Muszę się podzielić czymś co mi się przydarza od jakiegoś czasu i nie wiem czy to normalne w sensie sennym. Miewam sny w których jakaś postać - nie zawsze widzę jej twarz - dotyka mnie w okolicę czubka głowy. Taki lekki nacisk, ciepło, czasem mrowienie. I to jest tak wyraźne, że po przebudzeniu jestem przekonana, że ktoś naprawdę mnie dotknął. Sprawdzam - nikogo nie ma. Co ciekawe, po takich snach mam poczucie... nie wiem jak to ująć... jakby ktoś mi coś przekazał? Ale nie pamiętam co. Czytałam trochę o czakrach i wydaje mi się, że to może chodzić o tę najwyżej położoną, tę koronną. Czy ktoś miał coś takiego? 😀
To bardzo ciekawe doświadczenie i dobrze że pytasz, bo to nie jest takie oczywiste jak mogłoby się wydawać. Czakra koronna, sahasrara, to ośrodek który odpowiada za połączenie z wyższymi wymiarami, z tym co wykracza poza codzienność. Dotyk w tej okolicy we śnie - zwłaszcza jeśli czujesz go też fizycznie po przebudzeniu - może rzeczywiście wskazywać na aktywację tego centrum. Ale mam do ciebie pytanie - czy ta postać wydaje ci się znajoma? Bo to dość istotne przy interpretacji.
Ojej, ja mam podobnie tylko nie czubek głowy tylko coś w okolicach czoła, środek. I też ta wyrazistość po obudzeniu, jakby naprawdę ktoś tam był. Trochę to niepokojące szczerze mowiąc, nie wiem co o tym myslec. Czy to może być coś złego? Pytam serio bo nie mam pojecia o tych sprawach.
Spokojnie z tymi złymi energiami, nie wszystko co dziwne musi być zagrożeniem. Fiolkowa, czoło to obszar ajna - trzecie oko. To zupełnie inna historia niż korona, więc nie mieszajmy tych dwóch rzeczy w jednym wątku, bo zaraz wyjdzie nam gulasz. Wróćmy do tematu: pytanie jest o dotyk we śnie i o koronę. I szczerze? Nie każdy taki sen to koniecznie przewodnik duchowy ani aktywacja czakry. Czasem to po prostu mózg symuluje doznania dotykowe. Skąd pewność że to jest cos więcej?
Ta powtarzalność jest dla mnie kluczowa. we śnie raz to przypadek, wiele razy to już wzorzec. A wzorzec to wiadomość. mam pytanie do autorki - czy te sny pojawiają się w jakimś rytmie? Np. po trudnych dniach, albo odwrotnie, kiedy jesteś spokojna? I czy ta postać coś mówi, czy tylko dotyk?
no dobra, zastanawiam się czy to może być coś związanego z tym że we śnie jesteśmy bardziej otwarci na odbiór. W ciagu dnia mamy tyle bodźców że nawet gdyby ktoś próbował się przebić, to byśmy nie poczuli. A w nocy ta bariera opada. Nie wiem, tak mi to tłumaczę. Ale Bursztynka_B ma rację - powtarzalność to klucz. Runy by powiedziały że to Ansuz - przekaz, głos z góry. Ciekawe czy treść jakoś się zmienia.
hm a czy to moze byc ktos bliski kto odeszl? pytam bo slyszalam ze duchy czesto komunikuja sie przez dotyk i zazwyczaj w miejscach ktore maja znaczenie. niewiem za duzo o tych czakrach ale jak to opisujesz to brzmi jakby ktos chcial zwrocic uwage wlasnie w tym jednym punkcie
Bardzo dobra uwaga, ale rozróżnijmy trochę. Kontakt ze strony kogoś bliskiego to jedno zjawisko. Aktywacja czakry koronnej przez przewodnika czy opiekuna duchowego to drugie. Oba mogą się przejawiać przez dotyk, ale intencja i przekaz są inne. Przy czakrze koronnej ten kontakt często towarzyszy momentom przejścia, kiedy jesteś na progu czegoś nowego w życiu albo duchowo. Lelja, czy ostatnio coś takiego czujesz? Jakieś przesilenie, zmiana?
Dobra, ale zanim zaczniemy budować teorię o przesileniach i opiekunach to warto zapytać o konkrety. Czy w tym śnie w ogóle widzisz postać czy tylko czujesz dotyk? Bo to robi sporą różnicę. Sen w którym niewidzialna siła dotyka cię w koronę to co innego niż sen w którym widzisz kogoś kto to robi. Mózg sennie potrafi generować bardzo realistyczne wrażenia dotykowe bez żadnego tła, wystarczy lekki skurcz mięśni albo zmiana temperatury. Nie mówię że tak jest, mówię że nie wiem bez szczegółów.
Dobra, spróbuję opisać dokładniej. Postać jest - widzę ją, albo raczej jej zarys. Nie mam wrażenia że to ktoś z rodziny. Coś spokojnego, nie budzi lęku, wręcz przeciwnie. Stoję albo siedzę, ona jest blisko, i to dotknięcie jest bardzo... intencjonalne? Jakby ktoś wiedział co robi. I tak, Reginka, rzeczywiście ostatnio jestem w takim momencie gdzie dużo rzeczy się zmienia. Może to powiązane.
No dobra ale jak sie takie sny ma to co z tym zrobic? Bo ja np chcialabym wiedziec czy moge w jakis sposob odpowiedziec tej postaci albo poprosic o wiecej. Bo to troche frustrujace ze cos przychodzi dotyka i odchodzi a ty nic nie wiesz.
ja tez mam pytanie bo nie rozuiem jednej rzeczy - to ze czujemy to fizycznie po obudzeniu to jest normalne? bo jesli to jest sen to skad ten dotyk po wstaniu? moze to ma cos wspolnego z tym ze dusza nie wraca od razu? slyszalem ze przy wyjsciach astralnych cos takiego sie zdarza ale niewiem czy to to samo
