Miałam dziś w nocy bardzo niezwykły sen...
jakaś znajoma wręczyła mi farbę do włosów, blond - a nie znoszę tego koloru, choć mój mężczyzna to rasowy blondyn, co ciekawe. Miałam tą farbą pomalować włosy, ale zamiast tego pomalowałam nią podłogę. I w tym momencie wszystko się zmieniło - nagle w pomieszczeniu pojawiły się potężne fale, prawdziwy tajfun, który zniszczyl dosłownie wszystko dookoła. Byłam przerażona do głębi.
Co to może znaczyć? Długo siedziałam rano z tym obrazem w głowie i nie mogę go puścić...
mialam cos takiego pare lat temu, tez snilem o ogromnej fali, która się zbliżała i zakrywała wszystko. Pamiętam, że we śnie nie czułam paniki, bardziej takie spokojne poddanie się. Woda w snach bardzo często symbolizuje emocje, nieświadomość, coś co w nas głęboko siedzi i domaga się uwagi. Wielka fala to może być znak, że coś w twoim życiu narasta do punktu kulminacyjnego, jakiś proces emocjonalny, z którym trzeba się zmierzyć. Pytanie „ile czasu trzeba?” jest tu bardzo trafne, bo takie sny często pojawiają się zanim nastąpi jakiś przełom.
Bardzo to dziwne...
