Witam wszystkich.
Nie wiem do końca gdzie sie zgłosić z takim tematem ale chyba tutaj to właściwe miejsce, wiec piszę. Chodzi o sen który powtarza mi sie już kilka razy i za każdym razem jest prawie identyczny, różni sie tylko tym że pojawiają sie nowe osoby.
W tym śnie jest burza z piorunami, ale nie zwykła burza. Wszyscy w tym śnie są zgodni że to jakies testy, jakby ktoś celowo coś emitował, nie jest to naturalne zjawisko. Podczas tej „burzy„ wszyscy bardzo źle sie czują fizycznie. Gdy błyskawice ustają, ludzie wracają do siebie ale sprzęt elektroniczny, telewizory, radia, nie działają.
I jest jeszcze jedna rzecz którą zapamiętałem z tego snu. Dowiaduje sie w nim że żeby nie odczuwać tego złego samopoczucia trzeba kucnąć i przymarć kolana rękami... wtedy to nie działa tak mocno.
Kompletnie nie wiem co to może oznaczać. Boje sie troche bo ten sen wraca i wraca, i mam jakieś dziwne przeczucie że to nie jest przypadkowe. Po każdym takim przebudzeniu nie moge już zasnąć bo obawiam sie że zamknę oczy i on wróci.
Prosze o jakies wskazówki, naprawde nie wiem co z tym zrobic i do kogo sie zwrócić...
Sporo na ten temat można by powiedzieć.
Sprawdź, czy po drugiej stronie ściany nie ma czegoś, co mogłoby mieć na ciebie wpływ.
Oj jezu...
