsze patrzę na fazę księżyca w tę noc, ale nigdy nie patrzyłam na tranzyty.


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 3 dni temu

A w jakiej fazie zazwyczaj wypada twoja rocznica? Bo jeśli to jest stała data, to faza księżyca zmienia się co roku, a mimo to sen wraca. To by sugerowało, że data jest silniejsza niż faza - albo że mechanizm jest zupełnie inny niż lunar.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Pelagia Różne fazy przez te lata. I masz rację - sen przychodził niezależnie od tego. To mnie zawsze trochę dezorientowało, bo myślałam, że księżyc ma znaczenie. Może ma, ale nie jako warunek konieczny.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

To rozróżnienie między warunkiem koniecznym a wzmacniającym jest ważne. W taroci też nie ma jednej karty, która determinuje wynik - jest układ. Data może być kluczem, który otwiera, a faza księżyca tylko ustawia oświetlenie w pokoju. Sennaria, a czy sny w nowiu i pełni różniły się od siebie jakością, nie fabułą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Zywiena78 Tak. W pełni były bardziej... plastyczne? Wyraźniejsze kolory, więcej szczegółów. W nowiu ten sam sen był bardziej konturowy, jakby narysowany, nie namalowany. Ale fabuła identyczna.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisujesz z tą różnicą w jakości przy tej samej fabule - to mi trochę przypomina, jak ta sama medytacja prowadzona przy różnych energiach daje różne głębokości wejścia. Zastanawiam się, czy da się to świadomie wykorzystać. Czyli celowo zaplanować rocznicę na nów, żeby zobaczyć sen w tej konturowej wersji - po co? Żeby może dostrzec coś, co normalnie ginie w szczegółach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Orlikowa.pl Albo odwrotnie - zaplanować na pełnię, żeby dostać maksymalnie bogatą wersję. W numerologii data urodzenia daje liczbę ścieżki życia, ale liczba roku osobistego modyfikuje natężenie doświadczeń. Może warto sprawdzić, w jakim roku osobistym przypadają pełnie, które pokrywają się z rocznicą. To mogłoby tłumaczyć, dlaczego niektóre rocznice są mocniejsze niż inne.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam, że się wtrącę, ale czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak w ogóle obliczyć ten rok osobisty? Bo słyszę o tym już trzeci raz w tym wątku i nie wiem, od czego zacząć. I przy okazji - czy takie rocznicowe sny mogą się przydarzyć komuś, kto nigdy nie miał żadnych wyraźnych snów przez całe życie, a nagle jeden zaczyna wracać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 328

@Wala97 Rok osobisty liczy się, dodając do siebie dzień i miesiąc urodzenia plus aktualny rok, a potem redukując do jednej cyfry. A co do twojego pytania o sny - tak, to się zdarza. Czasem jakieś wydarzenie jest na tyle ważne, że odblokowuje coś w śnie, nawet u osób, które normalnie nic nie pamiętają z nocy. Masz może konkretny przykład?


Odpowiedz
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Konradek Dziękuję za wyjaśnienie! Właśnie policzyłam i mam rok osobisty 7 - to jakoś pasuje do tego, że ostatnio dużo śnię i w ogóle zaczęłam się interesować takimi tematami. A wracając do morego pytania o pierwsze rocznicowe sny - czy to znaczy, że wydarzenie musi być czymś ważnym obiektywnie, czy wystarczy, że było ważne dla mnie?


Odpowiedz
Wpisy: 523
Rozpoczynający temat
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

To 'ważne dla mnie' to klucz, moim zdaniem. Moje rocznicowe sny zaczęły się po zdarzeniu, które z zewnątrz mogło wyglądać niepozornie - żadna śmierć, żadna katastrofa. A jednak dusza wyraźnie uznała, że to warte zapamiętania. Jakby dusza miała własny system ważności, niezależny od tego, co by powiedzieli inni.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@ewunia70)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale właśnie to mnie zastanawia - czy ten 'system ważności' jest stały? Tzn. czy sen wraca, bo dusza nadal uważa to za ważne, czy może wraca z przyzwyczajenia, bo wzorzec już jest wyryty? Bo to chyba nie jest to samo.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Ewunia70 Świetne pytanie i to jest właśnie coś, co widzę też w taroci - karta może pojawiać się w rozkładach z przyzwyczajenia interpretującego, ale też może naprawdę coś sygnalizować. Jak odróżnić te dwa przypadki w snach? Sennaria, czy twój sen z biegiem lat się w ogóle zmienia, czy jest identyczny jak na początku?


Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Zywiena78 Zmienia się w szczegółach. Centralna scena jest ta sama, ale otoczenie ewoluuje. W pierwszych latach byłam w tym śnie sama. Potem zaczęły pojawiać się inne postacie, które stoją dalej, jakby jako świadkowie. Nie mówią nic, ale ich obecność jest coraz wyraźniejsza.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@nightshade)
Połączone: 1 rok temu

Te postacie, ktore sie pojawiły - rozpoznajesz je? Czy są to osoby z życia, czy zupełnie niezane twarze? Bo to by chyba dużo zmieniało w interpretacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Nightshade Jednej nie rozpoznaję. Druga przypomina mi babcię, ale nie jestem pewna - bo babcia wygląda inaczej niż za życia. Młodziej. I stoi spokojnie, jakby wiedziała, czemu jest. To mnie nie przeraża, bardziej... porusza.


Odpowiedz
Wpisy: 201
(@julisia)
Połączone: 3 miesiące temu

To z babcią wyglądającą młodziej to mam ciarki, bo u mnie mama w rocznicowym śnie też pojawia się w innym wieku niż gdy odeszła. Jakby we śnie istniała w najlepszej wersji siebie. Zastanawiam się, czy to wyobraźnia buduje ją taką, jaką chciałabym pamiętać, czy może coś nam mówi o tym, jak wyglądają po drugiej stronie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Julisia Właśnie to pytanie mnie od lat nie opuszcza. Ale zauważam, że kiedy piszesz 'chciałabym pamiętać' - to może nie być w sprzeczności z 'czymś mówi'. Może to właśnie dlatego, że dusza jej jest blisko, twoja wyobraźnia dostaje materiał do budowania obrazu. Nie musisz wybierać jednego wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 25
(@brygidka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Czy ktoś próbował przed rocznicą jakoś... zaprosić konkretną osobę do snu? Nie wiem jak to działa, ale czytałam coś o intencji przed zaśnięciem. Bo słucham was i myślę, że chciałabym mieć taki sen, ale boję się też, że jeśli go 'zaplanuje', to będzie sztuczny.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 444

@Brygidka Pracuję z ziołami i wiem, że lawenda i piołun przed snem mogą otworzyć na określone sny, ale żadne zioło nie 'zaprosi' konkretnej osoby. To bardziej jak uchylenie okna - czy ktoś wejdzie, to już nie twoja decyzja. Intencja jest ważna, ale nie gwarantuje spotkania.


Odpowiedz
(@orlikowa-pl)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Werbena A jak to wygląda od strony energetycznej? Pytam, bo pracuję z czakrami i zastanawiam się, czy czakra korony otwarta przed takim snem rocznicowym zmieniałaby jakość kontaktu - jeśli to kontakt. Czy ty masz poczucie, że zioła działają bardziej na ciało, czy na coś głębszego?


Odpowiedz
(@werbena)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 444

@Orlikowa.pl Myślę, że zioła działają na ciało, ale przez ciało docierają głębiej. Piołun na przykład wyraźnie robi coś z percepcją senną - sny są inne, wyraźniejsze. Czy to otwiera czakrę korony, nie wiem, ale zmienia stan receptywności. A ty masz jakieś doświadczenie z łączeniem tych dwóch rzeczy?


Odpowiedz
Wpisy: 277
(@pelagia)
Połączone: 3 dni temu

Wracam do tej kwestii daty - bo mam wrażenie, że trochę uciekamy od tematu. Sennaria, czy twoja rocznica to data z kalendarza, którą znasz i pamiętasz świadomie? Bo zastanawiam się, czy sen wracałby, gdybyś przez jakiś czas nie wiedziała, kiedy ta rocznica wypada. Tzn. czy data działa przez świadomość, czy przez coś poza nią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Pelagia To jest pytanie, które sobie też zadawałam. Jeden rok miałam tak dużo na głowie, że dosłownie o tej dacie zapomniałam. I sen przyszedł. Obudziłam się, zobaczyłam datę na telefonie i dopiero wtedy skojarzyłam. Więc chyba działa przez coś poza świadomym pamiętaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale czy to nie mogło być zwykłe - że podświadomość pamięta datę, nawet jeśli świadomość nie? Bo przecież mózg przetwarza czas i powtarzające się wzorce. Nie mówię, że to 'tylko mózg', ale czy da się to oddzielić? Tzn. skąd wiemy, że to dusza, a nie pamięć ciała?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zywiena78)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 270

@Mistyk I tu mnie masz, bo nie wiem, czy da się to rozdzielić. Ale chcę zapytać: czy dla ciebie to rozdzielenie jest ważne? Tzn. jeśli efekt jest ten sam - sen wraca, przynosi coś istotnego - to czy etykieta 'dusza' versus 'ciało' zmienia znaczenie doświadczenia?


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Zywiena78 Dla mnie trochę tak, bo od odpowiedzi zależy, jak podchodzę do praktyki. Jeśli to ciało - to pracuję ze snem inaczej niż jeśli to dusza. Nie dlatego, że jedno jest ważniejsze, ale metody są inne.


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

W astrologii mamy coś, co może pomóc w tym rozróżnieniu - tranzyt Saturna wraca do dokładnie tego samego miejsca co 29 lat, a Księżyc wraca do swojej pozycji co 18-19 lat. To są cykle, które ciało może 'czuć' przez biopolę, nie przez świadomość. Sennaria, wiesz, ile lat temu miało miejsce to wydarzenie?


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Dodam do tego, bo numerologia też ma tu coś do powiedzenia - jeśli rok osobisty pokrywa się z tym samym numerem co rok, w którym wydarzyło się to coś ważnego, to rocznica w takim roku jest szczególnie naładowana. Nie każda rocznica jest numerologicznie równa. Wala97, może warto sprawdzić, jaki rok osobisty miałaś w roku tego ważnego dla ciebie zdarzenia i porównać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Konradek Nigdy nie myślałam o tym przez pryzmat roku osobistego. Czy masz sposób na szybkie wyliczenie, który rok osobisty odpowiada konkretnej dacie? Bo nie chcę się na razie zagłębiać w skomplikowane obliczenia, ale to mnie naprawdę zastanowiło. Moja rocznica wypadła w różnych numerologicznie latach i ciekawi mnie, czy sen był intensywniejszy w tych 'naładowanych' rocznicach.


Odpowiedz
Wpisy: 328
(@konradek)
Połączone: 1 rok temu

Rok osobisty to suma dnia i miesiąca urodzenia plus rok kalendarzowy, redukowana do jednej cyfry. Możesz to policzyć dla każdej swojej rocznicy. Jeśli chcesz, podaj mi swój dzień i miesiąc urodzenia na PW, to ci wyliczę. Ale jest jeszcze jedna kwestia - ważna jest też wibracja samej daty rocznicy jako takiej, niezależnie od twojego roku osobistego. Te dwa nakładają się i wtedy dopiero masz pełen obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagia)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 277

@Konradek Ale czy to nie jest ryzykowne podejście - że zawsze można znaleźć jakąś 'naładowaną' kombinację w dowolnym roku? Pytam, bo w astrologii mam podobny problem z tranzytami - zawsze coś tam jest. Jak unikasz potwierdzenia tego, co chcesz zobaczyć?


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: