Forum

Asystent AI
Osoba, którą myślę,...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Osoba, którą myślę, że znam we śnie, okazuje się kimś zupełnie innym

Strona 1 / 2

Wpisy: 643
Rozpoczynający temat
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Śnię o jakiejś osobie, wiem, że to mój kolega z pracy, czuję to totalnie, ale kiedy patrzę na twarz - to kompletnie ktoś inny. Obcy człowiek. I tak się dzieje już chyba trzeci raz z rzędu z tym samym snem. Rozmawiałem z kumplem, który miał identyczny sen i mówi, że u niego też tak było - znał osobę, ale twarz nie pasowała. Powiedział mi, że w jakimś słowniku snów wyczytał, że to znak zdrady. Ale ja kompletnie nie czuję, żeby mój kolega mi coś knuł. Zastanawiam się, czy te słowniki snów w ogóle mają sens, skoro dwóm różnym ludziom podają to samo znaczenie bez żadnego kontekstu.


Odpowiedz
143 odpowiedzi
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mnie się to przydarza bardzo często i zawsze myślałam, że to chodzi o to, że ta osoba kryje przede mną jakąś część siebie. Jakby sen pokazywał, że nie znasz jej naprawdę. Ale może się mylę, bo skąd mam wiedzieć, co tak naprawdę znaczy ta zamiana twarzy? Czy ktoś tu miał podobnie i potem okazało się, że faktycznie ta osoba coś ukrywała?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Natka75 Słowniki snów to jest właśnie ten problem - traktują symbol jak definicję słownikową, zero kontekstu, zero emocji towarzyszących we śnie. To, co opisujesz, może znaczyć zupełnie coś innego niż zdrada. Zamiana twarzy w snach bardzo często odnosi się do tego, jak ty postrzegasz tę osobę, a nie do tego, jaką ona jest naprawdę. Mózg podczas snu może kompilować różne cechy różnych ludzi w jedną postać. Ale zanim cokolwiek więcej powiem - jak się czułeś w tym śnie, kiedy zobaczyłeś, że twarz jest obca? Strach, spokój, zaskoczenie?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Iwetka01 Bardziej zaskoczenie niż strach. Nie było nieprzyjemnie, po prostu dziwnie. Jakby ktoś włożył inną maskę na znajomą sylwetkę. Głos był ten sam, zachowanie podobne, ale twarz - totalnie obca. I co ciekawe, we śnie wcale mnie to tak bardzo nie dziwiło, dopiero po przebudzeniu zacząłem to analizować.


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

To, że we śnie nie dziwiłeś się tej zamianie, jest akurat bardzo ważne. Sen akceptuje rzeczy, które na jawie byłyby absurdalne, bo operuje inną logiką. Ale wróćmy do tych słowników - skąd właściwie wzięło się przekonanie, że jeden symbol znaczy to samo dla wszystkich? To mnie zawsze zastanawiało. Każdy człowiek ma inną historię, inne skojarzenia z twarzą, z tożsamością. Jak można to sprowadzić do jednej linijki w książce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Szafranka Zgadzam się z Szafranką, ale jednocześnie widzę, że niektóre symbole powtarzają się u wielu osób w bardzo podobnym kontekście. Śniłam coś podobnego - osoba, której nie rozpoznawałam twarzy, ale wiedziałam, kim jest. Dla mnie to okazało się związane z tym, że ta relacja w rzeczywistości przechodziła przez jakiś przełom. Jakby sen sygnalizował zmianę. Nie zdradę, tylko zmianę. Tylko że nie wiem, czy to moje osobiste znaczenie czy coś ogólniejszego. Norbert, czy ta relacja z tym kolegą ostatnio jakoś się zmieniła?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Celestyna_B Właściwie tak, przeszedł na inny projekt w pracy i prawie przestaliśmy się widzieć na co dzień. Może coś w tym jest. Ale nadal nie rozumiem, czemu mój kumpel miał identyczny sen z tą samą interpretacją zdrady - on i ja jesteśmy w zupełnie innych sytuacjach życiowych.


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

A jesteście pewni, że to był naprawdę "identyczny" sen? Ludzie czasem mówią, że coś jest identyczne, a potem jak się dopytasz, to okazuje się, że podobne, ale nie to samo. Jakie były szczegóły u twojego kumpla? Bo może właśnie te różnice są kluczem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Kazia75 Szczerze mówiąc, nie dopytywałem jakoś szczegółowo. On powiedział, że śnił o kimś bliskim, widział obcą twarz, poczuł niepokój i tak to połączył ze zdradą. Ja nie czułem niepokoju, a mimo to ze słownika wychodziło to samo znaczenie. No i to właśnie mnie zastanawia.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale właśnie - on czuł niepokój, ty nie. Czy to nie jest dowód na to, że emocja we śnie jest ważniejsza niż sam obraz? Bo może ten symbol czegoś innego naprawdę nie istnieje, tylko emocja przy nim decyduje o znaczeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Tamarka89 Dokładnie to próbowałam powiedzieć. Symbol to szkielet, emocja to ciało. Bez emocji możesz mieć identyczny obraz i dwa kompletnie różne sny. Słowniki pomijają tę warstwę prawie całkowicie, stąd biorą się te absurdalne zbieżności znaczeń u ludzi w różnych sytuacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dobra, ale to rodzi inne pytanie - czy te sny to w ogóle coś, co przychodzi z zewnątrz, jakaś informacja z wyższego wymiaru, czy to tylko nasz mózg przetwarza to, co przeżywamy? Bo jeśli to tylko mózg, to żaden słownik nie ma sensu. A jeśli to coś więcej, to może jednak jakieś wzorce istnieją?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Natka75 To jest właśnie pytanie, które dzieli ludzi w tej kategorii od lat. Ale nie sądzę, żeby to była opozycja albo-albo. Mózg i wyższy wymiar nie muszą się wykluczać. Sen może być jednocześnie przetwarzaniem emocji i kanałem, przez który coś przenika. Chociaż rozumiem, że to brzmi wymijająco.


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wtrącę się od innej strony. To zjawisko, kiedy wiesz, kto to jest, ale twarz nie zgadza się z tą wiedzą, ma swoją nazwę w psychologii snu - to jest dysocjacja tożsamości w marzeniu sennym. Pojawia się najczęściej przy relacjach, w których coś się zmienia albo jest niespójność między tym, jak kogoś postrzegamy, a tym, jak go znamy. Z perspektywy czakr można to też czytać jako zaburzenie w czakrze trzeciego oka - widzisz, ale nie przenikasz. Tylko że żaden słownik tego nie ujmie, bo to jest bardzo indywidualne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Antek Czakra trzeciego oka, ok, ale jak to się ma do tego, że Norbert i jego kumpel mieli bardzo podobny obraz? Jeśli to indywidualne, to skąd ta zbieżność? Może jednak jest jakiś poziom, na którym pewne symbole działają ponadindywidualnie?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Celestyna_B Jung nazywał to archetypami zbiorowej nieświadomości. Pewne obrazy są zakorzenione tak głęboko, że pojawiają się u różnych ludzi niezależnie. Ale - i to jest klucz - archetyp to tylko szkielet. To, co wyrzeźbi z tego szkieletu konkretny człowiek, zależy od jego historii. Zbieżność obrazu nie musi oznaczać zbieżności znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam pytanie do Norberta - czy ta obca twarz miała jakieś charakterystyczne cechy? Była starsza, młodsza, wyraźna, rozmyta? Bo w numerologii twarzy w snach, szczególnie jeśli się powtarzają, przypisuje się inne znaczenia zależnie od tego, jak ją pamiętasz po przebudzeniu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Darka Była wyraźna, dość spokojna, nie kojarzyła mi się z nikim konkretnym. Może trochę starsza niż kolega, ale nie jestem pewien. Po prostu obca, ale nie odpychająca. A ta numerologia twarzy - to coś, o czym nie słyszałem, możesz powiedzieć więcej?


Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Darka To co napisałaś na końcu, Darka, jest dla mnie naprawdę ważne. Bo właśnie - jak odróżnić sen, który coś naprawdę zapowiedział, od takiego, który po prostu dobrze pamiętamy, bo potem coś pasowało? Czy ktoś tu kiedyś prowadził jakiś dziennik snów i sprawdzał to systematycznie?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Nagietka To jest absolutnie kluczowe pytanie i rzadko ktoś zadaje je tak wprost. Dziennik snów to podstawa, ale nie wystarczy go prowadzić - trzeba w nim notować emocje, kontekst życiowy w momencie snu i dopiero potem, po czasie, sprawdzać, czy coś się pokryło. Większość ludzi notuje tylko obrazy, a potem szuka dopasowania na siłę.


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Iwetka01 Ale tu pojawia się ryzyko, o którym chyba rzadko mówimy - im bardziej szukasz potwierdzenia, tym łatwiej je znajdziesz. Mózg jest mistrzem w dopasowywaniu. Jak długo prowadziłaś dziennik i czy kiedykolwiek miałaś moment, że powiedziałaś sobie: nie, to nie pasuje, to była tylko zbieżność?


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Szafranka Szczerze? Tak, miałam. I to było trudniejsze do przyjęcia niż myślałam. Chyba dlatego, że przez chwilę miałam poczucie, że cały system mi się wali. Ale właśnie to mnie przekonało, że dziennik ma sens tylko wtedy, kiedy jesteś gotowa zapisać też: nie zgadza się, pomyliłam się.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja mam podobne sny co jakiś czas i nigdy nie wiedziałam, co z nimi zrobić. Zazwyczaj po takim śnie coś się zmienia w tej relacji, nie zawsze źle, po prostu inaczej. Może to taka zapowiedź transformacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Lilka_67 To co Lilka pisze, to akurat chyba najczęstsze doświadczenie z takimi snami. Ale zastanawiam się - czy ta transformacja przychodzi dlatego, że sen ją zapowiedział, czy może po prostu pamiętamy te sny, kiedy coś się potem zmienia, a zapominamy, kiedy nic się nie dzieje? Jak w ogóle sprawdzić, że sen był prawdziwą zapowiedzią?


Odpowiedz
Wpisy: 643
Rozpoczynający temat
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham was i mam wrażenie, że prowadzenie takiego dziennika to trochę jak praca z numerologią - musisz być uczciwy wobec siebie, bo inaczej zawsze znajdziesz to, czego szukasz. Ale do tej twarzy wracam - czy jest jakaś metoda, żeby w ogóle zidentyfikować, skąd pochodzi taka nieznana twarz w śnie? Bo ona nie wzięła się z przypadku, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

To pytanie o twarz jest ciekawe, bo w literaturze dotyczącej snów pojawia się teza, że twarze, które widzimy w snach, to zawsze twarze, które gdzieś spotkaliśmy - mózg nie generuje zupełnie nowych rysów. Czyli ta "obca" twarz kumpla może być tą z kawiarni, ulicy, tłumu. Ale to nie przekreśla pytania o znaczenie, bo czemu właśnie ta twarz w tym momencie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 388

@Antek Poczekaj, to znaczy, że każda twarz, którą widzimy we śnie, to ktoś realny, kogo widzieliśmy w życiu? Tego nie wiedziałam. Ale to trochę zmienia całą tę rozmowę - bo może ta "obca" twarz kumpla to po prostu ktoś, kogo Norbert gdzieś mijał, i nie ma tu żadnego głębszego znaczenia?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Tamarka89 Ale dlaczego "nie ma głębszego znaczenia"? To, że mózg sięga po realną twarz, nie wyklucza, że wybiera akurat tę, a nie inną. Może to nie jest przypadkowy wybór, tylko właśnie ta twarz coś uruchamia. Pytanie brzmi: co?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wracam do tego, co Norbert mówił wcześniej - twarz spokojna, może trochę starsza. W numerologii snów taka twarz kojarzy się z aspektem mądrości, nie zagrożenia. Gdybyś miał teraz powiedzieć, jakie uczucie miałeś po obudzeniu, nie podczas snu, ale zaraz po - co to było?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Darka Chyba lekkie zagubienie? Nie strach, nie smutek. Takie poczucie, że próbuję coś poukładać w głowie. Może dlatego tak mocno zostało mi to w pamięci. A ta numerologia twarzy - skąd się tego uczyłaś? Czy jest jakaś konkretna szkoła czy tradycja?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Kilka źródeł, trochę z tradycji chińskiej numerologii fizjonomii, trochę z nowszych opracowań. Nie twierdzę, że to system zamknięty - raczej zbiór obserwacji, który pomaga zadać właściwe pytania. Ale to uczucie zagubienia po przebudzeniu może być równie ważne jak sam obraz. Czy to uczucie miało jakiś kierunek? Jakbyś szukał czegoś konkretnego?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 374

@Darka Ale czy to zagubienie nie pojawia się po każdym niestandardowym śnie? Zastanawiam się, czy nie przypisujemy mu zbyt dużej wagi tylko dlatego, że mamy gotowy symbol do interpretacji. Jakby ta twarz była "normalna", to może zagubienie też byśmy zignorowali?


Odpowiedz
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Natka75 O, tutaj się z tobą zgadzam. Interpretujemy to, co nam się wyróżnia, a ignorujemy resztę. Sto snów bez obcej twarzy - nikt nie notuje. Jeden sen z obcą twarzą i od razu budujemy teorię. Czy to nie jest zwykłe myślenie magiczne?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Kazia75 Myślenie magiczne ma złą prasę, ale zauważ, że to samo zarzuca się każdemu systemowi symbolicznego rozumienia rzeczywistości - od Junga po tarota. Pytanie nie jest, czy to magiczne myślenie, tylko czy ten rodzaj myślenia czemuś służy. Czy pomaga ci lepiej rozumieć siebie? Bo jeśli tak, to ma wartość niezależnie od tego, czy działa mechanicznie.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Czytam tę rozmowę od początku i mam jedno pytanie, może naiwne - czy ktoś z was miał taki sen więcej niż raz? To znaczy, czy ta sama obca twarz w miejsce kogoś bliskiego wróciła w kolejnym śnie? Bo zastanawiam się, co to by znaczyło, gdyby wracała.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja miałam, kilka razy. Za każdym razem inna twarz, ale ta sama sytuacja - wiedziałam, kto to jest, mimo że wyglądał inaczej. I za każdym razem coś się potem działo w tej relacji. Nie dramatycznego, ale coś.


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Lilka_67 A czy rozmawiałaś kiedyś z tą osobą o tym, co się zmieniło? Mam na myśli - czy to była zmiana, którą oboje zauważyliście, czy tylko ty ją czułaś?


Odpowiedz
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 121

@Nagietka Raz zapytałam i okazało się, że ta osoba też czuła, że coś między nami jest inne, choć nie umiała tego nazwać. To był akurat sen o mamie. Nie wiem, co z tym zrobić, ale nie potrafię tego zignorować.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Lilka_67 To co Lilka opisuje, jest dla mnie ważniejsze niż cały słownik snów razem wzięty. Jeśli sen opisuje zmianę, którą potem potwierdza druga osoba, to trudno to złożyć wyłącznie na karb przypadku albo samospełniającej się przepowiedni. Chyba że - i to pytanie do Antka - jest inne wyjaśnienie?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Iwetka01 Wyjaśnień jest kilka. Jednym jest to, że zmiany w bliskich relacjach są stopniowe i często nieświadome - czujemy je zanim nazwiemy. Sen może być miejscem, gdzie ta nieuświadomiona wiedza wypływa wcześniej. To nie jest sprzeczne z ezoterycznym ujęciem, bo i tak dochodzisz do tego samego punktu: sen coś sygnalizował. Różnica jest tylko w tym, skąd ten sygnał pochodzi.


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Iwetka01 I właśnie dlatego myślę, że pytanie o "słownik snów" jest nieco mylące. Nie chodzi o to, żeby mieć gotowy klucz, tylko żeby rozumieć, że sen może wyprzedzać świadomą obserwację. Ta twarz u Norberta - mogła być sygnałem czegoś, co już się zmieniało w tej relacji, zanim on to zauważył na jawie.


Odpowiedz
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 374

@Antek Ale jeśli sen wyprzedza świadomość, to skąd wiesz, że interpretacja, którą wybierasz, jest właściwa? Mogę sobie powiedzieć, że ta obca twarz to znak zmiany w relacji, ale równie dobrze mogę powiedzieć, że to stres z pracy. Jak to rozróżnić?


Odpowiedz
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 706

@Natka75 To jest dokładnie to pytanie, które powinna sobie zadawać każda osoba pracująca ze snami. I szczera odpowiedź jest taka, że nie zawsze możesz. Ale jest różnica między interpretacją, która daje ci impuls do sprawdzeniaczegoś w relacji, a interpretacją, która cię paraliżuje albo zastępuje rozmowę z drugim człowiekiem.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Antek To co Antek mówi o wyprzedzaniu świadomości - to mi siedzi w głowie. Bo ja rzeczywiście miałem wrażenie, że z tym kumplem coś się zmieniało, ale nie umiałem tego uchwycić. Sen był jakby... bardziej precyzyjny niż moje własne myśli. Ale wracając do tego słownika, o którym wspominałem - spotkałem się ostatnio z kimś, kto miał prawie identyczny sen i opisywał go tak samo. Czy to nie sugeruje, że jest coś wspólnego dla wszystkich?


Odpowiedz
Wpisy: 443
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Norbert, ale czy wy porównywaliście sny przed, czy po tym, jak jeden z was zaproponował interpretację? Bo to ma kolosalne znaczenie. Jeśli najpierw jeden mówi "to było zagubienie" i drugi potakuje, to nie wiemy, czy drugiemu też było zagubienie, czy po prostu się zgodził.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kazia75 Dobry punkt. Sama zrobiłam kiedyś taki błąd - opowiedziałam sen znajomej i zanim skończyłam, ona już mówiła "wiem, co to znaczy". I później przez chwilę miałam wrażenie, że jej interpretacja to moja interpretacja. Trudno oddzielić.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Celestyna_B Ale to nie dyskredytuje całkowicie podobieństwa snów u różnych osób. Jung mówił o archetypach właśnie dlatego, że pewne obrazy powtarzają się niezależnie od kultury. Obca twarz w miejscu kogoś bliskiego może być takim archetypicznym motywem - nie "słownikowym", ale głębiej zakorzenionym.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 388

@Iwetka01 Poczekaj, bo nie do końca rozumiem. Jung mówił o archetypach jako o symbolach zbiorowych, tak? To znaczy, że ta twarz miałaby znaczenie nie tylko dla Norberta, ale dla każdego człowieka? Czy raczej, że istnieje pewien wspólny zasób symboli, a każdy korzysta z niego inaczej?


Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Tamarka89 Drugie. Archetyp to coś w rodzaju wzorca, nie gotowego znaczenia. Obca twarz to motyw, który wiele osób rozpoznaje, ale co ta twarz robi w śnie, kogo zastępuje i jakie uczucie budzi - to już jest indywidualne. Dlatego słownik snów może dawać punkt wyjścia, ale nie odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@micela)
Połączone: 1 rok temu

Chcę się upewnić, że dobrze to rozumiem - czyli jeśli dwie osoby mają "identyczny" sen, to możliwe, że mają identyczny motyw, ale niekoniecznie identyczne znaczenie? To by tłumaczyło, dlaczego Norbert i ten znajomy czuli to samo, ale nie musiało to u obu oznaczać tego samego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Micela Właśnie, i dlatego to mnie zastanawia. Bo my nie tylko mówiliśmy o podobnym obrazie - mówiliśmy o podobnym uczuciu po przebudzeniu. Obaj mieliśmy to zagubienie, o którym pisałem wcześniej. Czy uczucie po śnie też może być archetypiczne?


Odpowiedz
Wpisy: 479
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

To ciekawe pytanie, bo w numerologii i niektórych tradycjach onirycznych mówi się, że emocja po przebudzeniu jest ważniejsza od samego obrazu. Obraz możesz zapomnieć, emocja zostaje. Ale czy to zagubienie u ciebie i u znajomego pojawiło się w podobnym momencie życia? Czy obaj mieliście wtedy jakiś punkt przejścia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Darka Właściwie... tak. On wtedy zmieniał pracę, ja miałem trudny okres z rodziną. Nie to samo, ale obaj byliśmy gdzieś w środku czegoś, co się zmieniało. Nie pomyślałem o tym wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Norbert opisuje z tym znajomym - że obaj byli w środku zmiany - brzmi podobnie do moich snów o mamie. Zawsze przychodziły w momentach, gdy coś się między nami przesuwało. Może ta obca twarz to nie jest informacja o drugiej osobie, tylko o nas samych w tej relacji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 249

@Lilka_67 O, to jest dla mnie zupełnie nowy kąt. Czyli ta twarz, która nie należy do kumpla, mogłaby pokazywać, że Norbert sam jest inny w tej relacji, nie że kumpel się zmienił? Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo jungiowska interpretacja - obca twarz jako projekcja własnej nierozpoznanej części. Ale zanim wszyscy pójdziemy w tę stronę, chcę zapytać Norberta: kiedy we śnie rozmawiałeś z tym "kumplem-nie-kumplem", to jak się zachowywałeś ty? Czy byłeś sobą, czy też coś było inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Szafranka Teraz kiedy o to pytasz... chyba byłem bardziej spokojny niż zwykle bywam z nim w realu. Jakby ta sytuacja była bez napięcia, które normalnie między nami jest. Nie wiem, co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 572
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

To zmienia dość dużo. Jeśli we śnie byłeś spokojniejszy przy tej obcej twarzy niż przy prawdziwym kumplu, to może sen pokazywał ci nie zmianę w nim, ale to, jak ta relacja mogłaby wyglądać - albo jak ty chciałbyś, żeby wyglądała. Obca twarz jako wersja bez historii między wami.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Iwetka01 Ale to znowu jest interpretacja, którą da się przyłożyć do niemal każdego snu o bliskiej osobie. Relacja mogłaby wyglądać inaczej, ty chciałeś czegoś innego - to są tak ogólne schematy, że każdy znajdzie w nich siebie. Nie mówię, że to nieprawda w przypadku Norberta, mówię, że to nie jest dowód na nic konkretnego.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kazia75 Ale czy sny w ogóle mają dawać "dowód"? Bo mam wrażenie, że trochę przykładamy do nich kategorie, które do nich nie pasują. Jeśli ta interpretacja pomaga Norbertowi zrozumieć, co czuje wobec kumpla - to może właśnie o to chodzi, a nie o udowodnienie teorii?


Odpowiedz
Wpisy: 581
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co Norbert mówi o tym spokoju we śnie - to jest bardzo konkretna wskazówka. Chcę zapytać: czy ten spokój był przyjemny, czy raczej dziwny? Bo jest różnica między snem, w którym brak napięcia czujesz jako ulgę, a takim, gdzie brak napięcia jest po prostu... inny, jakby nieswój.


Odpowiedz
Wpisy: 643
Rozpoczynający temat
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, muszę się zastanowić. Chyba bardziej ulga. Coś w rodzaju - tak powinno być. Ale czy to nie jest trochę niepokojące? Że we śnie lepiej mi z kimś, kto wygląda jak mój kumpel, ale nim nie jest?


Odpowiedz
Wpisy: 706
(@szafranka)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie powiedziałabym, że niepokojące. Powiedziałabym, że informacyjne. Sen nie ocenia relacji, tylko ją pokazuje. Jeśli z "wersją bez historii" czujesz ulgę, to pytanie brzmi: co w tej historii cię napina?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kazia75)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 443

@Szafranka Ale to znowu jest bardzo szerokie. "Co cię napina w relacji" to pytanie, które można zadać bez żadnego snu, na podstawie zwykłej rozmowy z kimś bliskim. Mam wrażenie, że w tym wątku coraz bardziej odchodzimy od pytania Norberta o podobieństwo snów u dwóch osób, a idziemy w stronę ogólnej analizy relacji.


Odpowiedz
(@iwetka01)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 572

@Kazia75 Masz rację, że się oddalamy, ale myślę, że te dwie rzeczy są połączone. Jeśli on i jego kumpel mieli podobny sen w podobnym momencie życiowym, to może właśnie ta relacja była tym, co ich łączyło w tym doświadczeniu. Nie słownik, nie archetyp jako pojęcie, tylko konkretna więź między nimi.


Odpowiedz
(@tamarka89)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 388

@Iwetka01 Czekajcie, bo chcę się upewnić, że dobrze rozumiem co Iwetka sugeruje. Że dwie osoby mogą mieć podobny sen dlatego, że są ze sobą w jakiś sposób energetycznie połączone? I sen jest tego wyrazem? Bo jeśli tak, to to już jest zupełnie inne wyjaśnienie niż archetyp.


Odpowiedz
(@darka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 479

@Tamarka89 W numerologii mówi się o tym jako o synchroniczności cykli życiowych. Dwie osoby, które są w podobnym punkcie swojego cyklu, mogą doświadczać podobnych snów nawet bez żadnego mistycznego połączenia. To bardziej rytm niż telepatia.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Kazia75 Tak, czułem że to nie był przypadek. Ale rozumiem co Kazia ma na myśli - może po prostu obaj jesteśmy w podobnym wieku, podobnej sytuacji życiowej i mózg produkuje podobne obrazy. Nie wiem, czy to musi być coś więcej. Ale to uczucie podobieństwa było bardzo wyraźne.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale jak to sprawdzić w praktyce? Serio pytam, bo to brzmi interesująco. Norbert powiedział, że obaj byli "w środku zmiany" - ale to jest tak ogólne, że pasuje do większości dorosłych przez większość czasu. Jak odróżnić synchroniczność od przypadku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@antek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 581

@Celestyna_B Właśnie to jest problem z tą kategorią. Synchroniczność u Junga to coś, co czujesz jako znaczące - nie da się jej zmierzyć z zewnątrz. Więc albo wierzysz, że to coś więcej, albo nie. Ale to nie jest puste pojęcie, bo Norbert to czuł, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@natka75)
Połączone: 1 miesiąc temu

A mogę zapytać - czy wy porównywaliście te sny spontanicznie, czy jeden z was specjalnie powiedział "hej, miałem dziwny sen"? Bo mam wrażenie, że jeśli jeden z was aktywnie szukał podobieństwa, to mógł nieświadomie dopasowywać szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 643
Rozpoczynający temat
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

On zaczął. Powiedział coś w stylu, że miał sen w którym rozmawiał z kimś bliskim, ale ta osoba miała inną twarz. Ja się wtedy zatrzymałem, bo miałem dokładnie ten obraz. To nie było tak, że szukałem podobieństwa - to przyszło samo.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: