Mieszkam na wsi i ostatnio miałam sen, który strasznie mi siedzi w głowie... śniło mi się że sąsiadka z naprzeciwka rzuciła nożem prosto w moje drzwi. Drzwi były otwarte, ale zdążyłam je szybko zamknąć i ten nóż utkwił właśnie w nich. To pierwszy element tego snu.
Potem siedziałam przed domem i dookoła mnie był wysypany popiół. Ogólnie działo się coś dziwnego, jacyś ludzie chodzili w kółko, ktoś siedział na środku drogi, inna sąsiadka jechała na dziecięcym rowerku... i w tym całym zamieszaniu zgubiłam gdzieś męża, bardzo się o niego martwiłam, szukałam go i nie mogłam znaleźć 🙁
Nie daje mi to spokoju, naprawdę. Może ktoś z was wie co to może oznaczac?? Będę wdzięczna za każdą podpowiedź!
Przyszło mi do głowy, że może chodzi o jakieś plotki krążące wokół ciebie i twoich bliskich, o których po prostu nie wiesz... albo wiesz, ale gdzieś w środku nie chcesz tego do siebie dopuścić. Wydaje mi się, że właśnie taki jest sens tego snu.
Kilka myśli przyszło mi do głowy po przeczytaniu tego snu.
Ta pierwsza część wydaje mi się dość czytelna. Sąsiadka chciałaby może dać ci w kość jakimiś ostrymi słowami, może już próbuje coś uszczypliwego powiedzieć, ale tak naprawdę niewiele może. Ten moment kiedy zamykasz drzwi i nóż się wbija w nie zamiast w ciebie, mówi właśnie o tym, że dom jest dla ciebie bezpiecznym miejscem. Możesz to rozumieć dosłownie, jako cztery ściany i dach, ale też szerzej, jako przestrzeń którą tworzysz razem z rodziną, coś głębszego.
Druga część ze mną siedzi. Siedzisz przed domem, obok popiół. To chyba potwierdza to samo, co było w pierwszej części, czyli w środku jest dobrze, ale na zewnątrz spotyka cię rozczarowanie. Coś co miało być inaczej, okazało się niczym, rozwiało się, obróciło właśnie w ten popiół.
No i ten chaos na zewnątrz... to kolejny sygnał żeby szukać w sobie, w swoim wnętrzu, bo tam jest to co potrzebne do spokoju i harmonii. Zwróciłabym też uwagę na ten wątek z mężem, bo we śnie jest gdzieś poza domem i to mnie trochę zastanowiło. Może warto zadbać o więcej rozmów, wspólnego czasu? Nie chcę za dużo gdybać, po prostu takie wrażenie mi zostało.
Ta kobieta z nożem to sygnał z podświadomości, że wyczuwasz w niej fałsz i dwulicowość. A popiół i dym w takim śnie... pilnowałabym domu, serio. Jeśli ta sąsiadka cię nie lubi, to właśnie taki człowiek jest zdolny do różnych rzeczy, nie tylko za plecami gadać.
Co do męża, no cóż, jego zagubienie we śnie to raczej odbicie twojego własnego poczucia, że cię nie rozumie. Sen pokazuje to, co gdzieś głęboko czujesz na co dzień, nic więcej.
Ale wróciłabym do tej sąsiadki, bo ten wątek wydaje mi się ważniejszy. Miej ją na oku.
Wiesz, to całkiem proste jak na dłoni, coś takiego...
Sąsiadka ostatnio chyba coś nabroiła albo jakos się zadarła, bo nie czujesz do niej sympatii, nie ufasz jej, może trochę się nawet obawiasz. No a do tego wszystko wokół się wali i piętrzy, robota goni, a mąż zamiast pomagać to sam wymaga opieki, jakby to ty byłaś tym filarem od zawsze.
Sen to fajny temat, ale serio... próbować budować swój stosunek do rzeczywistości na podstawie czegoś, co produkuje mózg nafaszerowany własnym DMT? To trochę jak szukać sensu życia w komiksie.
Odpuść sobie te interpretacje i po prostu ciesz sie że w ogóle śnisz. Bajki niech piszą bajkopisarze 🙂
no to taka wieś zmienia wszystko w tej historii;)
jeśli mieszkasz w mieście, to właściwie sen mówi tylko jedno: będzie padać. prosto i bez niespodzianek.
ale wieś to już zupełnie inna bajka...
co do sąsiadki z nożem: wiesz, to jednoznaczna wróżba. twoja sąsiadka jest lesbijką i właśnie się w tobie zakochała na zabój. szkoda tylko, że zamknęłaś drzwi i nóż utknął w desce zamiast trafić cię w oko, bo przez to naokowane oko widziałabyś tę miłość zupełnie wyraźnie i miałabyś z niej wielką frajdę.
siedzenie przed domem to z kolei wskazówka, że z takiego spokojnego siedzenia mogą się wykluć naprawdę wielkie sprawy, no na przykład właśnie miłość do wspomnianej sąsiadki.
popiół natomiast to bardzo pozytywna wróżba. kupka popiołu zostaje po spaleniu całej swojej przeszłości, kłopotliwych dokumentów, listów, aktu ślubu... czysta karta, nowe życie, wiadomo.
zamieszanie i ci wszyscy ludzie na drodze? oni są po twojej stronie, popierają cię i tyle.
sąsiadka na rowerku... tu muszę zapytać: trzykołowy czy dwukołowy? bez tej informacji nie odważę się nic powiedzieć, żeby nie zaszkodzić 🙂
a zgubiony mąż ze snu? spokojnie, on też popiera ten nowy kierunek w twoim życiu. ba, wręcz na to liczy, bo wreszcie będzie mógł wypić piwo w spokoju, obejrzeć mecz i zdrzemnąć się w ciągu dnia bez słuchania żadnego gderania.
:)))
powodzenia!
ten sen mówi mi, że gdzieś w środku szukasz usprawiedliwienia dla swojej agresji...
sąsiadka z nożem, poszukiwanie męża, to wszystko wskazuje że twoja psychika buduje sobie pretekst, żeby bronić rodziny czy związku przed rzekomym niebezpieczeństwem z jej strony. jakby podświadomość sama konstruowała tego winnego.
i teraz możesz spokojnie podpalić jej stodołę, bo przecież masz już pewność że to ona jest zła;) samica to wcielenie logiki doskonałej haha
Niestety nie jestem w stanie ci w tym pomoc.
Sen pokazuje cos, co jeszcze nie jest przesądzone... przyszłość układa się przed tobą jak droga z rozwidleniem. Widzę w tym obrazie wyraźne ostrzeżenie: kobieta z sąsiedztwa może wejść w zbyt bliską relację z twoim mężem, a sprawy mogą zajść bardzo daleko, nawet do poczęcia dziecka. Ale właśnie dlatego ten nóż w drzwiach jest tak ważny w tej wizji. To nie przypadkowy symbol. Oznacza on, że masz w rękach możliwość zatrzymania tego, co chce sie wydarzyć. Jesli „nie wpuścisz jej do domu” w sensie duchowym i dosłownym, jeśli nie pozwolisz jej zbliżyć się do waszego życia, do niczego nie dojdzie. Wybór nalezy do ciebie i masz go teraz, zanim cokolwiek sie zacznie. Nie zacieśniaj z nią relacji, nie ułatwiaj jej dostępu do swojego męża. Trzymaj między nimi dystans.
Hm, ciekawe 🙂
Bardzo to dziwne...
o Boże... coś takiego się tylko mówi kiedy się tego w pełni nie rozumie a tutaj chyba naprawdę zdarzyło się coś niezwykłego
No nie mogę... ten sen to brzmi naprawdę niepokojąco. Rozumiem, że chcesz to jakoś zrozumieć.
Jestem dosłownie oszołomiona tym wszystkim...
